Fyrstenberg M./Matkowski M. - Kas C./Wassen R. typ 1 - 1,40 Bah
Wygląda na to, że nasz eksportowy debel wraca do gry. No bo spójrzmy na ostatnie wyniki, tylko te na cegle, bo dalej chyba nie ma sensu sięgać. W Monte Carlo pokonana bardzo silna para (choć zaczynam się zastanawiać czy trochę nie przereklamowana) Mirnyi M / Murray J. Druga runda to porażka, ale nie z byle kim, bo deblem Bjorkman J / Ullyett K. Później świetny występ i porażka dopiero w finale w Barcelonie. A po drodze pokonani solidni Marach O / Mertinak M i klasowi Aspelin S / Knowle J. Następnie nasza para doszła do ćwierćfinału w Rzymie pokonując dwa bardzo dobrze prezentujące się deble Horna L / Monaco J i Hanley P / Paes L. Porażka z aktualną piątą parą świata, czyli Nestor D / Zimonjic N wstydu nie przynosi. Forma więc chyba w końcu przyszła po poprzednim roku totalnej posuchy, kiedy to nawet przez pewien okres czasu doszło do tego, że polską parę rozbito i każdy osobno szukał szczęścia z innym partnerem. Sukcesów to, jak można było się spodziewać, wielkich nie przyniosło. Co do dzisiejszych przeciwników Polaków, to początek sezonu mieli jeszcze jaki taki, nieźle zaprezentowali się w Doha, na AO i w Zagrzebiu, ale później było już tylko gorzej. Ostatnia porażka na mączce z taką parą jak Gicquel M / Vliegen K chluby im na pewno nie przynosi. Zresztą to debel, który z przeciętniakami jakoś jeszcze sobie w tym sezonie radzi, ale z każdą bardziej klasową ekipa przegrywa. I nie zmieni mojego zdania na ten temat właściwie jeden "wybryk", czyli pokonanie niezłego debla Friedl L / Skoch D. Aktualne wyniki jednoznacznie faworyzują Polaków.
Co ta Petrova niby w tym sezonie osiągnęła? Dzięki korzystnej drabince wygrała 3 mecze na AO, a potem znów wróciła do normy ustanowionej już w tamtym sezonie, czyli przegrywania wszystkiego jak leci. No ewentualnie kreczowania i tłumaczenia się kolejną kontuzją, kiedy widzi, że dalsza gra nie ma najmniejszego sensu. Tenis Nadii już w ogóle nie zachwyca. Brakuje w zasadzie wszystkiego, każdy element wykonywany jest z mniejszymi lub większymi błędami, w statystykach widnieje masa niewymuszonych błędów, a piłki wygrywające, z których dużej ilości jeszcze niedawno słynęła, są rzadkością. Co turniej to zwykle porażka, albo krecz w pierwszej rundzie. A do tego, jeśli Nadia ma gdzieś zacząć wygrywać to raczej na hardzie, bo mączka to zdecydowania nawierzchnia nie pod jej styl gry. A Kirilenko ostatnio złapała wiatr w żagle. Wygrała turniej w Portugalii, nieźle zaprezentowała się w Warszawie i Berlinie. I właśnie w Niemczech przed tygodniem grała z Petrovą i bez większych problemów, a można wręcz powiedzieć, że gładko zwyciężyła. Czy wiele się mogło przez ten tydzień zmienić? Chyba nie.
Ostatnio zmieniony przez Krzysiekow 2008-05-20, 18:03, w całości zmieniany 1 raz
Finał Pucharu Polski. Mecz dla kibiców dostarczy na pewno wielu emocji, bo zmierzą się dwa najlepsze kluby w Polsce, czyli mistrz i wicemistrz. Mecz odbędzie się na neutralnym boisku w Bełchatowie. Wisła jest na gazie o czym świadczy tylko jedna porażka w lidze w tym sezonie i tylko 5 remisów. Legia nie poradziła sobie ta dobrze. Piłkarze z Warszawy zanotowali 7 porażek i 3 remisy. Piłkarze Białej Gwiazdy zdobyli aż 68 bramek i stracili tylko 18, natomiast Legioniści zdobyli 20 bramek mniej, czyli 48, a stracili 17. Obaj trenerzy mówią, że cel jest jeden, wygrać. Żaden piłkarz na pewno nie odpuści sobie tego meczu i będziemy widzieli oba zespoły grające na 100%. Dla Wisły będzie też to rewanż za jedyną porażkę w lidze, którą zanotowali właśnie z Legią i za porażkę w Pucharze Ekstraklasy. Maciej Skorża mówi, że jego piłkarze nie świętowali mistrzostwa kraju na całego i mają siły po ostatnim meczu ligowym. Jan Urban też deklaruje, że chce wygrać Puchar Polski i dorzucić coś do wicemistrzostwa. Maciej Skorża dał odpocząć kilku piłkarzom w poprzedniej meczu, który rozgrywali w lidze. Nie zagrali: bramkarz - Pawełek, obrońcy - Głowacki i Dudka oraz pomocnicy - Łobodziński i Boguski. Stan zdrowia piłkarzy Wisły można ocenić na bardzo dobry. Jan Urban nie ma takich powodów do zadowolenia jak Maciej Skorża. W zespole z Krakowa nie zagrają: Dariusz Dudka i Dudu Omagbemi. Pierwszy nie zagra z powodu ciągle przechodzącej rehabilitacji, a zdrowie jest dla niego teraz najważniejsze, ponieważ zbliżają się Mistrzostw Europy. Nigeryjczyk nie zagra ponieważ dostał powołanie do olimpijskiej reprezentacji swojego kraju na turniej w Malezji. W zespole z Warszawy zabraknie kontuzjowanych: Sebastiana Szałachowskiego, Piotra Gizy oraz Edsona da Silvy. Zdolny do gry jest Aleksandar Vuković, który w ostatnim meczu ligowym narzekał na ból stopy. Straty w zespole Wisły są mniejsze niż w zespole z Warszawy. Uważam, że Wisła jest lepszym zespołem o czym świadczą wyniki w tym sezonie i to właśnie ona jest faworytem, a do tego dochodzą kontuzje w zespole Legii oraz chęć rewanżu Wisły za ostatnie dwie porażki.
Pojedynek beniaminka z aktualnym mistrzem Szwecji... Wydaje się, że faworytem jest zespół gości i nie powinien zawieźć. Takie tuzy jak Lindgren, Jonsson, Andersen, Karlsson, wsparci debiutującym dziś Troyem Batchelorem i młodszym bratem Lindgrena - Ludvigiem mogą cały sezon przejechać bez porażki... Lejonen to drużyna z ambicjami, ale ja tu widzę za dużo dziur w składzie... Fantastyczny lider w postaci mistrza świata Nickiego Pedersena może nie wystarczyć... W odniesieniu zwycięstwa pomóc mają przede wszystkim Polacy, bo aż 4 wystartuje dziś w barwach Lejonen Gislaved. Najlepszy z nich to Jędrzejak mający życiowy sezon, Ułamek, Świderski i Węgrzyk - ta trójka to jednak wielka niewiadoma... Ułamek ostatnio słabo w spotkaniach ekstraligi z Toruniem jak i w Elitserien z Hammarby , Świderski - całkiem dobre występy na torach brytyjskich , a Węgrzyk - ostatnio 4pkt. z Hammarby i tutaj raczej więcej nie zdobędzie.. No trochę blado to wygląda na tle drużyny z Malilli, która do tej pory wygrała pewnie 2 pierwsze spotkania z: Smederna - Dackarna Målilla 41:55 Dackarna Målilla - Indianerna 62:34 Drużyna gospodarzy po pierwszym zwycięstwie nad Smederną 59:37 musiała w 2.kolejce przełknąć gorycz porażki w Hammarby przegrywając 42:54 gdzie zawiedli praktycznie wszyscy no oczywiście poza Nickim... Podsumowując gospodarze mają za małą siłę ognia, aby móc stawić czoła drużynie gości i przypuszczam, że przegrają różnicą 10-12pkt.
Prawdopodobne składy:
Lejonen Gislaved:
1. Nicki Pedersen 2. Sebastian Ulamek 3. Tomasz Jedrzejak 4. Mariusz Wegrzyk 5. Piotr Swiderski 6. Ricky Kling 7. David Ruud 8. Anton Göthberg
Dackarna Malilla:
1. Fredrik Lindgren 2. Troy Batchelor 3. Hans Andersen 4. Peter Karlsson 5. Andreas Jonsson 6. Ludvig Lindgren 7. Christian Isomettä 8. Christian Agö
Ostatnio zmieniony przez Krzysiekow 2008-05-20, 18:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group