miesieczna jako studencik prosto po szkole sredniej nie moge liczyc na duze kwoty wiec jest dla mnie radocha ze sie stalo tak jak pomyslalem
Co racja to racja. Ja grając w pokera zarabiam prawie tzrykrotnie tyle to co w robocie (miesięcznie).
A teraz pomyślcie sobie jak się tak pójdzie na emeryturę. Wtedy zostanie tylko poker całymi dniami i prostata (wtedy to człowiek zostanie milionerem i pojedzie na WSOP w wieku 70 lat jak dożyje).
tylko to co zarabiasz w robocie to wpłacasz żeby grac:):)
Poker to hazard żaden tam sport gra losowa nic innego:)
Jest taki film "Hazardziści" każdemu początkujacemu pokerzyście radze go obejrzeć
I jeszcze jeden "Pokerowy blef" czy jakoś tak fajnie pokazana jest pogarda dla graczy internetowych oprócz aktorów graja prawdziwe sławy pokera
Poker jest fajny jeśli to tylko zabawa a wizja bycia zawodowcem dla niektorych może być nie miłą niespodzinką.
Pozdrawiam
jeszcze amator hahahah
Wpłacam raz na 3 miesiące 1/4 mojej wypłaty dla twojej informacji. Część kasy wypłacam zawsze z poker roomu na koniec miesiąca.
A kto to mówi o zawodowej grze. Gram tylko żeby na tym zarobić.
A poza tym poker to już nie hazard tylko sport. Wystarczy popatrzeć na popularnośc tej dyscypliny i turnieje WSOP i EPT.
Hazard to masz w black jacku gdzie mało zależy od ciebie i ruletce gdzie liczy się szczeście.
no tutaj można polemizować. Każda gra o pieniądze to gra hazardowa i tutaj nie ma co wymyślać
To o czym wspomniałeś że poker to sport. Już od pewnego czasu największe koncerny chcą nadać tej grze charakter sportowy. Zauważ że ilekroć jest wywiad z mistrzem zawsze bardzo pięknie dziękuje sponsorom a potem zaczyna akcje promowania pokera jako sportu
Dlatego ja bardziej się przychylam do stwierdzenia że to hazard, mnie to nie przeszkadza bo ja jestem z natury nałogowiec
wracajac do tematu... mam do czynienia z pokerkiem dłuższy czas, wczesniej traktowałem go raczej luźnie, grająć przeważnie freerole i już wtedy zauważyłem że zabierał dużo czasu. Wszystko przebiegało schematycznie.. rano praca, a po niej leciało się szybko do domu by zdarzyc zarejestrowac sie w turnieju. Spedzałem przy nim wiekszość czasu wieczorami, ale nie omijałem wypadów z kumplami na różne imprezki..W celu napisania inzynierki przestalem grac(trwało to kilka miesięcy hehe gdyz temat był dość zawiły i brakowało książek..."Wykorzystanie programu Rhinoceros do tworzenia elementów katalogów graficznych") W każdym razie inżynier jest , a w pracy nic sie nie zmienilo... potrzebowałem troszke grosza i jakos niedawno w listopadzie postanowilem znowu troszke posiedziec, z tym że teraz podchodząc do tego bardziej poważniej!! Uważam że to nie jest gra losowa, to tylko ty decydujesz czy grasz..wchodzisz i ryzykujac wygrywasz, bo akurat pojawiajace karty na stole ci spasowały, czy wchodzisz bez ryzyka na pewniaka i zgarniasz pieniadze(to drugie zdarza sie o wiele rzadziej i dlatego pewnie jest mniej preferowane ) Jedyne co zauważyłem ostatnio to że staje się bardziej nerwowy(jak gram i ktos mi wchodzi do pokoju:-) ), oprócz tego z czasem jest krucho ale tylko wieczorami, żadnych nocek a w weekend to tylko niedzielny wieczór! Sa inne zajecia, którymi sie zajmuje i mam z tego "radoche"...grunt to niedać się całkowicie zatracić!! Jak czytam wypowiedz w stylu "..kończe gre nad ranem, ide spać.. wstaje i coś zjem i siadam grać dalej.. to nie pozostaje mi nic tylko współczuć tym osobom!! pozdr
Jako, że temat się trochę rozwinął, to napiszę parę rzeczy żeby wszystko było jasne.
1. Do hazardu zaliczają się te gry, gdzie jedynie los decyduje o wygranej.
Zatem gadanie "mnie się wydaje" albo "a ja zaliczyłbym pokera do..." nic nie daje, bo sprawa jest tu jednoznaczna i nie ma miejsca na żadne widzimisię - ani rządu, ani pokerzystów, ani osób postronnych ani nikogo więcej.
2. Gdyby w zdaniu nr 1. zabrakło słowa "jedynie" to wówczas byłaby paranoja, bo tak naprawdę całe życie człowieka byłoby hazardem, bo całe w pewnych granicach jest zdeterminowane losem. Nawet jak wychodzisz do sklepu po bułki to nie możesz mieć stuprocentowej pewności, że wrócisz, bo mogą Cię zabić zdarzenia losowe, tak jak np, ta Polka zginęła przypadkiem gdzieś tam w Anglii przy strzelaninie.
3. Człowiek jednak los może w pewien sposób ujarzmić, ponieważ ma rozum. Umiejętność przewidywania jest podstawową umiejętnością, którą człowiek zwycięża determinujący go los. I dlatego tam, gdzie wygrana zależy także od pracy rozumu, nie tylko od losu, o hazardzie mowy być nie może.
4. Pewne gry nie dają żadnej możliwości pokonania losu (np. ruletka, totolotek) i te należą na pewno do hazardu, bo tam pracą umysłu nie pokonasz maszyny. Jednak poker to co innego, bo tak naprawdę przeciwnikiem człowieka w pokerze nie jest żaden los (karty w ręce i na stole), ale drugi człowiek. A drugiego człowiek da się pokonać pracą umysłu. Zatem w pokerze determinujące są dwa czynniki: los i rozum (o ile ktoś go ma, ale o tym później). Zatem, jeśli człowiek posiada umiejętność gry w pokera, wówczas potrafi rozumem pokonać los i wtedy jego grę determinują dwa czynniki: rozum i los. A więc w takiej sytuacji poker nie jest hazardem, nie był nigdy i nie będzie nim nigdy.
5. Poker może być hazardem jedynie dla człowieka, który zupełnie nie wie o co w nim chodzi (np. gra pierwszy raz). Wtedy sam nie kieruje grą. Wtedy nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, podejmuje decyzje nieświadomie a wówczas tylko los determinuje jego wygraną/przegraną. Wtedy poker jest hazardem, ponieważ takie człowiek sam czyni go hazardem przez brak rozumu. Ale taka sytuacja to skrajność i nikt wtedy nie traci swoich pieniędzy. Ja nie znam kogoś, kto wpłaciłby do poker roomu własną kasę nie widząc wcześniej pokera na oczy. Zatem o takich sytuacjach tu nie rozmawiamy, bo to nie poker, ale parodia pokera. Jest to w ogóle nieistotne w kwestii hazardu.
6. Zatem poker nie jest hazardem. I wszystko jasne
wracajac do tematu... mam do czynienia z pokerkiem dłuższy czas, wczesniej traktowałem go raczej luźnie, grająć przeważnie freerole i już wtedy zauważyłem że zabierał dużo czasu. Wszystko przebiegało schematycznie.. rano praca, a po niej leciało się szybko do domu by zdarzyc zarejestrowac sie w turnieju. Spedzałem przy nim wiekszość czasu wieczorami, ale nie omijałem wypadów z kumplami na różne imprezki..W celu napisania inzynierki przestalem grac(trwało to kilka miesięcy hehe gdyz temat był dość zawiły i brakowało książek..."Wykorzystanie programu Rhinoceros do tworzenia elementów katalogów graficznych") W każdym razie inżynier jest , a w pracy nic sie nie zmienilo... potrzebowałem troszke grosza i jakos niedawno w listopadzie postanowilem znowu troszke posiedziec, z tym że teraz podchodząc do tego bardziej poważniej!! Uważam że to nie jest gra losowa, to tylko ty decydujesz czy grasz..wchodzisz i ryzykujac wygrywasz, bo akurat pojawiajace karty na stole ci spasowały, czy wchodzisz bez ryzyka na pewniaka i zgarniasz pieniadze(to drugie zdarza sie o wiele rzadziej i dlatego pewnie jest mniej preferowane ) Jedyne co zauważyłem ostatnio to że staje się bardziej nerwowy(jak gram i ktos mi wchodzi do pokoju:-) ), oprócz tego z czasem jest krucho ale tylko wieczorami, żadnych nocek a w weekend to tylko niedzielny wieczór! Sa inne zajecia, którymi sie zajmuje i mam z tego "radoche"...grunt to niedać się całkowicie zatracić!! Jak czytam wypowiedz w stylu "..kończe gre nad ranem, ide spać.. wstaje i coś zjem i siadam grać dalej.. to nie pozostaje mi nic tylko współczuć tym osobom!! pozdr
U mnie również zalega inżynierka... i pójdę w Twoje ślady , ostatnie moje poczynania ( czysty fart powiedzmy)doprowadzily do określonej sumki która spokojnie starczy na oplatę semestru i zaleglosci jakie powstaly z moim lenistwem.Robie sobie pzerwę od pokera -mam nadzieje ze w pewnym stopniu sie uda. Już nie stawiam gry na 1 miejscu, znów imprezuję jak kiedys ;]. Żeby nie zapomnieć tego dreszczyku emocjii , zagram od czasu do czasu live Teraz czas na jakiś wyjazd ,. pozdro
_________________ Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.
Dołączył: 18 Cze 2004 Tematy: 1288 Posty: 16762 Skąd: World Poker Tour
Wysłany: 2008-01-23, 17:09
Akurat tutaj dla mnie większą wagę miałoby pytanie "Co poker zmieni w moim życiu" Ciągle gram i doskonale swoje style, bo wiem, że poker może stać się sposobem na życie. Ciągle dla wielu Polaków to tylko gra towarzyska polegająca na szczęściu. A jak wiemy tak nie jest. Ale wracając do tematu, zmieniło się trochę, na przekór wszystkiemu nauczyłem się cierpliwości, kiedyś niemalże chciałem wyładować swoją frustrację na tym co miałem pod ręką: klawiatura, kubek z "napojem" komórka (aj jedną tak uderzyłem o podłogę że finito ) A teraz jest ok, łapiąc Bad Beat'a mówię kilka niecenzuralnych słów, typu "kur*** mać, pier*** się frajerze, je*** ryba" i robię rebuy Bo wiem, że na dłuższą metę sobie poradzę. A więc na początku każdy będzie nerwowy, potem się po prostu dorasta do pewnego etapu. Osoby zaczynające swoją przygodę z pokerem muszą naprawdę dużo grać, teraz potrafię grać bardzo dużo cały tydzień, a drugi nic A więc z tym pożeraczem czasu do pewnego momentu to prawda. Najgorszy jest pierwszy etap, zauroczenie, to tak jak z kobietą, odwiedzasz ją często, zabierasz wszędzie, etc. potem wiadomo o co chodzi I teraz jeżeli osiągnąłeś pierwszy cel albo kłótnia i papa albo może to Ta. I tak jest z pokerem, na początku to taka Nasza mała "dziewczyna". A jak się dalej potoczy Wasz "związek" to tylko Wasza wspólna decyzja. Przedtem nie miałem z kim rozmawiać o pokerze, można rzecz, że nawet to był temat tabu, który znaliśmy z amerykańskich filmów czy nawet polskich I pierwsze produkcje były oparte na przekrętach, nie umiejętnościach Dlatego przynajmniej w Naszym kraju ten wizerunek jest taki a nie inny. A teraz jest inaczej, co chociaż tutaj widać Wracając jeszcze do cierpliwości, najgorsze na początku był "chcę więcej i więcej" i to często gubi, ludzka pazerności. Zapewne większość miała takie coś, nie uwzględniało się zasad bankroll managament. Ale człowiek uczy się na błędach I tą cierpliwość zaczerpniętą w pokerze przeniosłem do zakładów bukmacherskich - efekt
A teraz dla mnie bardzo ważna kwestia, kiedyś myślałem, że jestem hazardzistą, po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że jednak nie. Bo popatrzcie. Poświęcam na to odpowiednią ilość czasu, ciągle się kształcę dzięki czemu niweluje element szczęścia do jak najmniejszych rozmiarów. Ale jest druga strona medalu, ważna dla typowego hazardzisty i pokerzysty. Adrenalina i rywalizacja. Póki tych rzeczy nie stracę z pewnością będę czerpał z tego przyjemność. Bicie serca, nic nie mówisz, tysiąc myśli na sekundę - tak, to jest to Ale jest ale, są dwie osoby hazardzista i ja, i każdy ma to samo pytanie, w skali od 1 do 10 jakie odczuwasz emocje w grze w pokera, przy blefie, wejściu all in? Hazardzista 10, ja 7.5. Drugie pytanie następna rzecz która dostarczy Ci takiej adrenaliny, skala? Hazardzista 2, a ja jestem w stanie odpowiedzieć więcej niż 7, może to być 8, 9 10.
Poker nauczył mnie również wytrwałości, po mimo zewnętrznych elementów, typu rodzina/przyjaciele nie poddałem się, tak teraz sięgam historią to chyba siostra we mnie jeszcze wierzyła, reszta bardziej sceptycznie do tego podchodziła.
Miałem zostać dziennikarzem, informatykiem. Ba, jak byłem młody jak zielona trawka to na pytanie "Kim chce zostać w przyszłości" miałem zawsze dwie odpowiedzi: księdzem albo złodziejem/ Dlaczego? Obaj mają dużo kasy. Dzieciństwo A teraz staram się być pokerzystą, bo on też może mieć dużo kasy Wierzę, że obrałem właściwą drogę.
Z uczynieniem pokera sposobu na życie jest pewne jakieś obecne zagrożenie. Jest jedno ale . Człowiek nie zna siebie do końca i nigdy nie pozna. I kiedyś możesz pier***, będąc już przebogatym grając na high stakes poker, all in całego swojego dobytku. I co wtedy?
rynsztok
Czego oczywiście nie życzę , jednak tego "ale" nigdy się nie wyeliminuje
Dołączył: 18 Cze 2004 Tematy: 1288 Posty: 16762 Skąd: World Poker Tour
Wysłany: 2008-01-23, 18:23
Z tym, że pokerzyści nie opierają swojego zarobku na pokerze, np. na medium znam wielu ludzi, którzy grają na giełdzie, lokaty długoterminowe. itd. Sam niedługo zaczynam A gracze typu HSP to ludzie - instytucje, poker jako gra to zapewne maksymalnie 5% ich dochodu.
Garbaty napisał/a:
I kiedyś możesz pier***ąć, będąc już przebogatym grając na high stakes poker, all in całego swojego dobytku. I co wtedy?
Grając na HSP się ma tak je*** br, że koniec świata. Reklama w necie i tv, sprzedaż książek, sponsorship przed dany room, własne firmy, maklerzy grający za Ciebie - nie ma ch** we wsi, żeby pierdnąć.
Dwa nie jestem zawodowcem, tylko dążę do tego. Jest bardzo fajny artykuł pisany na luzie Negraneu "Dlaczego rekiny zjadają inne rekiny?" Porównanie dwóch pokerzystów - i co się stanie za xx lat. Są dwie drogi.....ale nie będę całego opisywał, kto ma CP to wie.
Dołączył: 09 Mar 2007 Tematy: 158 Posty: 2361 Skąd: Milejów
Wysłany: 2008-01-23, 18:28
Regularnie czytam ten temat,bo jest bardzo ciekawy.Może i ja rozpocznę przygodę z pokerem ale to po maturze,Persh odważna deklaracja Temat będę czytał bo jest w huk życiowy i nie dotyczy tylko pokerzystów, "zwykli" ludzie też mogą się czegoś nauczyć czytając go.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group