betting foot
 
  Hosting obrazków!
Regulamin
 
 Rejestracja     Zaloguj  TopTimers      Szukaj      Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości      Kontakt
 

BONUS 100 EUR

BONUS 120 PLN

BONUS 100 PLN

BONUS 100 PLN

BONUS 100 PLN

williamhill.com

BONUS 25 EUR

BONUS 100 PLN



Odpowiedz do tematu Obstawianie.com - Forum Bukmacherskie Strona Główna » Off Topic » Gadaniec » kawały , dowcipy itp...
kawały , dowcipy itp...
Autor Wiadomość
jokerwf






Dołączył: 21 Lut 2007
Tematy: 19
Posty: 325






Wysłany: 2007-03-10, 00:00    kawały , dowcipy itp...

Bal u generalicji, jak to na takim balu, mnóstwo nudzących się wdów
generał daje więc swoim adiutantom bojowy rozkaz zabawiania pań
ci starają się, walczą jak mogą, a to żarcik a to taniec a to
komplement, a te ciągle gadają:
- ech, major Skwarcow to jak powiedział żart...
- ech, major Skwarcow to jak zatańczył
- ech, major Skwarcow...
adiutanci wściekli idą do generała się skarżyć: Panie Generale, staramy
się zabawiać te prukwy, a te ciągle major Skwarcow, major Skwarcow, kto
to kur*** jest ten Skwarcow!?
generał zastanowił się chwilę, po czym twarz mu się rozjaśniła i tłumaczy:
no, był taki, Skwarcow, major, wiecie, on tak a to pierdnął, a to
rzygnął, to chjua pokazał, ot, klasyczny bawidamek!


może nie każdemu przypadnie do gustu ,ale mnie r******ł

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-04-05, 14:27    

Wraca maz ze szpitala gdzie odwiedzal ciezko chora tesciowa i zly jak nieszczescie mowi do zony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedlugo wyjdzie ze szpitala i zamieszkaz nami.
- Nie rozumiem - mowi zona - wczoraj lekarz powiedzial mi, ze mama jest umierajaca
- Ch** radzil przygotowac sie na najgorsze ...

:leze:
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Nascimento






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 2
Posty: 36






Wysłany: 2007-04-05, 19:05    

rozmowa w sprawie pracy

A: dzień dobry, skąd pan jest?
B: z czarnobyla
A: można dowód tożsamości??
B: a ogon nie wystarczy ??

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
jokerwf






Dołączył: 21 Lut 2007
Tematy: 19
Posty: 325






Wysłany: 2007-04-12, 08:03    

The latest poll taken by the Government asked people who live in Ireland
if they think Polish immigration is a serious problem:
23% of respondents answered: Yes, it is a serious problem.
77% of respondents answered: Absolutnie żaden. To nie jest poważna kwestia.

[ Komentarz dodany przez: Oskar86: 2007-04-12, 20:44 ]
zaje*** :lol:

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Zielak






Dołączył: 15 Lut 2007
Tematy: 12
Posty: 299
Skąd: Lubin


Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania




Wysłany: 2007-04-23, 22:14    

- Kiedy blondynka wie, że straciła pracę?
- Kiedy widzi, że z pokoju szefa wynoszą kanapę.
===========================================================
Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, że już ku ..wa nie żyjesz!
===========================================================
Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
_________________


Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-06-01, 08:50    

Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku, chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca mówi do babci:
- Niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień i znowu :
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee..


Co to jest tragedia?


Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek. Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal:
Co to jest tragedia? Czy ktoś mógłby podać przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla rękę:
- Gdyby mój przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i został rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
- Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza się kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata. Czy ktoś ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić. Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to byłaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uważasz, ze to byłaby tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek.


Dlaczego Kaczyńscy mają ciemne szyby w limuzynach?
Żeby sie nie było widać, że jeżdżą w fotelikach

Siedzi Jasiu w piaskownicy i miesza piasek z gównem. Przechodzi
listonosz i pyta:
- Jasiu co robisz
- Mieszam piasek z gównem
- A co z tego wyjdzie?
- Listonosz.
Listonosz się wkurzył i poszedł po policjanta. Policjant pyta:
- Jasiu co robisz?
- Mieszam piasek z gównem
- A co z tego wyjdzie? Może policjant?
- Nie za mało gówna


Do ksiedza w pewnej parafii ma przyjechac biskup. No to ksiadz postanowil pójsc na ryby i wlasnorecznie cos zlowic na obiad.Siedzi nad rzeka wsród innych wedkarzy, nagle trach! ... cos poteznego sie zlapalo.
Ciagnie, ciagnie, ale nie moze dac rady. Widzi to inny wedkarz, podbiega do ksiedza i mówi:
- Niech ksiadz da mi wedke, wyciagne sukinsyna!
Wyciagneli rybe. Ksiadz patrzy i mówi:
- Ale duza ryba. Dziekuje za pomoc, ale to slownictwo troche nie na miejscu...
- Ale prosze ksiedza, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a te sukinsyn.
- Aha, no to w takim razie biore tego sukinsyna do domu i na obiad!
Biskup przyjezdza dzisiaj, bedzie zadowolony.
Ksiadz wrócil do kosciola. Wychodzi do niego zakonnica:
- O, jaka duza ryba!
- Niezlego sukinsyna zlapalem, nie?
- Oj, prosze ksiedza, ryba duza, ale to slownictwo...
- Prosze sie nie przejmowac, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezme tego sukinsyna i go oczyszcze, pózniej gosposia go przyrzadzi, biskup dzisiaj przyjezdza, bedzie zadowolony...
Zakonnica oczyscila rybe i idzie do gosposi, ta widzac rybe mówi:
- O, jaka duza ryba!
- Niezlego sukinsyna zlapal ksiadz, prawda?
- No, ryba duza, ale to slownictwo...
- Oj, prosze sie nie przejmowac, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne sie nazywaja sledzie, inne pstragi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezme tego sukinsyna i go przyrzadze, biskup przeciez dzisiaj przyjezdza...
Pózne popoludnie. Ksiadz, zakonnica i biskup siedza przy stole,
rozmawiaja.
Wchodzi gosposia z ryba. Biskup mówi:
- O, jaka duza ryba!
Ksiadz: - Tak, niezlego sukinsyna zlapalem!
Zakonnica: - A ja tego sukinsyna wyczyscilam!
Gosposia: - A ja sukinsyna przyrzadzilam!
Biskup popatrzyl, wyjal flaszke wódki ze swojej torby i mówi:
- kur***, widze, ze jestescie sami swoi. No to zjedzmy tego huja
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Bart
q[-_-]p






Dołączył: 18 Lut 2007
Tematy: 35
Posty: 986
Skąd: z innej epoki


Reputacja: 25




Wysłany: 2007-06-04, 19:16    

Jako, że sesja z nami to podzielę się z życia wziętymi opowieściami ze swojego instytutu:
1. Egzamin z Historii Stosunków Międzynarodowych
Pani Doktor:Czy życzy Pan sobie kotwicę ratunkową %-)

2. ten sam exam:
Pani Doktor: oo! Pan to chyba na militariach się zna! to może pytanie na piątke?
kolega:chętnie!
Pani Doktor:Ewolucja taktyki wojennej w wojnach zulusów w 19w :k:

3. ten sam exam znów
1P.D No to może ważne wydarzenie w stosunkach międzynarodowych z epoki między wojennej?
kolega, obecny na forum zresztą: hmmm jedyne co przychodzi mi na myśl to olimpiada w helsinkach...
P.D:<przez śmiech> nie nie proszę kontynouwać to nic osobistego

4. przed egzaminem
koleżanka:panie doktorze ale czemu test wielokrotnego wyboru:/
doktor:jakby zrobił jednokrotnego to obrażało by to pani inteligencję...
koleżanka: ...ee. nie rozumiem %-)

5. z życia wzięte-ostatnie kolokwium-
60 minut 70 pytań test wielokrotnego wyboru, tylko zaznaczenie wszystkich prawidłowych odpowiedzi na pytanie daje punkty dodatnie, inaczej punkty ujemne. zalicza 32 pkt. dodatko 3 pkt było za wytypowanie wyniku meczu Polska:Azerbejdżan, można też było napisać orzeł, albo reszka, wtedy komisyjnie drzemy prace i o zalce decyduje rzut monetą %-)

a takie wyniki były na zaocznych %-) czekam na swoje %-)

www.ism.uw.edu.pl/pmp_zal.doc

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
bigbraine777
I am, Legend.






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 309
Posty: 6575
Skąd: wytrzasnąć rakietę


Reputacja: 142




Wysłany: 2007-06-26, 09:43    

Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kladzie nogi na lawke i krzyczy:
"sieeeeema!". Widzac to, zszokowana nauczycielka mowi do Jasia:
- Jasiu natychmiast podnies ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszczeraz - tym razem tak grzecznie jak Twoj ojciec kiedy wraca z pracy! Jasio ze spuszczona glowa, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wplywem mocnego kopniecia, otwieraja sie z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaa! kur***, nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie!





Malutki, biały facet wchodzi do windy. Jest już tam taki wielki Murzyn.
Kiedy winda rusza, Murzyn mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jądro, 2 kg prawe jądro. Turner Brown.
Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z podłogi, cuci uderzeniami w twarz, potrząsa nim i pyta:
- Kurcze, facet, coś nie tak?
Malutki, biały człowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale proszę powtórzyć, co pan mówił...
Murzyn patrzy z góry na człowieczka i mówi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jądro, 2 kg prawe jądro. Nazywam się Turner Brown.
Malutki, biały człowiek mówi:
- Dzięki Bogu, myślałem, że pan mówi "turn around".




Amerykańscy kosmonauci po wielu wielu staraniach wylądowali na Plutonie. Już się cieszą że jako pierwci tam dotarli chcą flafe wbić ale patrzą - ognisko! a przy ognisku 3 ludzi i piecze kiełbaski. Podchodzą bliżej a tam siedzi Egipcjanin, Rusek i Polak.
-Co wy tu robicie Jak się tu dostaliście
-Ja wszedłem na czubek piramidy ii jakoś tak mnie przeciągnęło. - mówi Egipcjanin
-A ja zostałem wyrzucony w powietrze jak wybuchła elektrownia w Czarnobylu. -mowi rusek
-No a ty?-pytają kosmonauci Polaka
-kur*** nie wiem. Z wesela wracałem




Przychodzi garbata baba do lekarza, a lekarz:
co sie k***a skradasz ?!



Kolega opowiada koledze:
-Słuchaj, bo w Stanach to jest tak: budzisz się i do śniadanka to masz takie ruchanie, ale mówię Ci, taaaakie ruchanie, potem jest śniadanko i do obiadku to masz taaaakie ruchanie, potem obiadek a po obiadku masz dosłownie taaaakie ruchanie, potem kolacja no i po kolacji do następnego śniadanka masz dosłownie taaaaakie ruchanie...
Na co tamten go pyta:
-Ty, a Ty tam byłeś?
-Ja? e... Moja siostra...




Dzieci dzisiaj przyjdzie do nas nowy kolega który jest z Japoni i prosze was abyście mu nie dokuczali
Pani wprowadza małego japończyka i mówi mu aby uważał na jasia bo zadaje głupie pytania
Mały staje na środku i zaczyna się przedstawiać
Jaś nagle wstaje i pytam małego japońca
-Ty kolegunio ile twój ojciec miał jajek ?
Mały chcąc odpowiedzieć na głupie pytanie mówi
-12 bo co ?
-Hahaha tak myślałem bo z dwóch byś nie był taki żółty


Stoi murzyn pod drzewem i wymiotuje. Podchodzi białas.
- Napiłeś się, co?
- Yeeees...
- Żołądeczek napierdziela?
- Yeeeees...
- Do domu byś chciał?
- Yeeeesss...
- To chodź, podsadzę cię.


Przychodzi koleś do baru z małpą, siada przy barze i zamawia drinka.
Koleś pije drinka a małpa zaczyna wariować, skacze, szaleje, łapie co
tylko może i zjada, zjada orzeszki, zjada oliwki, limonki. W końcu
ląduje na stole bilardowym podnosi bile, wkłada do paszczy i połyka.
-Panie! Widział Pan co zrobiła Pana małpa?- odzywa się barman.
-Nie, a co?-pyta klienta
-No jak to co? Zjadła bilę.
-Wcale mnie to nie dziwi, to głupia małpa jest, straszna z niej idiotka,
je wszystko co wpadnie jej w łapy. Niech Pan się nie martwi, zapłacę
za bilę i za wszystko inne co zjadła.
Gość płaci i wychodzi.
Za tydzień sytuacja się powtarza. Przychodzi ten sam koleś z tą samą
małpą, zamawia drinka. Małpa znowu zaczyna wariować, skacze po barze i
szuka czegoś co można zjeść. Podnosi wisienkę, wkłada sobie do dupy,
wyjmuje i zjada.
-Olaboga! Panie, czy widział Pan co zrobiła Pana małpa- odzywa się
zniesmaczony barman.
-Co znowu?
-Wsadziła sobie do dupy wisienkę a później ją zjadła.
-Zupełnie mnie to nie dziwi, wciąż zjada wszystko co jej wpadnie w łapy,
ale odkąd zjadła tę bilę stara się wszystko zmierzyć przed zjedzeniem.

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Bart
q[-_-]p






Dołączył: 18 Lut 2007
Tematy: 35
Posty: 986
Skąd: z innej epoki


Reputacja: 25




Wysłany: 2007-06-26, 11:07    

:k: jakieś znajome dżołki :shifty:
_________________
Uczciwy idealista dąży do forsy. Pieniądze to wytłoczona w monecie
wolność. A wolność to życie.

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-07-21, 19:43    

Facet wybrał się na łąkę na spacer z buldogiem. Akurat trwały na niej wyscigi chartów. Buldog prosi
-zapisz mnie na wyścig , dam radę , czuję , że wygram.
Facet tłumaczy , że to charty , szkolone do biegania , że buldog nie ma szans , będzie ostatni itp...Ale buldog się uparł zapewniając , że da radę , bo czuje powera i że na pewno wygra.
Facet ustąpił i zapisał buldoga. Zaczął się wyścig - na pierwszym okrąźeniu buldog zamyka stawkę.Facet w momencie kiedy stawka psów go mija ktzyczy z trybun:
- co jest buldog? mówiłeś , że dasz radę!
Buldog:
- spoko dam radę
Na drugim okrążeniu sytuacja się powtarza - buldog zdecydowanie zamyka stawkę .Facet krzyczy:
- co jest buldog?
Pies odkrzykuje:
-spoko , jescze jedno okrążenie - dam radę!
Nadchodzi finałowe okrążenie - psy przyśpieszają , ale buldog zdecydowanie odstaje od stawki i przybiega ostatni .Po wyścigu podchodzi do właściciela. Facet wściekły pyta:
- co jest , buldog?
- nie wiem , kur***.

[ Komentarz dodany przez: Oskar86: 2007-07-21, 22:53 ]
slaby %-)
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Vieleplume





Dołączył: 20 Maj 2007
Tematy: 0
Posty: 13






Wysłany: 2007-07-22, 00:02    

Piekny lipcowy dzien. Las, cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiega
sarenka, w tle slychac stukanie dzieciola. Nagle z glebi lasu wylania sie
potezna chmura kurzu, ktora w szalenczym pedzie przemierza las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Tumult, halas, nic nie widac. Az wreszcie chmura
zatrzymuje sie na lesnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiatki i
setki... jeży. Sapia, dysza, łapia dech. Tylko jeden, ten ktory prowadzil
tabun, blogo się usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
- kur***!!! Jak mustangi, nie...

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
bigbraine777
I am, Legend.






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 309
Posty: 6575
Skąd: wytrzasnąć rakietę


Reputacja: 142




Wysłany: 2007-07-24, 11:42    

Coroczne mistrzostwa swiata w sexie oralnym. Kazdy kraj typuje reprezentacje, dziennikarz kolejno podchodzi do zawodniczek i pyta o nastawianie przed zawodami. Pierwsze Rosjanki.
-"Jak dziewczeta czujecie sie na silach, jak oceniacie swoje szanse?"-
-W tym roku jestesmy zdecydowanymi faworytkami,mamy mlode uzdolnione zawodniczki,smiemy powiedziec ze bedzie zloto...no chyba ze Mania przyjedzie to walka bedzie trudna-
Nastepnie podchodzi do narodowej reprezentacji Francji, zadaje to samo pytanie, pada odpowiedz...
-Wiadomo francja krajem loda, wieloletnia tradycja i kultura od nas ucza sie najlepsi, bedziemy mistrzyniami...no chyba ze Mania przyjedzie,bedzie wtedy ciezko!
Wkoncu podchodzi do zawodniczek z Polski,to samo pytanie,odpowiedz brzmi...
-W tym roku bronimy mistrzostwa swiata, nie powinno to byc trudne gdyz Mania oczywiscie startuje...
-Mania to Mania tamto, kto to jest?!jakis autorytet, gwiazda?!
-Hmmmm, autorytet i gwiazda to moze nie, ale kostke Rubika w gebie uklada ponizej minuty

[ Komentarz dodany przez: Skywalker: 24 Lipiec 2007, 13:13 ]
:D

[ Komentarz dodany przez: Oskar86: 2007-08-03, 14:32 ]
wyjebisty %-)

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-07-26, 21:37    

Bawią się kredki z ołówkami. Po imprezce jedna kredka mówi do drugiej:
- Jestem w ciąży.
- Z którym?!?!?
- Chyba z tym bez gumki.


Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na
głos:
"Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i
miałem godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze
mówić
prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u
was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z
powrotem na
półke. Jasio"
Dziadek skończyl czytać, jebnął babkę w ryj i mówi:
- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!!

[ Komentarz dodany przez: Szypii: 2007-07-26, 23:26 ]
:lol:
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-08-10, 23:20    

Babka wysyła dziadka do sklepu - idź kup lody z wisienkami, tylko se zapisz bo zapomnisz, a dziadek - nie zapomnę nie zapomnę tam tylko sprzedają z wisienkami, czekoladowe i śmietankowe, to nie zapomnę - i poszedł - po dwóch godzinach wraca z jajecznicą - a babka - a bułki gdzie??
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Skywalker
Go Pistons!






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 59
Posty: 1837


Reputacja: 9




Wysłany: 2007-08-16, 19:15    

Stoi gosc na ulicy, z uszu leje mu się krew, gałki oczne na wierzchu - wiszą właściwie na ostatnich żyłkach. Między nogami pęta mu się wypadnięty odbyt, w dłoniach trzyma wątrobę i mówi:
- No! To żem se, kur***, kichnął...

Idzie czerwony kapturek przez las i nagle wyskakuje wilk-zbok:
-Noooo kapturku teraz to cie pocaluje jęzorem tam gdzie nikt cie jeszcze nie całowal.
-Chyba kur*** w koszyk!

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-08-21, 19:42    

Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
- Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
- Kobietę poproszę.
- Czarną czy białą?
- Białą.
- Chrześcijankę czy Muzułmankę?
To pytanie zbiło faceta z tropu:
- A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
- Muzułmanki czasem wybuchają
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
duncan






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 291
Posty: 6067
Skąd: Uć


Reputacja: 39




Wysłany: 2007-08-21, 20:12    

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak
nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza
że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
- Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do
domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek
a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksówkarz.
- Ja dam panu 50 zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy



Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,
gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie
ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
zabada






Dołączył: 13 Kwi 2007
Tematy: 7
Posty: 80






Wysłany: 2007-08-21, 20:36    

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
bigbraine777
I am, Legend.






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 309
Posty: 6575
Skąd: wytrzasnąć rakietę


Reputacja: 142




Wysłany: 2007-08-23, 23:34    

Mężczyzna wchodzi do apteki:
- Dwie tabletki Viagry, poproszę.
Farmaceutka:
- No ale dwie tabletki to za dużo! Jedna wystarczy!
- Tak, no ale za chwilę wpadną do mnie dwie Szwedki nimfomanki, więc
wezmę
dwie na wszelki wypadek!
Następnego dnia mężczyzna znów do apteki.
- Jest może krem do rąk?
- Tak jest.
Ale farmaceutka rozpoznała faceta i się go pyta:
- A co się stało wczoraj?
Na to facet:
- Niestety Szwedki nie przyszły!!!

spotyka się dwóch kolesi z wojska,
jeden ma strasznie spuchniętą gębę,
drugi się pyta co mu się stało ?
- żona mi zmrożonym kurczakiem przywaliła w pysk
- dlaczego ?
- bo widzisz, otworzyła lodówkę i wyciągała kurczaka, a że była w sukience i tak się fajnie nachyliła, że doskoczyłem i chciałem ją przelecieć...a ona mi wtedy tym kurczakiem jak nie przyp...doli !
- co ona glupia? nie lubi od tyłu ?
- lubi ale nie w Tesco.

W Krakowie nie ma dresiarzy. Są rdzenni mieszkańcy Nowej Huty w
strojach ludowych

"Jednak ty jesteś najlepszy" - brzmiał sms, który żona przysłała
Marianowi - po drugim tygodniu jej urlopu nad morzem.

Porucznik Rżewski na balu podchodzi do Nataszy Rostowej
- Natasza! Mam dla ciebie trzy propozycje.
- W pupę nie dam.
- W takim razie dwie


98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta
go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:

- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i
wkrótce będziemy mieć syna...

Doktor myśli chwilę i mówi:

- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:

Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz
z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł
się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w

niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?

- Nie - odpowiada staruszek.

- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.

- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!

- I do tego punktu właśnie zmierzałem...


i cos bardzo corect

Policja zatrzymala 3 mezczyzn za rozboj w tramwaju. Dwoch Polakow i murzyna. Okazalo sie, ze obaj Polacy zaatakowali czarnego. Wiec policja wziela panow na komisariat, zeby ich przesluchac. Najpierw przesluchuja murzyna:

* jade sobie spokojnie tramwajem, a tu nagle ni z tego ni z owego ten Polak walnal mnie piescia w twarz. Za chile podbiogl drugi i tez mnie uderzyl. Nie mam pojecia za co!

Pozniej przesluchuja Polaka, ktory jako pierwszy uderzal:

* Jade sobie spokojnie tramwajem, a tu nagle jakis wielki murzyn stanal na mojej stopie. Mowie sobie, zaczekam, moze sie przesunie. Dalem mu minute. Patrze na zegarek, minuta minela, a murzyn dalej stoi na mojej stopie. Dalem mu 2 minute. Patrze na zegarek, 2 minuta minela, murzyn nic. Mowie, dam jeszcze jedna - patrze na zegarek, 3 minuta minela, a murzyn jak stal tak stal. Wiec sie wkurzylem tak mocno, ze az mu strzelilem w morde!

Na koncu drugiego Polaka:

* Jade spokojnie tramwajem i patrze ze stoi murzyn i obok Polak. I ten Polak ciagle spoglada na zegarek, na murzyna, na zegarek, na murzyna... i nagle Jeb! Przywalil czarnemu! To pomyslalem, ze w calej Polsce sie zaczelo...

Przychodzi do restauracji murzyn, mulat i biały.
Podchodzi kelner i mówi:
- słucham najjaśniejszego pana..

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
nas2kany
ADHD






Dołączył: 09 Kwi 2007
Tematy: 10
Posty: 546
Skąd: Sto(L)ica






Wysłany: 2007-08-24, 11:59    

Żona do męża:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile mam kupić?
Żona z zalotnym spojrzeniem:
-Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
-Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.
_________________
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
bigbraine777
I am, Legend.






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 309
Posty: 6575
Skąd: wytrzasnąć rakietę


Reputacja: 142




Wysłany: 2007-08-26, 18:21    

Środek nocy - trzecia nad ranem.
Do domu powraca zmęczony po libacji z kolegami mężczyzna. Otwiera drzwi
cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić żony. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa się kukułka i kuka 3 razy. -O, cholera - myśli zaniepokojony mężczyzna - Ale wiem co zrobić - dokukam jeszcze 8 razy i żona nawet jak się obudziła, będzie myślała, że
wróciłem o 11:00.
Jak postanowił - tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać. Rano budzi go żona. -Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać... -A po co? Przecież dziś sobota. -Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy... -A co się stało? -Coś jest nie w porządku z kukułą. Wyobraz sobie zakukała w nocy 3 razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukala 8 razy,
puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła do łazienki się porzygać..


Nowy Ruski , nuworysz typowy, siada przy stoliku w restauracji:
- Kelner, jajka...
- Służę: sadzone, na twardo, po wiedeńsku?
- Podrap...

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
bigbraine777
I am, Legend.






Dołączył: 16 Lut 2007
Tematy: 309
Posty: 6575
Skąd: wytrzasnąć rakietę


Reputacja: 142




Wysłany: 2007-08-27, 21:21    

Japoński złodziej flamastrów - Kosimazaki
Japoński kierowca - Śmiganachama
Japoński producent butów - Nanogiwaciaki
Szef japońskiej straży pożarnej - Zamałasikawa
Najlepszy japoński cukiernik – Takarolada
Rosyjski muzyk – Jebiewdenko
Największy rumuński zapaśnik - Szczapopasku
Najszybszy biegacz rosyjski - Naskrutow
Znany gruziński dziadek klozetowy - Kałmanawardze


Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, zawsze chciałem być roślina.
Lekarz długo się nie zastanawiając chwycił za toporek i odrąbał Murzynowi prącie mówiąc:
- Teraz jesteś czarny bez.

Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się, że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... zdejmuje suknię... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...
Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje sobie .... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się się do mnie blondynę.
Ale jaką blondynę, mówie Wam... Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...! Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu... Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki... Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady:
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem.
Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie "strzelić" dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką "mojego" nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- "Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty. Pamiętam, że za niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!"

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako "Deep Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli!! -
Karaiby zastapiła Arktyka...
- Jestem wychowawczynią pana syna w 2 "b"


Facet podchodzi to kobiety i mówi jej "ładnie pachną pani włosy"-ona się oburza i biegnie do szefa:
*chcę zgłośić molestowanie seksualnie.
-czemu?
*Mój współpracownik powiedział mi że ładnie pachną mi włosy
-(szef się dziwi) tylko dlatego?!
-Tak. On jest karłem.

Przychodzi Maniuś do domu:
- Mamo, żenię się!
- Jak ona ma na imię?
- Stanisław.
- Maniuś, to przecież chłopiec!
- Kurna, coście się wszyscy uparli - w przyszłym tygodniu Staszek kończy czterdziesci lat, a wszyscy w kółko chłopiec i chłopiec!

[ Komentarz dodany przez: Skywalker: 27 Sierpień 2007, 22:34 ]
Japoński producent butów - Nanogiwaciaki :rotfl:

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Bart
q[-_-]p






Dołączył: 18 Lut 2007
Tematy: 35
Posty: 986
Skąd: z innej epoki


Reputacja: 25




Wysłany: 2007-08-30, 12:31    

20/07/2007 13:33 Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myli, jatka nie jatka, może kto przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jako trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na mierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
• Panie! Nawet mnie ku... nie drasnęło!



Syn pyta ojca, jaka jest róznica pomiedzy cipka a piz**. Ojciec wzial syna do sypialni, odslania koldre i mówi:
-Widzisz synku, to jest cipka.
-A czy moge dotknac ? - pyta syn.
-Nie - odpowiada ojciec - bo sie ta piz** jeszcze obudzi.




Po ciezkim dniu spracowany pszczelarz kladzie sie do lozka. Po chwili dobiega go glos zony:
- Kochanie, pobzykamy sie ?
Pszczelarz lekko poirytowany:
- A jebnac Ci ?


Też powklejam jak pewna łajza ;)
_________________
Uczciwy idealista dąży do forsy. Pieniądze to wytłoczona w monecie
wolność. A wolność to życie.

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
pershing
szczęśliwy człowiek






Dołączył: 18 Cze 2004
Tematy: 1283
Posty: 16630
Skąd: World Poker Tour


Reputacja: 320




Wysłany: 2007-09-01, 12:46    

W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty.
Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę cos wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie te wioskę na południe stad?
- Tak
- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnię żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stad?
- No...
- Nikt już tam nie mieszka, hehe..., be-ek!
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty.
Morda cala we krwi.
- A ty gdzie byłeś!?
- Nigdzie. Wyjebałem się na schodach.
_________________

>>> ODBIERZ BONUS 350 PLN TUTAJ <<<

"Ale zimno nie czuję rąk :) "

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
PokerFish





Dołączył: 28 Kwi 2007
Tematy: 27
Posty: 679


Reputacja: 2




Wysłany: 2007-09-01, 15:29    

:k: :hahaha: :D

Przyznaj Punkt Reputacji autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Obstawianie.com - Forum Bukmacherskie Strona Główna » Off Topic » Gadaniec » kawały , dowcipy itp...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Kawały na 1 Kwietnia
Dzieciak HydePark 6 2005-04-11, 23:28
mxk



 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -
 
     
Strona wygenerowana w 1,38 sekundy. Zapytań do SQL: 48


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. | mapa forum |

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy  

Wersja forum PDA/GSM
Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem.
Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne.
Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia.
perfumy fm, fm group