NHL, g 0:30 Spotkanie: Detroit Red Wings - St. Louis Blues Typ: 2 (OT i SO) Kurs: 2,55 Bukmacher: Tobet
Na dzisiaj wybrałem takie właśnie spotkanie. Po pierwsze St. Louis w ostatnich dwóch sezonach potrafi grać z Detroit. W tym sezonie ograli ich 4 razy na 5 spotkań, w tym 2 na 2 w Detroit (1-0 i 4-3). Wszystkie ich mecze są bardzo zacięte, w tym sezonie jeden mecz 5-3, dwa mecze jedną bramką w 60' i dwa mecze w karnych. Detroit gra pod ogromnym ciśnieniem, zajmuje 8 miejsce w Konferencji Zachodniej i ma tylko 2 punkty przewagi nad Calgary. St. Louis jest na 11 pozycji i ma 8 punktów straty do Detroit, play-off w obliczu 10 pozostałch spotkań do rozegrania wydaje sie mało realny dla tej drużyny. Nie zmienia to daktu, że Nutki bardzo dobrze poczynaja sobie na wyjazdach w tym sezonie i mają bilans 22-11-2-2 co jest naprawdę niezłym wynikiem, u siebie mają ujemny bilans. Detroit oczywiście u siebie jest zespołem mocnym (20-10-2-3), ale jakoś z Nutkami w ostatnim czasie nie daja rady. Po drugie dzisiaj na bramce gości Ty Conkli, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w zespole Czerwonych Skrzydeł. Według mnie był bramkarzem lepszym od Osgood'a, ale zagrał tylko 25 spotkan, co na pewno było frustrujące dla niego ze względu na forme jaką prezentował w tych meczach. Dzisiaj na pewno będzie niezwykle zmotywowany, aby cos udowodnic sternikom ekipy z Detroit. Tym bardziej, że jego statsy są naprawdę efektowne. Vs. Detroit 2-1-0-0, 2.49 GAA i .934 SV. Na wyjazdach jest jeszcze lepiej 9-2-0-1, 1.66 GAA i .948 SV. To pokazuje, że naprawdę Ty nie jest przypadkowym goalie. Detroit ma 2 wygrane z rzędu i 5 w ostatnich 6 meczach. St. Louis przegrało 3 z 5 ostatnich gier, last przegrali u siebie z Nashville 2-3. St. Louis is 4-1 in last 5 na wyjazdach, 4-1 in last 5 po 2 dniach odpoczynku. Detroit is 1-5 in last 6 vs. team z ujemnym rekordem gier. Road team is 6-2 in last 8 w meczach między tymi drużynami. W obu ekipach sytuacja kadrowa jest bardzo dobra. U gospodarzy nie zagra Maltby, nie wiadomo czy wystapi Eaves, powinien powrócić Cleary. W ekipie gości nie zagra tylko Polak. Oba zespoły mają bardzo mocną ofensywę. Na bramce gospodarzy dzisiaj Howard, któy vs. Blues ma bilans 1-2-0-1, 2.91 GAA i .913 SV. Na swoim lodowisku 13-9-0-3, 2.72 GAA i .927 SV. Mimo bardzo dobrych statsów goalies, spodziewam sie jednak overowego spotkania, w którym jednego gola więcej strzeli ekipa gości. Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest Detroit, ale biorąc pod uwagę historię pojedynków tych drużyn w ostatnich sezonach, nie jestem taki pewien czy Skrzydła tak spokojnie poradzą sobie z rywalem. Ja stawiam na ekipę St. Louis Blues.
NHL, g. 0:00 Spotkanie: Philadelphia Flyers - Minnesota Wild Typ: 1 (-1.5) Kurs: 2,80 Bukmacher: Tobet
Gospodarze muszą bronić miejsca, które gwarantuje udział w play-off. Obecnie są na pozycji nr 7 i mają tylko 4 punky przewagi nad Atlantą (9). Minnesota jest na miejscu nr 12 Konferencji Zachodniej i do Detroit (8) traci 11 punktów, co przy 9 meczach jakie zostały oznacza iluzoryczne szanse na play-off. Widać więc która drużyna ma o co grać. W obu ekipach brakuje kilku ważynch graczy. Po stronie gospodarzy przede wszystkim nie mgą grać dwaj bramkarze, Emery i Leighton, oraz jeden z liderów ofensywy Carter. Po stronie gości od dłuższego czasu nie grają Bouchard i Stoner, nie zagra Koivu i Hnidy, nie wiadomo czy wystąpią Falk i Boogard. Gospodarze przegrali 3 ostatnie mecze, co spowodowało, że ich pozycja znacznie się pogorszyła. Dzisiaj musza wygrać, jeśli chcą zachować w miarę bezpieczny dystans. minnesota na wyjazdach nie jest tak groźna jak na swoim lodowisku, co pokazuje bilans gier 11-22-0-3, Flyers u siebie 21-13-0-2. W rywalizacji tych drużyn home team is 5-1 in last 6. Minnesota is 1-4 in last 5 vs. Flyers, 1-5 in last 6 in Philadelphia. Martwi trochę pozcyja bramkarza u gospodarzy. Z konieczności musi grac Boucher, który na pewno jest zdecydowanie gorszym goalie niż Backstrom. U siebie ma fatalny bilans gier 1-6-0-1, 2.77 GAA i .899 SV. Przeciwko Wild 4-3-1-2, 2.96 GAA i .890 SV. Backstrom na wyjazdach ma bilans 7-10-0-3, 2.44 GAA i .919 SV. Przeciwko flyers 0-2-0-0, 3.03 GAA i .875 SV. Gospodarze mają jeszcze o co grać, własne lodowisko w ich przypadku daje bardzo dużą przewagę, Minnesota jest słaba na wyjazdach, ma więcej osłabień kadrowych, Flyers nie wygrali 3 ostatnich meczy, to wszystko sprawia, że dzisiaj typuję przekonujące zwycięstwo gospodarzy.
Pittsburgh Penguins - Toronto Maple Leafs Pens -1 (2,35)
Dzisiaj o 23:00 na lodowisko w Pittsburghu wyjadą zawodnicy Penguins oraz Toronto Maple Leafs. Obie drużyną znajdują się teraz na dwóch różnych biegunach. Pens walczą zaciekle o pierwsze miejsce w Dywizji Atlantyckim oraz dodatkowo o drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Wczoraj pokonali u siebie drużynę Philadelphii Flyers 4:1, goście natomiast pokonali u siebie po dogrywce 3:2 z New York Rangers. Drużyny gospodarzy nie ma już najmniejszych szans na awans do Play Off. Ich ostatnie w tym sezonie spotkania traktują raczej treningowo, ale nie mają zamiaru odpuszczać nikomu, w końcu jest to NHL! Co do bramkarzy to prawdopodobnie podobnie jak wczoraj dziś w pierwszym goalie będzie Marc-Andre Fleury w ekipie gospodarzy, natomiast u gości zobaczymy JS Giguere. Jeżeli chodzi o braki to w ekipie gości już do końca sezonu nie zobaczymy od dłuższego czasu kontuzjowanych Michael Komisarek oraz Mike Van Ryn. W ekipie goście wątpiliwy jest występ Evgeniego Malkina oraz Sergeia Gonchara. Mimo wszystko sądzę, że Pens dziś powinni odnieść kolejne zwycięstwo, gdyż jak najwyższe miejsce w Play Off jest bardzo ważne, gdyż stwarza potencjalnie łatwiejszą drabinkę do przejścia. Sądzę, że zwycięstwo powinno być również odniesione co najmniej dwoma bramkami co nie powinno być dużym wyzwaniem dla takiego zespołu. Mam nadzieję, że Pens przełamią złą passą meczów u siebie z Toronto i przekonywająco wygrają dzisiejszy mecz.
NHL, g. 1:30 Spotkanie: Detroit Red Wings - Edmonton Oilers Typ: 2 (OT i SO) Kurs: 4,00 Bukmacher: Tobet
Na pierwszy rzut oka typ szalony, ogromnie ryzykowny i taki niewątpliwe jest, ale są przesłanki które skłaniają do zagrania na Nafciarzy. Detroit ma spokojne miejsce 6-te w Konferencji i nad Calgary (9) ma 6 punktów przewagi i jeden mecz rozegrany mniej (7 do końca sezonu zasadniczego). Oznacza to, że nie ma już takiego ciśnienia i nawet jak dzisiaj "wtopią" to wielkiej krzywdy nie będzie. Edmonton gra na kompletnym luzie, niczym się nie przejmują, co ugraja jest ich, większość pracuje na wyrobienie sobie nazwisk w NHL. Dzięki temu są kompletnie nieobliczalni, ale i bardzo groźni, zwłaszcza dla najmocniejszych, co pokazali kilka spotkań temu, kiedy wygrywali z największymi Zachodu. Od dłuższego czasu kontuzjowani są absolutni liderzy tej drużyny (bramkarz Khabibulin, obrońca Souray i skrzydłowy Hemsky), więc inni muszą brac na siebie grę. W tym sezonie grali ze sobą już 3 razy i wszystkie spotkania wygrało Edmonton, 2 razy u siebie (6-5 SO i 3-2 SO) i raz w Detroit (4-1). W ogóle Detroit ma problemy w meczach z najsłabszymi drużynami ligi. Dzisiaj znowu ogromna presja będzie skierowana na nich, a gracze Edmonton przyjadą sobie po prostu pograć w hokeja bez zbędnej napinki. A jak się gra na luzie to wida w rozmaitych dyscyplinach sportowych, naprawdę wiele wychodzi. Na bramce gospodarzy howard, który przeciwko Edmonton ma bilans 0-1-0-2, 3.50 GAA i .882 SV, a na własnym lodzie 17-8-0-3, 2.17 GAA i .927 SV. Po drugiej stronie Deslauriers, vs. Detroit 1-0-0-0, 2.40 GAA i .915 SV, na wyjazdach 7-14-0-1, 3.19 GAA i .903 SV. W ekipie gospodarzy nie zagrają Maltby, nie wiadomo czy wystąpi Cleary. W ekipie gosci, oprócz wymienionych wcześniej gracz, nie zagrają także: Stone, Snid, Jones, Jacques, nie wiadomo czy zagra Gagner. Detroit ma 5 wygranych z rzędu i 5 wygranych z rzędu siebie, czyli z każdym meczem porażka coraz bardziej prawdopodobna. Edmonton przegrało 2 ostatnie mecze, na wyjeździe ostatnio dostali "w czapkę" w St. Louis 1-2. Detroit ma bilans 0-5 in last 5 po 2 dniach odpoczynku. Absolutnym faworytem bukmacherów jest Detroit, ale NHL już wielokrotnie pokazywało, że takie pewne i niskie kursy lubią nie wchodzić. Dzisiaj licze oczywiście na lekkie rozprężenie gospodarzy, którzy w ostatnich spotkaniach grali z presją niezakwalifikowania się do play-off drużyny, która grała w dwóch ostatnich finałach ligi. Teraz sytuacja jest o wiele klarowniejsza, więc mozna sobie pozwolić na mały luzik przed najwazniejszymi meczami. Spotkania tych drużyn równiez pokazują, że kto jak kto, ale Edmonton jest dla skrzydeł trudnym rywalem. spróbuję więc zagrać na dzisiaj taką właśnie niespodziankę po wysokim kursie.
Dzis akurat aktualne info o skladach nie bedzie tak bardzo potrzebne. Dzis idea mojej analizy nie jest postawa/forma poszczegolnych hokeistow, a awans druzyny do fazy Play Off. I jak wszyscy dobrze wiemy Caps awans juz od chyba 2 tygodni maja zapewniony, stad niewiele o nich tu przeczytacie. ... .. . Moze i jestem szalony, z motyka na slonce sie porywam, ale postaram sie jakos udowodnic, jak bardzo ten wyjazdowy mecz ze stołecznymi jest dla gosci wazny i dlaczego dzis proponuje wlasnie na nich grac.
Tabela Konferencji Wschodniej obrazuje nam dzis sytuacje Atlanty, ktora okupuje dziewiata lokate i traci do osmego Montrealu 2 pkt. Oba zespoly rozegraly juz po 77 meczow, maja przed soba jeszcze 5 spotkan. Patrzac na przeciwnikow Trashers to sie slabo robi, ale czego niewprawione oko nie zobaczy to fakt, iz wszyscy oni maja juz zapewniony awans do PO. Kazdy jeden, poczawszy od Capitalsow, przez Penguins az po Devils. Z kolei wsrod przeciwnikow Canadiens sa 3 zespoly, ktore o awansie moga pomarzyc (Islanders, Hurricanes i Maple Leafs), Buffalo, ktore awans juz ma oraz Philadelphia, ktora ma noz na gardle, choc na razie siedzi cichutko na szostym miejscu i obserwuje poczynania rywali. Trzy zespoly z miejsc 6-8 maja po 82 punkty i kazde potkniecie moze spowodowac utrate miejsca gwarantujacego gre tzw. postseason.
A teraz puenta. Moze to jest zbyt optymistyczny scenariusz, ale mam wrazenie, ze dobrze zmotywowani - a juz pokazywali, ze umieja sie skupic - goscie sa dzis w stanie wygrac z grajacymi bezstresowo, najlepszymi w rundzie zasadniczej NHL, Capitalsami. I w ten sposob wykorzysta potyczke Montrealu z Philadelphia (gdzie niesmialo widze Flyers jako zwyciezcow) i wskoczy na miejsce Canadiens, ostatnie miejsce dajace awans do PO. Nawet jesli tak sie to wszystko potoczy, to dzisiejsza wygrana ze stolecznymi bedzie pierwszym krokiem w drodze do awansu. Z drugiej strony jesli potrafia dzis sie skupic i ograc pewnych awansu do PO rywali, to teoretycznie beda to w stanie powtorzyc pozniej. Atlanta to bardzo waleczny zespol, czego obraz dali w ostatnim spotkaniu z Toronto. Na wlasne oczy widzialem, jak defensor Ron Hainsey (grajacy w tym spotkaniu ponad 27 minut!!) wypruwal flaki, aby tylko gol nie wpadl. Duet Afinogenov+Antropov ostatnio potrafil poprowadzic zespol do zwyciestw, to glowny motor napedowy druzyny i oby tylko dzis byli w pelni sil.
Przed Atlanta arcytrudne zadanie, ale nie niemozliwe. Ostatnio tylko wyjazdy im szly, dlaczego nie dzis? Oni zdaja sobie sprawe, ze jest to ich ostatnia szansa na awans i wiedza, ze ten mecz trzeba wygrac, za wszelka cene, by pozniej obserwowac pojedynek Montrealu z Philadelphia na spokojnie.
Jesli chodzi o bezposrednie pojedynki, to gosciom nie udalo sie ograc Capsow od 6 spotkan. Jedno jest pewne: ich mecze zawsze obfituja w bramki. Od 11 spotkan nie widziano tam undera. Nierzadko wyniki oscyluja na sumie 8-9 bramek!! Tak wiec over nawet 6,5 moim zdaniem warto grac. Goscie jesli chca tu marzyc o zwyciestwie, musza zagrac przede wszystkim dobrze i skutecznie w napadzie. Poza tym Bruce Boudreau, selekcjoner Caps da zapewne odpoczac kilku swoim hokeistom. Na trybunach wyladuja zapewne Brendan Morrison, Brooks Laich (swietnie podajacy centrzy), a w ich bramce zobaczymy dzis najprawdopodobniej Varlamova. Znakomita szansa by przelamac niemoc i ograc wreszcie rywali ze stolicy.
Po kursie widac, jak ryzykownie dzis gram, ale mysle, ze argumenty, ktore przytoczylem sprawiaja, ze warto sie nad tym zastanowic. Z drugiej strony, ze pozwole sobie tak zadrwic, nie ma to jak zostawic sobie mecz o zycie z Washington Capitals
Powodzenia!
Washington Capitals - Atlanta Trashers (wlacznie z dogrywka i karnymi) typ: 23.20 <Bwin>
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Washington Capitals - Atlanta Trashers (wlacznie z dogrywka i karnymi) typ: 23.20 <Bwin> 2:1
Bardzo zaciety mecz, glownie w srodku pola, malo akcji podbramkowych, chyba za slabo w ataku zagrali goscie. Nie udalo sie po raz kolejny pokonac stolecznych, ktorzy w tym meczu postawili twarda obrone. Co od razu rzuca sie w oczy, to 3 niewykorzystane PP Atlanty, a z taka skutecznoscia ciezko pokonac nawet sredniaka. Niewidoczny Antropov, jedyna bramke strzela mlodzian (3 spotkania w tym sezonie w barwach Thrashers) - nie tego sie spodziewalem po meczu o zycie. Juz sam under mowi wiele, jednak po takim kursie mozna bylo zaryzykowac, niewiele zabraklo do szczescia. Nawet przy porazce Flyers szanse na awans Atlanta ma tylko iluzoryczne, ale sprobujemy jeszcze na nich postawic w nastepnym spotkaniu, zobaczymy co z tego wyjdzie
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Dołączył: 01 Sie 2007 Tematy: 414 Posty: 6724 Skąd: Żnin
Wysłany: 2010-04-14, 22:11
15.04.2010 - 04:30 San Jose - Colorado NHL typ: 1 kurs: 1,70 Bwin
Początek play off. Kolejny świetny sezon w wykonaniu San Jose. Rok temu okazali się mistrzem sezonu zasadniczego i wielkim faworytem do mistrzostwa. Rzeczywistość w postaci Anaheim, które weszło do finałów z ostatniej pozycji i szybkie pożegnanie z rozgrywkami (2-4 w meczach). W tym sezonie Colorado zajęło również ostatnie premiowane miejsce w Western Conference i mam nadzieję, że na tym analogia do poprzedniego sezonu się zakończy.
San Jose podtrzymało świetną dyspozycję z ubiegłego roku i wygrało Konferencję oraz zajęło 3 miejsce w klasyfikacji meczów gospodarzy (62 pkt, 23-12-6). Mimo pewnego awansu do końca sezonu grali na wysokich obrotach wygrywając osiem z ostatnich 10 spotkań. Zupełnie inną dyspozycję prezentowało Colorado w końcowym etapie sezonu, w którym nie wygrali żadnego spotkania, ale i tak zachowali bezpieczną przewagę nad St.Louis. Być może było to oszczędzanie sił przed decydującymi meczami. Mecze bieżącego sezonu układały się po myśli gospodarzy, więc stan rywalizacji wynosi 2-2. Można wnioskować więc, że San Jose nie może pozwolić sobie na straty punktowe we własnej hali, jak to było rok temu z Anaheim. Colorado nie jest przypadkową ekipą i zapewne łatwo się nie podda a wygrana ma wyjeździe może im znacznie ułatwić zadanie.
_________________ Życie bez muzyki byłoby monofoniczne
NHL, g. 1:05 Spotkanie: Washington Capitals - Montreal Canadiens Typ: over 5.5 Kurs: 1,78 Bukmacher: Tobet
Wczoraj sypnęło niespodziankami w pierwszych meczach pierwszej rundy play-off, więc może dzisiaj pójdzie zgodnie z planem. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego (Capitals) podejmie zespół z miejsca nr 8 (Montreal). Murowanym faworytem bukmacherów jest Washington i ja także podzielam to zdanie. W sezonie zasadniczym te ekipy grały ze sobą 4-krotnie, o dziwo bilans jest remisowy. 2 z tych meczu zostały rozegrane w Waszyngtonie i też jest remis, raz Capitals wygrali 4-2, raz Montreal 3-2. Teraz jednak jest faza play-off, czyli nie ma miejsca na taryfę ulgową. Do składu Washington wraca Backstrom, który jest niezwykle ważnym graczem pierwszej linii, najlepiej asystujący gracz zespołu. Przy nim lepiej gra także Ovechkin i rywale mają wiekszy problem. Niezwykle zmotywowany będzie na pewno Ovechkin. Nie wygrał klasyfikacji strzelców i punktowej, co na pewno miało dla niego duże znaczenie. W Montrealu postawiono na Price'a na bramce, co według mnie jest błędem. Halak wywarł na mnie o wiele lepsze wrażenie i naprawdę zarówno w sezonie zasadniczym NHL, jak i na Igrzyskach prezentował bardzo wysoką formę. Price vs. Was ma bilans 2-1-0-3, 3.53 GAA i .891 SV, na wyjazdach w tym sezonie 7-10-0-2, 2.78 GAA i .919 SV. Na bramce gopsodarzy zagra prawdopodobnie Theodore, który vs. Montreal ma bilans 2-1-0-1, 4.05 GAA i .877 SV, na swoim lodowisku 14-2-0-4, 3.10 GAA i .919 SV. Price bronił we wszystkich czterech meczach przeciwko Capitals w tym sezonie, Theodore bronił tylko raz w spotkaniu wyjazdowym i Wasington przegrał ten mecz 5-6 OT. To jest co prawda faza play-off i jak mówi niepisana reguła tutal mecze wygrywa się obroną, ale chyba nie odnosi się to do ekipy gospodarzy. Oni większość swoich meczy wygrali atakiem, świetnie gra trio Ovechkin, Backstrom i Semin, na niebieskiej linii niezwykle groźny w PP jest Green. Sądze, że Price nie da rady zamurować dzisiaj bramki. W Montrealu też są zawodnicy, którzy moga zmusić do kapitulacji Theodore. Do składu wraca Kostitsyn, nie zagrają Metropolit i Mara. Po stronie Capitals nie zagrają Jurcina i być może Sloan. Do składu wraca też Gordon. Jeśli chodzi o mecze miedzy tymi ekipami to over padł 4-1-1 in last 6. Montreal zanotował over 5-1-1 w 7 ostatnich ćwierćfinałowych meczach play-off, 4-1 1 w 5 ostatnich meczach play-off jako underdog. Washington zanotował over 4-1 w 5 ostatnich meczach po 3 lub wiecej dniach odpoczynku. Capitals własnie świetnie grają gdy są wypoczęci. Wygrali ostatnie 7 meczy, gdy mieli 3 lub wiecej dni odpoczynku. Według nie wynik w granichach 4-2 dla gospodarzy jest bardzo prawdopodobny. Bramkarze nie prezentowali się jakoś nadzwyczajnie w tym sezonie. To zresztą może byc właśnie przeszkoda dla Washingtonu na drodze po Puchar Stanleya, a mianowicie brak tej klasy goalie co np. Buffalo czy Boston. Uważam, że w tym meczu kibice zobaczą 6 lub więcej goli. Wczoraj zanotowano tylko jedno spotkanie overowe. Z dzisiejszych meczy to właśnie to spotkanie na takie typuję.
Na dzis mecz nr 4 niezwykle zacietej rywalizacji Bruins z Sabres. Juz przed pierwszym spotkaniem wiadomo bylo, ze mecze obu druzyn beda wyrownane. Dzis nadarza sie okazja na odskoczenie rywalom: do skladu Bruins wraca Marc Savard! To znakomity zawodnik, nekany przez wszelakiej masci kontuzje. Mogl grac juz w poprzednim meczu, jednak trener gospodarzy, Claude Julien nie ryzykowal odnowienia sie urazu. Dzis Boston Globe informuje, ze Savard jest w pelni gotowy do gry (źródło). Tymczasem po drugiej stronie klopoty pojawily sie wraz z urazem (Lower Body) u czolowego gracza Sabres, Thomasa Vanka. Jego wystep stoi pod wielkim znakiem zapytania.
To 2 znaczace roznice w skladach w stosunku do poprzedniego meczu. Dobrze wiemy, ze rywalizacja Bostonu z Buffalo to tak naprawde pojedynek bramkarzy. Klasowi, swietni w sezonie zasadniczym, niezwykle rowni i w formie - to mi przychodzi do glowy gdy pomysle o takich osobistosciach jak Tuukka Rask (2.01 GAA; 0.936 SV%) czy Ryan Miller (2.36 GAA; 0.929 SV%). Panowie muruja bramke tak, ze napastnikom naprawde ciezko cokolwiek ukluc. A sytuacji podbramkowych nie brakuje nigdy.
Oba teamy wielokrotnie ze soba graly w minionym sezonie zasadniczym. Na potwierdzenie moich slow odnosnie bramkarzy, wynik overowy padal w zaledwie 2 meczach. Spotkanie nr 2 w fazie PO zakonczone 5:3 dla Bostonu traktuje jako wybryk natury ... i przy okazji koncert dwojki Chara/Ryder, ktorzy rozegrali swoje zyciowki
Gospodarze beda dzis mocno zdeterminowani, aby wygrac kolejne spotkanie we wlasnej hali, co mocno przyblizy ich do awansu do kolejnej rundy. Marc Savard ma im w tym pomoc. Jednak ze wzgledu na niezwykle zblizone osiagi obu druzyn, trzeba brac pod uwage ewentualna dogrywke i karne. Under domyslnie, moze nawet 4,5 ale przede wszystkim typuje tu Bruins jako zwyciezcow. Mam wrazenie, ze sa nieco lepiej dysponowani. Przeniesli oni dobra predyspozycje i forme z koncowki sezonu do fazy PO i czuje, ze nie oddadza zwyciestwa w tym meczu. Szczegolnie gdy u siebie czuja sie znakomicie, w przeciwienstwie do Sabres, ktorych wyjazdy sa wlasnie slaba strona. Mecz pelen walki w srodku pola, na pewno nie zabraknie akcji ofensywnych i celnych strzalow, a o koncowym rezultacie zadecyduje zapewne znow postawa bramkarzy. W moim mniemaniu - Boston Bruins, 3:1.
Boston Bruins - Buffalo Sabres (MoneyLine) typ: 11.77 <Betsafe>
Boston Bruins - Buffalo Sabres typ: under 4,52.00 <Betsafe>
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
22.04.2010 04:00 Spotkanie: Los Angeles - Vancouver Typ: 1 Kurs: 2.60 Buk: Bwin
Analiza: Dziś o 4 w nocy czasu polskiego, w Los Angeles miejscowe Kingsm, podejmą na własnej tafli zespół ze stolicy Kanady, Vancouver Canucks.Po trzech meczach prowadzą dzisiejsi gospodarze 2:1. Mimo że zaczeli od porażki w dogrywce w Kanadzie, dwa dni puźniej wygrali po dogrywce tym samym wynikiem. u siebie wygrali 5:3 i to oni są zdecydowanie bliżej awansu. Na lodowisku w Los Angeles, w bezpośrednich pojedynkach Los Angeles Kings i Vancouver Canucks, padły dwa remisy, i po 6 razy wygrywali gospodarze i goście. Ostatnie dwa mecze wygrali hokeiści Los Angeles 5:3 i 8:3, obydwa spotkania odbyły się w tym roku, natomiast ostatnia porażka miała miejsce w październiku 2008r. Bukmacherzy minimalnie faworyzują zespół Kanadyjski, ale to dlatego że zagrają pod wielką presją. Zespół gospodarzy jest mniej utalentowany, od Vancouver, uważam też że w tym spotkaniu padnie mniej niż 5,5 bramek więc licze na to że strzelcy Los Angeles dziś będą wykorzystywać swoje okazje.
Boston Bruins - Buffalo Sabres typ: under 4,52.00 <Betsafe>
Alez mecz! Co za walka, co za poswiecenie. Nie wiem czy zobaczymy w tej rundzie bardziej wyrownane spotkanie... Mnostwo akcji podbramkowych, jednak bramkarze po raz kolejny pokazali klase. Pierwsza dogrywka minela dosc spokojnie, druga zas rozpoczela sie od atakow gospodarzy. Jeden z nich, podczas PP, rozpoczal goalie Rask i jak sie chwile pozniej okazalo cieszyl sie z asysty przy golu na wage trzeciego zwyciestwa, ktorego strzelil Satan (no relations ). Znakomity mecz rozegral troche niewidoczny w poprzednich spotkaniach Patrice Bergeron, zdobywca gola i asysty przy bramce kolegi z druzyny. Bruins wrocili z dalekiej podrozy, przegrywajac po dwoch tercjach 0:2, i wygrali glownie dzieki znakomitej grze w przewadze. Z niecierpliwoscia czekam na kolejny mecz tej pary, gdzie bedzie zapewne wielkie widowisko i byc moze jeszcze wiecej emocji
Odnosnie liczby goli ... Jak sie okazuje Betsafe wlicza dogrywki do linii goli, stad 5 bramek to juz wtopa, choc szczerze przyznam, ze proponujac liczbe goli mialem na mysli wylacznie regulaminowy czas gry, tak jak to wielu bukow rozlicza. Moj blad, postaram sie nastepnym razem przed podaniem kursu upewnic sie czy dotyczy tego, co typuje. Wybaczcie, jesli ktos skorzystal...
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Dzis wybralem pare Flyers-Devils (3:1). Przed nami mecz nr 5 - mecz ostatniej szansy dla gospodarzy - teraz juz tylko takie przed nimi Przed pierwszym spotkaniem obu ekip na chyba wszystkich popularnych forach hokejowych widzialem wypowiedzi, ze NJ ogra Phile bez wiekszych problemow. Argumentowano to tym, ze jest Brodeur, ktory zamuruje bramke, ale i sa tez ludzie od strzelania bramek. Do takich na pewno nalezy sprowadzony niedawno Ilya Kovalchuk. Wiekszych obaw nie bylo szczegolnie, gdy Flyers wywalczyli sobie awans do PO dopiero w ostatnim meczu sezonu zasadniczego! W morderczym boju z Rangersami udala im sie ta sztuka, lecz jako najnizej notowani na Wschodzie byli chyba po prostu niedoceniani. Aktualny stan rywalizacji mowi sam za siebie
A teraz przejdzmy do sedna: mianowicie o szansie, jaka dostana gospodarze. Dwoch Lotnikow nabawilo sie kontuzji, ktora zapewne wyeliminuje ich z gry do konca PO. I nie sa to byle zmiennicy, lecz bardzo wartosciowy gracze, z podstawowego skladu, mianowicie: lewy skrzydlowy Gagne (2 asysty) i center Carter (2 gole i 1 asysta). Trener gosci, Peter Laviolette, otwarcie mowi o oslabieniu zespolu, ale szybko kontruje, ze ma kim ich zastapic. Jak to mowia w takich momentach Amerykanie "Bull sh*t" Ci zawodnicy to czesc szkieletu druzyny, mocno zasluzeni w drodze do awansu, np. Carter to zdobywca 61pkt w sezonie zasadniczym i 16 strzelec w lidze. Dla mnie to bardzo powazne oslabienie. Ville Leino, ktory ma zalatac powstala dziure w ataku to nie jest wystarczajaco dobry plan. Moim zdaniem Flyers zagra w nowym ustawieniu i na pewno w tym meczu nie zaprezentuja sie tak dobrze, jak chociazby w ostatnim, wygranym 4:1. Ataku nie bedzie, bardziej skupia sie na obronie bramki Bouchera.
Tym samym zawodnicy New Jersey dostana nieco wiecej luzu. Wszystko bedzie zalezalo od tego, czy beda potrafili to wykorzystac. Jest to dla nich niezwykle wazny mecz, nie moga sobie pozwolic na porazke, a juz na pewno nie w takich okolicznosciach, jakie przedstawilem.
Ja tu widze skomasowany atak na bramke Bouchera i moze jakies kontry w wykonaniu duetu Richards/Briere. Martin Brodeur w wywiadach mowi, ze wyjedzie na to spotkanie skoncentrowany jak nigdy. Przydaloby sie takie "0 z tylu" co pokazal pare razy w sezonie zasadniczym. Stac go na to, to jeden z najlepszych bramkarzy na swiecie. Poza tym licze na jakis zryw Kovalchuka, wspieranego przez duet Elias/Parise. Teoretycznie znakomity atak, ktory chyba jeszcze nie do konca funkcjonuje jak trzeba.
Podsumowujac, oslabiona druzyna Philadelphii kontra "noz na gardle" New Jersey. Czas aby Devils w koncu pokazali jakim cudem zostali druga najlepsza druzyna Eastern Conference. Mysle, że ze wzgledu na duze cisnienie przed tym meczem, presje i nacisk na gospodarzy oraz bardziej defensywna gre gosci - nie zobaczymy wielu bramek. Dla pewnosci proponuje grac Moneyline... Kursy leca na leb na szyje, buki chyba wiedza co sie kroi
New Jersey Devils - Philadelphia Flyers typ: 12.00 <Betsafe>
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
New Jersey Devils - Philadelphia Flyers typ: 12.00 <Betsafe> 0:3
Niech jako komentarz posluza slowa usera Brzuszek: "New Jersey na kolanach, co się porobiło z tą drużyną?! Zero pomysłu na grę w ofensywie, Brodeur też zdecydowanie obniżył loty i Phila ich punktuje!" Tragedia! Tak sie gra mecz ostatniej szansy? Ottawa w takim przegrywajac 1:3 potrafila sie wygrzebac i wygrac (po 3 dogrywkach ) ... Glupi bylem, liczylem na jakas zmiane w grze Diablow, na spokojne kontrolowanie gry przez nich ... Szczegolnie gdy Phila bez 2 filarow A tu mlody Giroux ich robil jak amatorow (juz sa filmiki na youtube). Trzeba bylo jednak grac under... Jestem szczerze zaskoczony tym wynikiem
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Hokej USA Chicago Blackhawks - Vancouver Canucks typ:1 kurs:2.00 godz:03.00 buk:Betsson
Jak wiadomo w Amerykańskim hokeju rozpoczeła sie druga runda pozostało tylko 8 zespołów. Rywalizacja toczy sie do 4 zwyciestw .Jak narazie w tym pojedynku prowadzi Vancouver Canucks 1-0 które rozgromiło w ostatnim meczu CHicago 5-1 .Od poczatku jak obserwuje play offy to widze ze jezeli zespół przegra mecz wto nastepny wygrywa na 70% . i tak mysle zebedzie i teraz poniewaz jezeli dzis przegraja to pozostana im 2 wyjazdowe mecze w których bedzie bardzo ciezko odniesc zwyciestwo.Musza postawic dzis wszystko najedna karte i udowodnic ze to oni lepiej spisywali sie w lidze i ze to własnie oni zasługujana awans do 3 rundy play off .W pierwszej rundzie ich bilans wygladał tak :
Vancouver Canucks 4 2 Los Angeles Kings Chicago Blackhawks 4 2 Nashville Predators
Z tym ze Vancouver Canucks miało trudniejszego przeciwnika .Zespół Vancouver Canucks prezentuje ostatnio wysoką forma na 4 ostatnie mecze wygrał 3 i to grajac na wyjezdzie .Lecz jak wiadomo kazda passa kiedys sie musi skonczyc i mysle ze nastapi to dzis
Hokej USA Chicago Blackhawks - Vancouver Canucks typ:1 kurs:2.00 godz:03.00 buk:Betsson
Jak wiadomo w Amerykańskim hokeju rozpoczeła sie druga runda pozostało tylko 8 zespołów. Rywalizacja toczy sie do 4 zwyciestw .Jak narazie w tym pojedynku prowadzi Vancouver Canucks 1-0 które rozgromiło w ostatnim meczu CHicago 5-1 .Od poczatku jak obserwuje play offy to widze ze jezeli zespół przegra mecz wto nastepny wygrywa na 70% . i tak mysle zebedzie i teraz poniewaz jezeli dzis przegraja to pozostana im 2 wyjazdowe mecze w których bedzie bardzo ciezko odniesc zwyciestwo.Musza postawic dzis wszystko najedna karte i udowodnic ze to oni lepiej spisywali sie w lidze i ze to własnie oni zasługujana awans do 3 rundy play off .W pierwszej rundzie ich bilans wygladał tak :
Vancouver Canucks 4 2 Los Angeles Kings Chicago Blackhawks 4 2 Nashville Predators
Z tym ze Vancouver Canucks miało trudniejszego przeciwnika .Zespół Vancouver Canucks prezentuje ostatnio wysoką forma na 4 ostatnie mecze wygrał 3 i to grajac na wyjezdzie .Lecz jak wiadomo kazda passa kiedys sie musi skonczyc i mysle ze nastapi to dzis
HOKEJ NHL Detroit Red Wings -San Jose Sharks (0-1,5) typ:1 kurs:2.85 buk:Betsson godz:01.30
DZis o 1.30 w nocy czasu polskiego dojdzie do spotkania w drugiej rundzie pomiedzy Detroit Red Wings które w rundzie zasadniczej zajeło siódme miejsce a zespołem San Jose Sharks które było drugim zespołem.to juz trzeci pojedynek pomiedzy tymi zespołami w obydwuch lepsi okazali sie zawodnicy San Jose Sharks którzy wygrali oba mecze w stosunku 4-3 .Typ moze troche zaskakujacy z uwagi na to ze dzieli ich dosc spora róznica w tabeli a tagze obecny bilans .Główne na ten handicap zdecydowałem sie dlatego ze jezeli Detroit Red Wings chce zachowac szanse naawans musi wygrac ten mecz .Dlatego tez zdecydowałem sie na handicap gdyz juz w ostatnim meczu dwukrotnie obejmowali prowadzenie ale nie udało im sie utrzymac do konca meczu.Sadze ze zespołowi temu nie brakuje zaangazowania i checi awansu do trzeciej rundy playoff wiec mysle ze typ jak najbardziej słuszny.San Jose Sharks zapewne nie spocznie do puki nie dojdzie do finału gdzie juzteraz ma ułatwione zadanie gdyz odpadł najlepszy zespół rundy zasadniczej Washington Capitals.
Hokej na lodzie - NHL 01:00 Philadelphia Flyers - Boston Bruins ( 0 : 1.5 ) typ:1 kurs:2.90 buk:Betsson
Na dziszdecydowałem sie podac bardzo ciekawe spotkanie z drugiej fazy playoff pomiedzy zespołem który zajoł osiemnaste miejsce Philadelphia Flyers a czternastym Boston Bruins.Jak narazie w pojedynku tym prowadzi Boston Bruins 2-0.W tym spotkaniu licze na przełamanie gdyz sa to wyrównane zespoły .Pomimo ze Boston prowadzi 2-0 to licze na to ze wezmie sie w garsc poniewaz jezeli nie wygra dwóch najblizszych meczy u siebie to odpadnie zapewne z tej rywalizacjii dzisiejsi gospodaze graja zdecydowanie lepiej u siebie .w pierwszej rundzie pokonali zespół New Jersey Devils który w rundzie zasadniczaj zajoł 6 miejsce wiec zespół bostonu który uplasował sie 8 lokat nizej niepowinien byc dla nich zadna trudnoscia .Tak jak wspomniałem w innej analizie niespodziewanie z rozgrywek odpadł zespół Washington Capitals wiec jak wiadomo kazdy druzyna ma ułatwione zadanie i pewnie beda chcieli wykorzystac to ułatwienie wzdobyciu tytułu.Polecam
NHL, g. 3:35 Spotkanie: Vancouver Canucks - Chicago Blackhawks Typ: Chicago (ML) Kurs: 2,10 Bukmacher: Tobet
Chicago w meczu numer 5 na swoim lodowisku dostało niezłe baty (1-4) i chyba była to dla nich dobra lekcja pokory. Dzisiaj na pewno będą pod mniejsza presją niż gospodarze, od których kibice na pewno po niespodziewanym zwyciestwie na terenie rywala, będą oczekiwać doprowadzenia do meczu numer 7. Do tej pory Chicago zawiodło dwukrotnie, w obu przypadkach na swoim terenie. W meczu numer 1 przegrali 1-5 i we wspomnianym meczu numer 5. W pozostałych spotkaniach nie pozostawili Vancouver złudzeń kto jest lepszy danego dnia, kapitalnie prezentując się w ofensywie. Mecz numer 2 wygrali 4-2 oraz dwa spotkania wyjazdowe 5-2 i 7-4. Chicago na pewno tego meczu nie wygra obroną, więc jeśli chce zakończyć rywalizację w tym spotkaniu to musi nawiązać do jakości prezentowanej w ofensywie w dwóch poprzednim wyjazdowych grach. Ja spodziewam się kolejnego overowego spotkania, w którym oba teamy moga strzelić po 3 lub więcej goli. Nieco więcej problemów ma zespół gospodarzy, gdzie od dłuzszego czasu nie grają już Mitchell, Bolduc i Lukowich, ale po meczu numer 5 problemy ze zdrowiem ma Sami Salo, jeden z najwazniejszych defensorów w ekipie Canucks, jego status na dzisiaj to "questionable". W Chicago sytuacja jest godna pozazdroszczenia, od dłuższego czasu pauzuje tylko Johnson, a tak wszyscy do dyspozycji trenera. Liczę na to, że młodzież Chicago znowu dzisiaj "zaskoczy" i tym spotkaniem zapewni sobie awans do finału Konferencji Zachodniej. Grając na wyjeździe na pewno będą mieli więcej swobody, ponieważ gospodarze równiez postarają sie zaatakować. Oby w końcu obudził sie jeden z liderów Chicago Patrick Kane, który w tej rywalizacji nic wielkiego niestety nie pokazuje. Siłą gości jest dodatkowo to, że w ofensywie ciężar gry rozkłada się na co najmniej kilku graczy, którzy prezentują zblizony poziom, Toews, Kane, Sharp, Byfuglien czy Versteeg. Na wyjeździe gracze Blackhawks nie będą mieli bezpośredniej styczności z coraz wieksza presją ze strony własnych kibiców, których oczekiwania na pewno sięgaja już wtgrania Pucharu Stanleya. Według mnie Chicago wygra dzisiejsze spotkanie i tym samym całą rywalizację 4-2. Kurs wystawiony przez bukmacherów na pewno jest zachęcający do grania na drużynę gości.
P.S. Spóźnione wklejenie analizy z wczorajszej nocy.
NHL, g. 2:00 Spotkanie: Philadelphia Flyers - Boston Bruins Typ: Boston (ML) Kurs: 2,20 Bukmacher: Tobet
Bostończycy dostali kubeł zimnej wody w spotkaniu numer 5 przed własną publicznością (0-4) i teraz muszą brać się do roboty. Wydaje mi się, że w poprzednim spotkaniu zagrali na zasadzie "pewnie samo się wygra", bo przecież Philadelphia wygrała honorowe spotkanie u siebie i to przecież im starczy. Niestety pojawił się spory "zonk", własna hala, prowadzenie 3-1, wszystko przygotowane do świętowania awansu do finału Konferencji Wschodniej, a tu taka klapa. Bosotończycy zdają sobie sprawę z tego, że lepiej wygrac dzisiejsze spotkanie, mimo iż ewentualny 7-my mecz będzie rozegrany znowu w Bostoonie. Jeśli dzisiaj wygrają Lotnicy i ze stanu 0-3 w rywalizacji wyciągną na 3-3 to będą w o wiele lepszej kondycji psychicznej i zagrają bez żadnego obciażenia na wyjeździe, ponieważ ich już wszyscy spisali na straty w tej rywalziacji i teraz wszystko co ugrają jest ich. Dzisiaj podobnie jak we wczorajszym meczu Vancouver - Chicago presja będzie po stronie gospodarzy, ponieważ skoro z beznadziejnej sytuacji po 3 meczach udało się doprowadzić do stanu 2-3 i ma się mecz u siebie, to niemal obowiązkiem jest doprowadzenie do meczu numer 7. Boston w poprzednim meczu łapał zdecydowanie za dużo 2-minutowych kar. Niedźwiadki grały w osłabieniu aż 8 razy, a jeśli takiemu zespołowi jak Philadelphia daje się 8 razy powerplay to śmiało można to nazwać hokejowym samobójstwem. Mają szczęście, że goście już prowadzili w meczu i nie musieli się za bardzo spinać na te przewagi, bo wtedy mogła być demolka (i tak 0-4 na swoim lodzie można tak nazwać). W poprzednim meczach Boston najwięcej kar dostał w meczu numer 3, gdzie w liczebnym osłabieniu grali 6 razy, w pozostałych meczach było to odpowiednio 5 razy, 4 razy i 2 razy. A przecież to Flyers słyną z bardzo ostrej gry i to oni w regular season mieli najwięcej 2-minutowych kar jako zespół. Myślę, że taka postawa Bostonu w dużej mierze podyktowana była frustracją, że gra sie we własnej hali, przed własnymi kibicami i jest się bezradnym. Ale jak juz mówiłem, dzisiaj presja po stronie gospodarzy, oni muszą, Boston może. Wiele zależy od Raska, który w rywalizacji z Flyers bronił dotąd z .901 % SV (146/162), co jest nieco słabszym statsem niż w całych playoffach (.915 % SV) i o wiele słabszym niz w regular season (.931% SV). Ale Rask już udowodnił, że na nim można polegać i w trudnych momentach nie zawodzi. Gospodarze znowu mają problemy z bramkarzami. Z powodu groźnej kontuzji od dłuższego czasu nie gra podstawowy bramkarz Emery, w meczu numer 5 kontuzji obu kolan nabawił się Boucher i także nie zagra, na szczęścię dla Lotników wyzdrowiał już Leighton. Miał być backup goalie do końca playoff, ale z konieczności wszedł juz w poprzednim spotkaniu i spisał się bardzo dobrze (14/14 obronionych strzałów). Nie jestem jednak przekonany czy po długiej kontuzji kostki forma jest już ustabilizowana. W ekipie gości ponadto nie zagrają: Carter, LaPerriere, a "questionable" jest Claude Giroux. Po stronie Bostonu nie zagrają: Seidenberg, Sturm, Krejci i raczej McQuaid. Zwłaszcza strata takiego gracza jak Krejci jest zauważalna w szeregach Bruins. W dwóch spotkaniach wyjazdowych w Philadelphii, które rozegrane zostały wcześniej, Boston strzelił 8 goli, w obu gracz po 4. Pierwszy mecz wygrał 4-1, drugi przegrał 4-5 OT. Według mnie goście dzisiaj będą bardzo groźni, w hali przeciwnika zagrają na większym luzie i mogą wygrać to spotkanie i tym samym całą rywalizację.
East Conference Semifinals - Mecz nr 7 - Boston Bruins - Philadelphia Flyers - 15.05.2010 g. 1:00
Dzisiejszej nocy rozegrany zostanie mecz numer 7 pomiędzy drużynami Boston Bruins i Philadelphia Flyers. Bostończycy prowadzili już w tej rywalizacji 3-0, ale Lotnicy doszli ich na 3-3. Do tej pory w całej historii NHL tylko dwóm ekipom udało się wygrać całą rywalizację, gdy po 3 meczach przegrywali 0-3. W 1942 roku Toronto Maple Leafs w finale rozgrywek przegrywali 0-3 i mimo to zdobyli Puchar Stanleya pokonując Detroit Red Wings, a w 1975 roku w ćwierćfinałach Konferencji Wschodniej NY Islanders wyeliminowali Pittsburgh Penguins po przegraniu 3 pierwszych spotkań. Jak rzadka jest to historia w sportach amerykańskich, niech świadczy fakt, że w MLB tylko jednej drużynie udało się wygrać rywalizację, gdy przegrywała 0-3. Tej sztuki dokonali w 2004 roku gracze Boston Red Sox, którzy w ten właśnie sposób wyeliminowali NY Yankees. W NBA taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Od 1939 roku, czyli od momentu gdy w playoffach NHL zaczęła obowiązywać zasada best-of-seven, 132 razy rywalizacja kończyła się w siódmym meczu. 80 razy taki mecz wygrywali gospodarze, ale w tegorocznych playoffach to drużyny grające na wyjazdach w siódmym meczu wygrały wszystkie trzy takie mecze, a od 2008 roku drużyny/goście w siódmym meczu wygrały 8 z 12 razy. Dla obu trenerów będzie to czwarty siódmy mecz w karierze, Claude Julien (Boston Bruins) ma 1 wygraną i 2 porażki, Peter Laviolette (Philadelphia Flyers) ma 2 wygrane i 1 porażkę. Na pewno w o wiele lepszej kondycji psychicznej są gracze Lotników, ponieważ z beznadziejnej sytuacji doprowadzili do rozstrzygającego meczu. Według mnie 2 zdarzenia zadecydowały o takim przebiegu wypadków. Po pierwsze kontuzja Davida Krejci'ego. Wiele amerykańskich mediów mówi otwarcie, że moment w którym Mike Richards "skasował" centra Bostonu okazał się najważniejszym zdarzeniem w całej rywalizacji i ten moment da wygraną Philadelphii, i ja w pełni się z tym zgadzam. Dodałbym tylko jeszcze jedną ważną sytuację, która przemawia na korzyść Lotników i zadecydowała o ich wielkim powrocie do gry, powrót Simona Gagne. W pierwszych trzech meczach grał Krejci (1 gol+2 asysty), nie grał Gagne, efekt to 3-0 dla Bosotnu. W kolejnych trzech meczach Krejci już nie zagrał, wrócił Gagne (3 gole i asysta), efekt 3-0 dla Flyers. To pierwsza rzecz, która obiektywnie wskazuje na Philadelphię. Po drugie bardzo słabo w tej rywalizacji grają największe gwiazdy Bostonu. Marc Savard to zawodnik, którego powrotu w rywalizacji z Buffalo Sabres oczekiwano z takim samym utęsknieniem co zdobycia Pucharu Stanleya, ale w rywalizacji z Flyers niestety nie błyszczy. Tylko 1 gol i 2 asysty w 6 meczach to dorobek bardzo mizerny. Kolejnym zawodnikiem, któy spisuje się słabo w ofensywie jest gigant ze Słowacji, Zdeno Chara. Znany w ogromnego potencjału jaki wnosi w powerplay'u, w tej rywalizacji nie zdobył żadnej bramki i zanotował 3 asysty. Słowak w wywiadach podkreśla, że będzie chciał bardziej zaangażować się w ofensywie, ale mimo wszystko jego podstawowym zadaniem jest skuteczny defence. Nie wypada sie z nim nie zgodzić, chociaż trzeba pamiętać, że część ofensywnej gry Bostonu była ustawiona właśnie pod powerplay, pod Charę, i kiedy on nie angażuje sie tak bardzo to gra nieco siada i trzeba szukać większej liczby okazji w równowadze. Jeszcze gorzej spisuje się Michael Ryder, którego dorobek w 6 meczach to zaledwie 1 gol. Jedynie Patrice Bergeron (2 gole i 4 aysty) i Dennis Wideman (7 asyst) to zawodnicy, którzy spośród największych gwiazd dają radę. Tymczasem po stronie gości, najwięksi (w sensie prezentowanej klasy sportowej) są rzeczywiście najwięksi. Wspomniałem już o Gagne, do tego dochodzi Daniel Briere (4 gole i 4 asysty), Mike Richards (3 gole i 5 ayst) i Chris Pronger (2 gole i 4 aysty). Do tego dochodzi wspaniale broniący Leighton, któy awaryjnie zastąpił Brouchera, w dwóch meczach obronił 44/45 strzałów. Również obrońcy nie próżnują i starają się ułatwić zadanie swojemu bramkarzowi jak tylko mogą. W ostatnim meczu czwórka defensorów, Matt Carle, Braydon Coburn, Kimmo Timonen i Chris Pronger, zablokowali łącznie 17 strzałów Bostonu. Wydaję sie też, że Philadelphia wyciągnęła wnioski z jeszcze jednej rzeczy. W sezonie regularnym byli zespołę, który łapał najwięcej kar 2-minutowych, ale teraz zmieniło się to diametralnie, przez co rywale mają zdecydowanie mniej szans grania w liczebnej przewadze, w której Flyers zawsze tracili sporo goli. W meczach z Bostonem goście grali w osłabieniu 20 razy, a Bosotn 28. W ostatnich 3 meczach, które Flyers wygrali, Philadelphia dostała już tylko 8 kar, a Boston aż 17. Obrona gości gra niezwykle skutecznie i co najważniejsze czysto, a gracze Bostonu przełamali ją tylko raz w ostatnich dwóch meczach. Do tej pory z 3 meczy, które zostały rozegrane w Bosotnie 2 wygrali gospodarze (5-4 OT i 3-2), a jeden goście (4-0). Najwiekszym atutem jest jednak to, że goście nie muszą szukać żadnych rozwązań w ofensywie, oni znaleźli swój rytm gry i będą to kontynuować, największe wrażenie robi na mnie dwójka Gagne i Briere. Tymczasem Claude Julien szuka rozwiązań i zmienia ustawienia linii, na ostatnich treningach w pierwszej linni razem z Recchi'm i Bergeron'em próbowany był Wheeler, a Savard grał z Luciciem i Satanem. Trener musi przede wszystkim podnieść morale zespołu i zdjąć z zawodników niebywałą presję, która wytworzyła się przed tym siódmym meczem. Minimalnym faworytem bukmacherów są gospodarze. Jednak według mnie to wszystko o czym napisałem sprawia, że obiektywnie patrząć to chyba jednak goście mają w tej chwili więcej argumentów, aby zwycięsko wyjść z tej rywalizacji.
San José Sharks - Chicago Blackhawks P.Kane dwa punkty lub więcej (3,65)
Finał konferencji zachodniej przed nami, a w nim zmierzą się San Jose z Chicago. Raczej nie ma mowy o jakiejś niespodziance, gdyż w finale znalazły się dwie najwyżej rozstawione drużyny w konferencji zachodniej. San Jose do tego finału musiało pokonać Colorado oraz Detroit, zaś Chicago uporać się z Nashville oraz Vancouver. Trudno mówić o jakiś problemach obu drużyn w tych pojedynkach. Przeciwnicy podejmowali rękawice i walczyli jednak zdecydowanie lepiej w sytuacjach przesądzających o losach poszczególnych spotkań wykazywali się zawodnicy San Jose i Chicago. Dziś trudno wskazać faworyta tego spotkania jak i całej serii. Szansę oceniam 50 na 50 i liczę na siedem spotkań. Co ciekawe obie drużyny radzą sobie bardzo dobrze w ofensywie strzelając sporo bramek. Obie drużyny przekroczyły średnią trzech spotkań na mecz. Można się więc spodziewać dziś dobrego widowiska ze sporą ilością goli. Ja wybrałem typ dość nietypowy na ilość punktów napastnika Chicago Patricka Kane'a. Młodziutki napastnik Chicago jest drugi w klasyfikacji kanadyjskiej w drużynie. Na swoim koncie ma 15 punktów za 7 bramek i 8 asyst. Występuje podczas gry w przewadze ekipy z Chicago, także przebywa sporo na lodzie, średnio niecałe 19 minut. Z pewnością po takim kursie warto zaryzykować, bo według mnie prawdopodobieństwo jest dość spore. Mimo wszystko typ należy traktować jako typowego underdoga.
Niezwykle ekscentryczna para, oba zespoly od poczatku skazane na porazke, i ktore od poczatku pokazuja lwi pazur... Gdzie awans Flyers moze nie dziwi AZ tak bardzo, to Habs sie w tej fazie chyba nikt nie spodziewal Fakt faktem po bardzo dobrej grze, ogromnym poswieceniu znalezli sie zasluzenie w tym miejscu. Przed nami mecz nr 2, ponownie w Wachovia Center.
Pierwsze spotkanie wbrew pozorom bylo dosc wyrownane... Wiem, ze ciezko to sobie wyobrazic biorac pod uwage rezultat 6:0 ale patrzac na sytuacje podbramkowe, posiadanie krazka, panowanie w poszczegolnych tercjach czy chociazby aktywnosc poszczegolnych zawodnikow (jest taki amerykanski serwis, ktory liczy taka statystyke ) to wynik mocno wypacza prawdziwy obraz meczu. Znakomicie spisal sie goalie Lotnikow, Leighton, zastepujacy B.Bouchera, broniac wszystkie strzaly gosci. Phila pokazala wprawdzie to, w czym czuje sie najlepiej - znakomita gre zespolowa. Kazdy zawodnik tej druzyny bral czynny udzial w niemal kazdej akcji. Niektore zagrania, choc widac, ze cwiczone, byly najwyzszych lotow. Do skladu wrocil Simon Gagne i od razu jakos lepiej mi ich gra wyglada. Albo moze jestem po prostu tak nastawiony, nie wiem...
Jako, ze Flyers graja drugie spotkanie we wlasnej hali pierwsze co przychodzi na mysl to gra na gospodarzy. Jak sie zerknie na wynik wczesniejszego spotkania to wszelkie watpliwosci sie rozplywaja Ja jednak nie jestem zwolennikiem typowania 1x2 na takim szczeblu rozgrywek. Szczegolnie, gdy naprzeciw staje Halak - bramkarz, ktory przynajmniej w 50% zapewnil awans druzynie z Montrealu Wystarczy, ze poczuje to, co czul z Caps i juz 6 bramek sie nie pusci. Patrzac na dotychczasowe wyniki Lotnikow dosc ciekawa propozycja wydaje sie typowanie, ze strzela min. 3 gole. Dosc bezpiecznie, kurs calkiem niezly, predyspozycje jak najbardziej za! Philadelphia ma niezwykle wyrownany sklad. Tam kazdy zawodnik jest potrzebny, kazdy pelni jakas role. Jak juz nieraz pisalem, jestem pod wielkim wrazeniem tego, jak Briere kieruje zespolem. Na dodatek potrafi strzelic i dobrze zagrac. Punktuje niemal w kazdym meczu. Jest absolutna gwiazda, prowadzi druzyne do sukcesow, zwyciestw. V.Leino, ktory ostatnio rowniez pokazal sie z dobrej strony, asystujac przy 2 golach, mowi o nim "Ojciec druzyny"
Philadelphia jest teraz na fali, tegoroczne PO spowodowaly nawrot rzeszy fanow z hali 76ers na lodowisko Wachovia Center. To najlepszy sezon Flyers od dobrych kilku lat. Morale wysokie, humory dopisuja. Jedyne co moze im przeszkodzic w dzisiejszym spotkaniu to Halak. Ofensywa Habs na wyjazdach spisuje sie marnie, powinni cos ustrzelic, choc raczej na kontaktowej sie skonczy Ich jedyna szansa jest bardzo mocna i twarda defensywa, ale i przede wszystkim mecze we wlasnej hali. Wystarczy, ze przegraja jeden i Lotnicy to wykorzystaja z nawiazka.
Takze dzis proponuje grac over gospodarzy oraz ich zwyciestwo, wlaczajac karne i dogrywke. Z kazdym meczem pokazuja, ze sa mocni, ze nie znalezli sie w finale konferencji przypadkiem. W swojej hali nie powinni przegrac zadnego meczu. Oby tylko Leighton, jesli dzis wystapi, utrzymal forme
Philadelphia Flyers - Montreal Canadiens Flyers over 2,51.74 <Expekt>
Philadelphia Flyers - Montreal Canadiens (MoneyLine) 11.65 <Expekt>
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Philadelphia Flyers - Montreal Canadiens Flyers over 2,51.74 <Expekt >
Philadelphia Flyers - Montreal Canadiens (MoneyLine) 11.65 <Expekt > 3:0
Leighton Poczatkowo, w trakcie sezonu zasadniczego bylem sceptycznie nastawiony do niego. Tymczasem on znakomicie spisuje sie w PO. Dostal szanse i ja wykorzystuje. Ogolnie wszystko zgodnie z planem. Mecz pod kontrola Flyers, choc jakiejs ogromnej ich przewagi to nie dalo sie zobaczyc. I znowu skutecznosc w ataku kluczem do sukcesu. Warto rowniez wspomniec o kolejnym swietnym meczu V.Leino - chlopak wlasnie wywalczyl sobie miejsce w wyjsciowym skladzie i wywarl na mnie dobre wrazenie Montreal mu podpasowal, bedzie hulal w kolejnych meczach Kolejne spotkanie w hali Habs bedzie niezwykle wazne, tzw. "mecz nerwow". Zwyciezca awansuje do wielkiego finalu. A patrzac na druga pare z Zachodu - bedzie tam juz czekac Chicago, i wcale nie skreslam SJ ... po prostu mocno kibicuje Hawks
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Dołączył: 05 Mar 2007 Tematy: 7 Posty: 89 Skąd: Krynica-Zdrój
Wysłany: 2010-05-31, 19:05
Finał Pucharu Stanleya:
Chicago Blackhawks- Philadelphia Flyers
01.06.2010 godzina 02.00 czasu Polskiego
Pierwszy mecz był sensacyjny...6:5 dla Chicago...tego w finałach nie było od 1992 roku... Oba zespoły skupiły się na eliminacji pierwszych swoich piatek i to się obu zespołom udało... Prowadzenie zmieniało się cztery razy. Pięć razy padały wyrównującego gole. Flyers przegrali, choć trzykrotnie obejmowali prowadzenie i rywale musieli doganiać. Na całej linii zawiódł znakomity bramkarz Michael Leighton, który w finale Konferencji Wschodniej niemal do płaczu doprowadził rywali z Montreal Canadiens trzykrotnie (na pięć meczów) nie puszczając bramki przez całe spotkanie. Peter Laviolette jednak znów postawi na samego bramkarza...Postawi , znaczy musi, gdsyż Boucher jest jeszcze nie w formie po kontuzji...Michael będzie mógł odkupić swoje " winy"...Ale czy to zrobi??? Jonathan Toews, Patrick Kane, Dustin Byfuglien i spółka znów będą mogli sprawdzić jego formę... Toews już jest porównywany do takich gwiazd jak Crosby czy Malkin... Pierwsze piątki cieniutko...bardzo cieniutko... Nikt się nie spodziewał, że pozostałe piątki tak sobie poradzą... Jak to będzie wyglądało dzisiejszej nocy??? Co dziś pokaże Kapitan Czarnych Jastrzębii Jonathan Toews??? W końcu jest liderem klasyfikacji Kanadyjskiej fazy play off 7 goli, 19 asyst... Lotnicy już zapomnieli jak smakuje gra w finałach Pucharu Stanleya...1997 rok to było tak dawno... Może być im ciężko przypomnieć sobie...Ale jak widać po pierwszym meczu, na pewno nie odpuszczą... Ale na United Center też wcale ostatnio finał nie gościł... Niezależnie od wyniku meczów w kronikach zapisał się już Marian Hossa. 31-letni Słowak po raz trzeci z rzędu gra o Puchar Stanleya w trzecim kolejnym klubie. To pierwszy taki przypadek w historii. Dwa lata temu w barwach Pittsburgh Penguins zaznał goryczy porażki z Detroit Red Wigns. Rok później był już zawodnikiem "Czerwonych Skrzydeł" i jego zespół uległ... "Pingwinom". Teraz ma trzecią szansę. W sobotę zapisał na swoim koncie dwie asysty przy golach (na 1:1 i 4:3 dla Chicago). Choć niewątpliwie bohaterem meczu został kto inny: Słowak Thomas Kopecky, który zapewnił Gospodarzom zwycięstwo w 48 min... Zresztą 3 tercja była najsłabsza w wykonaniu obu teamów... Strzały 8:6... 1 bramka, co prawda kluczowa, ale tylko jedna... w porównaniu z 1 tercją 3:2 dla gospodarzy, czy 2:3 dla gości z drugą tercją to mało...najwidoczniej zabrakło tchu...Statystyki mówią, że w 86% ten kto wygrywa pierwszy mecz, wygrywa całą serię... Chicago Blackhawks - Philadelphia Flyers 6:5 (2:3, 3:2, 1:0) 0:1 Brouwer (07:46 - 1T) 1:1 Leino (06:38 - 1T) 2:1 Bolland (11:50 - 1T) 2:2 Hartnell (16:37 - 1T) 2:3 Briere (19:33 - 1T) 3:3 Sharp (01:11 - 2T) 3:4 Betts (07:20 - 2T) 4:4 Versteeg (09:31 - 2T) 5:4 Brouwer (15:18 - 2T) 5:5 Asham (18:49 - 2T) 6:5 Kopecky (08:25 - 3T)
KONTUZJE
Chicago: Kim Johnsson – wstrząs mózgu, przewidywany powrót: wyłączony z gry na czas nieokreślony Andrew Ladd- kontuzja barku...ale być może na finały jeszcze wróci... Zastąpił go Tomas Kopecky!!!
Philadelphia: Ray Emery – biodro, IR, przewidywany powrót: wyłączony z gry do końca sezonu
Zdobycze bramkowe Chicago Blackhawks:
19 C Jonathan Toews 7 88 R Patrick Kane 7 10 L Patrick Sharp 8 81 R Marian Hossa 2 36 C Dave Bolland 6 32 L Kris Versteeg 5 2 D Duncan Keith 1 33 L Dustin Byfuglien 8 7 D Brent Seabrook 3 4 D Niklas Hjalmarsson 1 82 R Tomas Kopecky 4 22 L Troy Brouwer 4 5 D Brent Sopel 0 16 L Andrew Ladd 2 51 D Brian Campbell 0 11 C John Madden 1 55 L Ben Eager 13 1 29 L Bryan Bickell 0 37 R Adam Burish 0 46 C Colin Fraser 0 6 D Jordan Hendry 0
Zdobycze bramkowe Philadelphia Flyers:
48 R Danny Briere 10 18 C Mike Richards 6 28 R Claude Giroux 8 20 D Chris Pronger 4 22 L Ville Leino 5 19 L Scott Hartnell 4 12 L Simon Gagne 7 25 D Matt Carle 0 44 D Kimmo Timonen 0 45 R Arron Asham 4 13 L Daniel Carcillo 2 17 C Jeff Carter 4 21 L James van Riemsdyk 2 5 D Braydon Coburn 1 11 C Blair Betts 1 77 D Ryan Parent 1 14 R Ian Laperriere 0 2 D Lukas Krajicek 0 36 C Darroll Powe 0 9 R David Laliberte 0 3 D Oskars Bartulis 0 42 C Jared Ross 0 15 R Andreas Nodl 0
Program spotkań finałowych:
sobota, 29 maja Chicago Blackhawks - Philadelphia Flyers poniedziałek, 31 maja Chicago Blackhawks - Philadelphia Flyers środa, 2 czerwca Philadelphia Flyers - Chicago Blackhawks piątek, 4 czerwca Philadelphia Flyers - Chicago Blackhawks
ewentualnie:
niedziela, 6 czerwca Chicago Blackhawks - Philadelphia Flyers środa, 9 czerwca Philadelphia Flyers - Chicago Blackhawks piątek, 11 czerwca Chicago Blackhawks - Philadelphia Flyers
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group