Wysłany: 2011-10-06, 12:33 NHL Regular Season 2011/2012
Rozpoczyna się kolejny sezon NHL. Tytułu bronić będzię ekipa Boston Bruins, która zdobyła Puchar Stanleya po 7-meczowej rywalizacji z Vancouver Canucks.
Vancouver Canucks - Boston Bruins 1-0 Vancouver Canucks - Boston Bruins 3-2 OT Boston Bruins - Vancouver Canucks 8-1 Boston Bruins - Vancouver Canucks 4-0 Vancouver Canucks - Boston Bruins 1-0 Boston Bruins - Vancouver Canucks 5-2 Vancouver Canucks - Boston Bruins 0-4
Sezon rozpocznie się od dwóch spotkań. W pierwszym z nich obrońcy Pucharu Stanleya ekipa Boston Bruins podejmie kompletnie przemeblowaną Philadelphię Flyers. Za ekipą gospodarzy fantastyczne 3,5 miesiąca świętowania. Po kapitalnej rywalizacji pokonali Vancouver Canucks 4-3, przełamując w meczu nr 7 atut własnego boiska i wygrywając w decydującym meczu 4-0. To był mecz perfekcyjny, genialny 37-letni Tim Thomas potwierdził kosmiczną dyspozycję w finale, w obronie brylowali Zdeno Chara i Dennis Seidenberg, a w ofensywie klasę pokazali David Krejci, Patrice Bergeron czy Brad Marchand. Mimo iż Niedźwiadki wygrały 4-3 to w bramkach rozstrzelali ekipę Canucks 23-8, co tylko potwierdza, że Puchar Stanleya trafił tam gdzie powienien. Zawodnicy Bruins kolejno objeżdżali swoje rodzinne miasta z trofeum, ale teraz przychodzi czas powrotu na ziemię i podjęcia rękawicy w obronie Pucharu Stanleya. Sama drużyna wiele się nie zmieniła. Na pewno siłą będzie zgranie, wzajemne zaufanie i gra obronna. Karierę zakończył 43-letni prawoskrzydłowy Mark Recchi, który postanowił odejść w glorii zwycięzcy. Do Caroliny Hurricanes odszedł obrońca Tomas Kaberle, bezsprzecznie czołowy defensor ligi, ale w Bostonie mimo wszystko w mojej opinii nie pokazał całęgo potencjału. W zespołem rozstał się także prawoskrzydłowy Michael Ryder, który przeniósł się do Dallas Stars. W zasadzie to by było wszystko, jeśli chodzi o znaczące ubytki kadrowe. Do drużyny niestety nie dołączyło też zbyt wielu ciekawych graczy i to może byc problem Bruins na dłuższą metę. Nie jestem pewien czy ta drużyna w takim składzie znajdzie jeszcze motywację do walki. Pozyskano obrońcę Caroliny Hurricanes Joe Corvo. Przyszedł lewoskrzydłowy Benoit Pouliot oraz bramkarz Anton Khudobin i to by było na tyle. Według mnie to trochę mało, nie było tego niezbędnego dopływu świeżej krwi. Dodatkowo fatalną wiadomością dla wszystkich związanych z ekipą Bruins jest fakt, że Marc Savard prawdopodobnie nie zagra w sezonie 2011/2012 z powodu kolejnego wstrząśnienia mózgu. W ostatnim czasie miał już kilka takich urazów i objawy po urazie są na tyle poważne, że jeden z najlepszych graczy Bruins raczej nie zagra w tym sezonie. Boston dzisiaj podejmie ekipę Flyers. Jeśli w Bostonie nie było dopływu świeżej krwi to wydarzenia w Philadelphii trudno ubrać w słowa i stwierdzić jaką strategię obrali włodarze tej drużyny. Flyers zawsze kojarzyli się z niesamowitą ofensywą i średnią obroną. Teraz naprawdę ta ekipa może mieć problem z awansem do fazy playoff. Do Los Angeles Kinns powędrował 26-letni kapitan zespołu Mike Richards (C), za którego pozyskano Braydena Schenna (C) i Wayne'a Simmondsa (RW). Schenn własnie został wysłany do ligi AHL, ponieważ jest za słaby nawet na przemeblowywaną ekipę. Jak dla mnie beznadziejny trade. Pozbywac się jednego z najlepszych zawodników, który właśnie wchodzi w najlepszy dla hokeisty wiek i w zamian biorąc takich graczy to jakieś kompletne nieporozumienie. Do Columbus Blue Jackets przeniósł się 26-letni Jeff Carter (C), niezwykle bramkostrzelny, jeden z liderów ekipy. W zamian pozyskano Jakuba Voracka (RW). Kolejny beznadziejny trade. Do ekipy Florida Panthers odszedł 25-letni Kris Versteeg (LW). Do Buffalo Sabres przeniósł się 28-letni Ville Leino (LW). Do Minnestoa Wild oddany został Darroll Powe (LW), a do Chicago przeszedł twardo grający Dan Carcillo (LW). Do KHL przeniósł się Nikolai Zherdev (RW), a do Montrealu Canadiens odszedł Blair Betts (C). Do tego należy dodać obrońców Danny'ego Syvreta, który przeszedł do St. Louis Blues i Oscarsa Bartulisa, którego przeniesiono do AHL. Ponadto bramkarz Brian Boucher przeszedł do Caroliny Hurricanes. Ofensywa Flyers ucierpiała strasznie na tych trejdach i to może być spory problem w walce o playoff. Jeśli chodzi o wzmocnienia to na pewno warto odnotować zakontraktowanie Bryzgalova z Phoenix Coyotes. Tutaj na pewno będzie duża zmiana jakościowa, ponieważ Bryzgalov to bramkarz lepszy niż Bobrovsky i Boucher razem wzięci. Do zespołu przyszedł także 39-letni Jaromir Jagr, który wybrał lepszą finansowo ofertę Flyers kosztem zespołu, w którym spędził najlepsze lata kariery, czyli Pittsburgh Penguins. Ponadto do ekipy dołączyli Maxime Talbot (RW) i Andreas Lilja (D). Jak dla mnie to siła zespołu zdecydowanie spadła. W ofensywie nadal co prawda są Danny Briere, Claude Giroux czy Scott Hartnell, ale pozbycie się Richardsa, Cartera, Leino, Versteega nie może przejść bez echa. To wszystko sprawia, że w typ spotkaniu stawiam na underową wygraną gospodarzy. Będzie to starcie niezwykle zgranej drużyny z zespołem z przebudowie. A w takim starciu w zdecydowanej większości pojedynków wygrywa doświadczenie. Ekipa Flyers będzie potrzebowała sporo czasu, żeby nowi zawodnicy wkomponowali się w zespół, a sam Bryzgalov też od początku raczej nie będzie wygrywał im spotkań. Poza tym w ofensywie pozyskano graczy, którzy na pewno nie będą w stanie zastąpić tych któzy odeszli. W zasadzie tylko Jaromir Jagr to gracz o uznanej klasie, ale trudno wymagać od 39-letniego hokeisty, aby ciągnął ten wózek przez cały sezon. Reszta, czyli Talbot, Voracek, Simmonds czy Schenn to średniacy, którzy mogą być ciekawym uzupełnieniem składu i liderami w pojedynczych spotkaniach jeśli będą mieli dobry dzień, ale nie czołowymi postaciami w przeciągu całego sezonu. Te ekipy spotkały się w playoffach w poprzednim sezonie i 4-0 wygrała ekipa Bruins rozstrzeliwując rywali ogólnie 20-7 (5-1 i 5-1 u siebie, 3-2 i 7-3 na wyjeździe). W ekipie Flyers dodatkowo dzisiaj nie zagra Jody Shelley, który zostałzwieszony na 5 spotkań w regular season za swoje brutalne zagranie w presezonie w meczu przeciwko Capitals. Na 2 mecze zawieszony został Tommy Sestito. Ponadto problemy z kontuzjami ma obrońca Chris Pronger i lewoskrzydłowy James Van Riemsdyk, powinni zagrać, ale mogą nie być w pełni sił. Po drugiej stronie już wspomniałem o Savardzie, do tego kontuzja kolana do lutego wykluczyła obrońcę Stevena Kampfera, nie wiadomo czy zagra inny defensor Adam McQuaid. Boston ostatnimi czasy bardzo dobrze radził sobie z Flyers u siebie. Philadelphia przegrała ostatnich 6 bezpośrednich starć. Według mnie Thomas i spółka powinni udanie rozpocząć sezon i zapisać na swoim koncie pierwsze 2 punkty. Jako, że jest to pierwszy mecz i forma na pewno będzie jeszcze raczej wakacyjna, ponadto będzie to starcie świetnych bramkarzy nie sądzę, aby od razu hokeiści zafundowali kibicom spore strzelanie, raczej szukałbym tutaj rozwiązania underowego. Mój osobisty typ na to spotkanie to 3-1 dla Bruins. Oczywiście jak to w pierwszy mtygodniu NHL radzę rozwżyć każdy typ, a jesli już ktoś się zdecyduje na zagranie którejś z moich propozycji to myśleć na stawką i nie szaleć, bo już poprzedni sezon pokazał, że na początku rozgrywek niespodzianki są na porządku dziennym. A jeśli mistrzowie z Bostonu bawili się zbyt długo to i z tak słabą Philadelphią mogą rozczarować, czego ja oczywiście nie biorę pod uwagę. Patrząc na potencjał obu ekip na starcie rozgrywek to według mnie powinno byc izi Boston, ale to tylko sport.
Boston ML @ 1,68 / Bet365 Boston 60' @ 2,15 / Betsafe Boston -1.5 @ 3,10 / Betsson under 5.5 @ 1,80 / Bwin Boston over 2.5 @ 1,70 / Expekt Flyers under 2.5 @ 1,75 / Expekt Milan Lucic strzeli @ 3,00 / Doxxbet
Edit:2:1 dla Flyers. Mistrz chyba jest jeszcze na etapie świętowania, bo zagrali beznadziejny mecz. Po stronie przyjezdnych sporym wzmocnieniem oczywiście Ilya Bryzgalov, co można było przewidzieć. Gospodarze nieźle zagrali w obronie, ale w ofensywie mają spore problemy i obawiam się, że tak może być w tym sezonie. Ehh lipa, bo minuta dekoncentrcji w 1. tercji zadecydowała o rezultacie spotkanie
7.10.2011 g. 19:00 Ericsson Globe Arena, Sztokholm
Los Angeles Kingsvs.New York Rangers
Na dzisiaj wybieram spotkanie Los Angeles Kings i New York Rangers. Gospodarze to może być "czarny koń" tych rozgrywek. Ich trejdy zasługują na spory szacunek, bo w ciągu 2 sezonów stworzyli sobie drużynę kompletną, idealnie zbalansowaną i mocną w każdej formacji. Tego lata do klubu przede wszystkim ściągnięty został Mike Richards. 26-letni center, w poprzednim sezonie kapitan Philadelphii Flyers, z pewnością będzie ogromnym wzmocnieniem zespołu. gracz bardzo uniewrsalny, strzela sporo goli i potrafi świetnie wykonać ostatnie podanie. Według mnie może to być gwarancja 50 i więcej punktów w sezonie. Koszt uzyskania takiego zawodnika nie był wysoki, ponieważ Kings oddali Wayne'Simmondsa i Braydena Schenna, czyli można powiedzieć tanio się wykpili, bo ci gracze nie stanowili o sile zespołu, a byli tylko jego uzupełnieniem. Zachód wybrał także lewoskrzydłowy Simon Gagne. Bez wątpienia gracz kapitalny, który jednak z różnych powodów nie mógł odnaleźć się w barwach Tampy w poprzednim sezonie. Teraz zakotwiczył w Los Angeles i z pewnością będzie kolejnym sporym wzmocnieniem składu. ale to nie wszystko. Pozyskano także prawoskrzydłowego Trenta Huntera, który w poprzednim sezonie był wyróżniającym się graczem NY Islanders. Ściągnięto także Colina Frasera, członka mistrzowskiej ekipy Chicago sprzed 2 sezonów, świetny zawodnik drugoplanowy, który w najmniej spodziewanym momencie potrafi odciążyć gwiazdy w grze ofensywnej. Zakontraktowano także doświadczonego lewoskrzydłowego Ethana Moreau. Jak teraz spojrzeć na skład LA to naprawdę robi to wrażenie. Na Zachodzie widzę tylko dwie ekipy, które mogą się równać pod względem potencjału, a mianowicie San Jose Sharks i Vancouver Canucks. Jest bardzo mocny duet bramkarski. Starter to Jonathan Quick (vs. NYR 1-0-0, 1.00 GAA i .952 SV), który już w poprzednim sezonie pokazał na co go stać, w niedługim czasie może dołączyć do tych najlepszych na tej pozycji w NHL. Backupem jest Jonathan Bernier, jeden z największych talentów kanadyjskiego hokeja na tej pozycji. O obsadę bramki w tej drużynie nie muszą się martwić. W obronie oczywiście Drew Doughty i Jack Johnson, czyli fenomenalna para, której przedstawiać nie trzeba. Ale są też tacy gracze jak Willie Mitchell, który świetnie gra w barwach LA, czy też Matt Greene i Alec Martinez. Trzy pierwsze linie ofensywne Królów to naprawdę jest siła: Dustin Brown, Anze Kopitar i Simon Gagne; Justin Williams, Mike Richards i Dustin Penner; Trent Hunter, Jarret Stoll i Kyle Clifford. Jest kim postraszyć i co najważniejsze drużyna ma szeroki skład w ofensywie i z całą pewnością nie będzie punktowo uzależniona od jednej formacji. Taki skład każe na poważnie brać LA Kings jako kandydata do czołowych miejsca na Zachodzie w tym sezonie. Dzisiaj podejmą Rangersów z Nowego Jorku. Tam wart odnotowania jest jeden trejd, a mianowicie ściągnięcie Brada Richardsa z Dallas Stars. Kapitan Gwiazd z poprzedniego sezonu był numerem 1 na liście Rangers i udało się go zakontraktować. To on ma stworzyć super duet z Marianem Gaborikiem. A poza tym to przyszedł center Michael Rupp, który ma dać nieco głębi w ofensywie. Klub opuścił center i był kapitan Chris Drury, który zakończył karierę z powodu licznych problemów zdrowotnych w ostatnim czasie. Do Tampy przeszedł obrońca Matt Gilroy, do Europy wrócił lewoskrzydłowy alexander Frolov, wolnym agentem stał się inny obrońca Bryan McCabe, a kontrakt z Columbus blue Jackets podpisał lewoskrzydłowy Vinny Prospal, który w poprzednim sezonie odgrywał juz marginalną rolę w ekipie Rangers, ale miał sporo problemó zdrowotnych. Patrząc na potencjał ekipy Rangers to nie widzę juz takiego szału jak po stronie gospodarzy. Jest oczywiście Henrik Lundqvist w bramce (vs. LA 2-3-0, 2.97 GAA i .899 SV, czyli średnio), który na pewno wygra jeszcze nie jedno spotkanie dla swojej ekipy), ale juz jego zmiennik Martin Biron na pewno nie gwarantuje stałej jakości w bramce. W obronie też nie jest jakoś przebogato. Dzisiaj nie zagra najlepszy obrońca zespołu, czyli Marc Staal, który jest po wstrząśnieniu mózgu i na razie początek sezonu musi sobie odpuścić. A tacy gracze jak Girardi, Sauer czy Del Zotto na pewno są gorszym blokiem defensywnym niż ten z Doughtym, Jonhonem czy Mitchellem. W ofensywie jest oczywiście Brad Richards, Marian Gaborik, Ryan Callahan i Brandon Dubinsky, czyli gracze najwyższej klasy, ale szerokość składu w ofensywie także jest gorsza niż w przypadku przeciwnika. Nie ma co za bardxo sugerować się statystykami z poprzedniego sezonu, ponieważ zwłaszcza drużyna gospodarzy jest teraz jeszcze mocniejsza. W zeszłym sezonie te ekipy zagrały ze sobą tylko raz, w Nowym Jorku i gospodarze wygrali 4-3 po karnych. Warto dodać, że po stronie gości bronił wtedy Bernier i spisał się bardzo dobrze (34/37). Ten mecz zostanie rozegrany w Sztokholmie w ramach promowania hokeja w Europie. Według mnie Królowie powinni dzisiaj sobie poradzić z ekipa Rangers. Główny typ na to spotkanie to oczywiście wygrana LA Kings biorąc pod uwagę także ewentualną dogrywkę i karne. Do tego sądzę, że warto zagrać bramkowy under, ponieważ będzie to starcie dwóch świetnych bramkarzy, a forma obu zespołówna w ofensywie na pewno nie będzie jeszcze optymalna. Reszta typów podana jako kompleksowa obsługa transakcji, ale Królowie są w stanie ten mecz wygrać zarówno w 60' jak i pokryć handi. Naprawdę widząc skład jaki tam skompletowano to jak dla mnie mogą zawędrować nawet do finału Konferencji Zachodniej. Potem jeszcze umieszczę strzelca, ale skłaniam sie ku Dustinowi Brownowi lub Anze Kopitarowi.
LA Kings ML @ 1,84 / Pinnacle LA Kings 60' @ 2,40 / Betsafe LA Kings -1.5 @ 3,55 / Betsafe under 5.5 @ 1,77 / Betsson LA Kings over 2.5 @ 1,82 / Betsson NY Rangers under 2.5 @ 1,94 / Betsson
Edit: 3:2 po dogrywce dla LA Kings Dwa główne typy, czyli 1 ML i under 5.5 do przodu, reszta tez nie najgorzej trafiona
Ostatnio zmieniony przez Brzuszek 2011-10-07, 21:52, w całości zmieniany 3 razy
Los Angeles Kings @ New York Rangers X 60' 4,00 Betsafe
Wczoraj zainaugurowały wreszcie rozgrywki NHL Niezmiernie mnie cieszy że „Pens” tak dobrze weszli w sezon mimo tego, że mecz mogli rozstrzygnąć w 60'... to jednak zwycięstwo nad VC Mistrzami NHL po karnych również bardzo cieszy. Jednak dziś nowy dzień i nowe mecze. Ja pod lupę wziąłem pierwszej w tym sezonie spotkanie Strażników z Kalifornijczykami z Los Angeles. Mimo że spotkanie odbywać się będzie w ramach NHL to mecz odbędzie się w stolicy Szwecji. Obie drużyny dokonały pewnych transferów latem i zobaczymy jakie będą tego „owoce”. Mocnym wzmocnieniem Kings powinien być ściągnięty z Tampy, Gagne oraz Richards z Flyers, ale Kings ponieśli również straty przede wszystkim dużym osłabieniem jest oddanie Smytha do Nafciarzy z Edmonton oraz Handzusa (Sharks) i Ponikarovskiego(Hurricanes). Natomiast „Strażnicy” w dużej mierze się wzmocnili nie trącąc raczej wartościowych graczy. Pozyskali jedną największych „Gwiazd” oraz lidera drużyny z Dallasa , Brada Richardsa o którego zabiegali również właśnie ich dzisiejsi rywale. Po tym wzmocnieniu Dubinsky, Gaborik czy Callahan będą mieli godnego siebie partnera ataku co spowoduje iż Rangers będą w obecnym sezonie bardzo grożną drużyną. Podsumowując, mecz dzisiaj odbędzie się na neutralnym terenie tak jak wspomniałem wyżej. Predyspozycje obu drużyn wydają mi się podobne, może paść dziś dużo bramek w Sztokholmie ponieważ obie ekipy mają na prawdę kim strzelać ale uważam, że do wyłonienia zwycięzcy będzie potrzebna co najmniej dogrywka..
Canuks to wicemistrzowie NHL, nie mistrzowie. To duża mimo wszystko różnica. Ogólnie stawianie NHL w początkowej fazie sezonu to samobójstwo typerskie. Moim zdaniem nie warto marnować kasy. Chociaż jak już czegoś szukać to na pewno remisu, kibice sporo zapłacili za bilety może zagrają pod nich i będą mogli zobaczyć dogrywkę czy karne. Jednak co najwyżej za drobne taki typek, for fun.
Los Angeles Kings @ New York Rangers X 60' 4,00 Betsafe
Wczoraj zainaugurowały wreszcie rozgrywki NHL Niezmiernie mnie cieszy że „Pens” tak dobrze weszli w sezon mimo tego, że mecz mogli rozstrzygnąć w 60'... to jednak zwycięstwo nad VC Mistrzami NHL po karnych również bardzo cieszy. Jednak dziś nowy dzień i nowe mecze. Ja pod lupę wziąłem pierwszej w tym sezonie spotkanie Strażników z Kalifornijczykami z Los Angeles. Mimo że spotkanie odbywać się będzie w ramach NHL to mecz odbędzie się w stolicy Szwecji. Obie drużyny dokonały pewnych transferów latem i zobaczymy jakie będą tego „owoce”. Mocnym wzmocnieniem Kings powinien być ściągnięty z Tampy, Gagne oraz Richards z Flyers, ale Kings ponieśli również straty przede wszystkim dużym osłabieniem jest oddanie Smytha do Nafciarzy z Edmonton oraz Handzusa (Sharks) i Ponikarovskiego(Hurricanes). Natomiast „Strażnicy” w dużej mierze się wzmocnili nie trącąc raczej wartościowych graczy. Pozyskali jedną największych „Gwiazd” oraz lidera drużyny z Dallasa , Brada Richardsa o którego zabiegali również właśnie ich dzisiejsi rywale. Po tym wzmocnieniu Dubinsky, Gaborik czy Callahan będą mieli godnego siebie partnera ataku co spowoduje iż Rangers będą w obecnym sezonie bardzo grożną drużyną. Podsumowując, mecz dzisiaj odbędzie się na neutralnym terenie tak jak wspomniałem wyżej. Predyspozycje obu drużyn wydają mi się podobne, może paść dziś dużo bramek w Sztokholmie ponieważ obie ekipy mają na prawdę kim strzelać ale uważam, że do wyłonienia zwycięzcy będzie potrzebna co najmniej dogrywka..
Chicago Blackhawks @ Dallas Stars DAL 2,09 ML Pinnacle
W American Airlines Center dzisiaj pierwszy mecz sezonu NHL rozegrają „Gwiazdy” oraz „Jastrzębie”. Obie drużyny dokonały latem paru roszad w składzie największą jest bez wątpienia starta przez Dallas Richardsa który przeniósł się do Nowego Yorku, ale i paru graczy włodarze z Dallas sprowadzili w miejsce Brada. Natomiast gościom głównie chodziło o to żeby zatrzymać trzon czyli Hosse, Toewsa czy Shap, ale i kilku graczy do drużyny dołączyło między innymi Montador, Mayers, Lepisto oraz Carcillo. W zeszłym roku obie drużyny w Dallas grały dwukrotnie i w obu spotkaniach „Jastrzębie” nie miały za dużo do powiedzenia.. Nie pewny jest występ w dzisiejszym spotkaniu Sharpa który latem miał jakieś komplikacje z wyrostkiem. Faworytem bukmacherów w dzisiejszym meczu są goście, chociaż nie wiem dlaczego. Czy odejście Brada aż tak osłabiło drużynę? Przecież NHL to liga największymi niespodziankami. Na koniec słowo o bramkarzach, Crawford i Lehtonen zdecydowanie lepsze statystki przeciwko Hawks ma ten drugi niż Carwford przeciwko Stars. Stawiam dzisiaj na „Gwiazdy” które w przedsezonowych spotkaniach wyglądały jak by właśnie odszedł od nich ich kapitan więc uważam, że w dzisiejszej potyczce nie są bez szans..
_________________
Ostatnio zmieniony przez Torretoo 2011-10-08, 00:07, w całości zmieniany 1 raz
Znów się muszę przyczepić Jeżeli stosujesz znaczek małpy (@) to jako pierwszego podajesz gościa nie gospodarza, bo według Twojego zapisu to Dallas gra na wyjeździe, a jest odwrotnie. Ogólnie typ jest okey, Dallas w przedsezonówkach grało bardzo fajnie, oczywiście to nieodzwierciedlenie możliwości, ale na pewno są w dobrych nastrojach i bez Brada pokazują, że też idzie wygrywać. Chicago wydaje mi się, że dołuje po raz kolejny i moim zdaniem będzie to dla nich kolejny słaby sezon.
Chicago Blackhawks @ Dallas Stars DAL 2,09 ML Pinnacle
W American Airlines Center dzisiaj pierwszy mecz sezonu NHL rozegrają „Gwiazdy” oraz „Jastrzębie”. Obie drużyny dokonały latem paru roszad w składzie największą jest bez wątpienia starta przez Dallas Richardsa który przeniósł się do Nowego Yorku, ale i paru graczy włodarze z Dallas sprowadzili w miejsce Brada. Natomiast gościom głównie chodziło o to żeby zatrzymać trzon czyli Hosse, Toewsa czy Shap, ale i kilku graczy do drużyny dołączyło między innymi Montador, Mayers, Lepisto oraz Carcillo. W zeszłym roku obie drużyny w Dallas grały dwukrotnie i w obu spotkaniach „Jastrzębie” nie miały za dużo do powiedzenia.. Nie pewny jest występ w dzisiejszym spotkaniu Sharpa który latem miał jakieś komplikacje z wyrostkiem. Faworytem bukmacherów w dzisiejszym meczu są goście, chociaż nie wiem dlaczego. Czy odejście Brada aż tak osłabiło drużynę? Przecież NHL to liga największymi niespodziankami. Na koniec słowo o bramkarzach, Crawford i Lehtonen zdecydowanie lepsze statystki przeciwko Hawks ma ten drugi niż Carwford przeciwko Stars. Stawiam dzisiaj na „Gwiazdy” które w przedsezonowych spotkaniach wyglądały jak by właśnie odszedł od nich ich kapitan więc uważam, że w dzisiejszej potyczce nie są bez szans..
Obie drużyny przegrały swoje spotkania, chociaż „Strażnicy” po jakby ospałym początku spotkania od końcówki 1 tercji zaczęli grać jak równy z równym co zaowocowało wyrównaniem stanu meczu. Co ciekawe zawodnicy z Nowego Yorku we wczorajszej potyczce z Kings prowadzili na 5 minut przed zakończeniem spotkania 2-1 jednak „Królowie” zdołali wyrównać i przechylili szale zwycięstwa na swoją korzyść w dogrywce gdy grali w przewadze. Widać, że w formie jest Callahan który wczoraj zdobył pierwszą bramkę przy której miał dość dużo szczęścia ale co ważne oddał aż 11 strzałów na bramkę „Henia”. Mało widoczny był Brad który oddał tylko 3 strzały na bramkę i raz asystował przy bramce Gaborika na 2-1. Jeśli chodzi o „Kaczki” uległy wczoraj z kretesem „Szablom”(czyt. 1-4). Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Guenin. Drużyna z Kalifornii wczoraj oddała o 5 strzałów na bramkę więcej niż przeciwnicy ale jak widać brakowało skuteczności i stąd też ten wynik. Szczególnie skuteczny był Vanek który miał udział przy jednej bramce dla Buffalo a sam strzelił dwie. Podsumowując na pewno wrażenie z wczorajszych spotkań lepsze pozostawili po sobie „Strażnicy” i dlatego stawiam na to iż dzisiaj rozstrzygną sprawę zwycięstwa w ciągu regulaminowego czasu gry.
Obie drużyny przegrały swoje spotkania, chociaż „Strażnicy” po jakby ospałym początku spotkania od końcówki 1 tercji zaczęli grać jak równy z równym co zaowocowało wyrównaniem stanu meczu. Co ciekawe zawodnicy z Nowego Yorku we wczorajszej potyczce z Kings prowadzili na 5 minut przed zakończeniem spotkania 2-1 jednak „Królowie” zdołali wyrównać i przechylili szale zwycięstwa na swoją korzyść w dogrywce gdy grali w przewadze. Widać, że w formie jest Callahan który wczoraj zdobył pierwszą bramkę przy której miał dość dużo szczęścia ale co ważne oddał aż 11 strzałów na bramkę „Henia”. Mało widoczny był Brad który oddał tylko 3 strzały na bramkę i raz asystował przy bramce Gaborika na 2-1. Jeśli chodzi o „Kaczki” uległy wczoraj z kretesem „Szablom”(czyt. 1-4). Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Guenin. Drużyna z Kalifornii wczoraj oddała o 5 strzałów na bramkę więcej niż przeciwnicy ale jak widać brakowało skuteczności i stąd też ten wynik. Szczególnie skuteczny był Vanek który miał udział przy jednej bramce dla Buffalo a sam strzelił dwie. Podsumowując na pewno wrażenie z wczorajszych spotkań lepsze pozostawili po sobie „Strażnicy” i dlatego stawiam na to iż dzisiaj rozstrzygną sprawę zwycięstwa w ciągu regulaminowego czasu gry.
Dla gospodarzy dzisiejszej potyczki będzie to debiut w tegorocznych rozgrywkach NHL natomiast „Pens” już rozegrali pierwsze spotkanie pokonując „Orki” w ich hali po rzutach karnych. Goście nadal bez swojej gwiazdy czyli Crosby'ego. Podobno ma zagrać dopiero na początku listopada, ale jest w bardzo dobrej formie Malkin u którego śladu po zeszłorocznej kontuzji już nie widać. Mam nadzieje, że Sullivan nowy nabytek „Pingwinów” w końcu „odpali” ponieważ grając w NSH w zeszłym sezonie był jedną z pierwszoplanowych postaci tej drużyny. Co do „Płomieni” na pewno grożny będzie Iginla i Tanguay'a, trudno jest coś powiedzieć więcej o drużynie która dopiero zadebiutuje w tegorocznych rozgrywkach. Liczę, że dzisiaj Penguins odniesie drugie zwycięstwo. PHI@NJD Philadelphia -0,5 60' 2,51 Pinnacle
Spotkania między tymi drużynami bardzo elektryzują kibiców obu zespołów. Diabełki dzisiaj zadebiutują w tegorocznych rozgrywkach NHL natomiast „Orange” pokonali już Mistrza NHL drużynę z Bostonu w TD Garden. Ten mecz zresztą „Pomarańczowi” wygrali. Silnym punktem zespołu w tym roku pewnie będzie nowo pozyskany Jagr ale jego kosztem odeszli między innymi Carter i Richards czyli dwa bardzo wartościowe ogniwa „Phili”. Bryzgalov pozyskany z drużyny „Kojotów” w tym roku będzie w większości spotkań bronił bramki Flyers więc widać, że Philadelphia mierzy wysoko w tym roku.. Jeśli chodzi o gości to trudno mi cokolwiek powiedzieć, końcówkę sezonu mieli bardzo dobrą. Zerwali się ale jednak to nie pozwoliło im na wejście do fazy play off. Uważam, że Jagr i spółka dzisiaj zainkasują komplet punktów w Prudential Center.
Florida Panthers @ New York Islanders - typ: 2 @ 2.25 @ Tobet
Po kilku miesiącach przerwy w końcu wracamy na lodowiska najlepszej ligi hokejowej świata - NHL. Chociaż większość drużyn rozegrało już swoje inauguracyjne mecze, dla hokeistów New York Islanders i Florida Panthers będzie to pierwszy poważny sprawdzian. O 2:00 czasu polskiego w Nowym Jorku spotkają się dwie najgorsze ekipy ze Wschodu poprzedniego sezonu. Obie drużyny mają coś do udowodnienia swoim i nie tylko swoim kibicom. Kierownictwo obu klubów szumnie zapowiada rewanż za zeszłoroczną słabą postawę zawodników i obiecuje lepszą w obecnym. Obie drużyny będą zatem zmotywowane żeby rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść, to jasne - jednak mecz odbędzie się w Nowym Jorku, własna publiczność jest sporym handicapem. Obie drużyny słabo spisywały się w przedsezonowych sparingach - Wyspiarze z Nowego Jorku na ostatnie 5 spotkań nie wygrali ani jednego natomiast dzisiejsi rywale z Florydy - tylko jedno. Są to jednak tylko suche statystyki, przyglądając się bliżej wynikom i statystykom meczowym można zauważyć sporą róznicę. W ostatnim meczu Preseason, Islanders byli o krok od pokonania aktualnych mistrzów NHL z Bostonu jednak musieli uznać wyższość Niedźwiedzi, przegrywając jedną bramką. Jeśli chodzi o ostatni przedsezonowy sprawdzian klubu Florida Panthers to w zasadzie najlepiej to przemilczeć. Druzgocąca porażka 7:1 na pewno nie wpłynie dobrze na psychikę hokeistów. Zbliżając się do podsumowania - jest to dopiero pierwszy mecz regular season i ciężko znaleźć jednoznaczne argumenty przekonywujące o przewadze jednych czy drugich, ale mimo wszystko więcej plusów widzę po stronie gospodarzy dzisiejszego meczu. Wyspiarze zapowiadają rozpoczęcie sezonu z dużym rozmachem i z całą pewnością będą chcieli udowodnić osobom które skreśliły już tę drużynę po zeszłym sezonie, że wciąż są groźni. Wybieram typ na regulaminowe 60 minut i wierzę w łatwe zwycięstwo gospodarzy.
Dla gospodarzy dzisiejszej potyczki będzie to debiut w tegorocznych rozgrywkach NHL natomiast „Pens” już rozegrali pierwsze spotkanie pokonując „Orki” w ich hali po rzutach karnych. Goście nadal bez swojej gwiazdy czyli Crosby'ego. Podobno ma zagrać dopiero na początku listopada, ale jest w bardzo dobrej formie Malkin u którego śladu po zeszłorocznej kontuzji już nie widać. Mam nadzieje, że Sullivan nowy nabytek „Pingwinów” w końcu „odpali” ponieważ grając w NSH w zeszłym sezonie był jedną z pierwszoplanowych postaci tej drużyny. Co do „Płomieni” na pewno grożny będzie Iginla i Tanguay'a, trudno jest coś powiedzieć więcej o drużynie która dopiero zadebiutuje w tegorocznych rozgrywkach. Liczę, że dzisiaj Penguins odniesie drugie zwycięstwo. PHI@NJD Philadelphia -0,5 60' 2,51 Pinnacle
Spotkania między tymi drużynami bardzo elektryzują kibiców obu zespołów. Diabełki dzisiaj zadebiutują w tegorocznych rozgrywkach NHL natomiast „Orange” pokonali już Mistrza NHL drużynę z Bostonu w TD Garden. Ten mecz zresztą „Pomarańczowi” wygrali. Silnym punktem zespołu w tym roku pewnie będzie nowo pozyskany Jagr ale jego kosztem odeszli między innymi Carter i Richards czyli dwa bardzo wartościowe ogniwa „Phili”. Bryzgalov pozyskany z drużyny „Kojotów” w tym roku będzie w większości spotkań bronił bramki Flyers więc widać, że Philadelphia mierzy wysoko w tym roku.. Jeśli chodzi o gości to trudno mi cokolwiek powiedzieć, końcówkę sezonu mieli bardzo dobrą. Zerwali się ale jednak to nie pozwoliło im na wejście do fazy play off. Uważam, że Jagr i spółka dzisiaj zainkasują komplet punktów w Prudential Center.
Dzisiaj tylko dwa spotkania w ramach NHL. Przyznam się szczerze, że spotkania Jetsów nie ruszam, nie widziałem jeszcze żadnej z ekip w tym roku i nie wiem na co ich stać. Spotkanie „Pingwinów” również miałem odpuścić przez wczorajszą ich potyczkę z „Płomieniami” ale jednak wystawienie do bramki Dubnyka przez „Nafciarzy” skusiło mnie do tego. Devan ma bardzo kiepskie statystki z zeszłego sezonu przeciwko „Pens” (czyt. 0-2-0, 87% SV oraz 4,03 GAA) co przy obecnej formie ofensywy Mistrzów NHL sprzed dwóch lat nie zwiastuje dobrze dla gospodarzy.. Idealnym rozwiązaniem było by gdyby Fluery bronił bramki gości ale po dwóch spotkaniach Marc dostał wolne i jego miejsce zajmie dzisiaj Brent. Więc spotkanie może obfitować w dużą ilość bramek ale mam nadzieje, że forma Malkina, Letanga, Staala i Cooke'a spowoduje iż więcej razy dzisiaj krążek z siatki wyjmować będzie Devan
Dyscyplina: hokej, NHL 4.10.2011, godz. 19.00 Spotkanie: Boston Bruins - Colorado Avalanche Typ: under 5,5 Kurs: 1.9 Bukmacher: BetFair Analiza: Jedyne spotkanie w tym sezonie między tymi zespołami. Faworytem są oczywiście gospodarze. W końcu to mistrzowie NHL z tamtego sezonu. Ten sezon zaczęli od porażki 1:2 z Flyers, ale potem po niezłej grze Peverlego (2 gole) i Marchanda (2 asysty) wygrali z Tampą 4:1. Boston za sprawą T. Thomasa w bramce w poprzednim sezonie był najlepszym zespołem Eastern pod względem straconych goli (tylko 195, lepsi byli Canucks i Predators z Western). Znowu Avalanche to najgorszy zespół pod względem defensywy. Aż 288 straconych bramek. W poprzednim sezonie w jednym meczu między tymi zespołami było 6:2 dla Bruins. W meczach przedsezonowych i sezonie gospodarze zaliczyli 6u/8gier, goście w lidze przegrali na razie z Detroit 0:3, a w meczach przedsezonowych z 6 gier 4 to undery. Bardzo ważna jest obsada bramki gości. Z Capitals przyszedł Varlamov i już w pierwszym meczu ligi pokazał klasę. Obronił 36 z 38 strzałów. Vezina Trophy winner Tima Thomasa nikomu przedstawiać nie trzeba (w sezonie 2010/11 2,00GAA). Według mnie Boston powinien wygrać, ale przy takich bramkarzach postawię na under bramkowy.
_________________ Kod promocyjny przy ubezpieczeniu OC lub OC/AC w Liberty Direct. Podaj ten kod: 88341902 przy rozmowie z konsultantem lub przy ubezpieczeniu przez internet. Zapłacisz 50 (OC) lub 100zł (OC+AC) mniej. Zajrzyj: http://www.naukowapomoc.za.pl i http://pomocbhp.cba.pl
Wiele myślałem czy nie wybrać spotkania Devils lub Islanders z tych które odbędą się wieczorem czasu Polskiego ale jednak zdecydowałem się na spotkanie STL. Obie drużyny w openerach ulegli swoim przeciwnikom w swoich halach. „Nutki” przegrali Toronto 2-4 natomiast „Płomienie” ulegli „Pens 3-5. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić , że dzisiaj „Nutki” po raz kolejny przegrają we własnej hali mając w bramce takiego tuza w tym fachu jakim jest Halak. Moim zdaniem gospodarze w tej formacji mają duży handicap ponieważ Jaroslav jest lepszym goalie aniżeli Kiprusoff. Liczę, że dzisiaj obudzi się i będzie strzelał bramki jak w zeszłym sezonie Backes i Stewart Defensywa gospodarzy i Halak jeśli chcą zdobyć dzisiaj komplet punktów muszą szczególnie uważać na Jokinena, Bourque’a i Iginla. W dobrej formie również znajduje się Tanguay oraz Glencross czyli dwa z kilku główne filarów z zeszłego sezon drużyny Calgary.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Torretoo 2011-10-10, 18:47, w całości zmieniany 2 razy
Dzisiaj tylko dwa spotkania w ramach NHL. Przyznam się szczerze, że spotkania Jetsów nie ruszam, nie widziałem jeszcze żadnej z ekip w tym roku i nie wiem na co ich stać. Spotkanie „Pingwinów” również miałem odpuścić przez wczorajszą ich potyczkę z „Płomieniami” ale jednak wystawienie do bramki Dubnyka przez „Nafciarzy” skusiło mnie do tego. Devan ma bardzo kiepskie statystki z zeszłego sezonu przeciwko „Pens” (czyt. 0-2-0, 87% SV oraz 4,03 GAA) co przy obecnej formie ofensywy Mistrzów NHL sprzed dwóch lat nie zwiastuje dobrze dla gospodarzy.. Idealnym rozwiązaniem było by gdyby Fluery bronił bramki gości ale po dwóch spotkaniach Marc dostał wolne i jego miejsce zajmie dzisiaj Brent. Więc spotkanie może obfitować w dużą ilość bramek ale mam nadzieje, że forma Malkina, Letanga, Staala i Cooke'a spowoduje iż więcej razy dzisiaj krążek z siatki wyjmować będzie Devan
Wiele myślałem czy nie wybrać spotkania Devils lub Islanders z tych które odbędą się wieczorem czasu Polskiego ale jednak zdecydowałem się na spotkanie STL. Obie drużyny w openerach ulegli swoim przeciwnikom w swoich halach. „Nutki” przegrali Toronto 2-4 natomiast „Płomienie” ulegli „Pens 3-5. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić , że dzisiaj „Nutki” po raz kolejny przegrają we własnej hali mając w bramce takiego tuza w tym fachu jakim jest Halak. Moim zdaniem gospodarze w tej formacji mają duży handicap ponieważ Jaroslav jest lepszym goalie aniżeli Kiprusoff. Liczę, że dzisiaj obudzi się i będzie strzelał bramki jak w zeszłym sezonie Backes i Stewart Defensywa gospodarzy i Halak jeśli chcą zdobyć dzisiaj komplet punktów muszą szczególnie uważać na Jokinena, Bourque’a i Iginla. W dobrej formie również znajduje się Tanguay oraz Glencross czyli dwa z kilku główne filarów z zeszłego sezon drużyny Calgary.
Niestety seria „Pens” została przerwana podczas potyczki z „Nafciarzami”. Mimo prowadzenia od początku spotkania praktycznie do końca(gospodarze wyrównali na 5 minut przed końcem spotkania) nie udało się zwyciężyć, ponieważ ulegli po rzutach karnych. Przypomnę, że rzuty karne były szczęśliwe dla „Pingwinów” w meczu otwarcia sezonu z „Orkami”. Dzisiaj kolejna potyczka, myślę, że można śmiało rzec że z drużyną o poziom niższą niż „Pens”. Czy to wykorzystają? Myślę, że tak. Gospodarze dzisiaj bez Malkina ale za to z Fluerym w bramce.. być może brak Malkina spowodowany jest tak wysokim kursem a raczej jego wzrostem w ciągu dnia. Liczę, że Letang i Staal spowodują iż parę razy skapituluje Theodore a defensywa gospodarzy nie dopuści aby dużo pracy miał dzisiaj Marc przez ataki między innymi Campella, Garrisona czy Weissa
Podczas wczorajszego spotkania w Nowym Yorku w którym uczestniczyła drużyna Minnesoty chciałem na nich stawiać tym czasem zagrali nie tyle żle co nie skutecznie. Oddali o 7 strzałów więcej niż „Wyspiarze”(najwięcej cztery Heatley) mimo to już po pierwszej tercji przegrywali 2-0 i przez następne dwie udało im się strzelić tylko jedną bramkę przez co przegrali. Dzisiaj liczę, że Heatley i Koivu się obudzą przez co utrudnia znacznie życie Andersenowi. Szczególnie liczę tutaj na Danego jak zresztą pewnie i kibic oraz włodarze Wild, przecież po coś był on ściągnięty z Sharks a w zamian za niego oddano dwóch bardzo ważnych graczy Wild z zeszłego sezonu. Natomiast „Senators” nadal czekają na pierwsze zwycięstwo . Szczególnie grożny dla Backstroma może być dzisiaj Sepzza, Karlsson oraz Alfredsson. Ja jednak zaryzykuje i postawie na Wild, myślę, że to może spotkanie na styku. Nie wykluczam, że wynik poznamy dopiero po OT a kto wie może po SO
Karuleza o nazwie NHL rozkręca się już na poważnie. Dziś w nocy kolejne emocje związane z najlepszą hokejową ligą na świecie. Spośród dwóch dzisiejszych meczy moją uwagę przykuło spotkanie w Pittsburgu gdzie miejscowe Pingwiny będą podejmować zespół Florida Panthers. Każdy kto choć troche interesuje się tematyką NHL na pewno wie, że są to dwie zupełnie inne drużyny a co za tym idzie, zupełnie inne cele i ambicje. I choć ambicji Panterom odmówić na pewno nie można o tyle nie koniecznie musi się to przekładać na punkty. Zupełnie inaczej jest w przypadku gospodarzy dzisiejszego meczu. Pingwiny wciąż bez swojej największej gwiazdy, Sidneya Crosby'ego, jednak nie przeszkadza im to w zdobywaniu punktów. Hokeiści z Pittsburga do tej pory rozegrali 3 mecze na trudnym kanadyjskim terenie. Dwukrotnie okazywali się lepsi od rywali (odpowiednio Canucks i Flames), a raz musieli przekłnąć gorycz porażki po karnych z zespołem Edmonton Oilers. Jeśli chodzi o gości z Florydy, rozegrali do tej pory tylko jeden mecz z NY Islanders zakończony wygraną 2:0. Mówiąc jednak całkiem szczerze, hokeiści z Nowego Jorku nie należą raczej do potentatów stąd po tej wygranej na miejscu kibiców Panther, nie popadałbym w hurraoptymizm. Podsumowując zatem pierwsze tegoroczne starcia w regular season, większy plus stawiam przy drużynie gospodarzy z Pittsburga. No właśnie - gospodarzy. Będzie to inauguracja sezonu "w domu" i zapewne zdużym rozmachem będą chcieli rozpocząć sezon na własnym lodowisku, przed własną kilkunastotysięczną publicznością, hokeiści Pittsburgh Penguins. Warto by też poświecić chociaż kilka słów okresowi sparingów czyli preseason. Pantery przegrały ostatnie 4 mecze w tym z drużyną Dallas Stars w stosunku 7:1. Zupełnie inaczej wyglądały ostatnie sparingi Pingwinów. W ramach czystej ciekawości - również statystyka H2H pomiędzy tymi ekipami jest na korzyść Pittsburga. Podsumowując zatem mój wywód - oczekuje okazałego zwycięstwa gospodarzy niesionych dopingiem 17.000 kibiców i dlatego proponuję handicap -1.5 po kursie @2.70. Go Penguins!!!
Niestety seria „Pens” została przerwana podczas potyczki z „Nafciarzami”. Mimo prowadzenia od początku spotkania praktycznie do końca(gospodarze wyrównali na 5 minut przed końcem spotkania) nie udało się zwyciężyć, ponieważ ulegli po rzutach karnych. Przypomnę, że rzuty karne były szczęśliwe dla „Pingwinów” w meczu otwarcia sezonu z „Orkami”. Dzisiaj kolejna potyczka, myślę, że można śmiało rzec że z drużyną o poziom niższą niż „Pens”. Czy to wykorzystają? Myślę, że tak. Gospodarze dzisiaj bez Malkina ale za to z Fluerym w bramce.. być może brak Malkina spowodowany jest tak wysokim kursem a raczej jego wzrostem w ciągu dnia. Liczę, że Letang i Staal spowodują iż parę razy skapituluje Theodore a defensywa gospodarzy nie dopuści aby dużo pracy miał dzisiaj Marc przez ataki między innymi Campella, Garrisona czy Weissa
Podczas wczorajszego spotkania w Nowym Yorku w którym uczestniczyła drużyna Minnesoty chciałem na nich stawiać tym czasem zagrali nie tyle żle co nie skutecznie. Oddali o 7 strzałów więcej niż „Wyspiarze”(najwięcej cztery Heatley) mimo to już po pierwszej tercji przegrywali 2-0 i przez następne dwie udało im się strzelić tylko jedną bramkę przez co przegrali. Dzisiaj liczę, że Heatley i Koivu się obudzą przez co utrudnia znacznie życie Andersenowi. Szczególnie liczę tutaj na Danego jak zresztą pewnie i kibic oraz włodarze Wild, przecież po coś był on ściągnięty z Sharks a w zamian za niego oddano dwóch bardzo ważnych graczy Wild z zeszłego sezonu. Natomiast „Senators” nadal czekają na pierwsze zwycięstwo . Szczególnie grożny dla Backstroma może być dzisiaj Sepzza, Karlsson oraz Alfredsson. Ja jednak zaryzykuje i postawie na Wild, myślę, że to może spotkanie na styku. Nie wykluczam, że wynik poznamy dopiero po OT a kto wie może po SO
Marna dzis oferta, moze stad takie dziwne pomysly przychodza mi do glowy Spotkanie dwoch znakomitych ekip Flyers i Canucks niemniej jednak jest powodem ostrej dyskusji za oceanem. Watek remisu w tym meczu przewija sie kilkukrotnie, jednak ciezko tak naprawde podac jakies sensowne argumenty za graniem takiej propozycji. Sprobujmy przeanalizowac ta hipoteze...
Oba zespoly sezon zaczely dobrze i bardzo dobrze. Dobrze w przypadku gosci, ktorzy na inauguracje dostali Pingwinow i po znakomitym pojedynku (3:3 reg. czas) ulegli im w karnych, zeby pozniej ograc Kurtki na ich lodzie 3:2. Moze to nie wymarzony start, ewidentnie widac, ze czolowi gracze jeszcze chyba nie sa w najlepszej formie, a na dodatek na liscie kontuzjowanych widnieje nazwisko Kesler Osobiscie uwazam, ze zeszloroczni wicemistrzowie NHL z meczu na mecz beda sie rozkrecac i grac coraz lepiej. Szczegolnie Luongo, murowana "1" na bramce Nucks, ktorego juz w drugim spotkaniu zastapil Schneider.
Stwierdzeniem "bardzo dobrze" mozna ujac gre Lotnikow, ktorzy nie dosc, ze na dzien dobry ograli aktualnych zdobywcow Pucharu Stanleya - Boston (2:1), to pozniej spokojnie wygrali z zespolem New Jersey Devils 3:0. Warto tu zaznaczyc, ze to juz nie ten sam zespol Philadelphii, co w zeszlym roku... Biorac pod uwage roszady w skladzie jakich dokonali (wszystko ladnie opisal Brzuszek w drugim poscie tematu) i dosc eksperymentalna taktyke, wyniki sa znakomite. Ogromna role w tych zwyciestwach odegral nowy nabytek Flyers - Ilya Bryzgalov, sprowadzony z Phoenix. Puscil tylko jeden na 43 strzaly w obu rozegranych meczach. Tak, wiem, to dopiero poczatek, ale trzeba przyznac ze zrobil na mnie piorunujace wrazenie.
Pierwsze wrazenie, jakie mam po wstepnym przejrzeniu sytuacji obu zespolow w duuzym skrocie: gospodarze malo strzelaja, ale dobra defensywa z Bryzgalov'em na czele, a goscie duzo strzelaja, ale slabo w destrukcji i Lou jeszcze nie w formie Obaj bramkarze zostali juz potwierdzeni, Kesler jeszcze dlugo sie bedzie kurowal, w Philadelphii wszyscy zdrowi. Jeszcze raz powtorze, ze podchodze do tego z nalezytym dystansem, jako ze to dopiero trzecia kolejka spotkan obu zespolow
Od czasow ostatniego lockout'u w latach 2004-05 w rywalizacji oby zespolow jeszcze nie widzielismy dogrywki i karnych. Nie jestem zwolennikiem stwierdzenia, ze "kiedys musi byc", ale mam dziwne wrazenie, ze wlasnie dzis regulaminowy czas gry moze nie wystarczyc do rozstrzygniecia meczu...
Dla obu druzyn bedzie to jedyna rywalizacja w tym sezonie. Dodatkowo bedzie to inauguracyjny mecz w hali Wells Fargo Center, gdzie Lotnicy moga liczyc na doping prawie 20tys kibicow. Z tych powodow poza remisem sklanialbym sie do gry bardziej na gospodarzy. Wiem, ze Vancouver to ogromna sila, w koncu poprzednie spotkanie z Lotnikami wygrali 6:2, jednak wtedy blyszczal Kesler (2 gole), ktorego dzis niestety nie zobaczymy.
Podsumowujac, jakos nie jestem do konca przekonany o wielkiej sile Philadelphii, bo to tak naprawde nieco inny zespol niz w zeszlym roku mielismy okazje ogladac. Bryzgalov, Simmonds, Jagr - nazwiska glosne, szczegolnie w przypadku tego ostatniego, ale nie powalajace na kolana, zeby przejechac sie po "pace" Vancouver. Z kolei goscie to jeszcze nie zespol na miare finalisty batalii o Puchar Stanleya, lecz nadal niebezpieczni. Ten mecz, nawet jesli bedzie przeze mnie nietrafiony, bedzie odpowiedzia na wiele pytan stawianych dzis przez znawcow hokeja na lodzie. Dla jednych i drugich bedzie to swoisty test aktualnych mozliwosci, formy. Stawiam na bardzo wyrownany mecz, 2:2 badz 3:3 po 60' i w karnych gospodarze.
Philadelphia Flyers - Vancouver Canucks X4.00Bwin Philadelphia Flyers - Vancouver Canucks (ML) 11.77Betsson
Edit. Niezwykle spotkanie, 9 bramek i 5:4 dla Flyers... w regulaminowym czasie gry. Byli lepsi, przez wiekszosc spotkania prowadzili, no i maja znakomicie dysponowanego Bryzgalova (wyjal 36/40 strzalow rywali). Remis byl blisko, przez chwile w trzeciej tercji bylo nawet 4:4 Od momentu strzelenia bramki na 5:4 Nucks mieli jeszcze 4 x PP, nie wykorzystali zadnego Wg mediow w Stanach Phila zagrala doskonaly mecz i ze lepiej zagrac po prostu nie mogla, zarowno w ofensywie (27 strzalow, 5 goli) jak i defensywie. Jesli tak dalej beda grac, to wroze im duzy sukces i pierwsza "5" NHL
_________________ Wszelkie proby "mojego" kontaktu z userami forum poprzez komunikatory i meile to oszustwo. Wylacznie PW!! Nie dajcie sie nabrac!!
Ostatnio zmieniony przez chmielu 2011-10-13, 08:31, w całości zmieniany 1 raz
Hokej na lodzie, NHL Carolina Hurricanes - Boston Bruins (1X2) Typ: 2 Kurs: 2.30 Bukmacher: Tobet
Kolejna noc i kolejne emocje związane z NHL. Moją uwagę przykuło jedno z dzisiejszych spotkań mianowicie spotkanie Caroliny Hurricanes vs Boston Bruins. Szczerze mówiąc nie rozumiem aż tak wysokiego kursu na wygraną Niedźwiedzi chociaż może to być podyktowane tym o czym wspomnę za chwilę. Sezon dla obu ekip nie rozpoczął się tak jakby sobie tego życzyli. Jedni i drudzy rozegrali po 3 mecze, Carolina 3 razy uległa rywalom natomiast Boston 2 razy. Widać zatem, że hokeiści z Bostonu nie weszli w sezon tak jak przystało na mistrza. Jednak mimo wszystko jest to aktualny mistrz NHL i zmierzy się Caroliną, drużyną która potentatem ligi na pewno nie jest. Warto spojrzeć także na mecze przedsezonowe które zakończyły się przecież niedawno. Bruins całkiem dobrze radzili sobie w nich pewnie wygrywając na trudnych terenach. Hurricanes natomiast na 6 spotkań wygrali tylko raz - ze słabym Winnipeg Jets. Wiadomym jest, że każda seria kiedyś się kończy i przełamanie gospodarzy może zdarzyć się właśnie dzisiejszej nocy, jednak moim zdaniem szanse na to są niewielkie. Boston to aktualny mistrz ligi i na pewno będzie chciał wysoko pokonać rywali, gdyż trzeba w końcu zacząć punktować na poziomie jednego z faworytów dywizji a może i całej ligi. Go BRUINS!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group