Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Pierszego meczu tych drużyn nie widziałem ale z tego co patrzałem na cbs to właśnie Dallas było bliżej zwycięstwa w tym meczu lecz w ostatnich sekundach udało się słońcą wygrać, drugi mecz już widziałem i moge stwierdzić że w tamtym meczu rozgrywający Dallas Jason Terry podejmował często złe decyzje, zamiast podać do partnera to ten często rzucał i to niecelnie o czym świadczy niska jego skuteczność w tamtym mecz, później się już poprawił szczególnie w czwartej kwarcie ale jeśli dziś tak będzie grał to Dallas nie wygra bo jak wiadomo dobry rozgrywający to podstawa drużyny, popatz sobie na Nash'a, on nie rzuca kiedy tylko popadnie tak jak Terry tylko próbuje szukać partnetrów, ponadto do Phoenix wróci prawdopodobnie Raja Bell który dobrze krył m.in. Kobe'iego w meczu z Lakers. Mavs wyciągneli wnioski z pierwszego spotkania, a Phoenix pewnie wyciągną wnioski z spotkania numer 2 w którym rzecywiście obrona Dallas zatrzymała słońca, wątpie żeby taki coach jak Mike D'Antoni nie wyciągnął wniosków z porażki i nie poprawił gry swoich podopiecznych
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2006-05-28, 20:31, w całości zmieniany 1 raz
Miami w zeszłym meczu pokazało że są bardzo niestabilną drużyną. Mogli liczyć tylko na Wade'a i Shaq'a. Reszta druzyny dawała równo dupy, podczas gdy detroit jak zwykle stawiało na zespół i z bardzo dobrym skutkiem.
Zaczne od tych słów napisanych dwa dni temu, zgodze się że detroit ma bardzo wyrównaną drużyne lecz ta drużyna jest w kryzysie i o mało co niezostali wyelimonowani przez Lebron'a na którym opiera się gra Cavs a teraz przegrywają w rywalizacji z Wade'm i Shaq'iem, Detroit przegrali mecz z Heat 2 dni temu, fatalnie zagrał Tay Prince który zdobył tylko 3 punkty i miał tylko 2 zbiórki i był to dla niego najgorzszy mecz w PO jeśli chodzi o zdobycz punktową(w każdym meczu PO miał dwucyfrową liczbe punktów), Tay jest bardzo dobrym zawodnikiem potrafiącym rzucić zarówno z dystansu z trudnej pozycji jak i potrafi dobrze grać w akcjach 1 na 1.W tamtym meczu również fatalnie zagrał Big Ben który trafił tylko 2 rzuty osobiste na 10 ( już nawet shaq miał w tamtym meczu 5/10) i zebrał tylko 6 piłek.Postacią wyróżnaijącą się w Detroit był ich rozgrywający C. Billups , dobrze zagrał też Hamilton. A w Miami królowali oczywiście Wade oraz Shaq, choć dobrze zagrał też Udonis Haslem. Istotnym czynnikiem stanowiącym przewage w ostanim meczu i miejmy nadzieje i dziś były punkty ze strefy podkoszowej, znaczna przewga miami w tym elemencie 50-16( w poprzednich meczach tych drużyn była mniejsza przewaga lecz na korzyść Miami), większość punktów zdobytych z tej strefy zdobył oczywiście Shaq.Miami będzie dziś zmobilizowane aby wygrać i prowadzić w PO 3-1, jeśli dziś detroit wygra może się rozpędzic i wygrać kolejne mecze, ale Miami jest na fali i powinni sobie dziś poradzić z Pistons
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2006-05-30, 05:11, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 02 Maj 2006 Pochwał: 1 Posty: 3 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-05-29, 20:47
Miami vs. Detroit 2
No marcin dzis podobnie jak wczoraj nie moge sie z Toba zgodzic uwazam,ze tloki wygraja,poniewaz w moim mniemaniu sa ekipa lepsza,dojrzalsza i bardziej doswiadczona,gdyby przegrali bylo by 3:1 w plecy a z tego niewychodzi sie zbyt czesto,dalatego dzis zagraja na maxa a jesli zagraja na maxa to jestem przekonany ze ograja Miami,a to ze wallace nie trafia wolnych to marna pociecha,ten zawodnik niejest do zdobywania pkt. pozdrawiam
P.S. staralem sie byc obiektywny mimo ze Detroit to moja ulubiona druzyna
Popieram typ na Detroit.
Pistons nie może sobie pozwolić już na przegraną a jest to drużyna mocniejsza i powinna dać sobie rade - wyjść z kryzysu. Dla mnie to jak najbardziej 2 po bardzo dobrym kursie.
Jest 3-2 dla miami i to oni mają psychiczną przewage , poprzednie 2 mecze na własnym terenie wygrali dość pewnie i nie sądze bym tym razem miało być inaczej .
Szybka analiza, może potem znajde wiecej czasu. Faworytem zdecydowanie Dallas, lecz Phoenix stać na wygraną, choć musieliby naprawde mocno sie postarać. Myśle że o wyniku rozstrzygną końcowe minuty i bedzie to mała różnica punktów. Po cichu wogóle licze na Phoenix.
Dołączył: 31 Maj 2006 Pochwał: 1 Posty: 2 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-06-02, 20:50
Miami Heat - Detroit Pistons NBA 1.54 2.62
Dlaczego sie przynich upieram..... dopoki nie przegraja czwartego meczu nieuwierze ze sa gorsi od zarow,dlamnie to najlepsza ekipa NBA i basta,argumenty przemawiaja za miami to prawda. Graja na swoim parkiecie i jak do tej pory wygladaja duzo mocniej od tlokow,ale dzis w nocy odrodza sie prawdziwi Detroit,Detroit mistrzowie sprzed 2 lat,Detroit niszczace wszystko i wszytkich stajacych im na dorodze to tytulu mistrza NBA -oto moja przepowiednia
zalosne to co zagrali dzis detroit,juz ich nie lubie,zero walki beznadziejna gra,a po koncowym gwizdku pierwsi lecieli z gratulacjami do miami yyy i te ich usmiechniete ryje zenada. Do fazy play off myslalem ze nic niestracili na odejsciu lerego browna ,a to zupelnie inna druzyna,druzyna ktora niepotrafi juz walczyc
Ostatnio zmieniony przez karolszpaner2 2006-06-03, 11:22, w całości zmieniany 2 razy
Miami Heat - Detroit Pistons
Ja tam stawiam na Miami, oto moje argumenty:
1. Miami gra u siebie, i jak wiadomo ma to ogromne znaczenie, Detroit w tej serii przegrali 2 mecze na wyjeździe i to dużą różnicą punktów.
2. Obrona Detroit szwankuje ostatnio nie mogąc sobie poradzić z Wade'm i Shaq'iem, a jak wiadomo w Detroit jest drużyną nastawioną defensywnie i zdobywają mało punktów
3.Jeśli Miami dziś przegra to w pałacu bedzie im bardzo bardzo ciężko pokonać Detroit
Możliwe że Detroit się dziś odrodzi ale bardzo w to wątpie, ale może się sprawdzi twoja przepowiednia Zobaczymy w nocy
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2006-06-03, 11:58, w całości zmieniany 1 raz
Dawno tu nie pisałem, ale dziś jestem przekonany o zwycięstwie Dallas na 80% więc was o tym poinformuje Po rozegraniu trzech meczy finałowych jest 2-1 dla Dallas. Pierwsze dwa mecze w Dallas Mavs wygrali z łatwością, a ostatnie trzecie spotkanie Heat wygrali cudem. Przez pierwsze trzy kwarty grali strasznie, w pierwszej kwarcie jeszcze toczyli wyrównany pojedynek, ale później grali tak jak nasi piłkarze w meczu z Ekwadorem bez koncepcji. W czwartej kwarcie ciężar gry wziął na siebie D Wade i niwelując trzynastopunktową przewage Mavs zdobywając bodajże 12 pktów w tej kwarcie zapewnił zwycięstwo Miami 98-96. Ważne dwa wolne nawet trafił Shaq w końcówce Myśłe że Mavs przynajmniej jedno z dwóch następnych spotkań wygrają, jak może nie obydwa.
_________________ Nie narzekaj na swój los
Pomyśl sobie ... jestem BOSS
Fajnie,że kogoś jeszcze interesuje NBA. Ja dzisiaj też stawiam na Dallas, przy tak ładnym kursie. Co do under/over skłaniam sie na Over 189,5, ale uczciwie mówiąc to typ50/50 więc wszystko to ruletka i wszystko mozliwe. Pierwsze spotkanie under potem over i co dalej?
Dołączył: 31 Maj 2006 Pochwał: 1 Posty: 2 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-06-18, 23:25
Miami Heat - Dallas Mavericks under 187 /no i by weszlo gdyby nie dogrywka a w ekspekcie liczy sie ona do under/over(co jes niezbyt madre) ale cuz dla takich meczow naprawde warto zyc
Game 5
tegoroczne finaly to dlamnie zagadka,nieodwaze sie obstawiac zwyciescy (choc jakby mie kazali dal bym na miami ) dlatego gram na under,obrona jak zwykle decyduje ,pozdro 600 dla wszystkich fanow taj najbardziej zawodowej ze wszystkich zawodowych lig swiata
Ostatnio zmieniony przez karolszpaner2 2006-06-19, 12:34, w całości zmieniany 1 raz
I wygrali 60 sezon NBA, to były piękne i wyrównane finały, po pierwszych dwóch łatwych zwycięstwach Mavs u siebie Dallas objęło prowadzenie 2-0, ale we własnej hali Heat byli niepokonani i wygrali mecz nr 3 i 5 różnicą odpowiednio jednego i dwóch punktów (w 4 meczu łatwo wygrali), w szóstym meczu nieoczekiwanie Heat wygrali w Dallas, a liderem był jest i będzie w Miami Dwyane Waaaaaade, ten gościu jest unbaliviable w ostatnim meczu 36 pktów, 10 zbiórek, 5 asys, 4 przechwyty i 3 bloki. Kompletny gracz. Z resztą ma bardzo podobne statystyki do Jordana D-Wade miał w finałąch 34,7 pkt., 7,8 zb., 3,8 as był niekwestionowanym liderem drużyny, który przyćmił nawet Shaqa ale w końcu Dominator ma już na liczniku 34 lata. Były "przepowiednie-przypuszczenia" że zastępcą M Jordana bedzie Kobe, czy A Iverson, czy LeBron James, ale chyba D Wade w tych finałach udowodnił że to on może być prawdziwym zastępcą MJa. Ma bardzo podobny charakter nie kreuje sie na gwiazde, jest bardzo spokojny, wykonuje zadania trenera i z nikim się nie kłóci w przeciwieństwie do innych tuz ligi.
Wracając do bukmacherki to dziękuje wszystkim piszącym analizy za ten sezon dziękuje sobie, dziękuje państwu, dziękuje wszystkim i dziękuje za uwage no to żegnamy się z NBA do października wtedy zaczną sie mecze przedsezonowe i zaczniemy coś kombinować. YO
_________________ Nie narzekaj na swój los
Pomyśl sobie ... jestem BOSS
Dołączył: 17 Gru 2004 Pochwał: 9 Posty: 130 Skąd: Fenway Park, Boston
Wysłany: 2006-06-23, 10:29
Ja jetem troche rozczarowany, wierzylem w Mavs caly czas, az dziw bierze, ze przegrali 4 kolejene spotkania i mistrzami sa np takie lamy jak Payton
Chociaz Alozno sie nalezalo, chlopak przeszedl swoje w zyciu, a jednak sie podniosl, worcil i nie gra dlugo, ale duzo wnosi do druzyny, te jego bloki w ostatnim spotkaniu to maskara, to nie jakies tam bloki, tylko takie czapy zakladal, ze szok
Shaq gral padake w finalach podwajany sie gubil, nie walczyl, Wade co innego, pokazal klase, w kazdym spotkaniu powyzej 30pkt a zdarzylo sie, ze i ponad 40
Kto bedzie nastepca Jordana?(A nie zastepca, Fisher )
Pewnie nikt, bo MJ byl jeden.
Le bron nie ma takiej ekipy jak byla w Miami, nie ma tak znakomitego trenera
Chcoaz nie wierze, ze obronia tytul, wszytko bedzie starsze o rok, chyba, ze dokonaja jakis wzmocnien, ale solidnych
[ Komentarz dodany przez: Fisher: 23-06-2006, 14:38 ]
racja następca co do obrony tytułu to też bym wątpił, choć jak Wade ma być następcą to moze i obroni i potwierdzi że jest prawdziwym następca Ale tak patrząc to myśle że może Dallas wyciągną wnioski i wygrają, może ... zobaczymy