Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Proksa-Ben Hudson
Długo czekał na powrót Grześka na ring. Ostatnią walke stoczył pół roku temu z Kenneth'em Van Eesvelde. Stawką tej potyczki były młodzieżowe pasy federacji WBC oraz IBF. Proksa wygrał ten pojedynek przez TKO w siódmej rundzie.Po walce okazało się że Polak ma poważną kontuzje dłoni i jak się później okazało muszą być operowane.Ben Hudson 7-20-1 (1KO). Facet ma twardy łeb i powalić go będzie cięzko tym bardziej, że "Super G" po operacji. Tak na sucho to typ na wygraną Grześka ale na punkty. Intuicja mi mówi, że tak właśnie będzie. Pojedynek w piątkowy wieczór więc jeszcze do tego czasu coś dopisze.Narazie nie ma kursów ale jak się pojawią to postawcie za grosze: Prokse na punkty.
Cytat:
WYNIK:
Zwycięstwo Proksy na punkty
_________________ We will never die,because we are UNITED
Ostatnio zmieniony przez przemekwn 2006-09-17, 14:13, w całości zmieniany 1 raz
Tomek Adamek vs Paul Briggs vs
Już w sobotnią noc Tomek bronił będzie tytułu mistrza WBC (półcięzka).Pierwsze starcie odbyło się 21 maja 2005 roku na gali w United Center w Chicago. Pojedynek obu bokserów był pasjonującym, sportowym widowiskiem, które dostarczyło o wiele więcej emocji niż się pierwotnie spodziewano. Adamek od trzeciej rundy walczył ze złamanym nosem, pokazując ogromny hart ducha oraz dobre wyszkolenie techniczne i przygotowanie kondycyjne.Po zaciętej, pełnej krwi walce wygrał Tomek.Byliśmy wtedy świadkami jedno z najważniejszych zdarzeń polskiego boksu. Tomasz Adamek w swojej karierze wygrał 30 pojedynków w tym 21 przed czasem, 0 przegranych ( mwóie oczywiście o boxie zawodowym ), natomiast Briggs 25 walki wygrane, wtym 18 przed czasem i 2 porażki. Od czasu pierwszego zwycięstwa nad Briggsem Adamek walczył tylko raz z Thomasem Ulrichem w Dusselldorfie pokonuąc go w 6 rundzie.
Szybkość jest za Adamkiem
Warunki fizyczne to również Adamek
Siła minimalnie po stronie Briggsa
Technicznie lepszy jest Tomek
Doświadczenie -Adamek
Praca na nogach -Adamek
Serce do walki- Adamek
Buddy McGirta, szkoleniowiec, z którym aktualnie pracuje Tomek mówi, że Tomek jest świetnym pięściarzem a ma potencjał by być jeszcze lepszym. Ludzie mówią, że Tomasz ma świetny lewy prosty, i to jest prawda. Przerażające dla Briggsa powinno być to, że prawa ręka Tomka jest jeszcze lepsza niż jego lewy prosty.
Andrzeja Gmitruk-stały szkoleniowec Tomka -Mam nadzieję, że Paul Briggs zaatakuje Tomka tak jak w pierwszej walce. Jeśli tak postąpi, to pojedynek będzie jeszcze krótszy niż ten z Ulrichem w październiku zeszłego roku.
Wszystko przemawia w tym pojedynku za Tomkiem, tak jak wczesniej napisałem. Walka odbędzie się w Allstate Arena w Rosemont, niedaleko Chicago. Tansmisja w Polsacie, od godziny 0:30 rozpocznie się "wieczór bokserski".
Kurs 1.6 na Adamka jest dobrym kursem, poszukam jutro albo dziś wieczorem innych zakłądów i umieszcze tu.
Cytat:
WYNIK Adamek na punkty
_________________ We will never die,because we are UNITED
Ostatnio zmieniony przez przemekwn 2006-10-08, 09:29, w całości zmieniany 3 razy
Floyd Mayweather Jr - Carlos Manuel Baldomir 2 [5,75]
Pojedynek w którym pachnie mi i to bardzo wielką sensacją. Niepokonany, przez wielu uważany za boksera nr:1 bez podziału na kategorie wagowe Floyd Mayweather Jr zmierzy się z sensacyjnym pogromcą Zaba Judah oraz z koleesiem który zmaizdzył Arturo Gattiego. Jeszcze niespełna rok temu o 35-letnim argentynczyku mało kto słyszał, droge do sławy i pieniędzu otworzył mu pojedynek z Zabem Judah o pas WBC który wygrał jednogłosnie na pkt chociaż pare razy był bliski znokautowania rywala, mówiło się wtedy, ba sam tak twierdziłem że to tylko z powodu olania rywala przez Judah, dopiero po pojedynku z Gattim stwierdziłem że Baldomir to naprawde twardy i świetny bokser, Gatti w swoim stylu przyjął troche na twarz i poległ w dziewiątej rundzie przez TKO. Mayweather jest tutaj faworytem ale stawianie na niego po kursie 1,12 wogle nie ma sensu tymbardziej że jego zwycięstwa wcale nie jestem taki pewien. "Preety Boy" w pojedynku z Judah wygrał ale wcale nie zachwycił, widać było że troche bał się przeciwnika. Baldomir jest zdecydowanie słabszy technicznie ale jest twardszy i swoją determinacją, konsekwencją jest w stanie zrobić nie małą niespodziankę. Za Baldomirem również przemawia fakt że jest "naturalny" w swojej kategori wagowej. Zapowiada się więc świetna walka, może i nawet walka która może okazać się walką roku. Jak na moje to Baldomir ma duże szanse więc można ostrożnie zagrac na niego. Jeżeli już ktoś chce na Floyda to raczej liczyłbym tylko na wygraną na pkt.
Walkę ta według mnie już dzisiaj można określić walką roku. Spotykają się dwaj znakomici pięściarze. Walka Mayweather Junior - De La Hoya już teraz przeszła do historii. Bilety za ponad 19 milionów dolarów do MGM Grand sprzedały się w ciągu trzech godzin, a Mark Taffett, szef marketingu HBO jest przekonany, że oglądalność za pośrednictwem pay-per-view przekroczy rekordowe do tej pory $102 mln, które padły, gdy w 2002 roku Lennox Lewis spotkał się w ringu z Mike Tysonem.
Mayweather 5'8 (172,84 cm)
de la Hoya 5'10.5 (179.19 cm)
Zasieg ramion:
DLH-73 cale
Mayweather-72 cale
Minimalnie wygrywa tu Oskar.
Jeśli chodzi o doświadczenie i tym samym obycie z ringiem, wiedze na temat tego jak walczyć, żeby podobało się to sędziom większą ma Oscar, który jest zawodnikiem dłużej walczącym.
Mayweather 29 lat, DLH 33 lata. Obydwoje charakteryzuje szybkość. DLH -33 lata już nie tak szybki jak kiedyś, Mayweather na pewno jest szybszy od niego. I to może być bardzo ważne w tej walce. Floyd jest cholernie szybkim bokserem, który potrafi wyprowadzić cios z nikąd.
Jeśli chodzi o siłę to można tu się długo zastanawiać kto jest sulniejszy, na pewno wrażenie silniejszego sprawia Oscar ale w jego ostatniej walce widać był, że to nie jest ten stary Oscar. Floyd ciągle walczący ciągle w formie, ciągle duży zapas sił. Jeśli chodzi o siłe to remis.
Mayweather jest szybszy. De la hoya wyraźnie nie radzi sobie z szybszymi od siebie przeciwnikami przykładami tego mogą być walki z Mosleyem i Hopkinsem
Jeśli chodzi o prace nóg, sposób poruszania się w ringu, obrone to Floyd nie ma równych ze sobą – jest w tym najlepszy. Jego refleks bokserski jest według mnie najlepszy na świecie. Ostatnimi czasy Floyd stoczył również więcej walk od swojego rywala co stawia go w lepszej sytuacji ( nie stracił formy i obycia w ringu).
Jak dla mnie walkę tą wygra Floyd. Oscar dawno nie boksował i to może być jednym z powodów jego teoretycznej porażki. Kiedy już wrócił powalił na deski jedynie Mayogri, który już wcześniej był poobijany jak jasna cholera. De la Hoya się już zestarzał -33 lata to już nie ten wiek, na pewno nogi już przeszły swoje, ręce są wolniejsze.
Floyd jest pięściarzem lepszym od Oskara. Gdyby DLH miał na dzien dzisiejszy 29 lat (tyle ile Floyd) wtedy pewnie postawiłbym na Oscara, ale nie dziś.
Mayweather, F - De La Hoya, O 1 (1.44)
Do boju Floyd !!!!
Cytat:
wynik :
Mayweather win
_________________ We will never die,because we are UNITED
Ostatnio zmieniony przez przemekwn 2007-11-01, 22:00, w całości zmieniany 2 razy
Większość pojedynków to dość odległe daty (szczególnie październik ) ale pierwsza walka już nie długo, więc warto się nad tym zastanowić.
Moja opinia: Quinton "Rampage" Jackson @ 3,0
Tu jest ich poprzednia walka w formule PRIDE:
http://youtube.com/watch?v=KoMzRLGukxA
Spotkanie będzie za 2 tygodnie, ale ja obstawię to wcześniej, bo kursy na Quintona spadną. Nie chce mi się teraz więcej pisać. Uzupełnię analizę później, bo jest wieczór i nie chce mi się, a poza tym trochę jeszcze poczytam w różnych miejscach o tym pojedynku. Ofkors czekam na opinie.
Liddell jest starym weteranem mma. Świetnie walczy w stójce, co jest jego największą bronią. Oprócz tego umie też bardzo dobrze walczyć w parterze, ale rzadko to robie, dlatego mało kto wie, że jest świetny także w te klocki. Jest jednak już trochę stary, co odbija się na jego sprawności. Z drugiej strony Quinton "Rampage" Jackson, który jedną walkę już w oktagonie wygrał z Marvinem Eastmanem. Bukmacherzy go nie doceniają, bo nie walczył wiele w UFC, ale jego zdolności są o wiele ciekawsze. Walczył w PRIDE z najlepszymi - z Silvą, Aaroną, Shogunem i innymi. Nie walczy zbyt wiele, ale jak już walczy to robi to naprawdę dobrze. Świetnie boksuje, co oznacza, że potrafi uniknąć największej broni Chucka Liddella - jego pięści. Jest silny i bardzo wytrzymały. Nie wiem skąd bukmacherzy wzięli takie kurs. Wydaje mi się, że po prostu chcą nabrać amerykanów na ich "faworyta". Ja uważam, że nawet kurs 2,75 nadal jest wart ryzyka (na betfair jest ponad 3). Ja wierzę w Quintona, bo widziałem jego walki i osobiście nie chciałbym z nim walczyć
EDIT:
Rampage vs Aarona:
Mówiłem, że Rampage jest silny
Ostatnio zmieniony przez handicap 2007-05-26, 13:40, w całości zmieniany 2 razy
EDIT2:
Pytanie: "Jak przygotowujesz się do GP wagi średniej?"
Quinton Jackson: "Teraz jest zupełnie inaczej. Aby przygotować się doję byki, pasę krowy i rozmnażam ośmiornice, żeby miały małe 'śmiorniczki'. Uczę też małe króliczki skakać do tyłu z podniesionymi łapkami w stylu Muay Thai..."
Lubię Quintona za poczucie humoru
EDIT3:
Stephen Quadros: "Zamierzasz walczyć z tym łańcuchem na sobie?"
Quinton Jackson: "Masz cholerną racje! Walczę z kimś, kto pokonał 4 Gracie'ch. Biorę łańcuch."
Ostatnio zmieniony przez handicap 2007-06-19, 00:57, w całości zmieniany 3 razy
pokaz umiejętności Kesslera
Zacznijmy od kursów - 1.8 na Calzaghe, 2 na Kesslera. Jak widać z kursów pojedynek powinien być wyrównany. Nie wiem dokładnie czy ludzie wystawiający taki kurs (w bwin) na Calzaghe wiedzieli co robią ale ok.
Calzaghe i Kessler walczą o tytuły federacji WBO, WBA i WBC.
Joe C. to bardzo doświadczony bokser, który na ringu zawodowym stoczył 43 walki (wszystkie wygrał w tym 32 KO). Teraz broni tytułu 21 raz.
Mikkel Kessler (39-0, 29 KO).
Za Calzaghe przemawia to, że ma więszke doświadczenie ringowe ( o wiele większe- wie jak się zachować w sytuacji kiedy ma bronić pasów, w swojej kategorii nie ma sobie równych), to że walczy u siebie ( Cardiff), technika i szybkość. Przegrywa jedynie w sile ciosu (chociaż to też może podlegać dyskusji). Z Kesslerem ostatnio walczył Barker, który powiedział, że wcale nie jest taki dobry jak o nim mówią.
Walka na polsacie sport około1 naszego czasu
Mój typ- Calzaghe win (1.8)
Cytat:
Calzaghe 117-111,116-112,116-112
Typ trafiony
Walka nudna jak flaki z olejem zresztą jak każda na tej gali. Calzaghe wygrał zasłużenie co nie zmienia faktu, że teraz w boksie nic się nie dzieje...
_________________ We will never die,because we are UNITED
Ostatnio zmieniony przez przemekwn 2007-11-04, 10:07, w całości zmieniany 2 razy
pokaz umiejętności Kesslera
Zacznijmy od kursów - 1.8 na Calzaghe, 2 na Kesslera. Jak widać z kursów pojedynek powinien być wyrównany. Nie wiem dokładnie czy ludzie wystawiający taki kurs (w bwin) na Calzaghe wiedzieli co robią ale ok.
Calzaghe i Kessler walczą o tytuły federacji WBO, WBA i WBC.
Joe C. to bardzo doświadczony bokser, który na ringu zawodowym stoczył 43 walki (wszystkie wygrał w tym 32 KO). Teraz broni tytułu 21 raz.
Mikkel Kessler (39-0, 29 KO).
Za Calzaghe przemawia to, że ma więszke doświadczenie ringowe ( o wiele większe- wie jak się zachować w sytuacji kiedy ma bronić pasów, w swojej kategorii nie ma sobie równych), to że walczy u siebie ( Cardiff), technika i szybkość. Przegrywa jedynie w sile ciosu (chociaż to też może podlegać dyskusji). Z Kesslerem ostatnio walczył Barker, który powiedział, że wcale nie jest taki dobry jak o nim mówią.
Walka na polsacie sport około1 naszego czasu
Mój typ- Calzaghe win (1.8)
Taki mały szczegół techniczny: ten filmik z Kesslerem to nie jest pokaz jego umiejętności, bo w powietrze każdy potrafi bić. Także ten filmik nic nie mówi. A co do reszty zgadzam się. Obejrzałem filmik z walką Calzaghe i muszę powiedzieć, że ma ten sam instynkt zabójcy i ten sam styl co Roy Jones Jr. - wyżyłowana kondycja, ogromna szybkość i dynamika oraz grad ciosów, które nie lecą na oślep, ale dokładnie tam, gdzie mają pójść - w odsłonione miejsca. Rozpracowuje powoli przeciwnika a sam się nie daje trafić. Nic dziwnego, że ma taki bilans. Kesslera bilans też imponujący. Nie oglądałem go w akcji, więc trochę się obawiam tej niewiedzy, ale i tak dam na Calzaghe za drobne
pokaz umiejętności Kesslera
Zacznijmy od kursów - 1.8 na Calzaghe, 2 na Kesslera. Jak widać z kursów pojedynek powinien być wyrównany. Nie wiem dokładnie czy ludzie wystawiający taki kurs (w bwin) na Calzaghe wiedzieli co robią ale ok.
Calzaghe i Kessler walczą o tytuły federacji WBO, WBA i WBC.
Joe C. to bardzo doświadczony bokser, który na ringu zawodowym stoczył 43 walki (wszystkie wygrał w tym 32 KO). Teraz broni tytułu 21 raz.
Mikkel Kessler (39-0, 29 KO).
Za Calzaghe przemawia to, że ma więszke doświadczenie ringowe ( o wiele większe- wie jak się zachować w sytuacji kiedy ma bronić pasów, w swojej kategorii nie ma sobie równych), to że walczy u siebie ( Cardiff), technika i szybkość. Przegrywa jedynie w sile ciosu (chociaż to też może podlegać dyskusji). Z Kesslerem ostatnio walczył Barker, który powiedział, że wcale nie jest taki dobry jak o nim mówią.
Walka na polsacie sport około1 naszego czasu
Mój typ- Calzaghe win (1.8)
Taki mały szczegół techniczny: ten filmik z Kesslerem to nie jest pokaz jego umiejętności, bo w powietrze każdy potrafi bić. Także ten filmik nic nie mówi. A co do reszty zgadzam się. Obejrzałem filmik z walką Calzaghe i muszę powiedzieć, że ma ten sam instynkt zabójcy i ten sam styl co Roy Jones Jr. - wyżyłowana kondycja, ogromna szybkość i dynamika oraz grad ciosów, które nie lecą na oślep, ale dokładnie tam, gdzie mają pójść - w odsłonione miejsca. Rozpracowuje powoli przeciwnika a sam się nie daje trafić. Nic dziwnego, że ma taki bilans. Kesslera bilans też imponujący. Nie oglądałem go w akcji, więc trochę się obawiam tej niewiedzy, ale i tak dam na Calzaghe za drobne
Jutro (a właściwie to w niedzielę) odbędzie się pojedynek z udziałem polskiego boksera. I to nie byle gdzie bo w Madison Square Garden.
To ta hala :
może być (po raz kolejny ) przepustką do walki o mistrzowski pas.
Gołota zmierzy się Miki'em Mollo.
Mollo podczas swojej krótkiej kariery na zawodowym ringu poległ tylko raz. 19 razy wygrywał (12 przez KO). Andrzej na zawodowym ringu stoczył 40 walk -6 razy przegrywał i raz remisował.
Mollo to ósmy zawodnik federacji WBA, Gołota 10.
Podobno gdyby Gołota wygrał tą walkę po raz kolejny zawalczy o pas mistrzowski. Po raz kolejny ale chyba już ostatni więc motywacja jest duża.
Osoby Andrzeja Gołoty przedstawiać nie trzeba – dla jednych to zwykły dureń, który po raz kolejny się skompromituje – a dla innych to jeden (o ile nie najlepszy) z najlepszych polski pięściarzy. Zdecydowanie należę do tych drugich.
Gołota przyniósł Polsce więcej sławy czy wstydu?
J.K: To niestosowne pytanie. Przecież to Gołota otworzył drogę do Ameryki dla polskiego boksu. Śmieją się z niego ci, co nie znają się na boksie.
Te słowa wypowiedział Jerzy Kulej. Jego chyba też nie trzeba zbytnio przedstawiać …
Na drugi raz gdy ktoś zacznie się nabijać z Niego niech trochę poogląda jego walk i popatrzy na historię
Sam Colonna: - Powiem tak: nigdy nie widziałem go trenującego tak ciężko, a znam go od lat. Wszystko podporządkował walce z Mollo. Od kilku miesięcy nie było żadnych imprez, żadnego późnego kładzenia się spać, żadnego alkoholu. Tylko ciężki trening, dzień po dniu, nawet w urodziny! Takiego Andrew jeszcze nie znałem.
Zaraz zacznie się pieprzenie, że Gołota jest słaby itd. – Panowie, Andrzej jeśli tylko jest w dobrej kondycji (psychicznej) jest najlepszym bokserem w swojej wadze na świecie. Hołota teraz będzie walczył jak z Bowe, kto oglądał ten wie.
Prawda jest taka –pierwsze sekundy zadecydują o całej rundzie, jeśli Andrzej nie złamie się psychicznie na początku walki wygra ją (może nawet położy Mollo na deski).
W niedzielę Mollo będzie mógł się jeszcze dużo nauczyć o boksie od Gołoty.
Gołota jest jak wino- im starszy tym lepszy.
2,35 na Gołote ? Albo będę bankrutem albo 'milionerem'
Cytat:
Dopiero teraz wytrzeźwiałem ... Gołota wygrał na punkty. 40 lat, taka bitwa - Pokazał wszystkim, że jest największym polskim bokserem.
_________________ We will never die,because we are UNITED
Ostatnio zmieniony przez przemekwn 2008-01-21, 00:02, w całości zmieniany 2 razy
Krótko, bo głowa boli :
Nicolay Valuev - Serguei Lyakhovich
Sylwetki dwóch tych Panów przedstawiać chyba nie trzeba- szczególnie tego 1.
Chodziły plotki, że Ustinov rozbijał Liakhovicha na treningach... jeśli Ustinov go rozwalał to co zrobi z nim Valuev ?
Oficjalne ważenie :
Serguei Lyakhovich : 113,8 kg
Nikolay Valuev : 146,0 kg
Tu szczególnie ciekawie przedstawia się waga Lyakhovicha który waży ponad 5 kg więcej niż przed walką z Briggsem.
To nie są dobre informacje - odłóżył mu się typowy tłuszcz na brzuchu i bokach.
Kolejną plotką dotyczącą Lyakhovicha jest to że podoobno nie przykładał się do treningów, co zresztą widać na zamieszczonym tutaj zdjęciu:
Prawda jest taka, że Sergiei faktycznie się opieprzał a Mutant sprawę potraktował bardzo poważnie.
Najgorsze jednak dla Sergieia jest to ze jego ostatnia walka (z Cannonem) była ponad rok temu a od tego czasu nic powaznego nie zawalczył.
Liachowicz przegrywa pod każdym względem.
Valuev (1.3) Walka nie będzie trwała 12 rund (1.8) Będzie trwała mniej niż 10 rund ( 2.3) ten ostatni typ baaaardzo ryzykowny.
Jeszcze drugi pojedynek :
Pavlik z Taylorem - tutaj tylko powiem, że Pavlik wygra tą walkę najprawdopodobniej przez KO (wg. mnie gdzieś koło 7-8 rundy)
_________________ We will never die,because we are UNITED