Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Wysłany: 2006-12-09, 02:10 Liga Siatkówki Kobiet & Liga Mistrzyń
Długo myślałem co zrobić na okrągłą rocznice mojego tysięcznego posta. Przez kilka dni specjalnie nie pisałem żadnego posta aby ten nr 1000 nie był "zwyczajny" i w końcu postanowiłem otworzyć temat z analizami do źeńskiej siatkówki, która jest mi bliska prawie tak jak tenis . Nie ma chyba na forum innego fana tejże dyscypliny, ale to nic, ja obiecuje, że będe starał się opisywać każdą kolejke LSK i ciekawsze mecze z ligi mistrzyń.
Aha LSK można grać w bwin i milenium, może jeszcze gdzieś indziej, ale tego nie wiem. Gwoli wyjaśnienia jest to zawodowa, polska ekstraklasa kobiet powstała nie dawno, bo sezon 06/07 jest to dopiero drugi sezon tej profesjonalnej siatkarskiej ligi. Jednak już w pierwszym roku osiągnęła ogromny sukces. Dla przykładu mogę powiedzieć, że zyskała tyle funduszy, sponsorów i zainteresowania medialnego ile jej męski odpowiednik (PLS) w 4 lata. Według prognoz za kilka lat ma to być jedna z silniejszych lig w Europie i chyba warto się jej przyjrzeć póki jest jeszcze w fazie rozwoju.
Za chwile zamieszcze terminarz rozgrywek, a jescze tej nocy spróbuje opisać drugą kolejkę LSK, która odbywa się dzisiaj i jutro .
_________________
Ostatnio zmieniony przez 2007-04-06, 13:37, w całości zmieniany 1 raz
Dialog Gwardia Wrocław - Energa Gedania Gdańsk
Mecz beniaminka ze stolicy pomorza, który wraca do ekstraklasy po rocznej przerwie z typowym średniakiem LSK o czym świadczy chociażby fakt, że Wrocławianki w zeszłym osiągnęły miejsce w połowie stawki, czyli szóste, ale w pierwszym meczu play-offów nie zdobyły nawet seta w trzech meczach przeciwko późniejszym finalistką z Nafty Piła. Oba kluby, który spotkają się we Wrocławiu w meczu przesuniętym na niedziele nie mają raczej szans na walke o ligowe medale, ale oczywiście nie skreśla ich to na sprawianie niespodzianek w trakcie sezonu i zajęcie stałego miejsca w środku tabeli. Chodzi mi głównie o Gedanie, bo wydaję mi się, że Gdańszczanki jeszcze wiele namieszają w lidze. W pierwszym meczu przeciwko obecnym mistrzynią Polski Muszyniance z góry były na przegranej pozycji i oczywiście przegrały ten mecz, ale nie tylko w pierwszych dwóch setach pokazały wyrównany poziom co siatkarki Muszyny to wygrały nawet pierwszy set powracając ze stanu 16-19. Głównym ogniwem Gedanii ma być Małgorzata Niemczyk-Wolska - córka trenera Andrzeja Niemczyka, która do Gdańska przybyła z ligi Rosyjskiej. W pierwszym meczu nie mała jeszcze praktycznie żadnego zgrania z zespołe i nie można było się od niej spodziewać zbyt wiele, ale już pokazała wiele ataków będących na światowym poziomie, gdy rywalki nie miały nic do powiedzenia w obronie. W Gwardii główną siłą jest 26-letnia środkowa Wioletta Szkudlarek mierząca 193cm skrzydłowa, która o dziwo jest najstarsza w zespole (średnia wieku we Wrocławiu wynosi 20 lat!) i nalezy do nielicznych doświadczonych siatkarek w drużynie. Reszta wacha się od rocznika 84 do nawet 89, czyli jest to team myślący bardziej o wynikach w dalszej przyszłości, a nie aktualnym sezonie. Ogólnie mówiać Energa Gedania to jak już widać na początku sezonu zespół z predyspozycjami na dobre wyniki. Szwankuje tam głównie zagrywka (bywają serie po 4 zepsute serwisy) i przyjęcie (zdarza się, że dwie zawodniczki próbują odebrać serwis i kończy się to oczywiście tym, że żadna nie odbiera), ale mecz z Muszynianką napawa optymizmen dla fanów Gedanii, bo widać, że spore zawirowania transferowe spowodowane zmianą ligi przyniosły oczekiwane zmiany i wydaję mi się, że z meczu na mecz ten zespół będzie grał coraz lepiej, a jeśli chcą pozostać w LSK na bezpiecznej pozycji to mecze z drużynami pokroju Gwardii muszą wygrywać.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok
Tutaj mamy do czynienia z pojedynkiem Dawida z Goliatem. Po jednej stronie gospodynie dysponujące największym budżetem klubowym, mające ogromne tradycje w siatkówce kobiet w naszym kraju. Po drugiej niespodziewany beniaminek, który wykorzystał szanse od związku na powrót do ekstraklasy, który pozyskał jednak trzy siatkarki, które występowały lub występują w reprezentacji: Marte Plute, Magde Saad i co najważniejsze Sylwie Pycie. Ta ostatnia zagra pierwszy mecz w tym sezonie ponieważ w 1 kolejce nie grała z powodu lekkiej kontuzji kolana. Z tego powodu forma Sylwi jest wielką niewiadomą zespołu z Białegostoku, ale przez dość długą przerwe może mieć spore braki co będzie oczywistą przewagą dla Aluprofu. Nie zabraknie jednak ważnej nieobecności u gospodyń, a dokładnie mówiąc Anny Podolec, która pokazała niezłą gre na MŚ i z rezerwowej szybko stała się w Japonii siatkarką pierwszej 6-tki przy słabej dyspozycji bardziej doświadczonych koleżanek. Jednak jest możliwe, że ta polska skrzydłowa jednak wystąpi w dzisiejszym meczu co dawałoby kolejną przewage Bielsku. Gospodynie wygrały w pierwszej kolejce z Gwardią 3:1, ale nie był to dobry ich występ, a żaden set nie stanowił jakiejś większej dominacji. Sama rozgrywająca Aluprofu Milena Sadurek mówiła: "Zwycięstwo z Gwardią cieszy, ale gra - nie. Każdy następny mecz powinien być lepszy". Osobiście uważam, ze Bielszczanki mają trochę słabszy zespół niż chociażby w poprzednim roku, zwłaszcza że to jest dopiero początek sezonu i nie ma co oczekiwać życiowych form zawodniczek. Nie jest to jeszcze do końca poukładany zespół i wydaję mi się, że drużyna z Białegostoku jak najbardziej jest w stanie urwać seta murowanym faworytką tego meczu, więc...
Centrostal Focus Park Bydgoszcz - KPSK Stal Mielec
Zaczynając pisać o tym meczu można w sumie napisać to samo co w poprzednim. Drużyna Pałacu Bydgoszcz to zespół grający na wysokim poziomie równo od wielu lat. W każdym sezonie są w gronie faworytem do mistrzostwa Polski, w tym jest podobnie. Mielczanki miały sporo szczęścia, że w ogóle są nadal w LSK, bo w poprzednim sezonie zajęły ostatnie "bezpieczne" miejsce, czyli ósme. Po piewszej kolejce widać jedna spore zmiany w tym teamie. Nie dość, że nie dały się łatwo wielkiemu faworytowi tamtego meczu Winiarom Kalisz to jeszcze wygrały z nimi seta do 15! Sam ich trener Jacek Wiśniewski mówił, że jeszcze nie widział tak dobrze grających jego podopiecznych. Kaliszanki to obecnie chyba jednak lepsza drużyna niż Pałac Bydgoszcz i skoro Mielczanki potrafiły ugrać z nimi tak gładko seta to czemu nie mogłyby tego powtórzyć w meczu z Centrostalem
Moje typy:
Centrostal - Stal(+2,5 seta) 2 2.40
Winiary Grześki Kalisz - IDMSA Swarzędzmeble AWF Poznań
Trzeci z rzędu mecz pod tą samą melodie, ale trzeba się takich meczów spodziewać wielu skoro w lidze jest 5 drużyn dominujących i pozostałe 5 mogące co najwyżej pomażyć o medalach. Jednak wydaję mi się, żę 5 dobrych zespołów to dobry wynik, bo chociażby w takiej lidze francuskiej jest tylko Cannes, które wygrywa z każdym i żadnej walki praktycznie w tej lidze nie ma. Co do meczu to tutaj mam trochę odmienne zdanie niż w poprzednich dwóch. Nie wydaję mi się żeby Poznanianki zdołały ugrać chociażby seta w meczu z drużyną prezentującą już prawie europejski poziom siatkówki (zwłaszcza, że połowa zawodniczek z pierwszej 6-tki Kalisza jest z zagranicy). Po rozegranych dwóch meczach w lidze mistrzyń i jednym w LSK widać, że nie widać już zbytnio braku po wyjeżdzie Mashy Liktoras z Kalisza do Rosji. Zakupy wcześniej wymienionych zagranicznych siatkarek też wyszły na dobre, bo np. Milada Spalova z Czech brylowała w meczu Ligi Mistrzyń przeciwko Belgamo, czego skutkiem był fakt, że była najlepiej punktującą zawodniczką w meczu, a jej skuteczność ataku zaskoczyła nawet włoski zespół, w którym połowa to reprezentanki Italii. Sliczna Ania Barańska w tym sezonie także nie ma zamiaru zwalniać i dalej ma zamiar zostać jednąz największych gwiazd LSK, więc o zespół Grześków nie mamy co się martwić w jutrzejszym spotkaniu. Hmmm AZS AWF Poznań - typowa drużyna trzymająca się w LSK na włosku i martwiąca się tylko tym aby nie spaść do I Ligi po sezonie. Poprzednio się udało, ale dopiero wygraną w barażach o ekstraklase, jak będzie teraz przekonamy się w trakcie sezonu. Co prawda Poznanianki zrobiły sporą niespodzianke wygrywając w 1 kolejce z Naftą Piła 3-2, ale należy wziąć pod uwage fakt, że zespół z Piły jest w ogromnym dołku żeby nie powiedzieć w rozsypce, ale o tym przy okazji następnego meczu. W drużynie Poznania brakuje nawet liderki po odejściu Sylwii Pyci i nie widać nazwiska, które mogłoby ją zastąpić. Ktoś będzie musiał, ale to pokaże kilka następnych kolejek, bo póki co z Winiarami Kalisz szanse na jakikolwiek punkt są znikome...
Moje typy: Kalisz - Poznań(+2,5 seta) 1 1,55
Nafta Piła - Muszynianka Fakro Muszyna
I na koniec coś specjalnego, czyli mecz mianowany spotkaniem kolejki, bo w końcu jak nazwać ligowy rewanż z finału zeszłego sezonu? Nie będe ukrywał, że Muszynianki to moja ulubiona drużyna LSK (co zresztą widać po avatarze ), ale typ na Muszyne jest tu jak najbardziej przemyślany. Wspominałem już o kłopotach siatkarek Nafty, które w tym sezonie mają zadadnie "przeczekać" złe czasy, czy krótko mówiąc utrzymać się bezpiecznie w okolicach środku tabeli i nie martwić się żadnymi barażami czy spadkiem (co raczej nie nastąpi). Mówiąc o problemach mam na myśli: kłopoty finansowe klubu + utrata czołowych zawodniczek (odejście Eleonory Dziękiewicz, Izy Bełcik, Marioli Zenik i Tiny Lipicer to ogromna strata dla zespołu) + nie najlepsza atmosfera panująca między zawodniczkami. To wszystko łączy się w jedną bardzo złą dla Pilanek (chyba tak to się piszę%-) ) sytuację, zwłaszcza po przegranej z jedną z najsłabszych drużyn ligi AZS AWF Poznań. Muszynianka Muszyna - o tym zespole mógłbym pisać długo i obszernie, ale nie widze takiej potrzeby . Mówi się, że w tym roku jest to gorsza drużyna niż ta, która zdobywała ligowe złoto w zeszłym roku z powodu Mileny Rosner i Asi Mirek. Ja jednak tak nie uważam, bo według mnie zawodniczki, które przyszły łatać po nich dziury są w równie dobrej dyspozycji, a gra Anny Rybaczewskiej wręcz mnie zachwyca. Żałuje tylko, że wybrała granie dla reprezentacji Francji, a nie dla nas, bo z taką siatkarką jak ona dużo łatwiej wygrywałoby się mecze. Prócz francusko-polskiej Ani dobrze prezentuje się dobrze znana na polskich parkietach Słowenka Tina Lipicer, która do Muszyny przyszła z... Nafty-Gaz Piła , jednak jej forma jest póki co dość nierówna (bo np. gra jeden set koncert siatkówki, żeby w następnym robić błąd za błędem), jednak przy jej słabszej dyspozycji na parkiet wchodzi Chorwatka Ingrid Siscovich, która już pokazała, że będzie ostra walka z Tiną o miejsce w podstawowej 6-tce gdy zmieniałą Słowenke w meczu przeciwko Dynamu Moskwa. Reasumując mówiąc całkiem obiektywnie uważam, że obecna Muszynianka to drużyna z ogromnymi możliwościami i gdy tylko rozwiną się podszczególne siatkarki na swój optymalny poziom będą głównym "postrachem" w LSK.
Dołączył: 28 Sie 2005 Pochwał: 42 Posty: 1178 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-12-09, 11:43
hej Lance fajnie że założyłeś ten temat i gratuluje 1000 posta Na pewno będę tu zaglądał bo LSK też jest mi bliskie ale niestety ten sezon nie zapowiada się na zbyt genialny...wiekszosc zespołów jest bardzo osłabionych a gra marnie wyglada mam nadzieje ze to sie rozkręci bo poprostu w zeszły weekend uciekłem z przed telewizora po tym co zobaczyłem. Co do typu na Muszynianke to bardzo możliwe jest 5 setów czyli ulubiony wynik Pań z Muszyny . Dodam jeszzce tylko ze przed dwoma tygodniami w turnieju w Szamotułach, gdzie spotkały się 4 najlepsze drużyny LSK zeszłego sezonu Nafta wygrała własnie z Muszynianką :
Nafta Gaz Piła - Muszynianka-Fakro Muszyna 3:2 (24:26, 28:26, 20:25, 25:19, 15:12)
No ale porażka w 1 rundzie z AWFem została odebrana w Pile jako tragedia i zapowiedz najgorszego ich sezonu w ostatnich latach. No ale może trener tak jak w zeszłym sezonie cos wykrzesi z tej drużyny chociaż bedzie to bardzo bardzo trudne. Muszyna też nie zachwyca co prawda w meczu o superpuchar grała bez reprezentantek Polski - Bamber i Bełcik ,które jak to powiedział trener Serwiński nadają sie na razie tylko na ławke i są bez formy, no ale tego nie dało się oglądać 1szy set do 8 to była żenada a wygrała go w sumie sama Podolec a cały mecz skończył sie szybciutko :
Aluprof - Muszynianka-Fakro 3:0 (25:8, 25:18, 25:20)
Mam nadzieje ze ta liga się rozkreci bo poczatek nie wyglada najlepiej
Powodzenia LAnce
Ostatnio zmieniony przez notobouns 2006-12-09, 11:59, w całości zmieniany 3 razy
W Szamotułach to był turniej towarzyski, więc trudno było żeby siatkarki grały na max możliwości i tamte wyniki traktuje raczej z przymrużeniem oka . Co do super pucharu to kompromitacja mała była zwlaszcza w tym pierwszym secie, ale skład Muszyny w tym sezonie to zupelnie inny zespół niż w poprzednich a to były praktycznie pierwsze mecze w nowym składzie. We wtorek Muszynianki pokazały w meczu przeciwko Dynamu Moskwa (jednemu z najlepszych klubów na świecie) momentami równą gre, a w każdym secie nawet prowadziły tylko niestety nie podołały presji i równo było do pewnego momentu, a pod koniec seta punktowały już tylko mistrzynie świata (bo chyba moge tak powiedzieć skoro grają tam takie sławy jak Gamova, Godina czy Borodakowa ).Mimo, że wynik był 0:3 to nie pokazuje on meczu, w któym mineralne prowadziły np. 9-5 w trzecim secie. Ogólnie Muszynianka narazie nie gra jeszcze idealnej siatkówki (największe problemy chyba nadal z przyjęciem), ale oglądałem wszystkie mecze dziewczyn (w Gdańsku nawet byłem na trybunach ) i po obserwacji meczów, a nie tylko suchych wyników mogę stwierdzić, że w tej drużynie drzemie spory potencjał, a Ania Rybaczewska jak najbardziej ma spore szanse na zostanie najlepszą siatkarką sezonu...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Lance 2006-12-09, 15:39, w całości zmieniany 1 raz
Pierwsze typy że tak powiem delikatnie - nie poszły najlepiej . Jednak wchodzę z nadziejami w 3 kolejke LSK :
Energa Gedania Gdańsk - Nafta Piła
Pojedynek ligowego beniaminka, który ma potencjał, ale póki co cały czas nie może go z siebie wydobyć i przegrywa z rywalkami, które są jak najbardziej w ich zasięgu (Gwardia Wrocław) przeciwko wice mistrzyniom Polski, które miały być zdziesiątkowane w tym sezonie, ale kolejne mecze pokazują, że to były tylko nieprawdziwe, czarne prognozy.
Pilanki w zeszłą niedziele pokonały w Tie Breaku ekipe Muszynianki i co prawda o wyniku zadecydowała niesamowicie słaba dyspozycja "mineralnych", ale na pochwałe zasługuje świetna dyspozycja atakującej Agnieszki Kosmatki oraz cieszącej się coraz większą popularnością wśród kibiców, pierwszej Brazylijki w LSK - Micheli Teixeira, która została kupiona ze Szwajcarii za śmieszną sumę (około 15tys. złotych, dokładnej kwoty nie znam). W zespole Gdańszczanek zabraknie w tym meczu Bereniki Tomsi, która jest jedną z dwóch środkowych dostępnych w składzie, co znacznie utrudni taktyke trenera Gedanii na powstrzymanie Nafty. Obie drużyny spotkały się przed kilkoma tygodniami podczas rozgrywek Pucharu Polski i o dziwo Gedania wygrałą 3 z 4 rozegranych meczów, ale tamta Piła i ta dzisiejsza to jakby porównywać Barcelone z Legią W-wa , czyli niebo i ziemia. Nie wydaję mi się, aby Gdańszczanki mogły coś osiągnąc w tym meczu, może jedynie Nafta mieć chwile rozluźnienia i mecz skończy się wynikiem 3:1, w co jednak wątpie i myślę, że Pilanki bez większych problemów wygrają 3:0.
Moje typy:
Gedania(+1,5) - Nafta 2 1.70
KPSK Stal Mielec - BKS Aluprof Bielsko-Biała
Róźnica klas między drużynami jest ogromna. Gdyby obie drużyny grały w optymalnej formie to Aluprof wygrałby 3-0 na pełnym luzie. Jeśli spojrzy się na składy obu zespołów to również jest ogromna przepaść miedzy jednym a drugim. Nie ma jednak co opisywać wyższości Bielszczanek nad Mielczankami, bo jest jeden powód, dzięki któremu Stal może powalczyć o punkt w tym meczu. Chodzi mianowicie o występ Aluprofu w turnieju Top Teams Cup w Baranowiczach na Białorusi. Dziewczyny zagrają w ramach tych rozgrywek mecze w sobote i niedziele, a do Mielca pojadą prosto z Białorusi na poniedziałkowy mecz. Taka dawka meczów i podróż powrotna na pewno nie będzie dobre dla dyspozycji siatkarek. Tutaj Mielczanki własnie mogą szukać swoich szans i wydaję mi się, że seta są w stanie ugrać zmęczonych zawodniczkom BKS-u.
Moje typy: Stal(+2,5) - Aluprof 1 2.05
Pronar Zeto Astwa AZS Białystok vs Dialog Gwardia Wrocław
Mecz szczęśliwego beniaminka. który po awansie z II do I ligi dosłownie kupił sobie miejsce w LSK przeciwko średniakowi ligi, który tydzień temu nie dał złudzeń Gedanii, że jest przygotowana na dobre występy w tym sezonie. Jesłi chodzi o składy to przynajmniej nazwiskami AZS przebija Gwardie, bo posiadanie Sylwii Pyci, Magdy Saad, Marty Pluty czy Karoliny Kosek (zresztą pisałem już o tych dziewczynach w poprzedniej kolejce) robi wrażenie. Jednak nic nie znaczą żądne nazwiska jeśli w drużynie nie ma zgrania przez co siatkarki robią mnóstwo niepotrzebnych błędów. W ekipie z Białegostoku może zgranie jest, ale na pewno nie na najwyższym poziomie, na co wskazuje ich strasznie nierówna gra i przegrywanie końcówek setów właśnie głupimi błędami w rozegraniu czy wyrzuconymi atakami kilka metrów w aut. Za przykład może posłużyć zeszłotygodniowy mecz AZS-u z Bielsko-Białą gdzie siatkarki Białegostoku prowadziły w pierwszym secio 19-16, później 23-21 żeby stracić 4 punkty z rzędu i przegrać 23-25. W Gwardii kontuzjowana jest libero Agnieszka Jagiełło, na której miejsce wejdzie bardzo młoda zawodniczka, bo tylko 17-letnia Aleksandra Krzos. Nie ma co zbyt dużo wymagać od tak młodej i niedoświadczonej zawodniczki, ale to nie zmienia faktu, że będzie to najczęstszy punt zagrywki Białegostoku. Reasumując: AZS grał w pierwszych dwóch kolejkach z rywalkami z najwyższej półki i nie ma co się dziwić, że ugrały w obu meczach tylko jednego seta, ale trzeba przyznać, że w każdym z tych meczów walczyły dzielnie i nie potrafiły postawić tylko kropki nad "I" aby zdobyć 1-2 sety więcej. Teraz rywal jest słabszy, a do tego musi przejechać ponad 500km do Białegostoku co raczej nie będzie przyjemną podróżą krajoznawczą. Presja już nie będzie ciążyć nad siatkarkami AZS-u i wierzę, że będą w stanie grać równe sety bez "zesputych końcówek", oczywiście aż tak łatwo nie będzie, bo Wrocławianki na pewno nie staną w miejscu oddając mecz, ale wydaję mi się, że Białystok wygra ten mecz w Tie Breaku po sporej walce z obu stron.
Muszynianka Fakro Muszyna - Winiary Grześki Kalisz
Niewątpliwie szlagier kolejki się szykuje w Muszynie. Spotykają się drużyny, które reprezentują Polskę w Lidze Mistrzyń. Oba zespoły nie mają za bardzo co się martwić o awans do drugiej rundy tych rozgrywkach, choć są w grupach z najsilniejszymi ekipami z całej Europy. Muszynianka jak i również Winiary cały czas nie mogą się jednak odnaleźć w krajowej lidze, bo Kaliszanki w meczach z bardzo słabymi zespołami traci po secie, a Muszyna nie dość, że traci seta z Gedanią to przegrywa w Tie Breaku po fatalnym występie z Naftą Piła. Plusem mineralnych jest ich własna hala, na której lubią grać i wychodzi im to tam bardzo dobrze. Minusem i to ogromnym, ale w raczej w perspektywie całego sezonu, a nie tylko tego meczu jest operacja kolana Izy Bełcik, która w tym sezonie już raczej nie zagra ani w barwach Muszyny, ani narodowych . Trudno będzie znaleźć trenerowi Bogdanowi Serwińskiemu drugą rozgrywającą, ale póki co Ewa Cabajewska gra na dobrym poziomie i można rozegrać mecz na wysokim poziomie bez wymieniania jej przez całe spotkanie. Ostatnio ujawniła się w drużynie Muszynianki skrzydłowa Dominika Sieradzan, która miała fantastyczne zmiany w dwóch poprzednich meczach mineralnych (dzięki niej był TB w Pile oraz miała duży wpływ na wygraną ze Stambułem). W Stambule równie dobrą zmiane zapezentowała środkowa Muszyny Dorota Pykosz, która wchodząc na początku drugiego seta i wygrywając kilka ładnych ataków dodała wiatru w skrzydła drużyny, która już do końca spotkania nie dała żadnych szans mistrzynią Turcji. Jeśli chodzi o drużynę z Kalisza grają nieprzerwanie na wysokim poziomie, ale mają jeden mankament - chodzi o to, że wszystko co się da rozgrywane jest na Anne Barańską, która oczywiście jest jedną z najlepszych siatkarek w LSK jeśli nie najlepszą, ale jedna zawodniczka nie wygra nigdy meczu z wymagającym rywalem. Zawodniczki z Muszynianki szybko zorientują się co jest grane i będą po trzy blokowały Anie wiedząc, że to ona dostanie piłkę do zatakowania. Mecze między tymi zespołami w SF zeszłorocznym play-offów były niesamowicie zacięte i kończone w TB-kach, co również przewiduje w tym meczu...
IDMSA Swarzędzmeble AWF Poznań - Centrostal Focus Park Bydgoszcz
Jak głosi tytuł newsa ze strefy siatkówki "Bydgoskie liderki zagrają z nieobliczalnymi poznaniankami" tak można w skrócie opisać to spotkanie. Skorzystam trochę ze słow tego właśnie newsa ponieważ strasznie chcę mi się spać i nie mam już siły zbytnio na opisywanie ostatniego meczu: W drużynie AZS nastąpiła spora rewolucja kadrowa. Z poprzedniej kadry zostało zaledwie pięć siatkarek, ale tylko dwie z podstawowego składu - Marta Czerwińska i Białorusinka, Jana Gromyko. Jest to dosyć dziwne, bo teoretycznie słaby zespół z całkiem nowym składem żeby grać na przyzwoitym poziomie potrzebowałby kilku kolejek żeby się rozegrać. Poznianiankom udało się już jednak ograć Nafte Piła i ugrać seta Winiarom Kalisz co jak na taką drużyne w takiej sytuacji jest ogromnym osiągnięciem. W sobotę, to bydgoszczanki będą faworytem. Pomału do pełni formy powraca nasza pierwsza rozgrywająca Agnieszka Śrutowska, która w pierwszej kolejce zbiła mięsień uda. Gdyby jednak musiała przedwcześnie opuścić parkiet, to jej miejsce z powodzeniem zająć może 19-letnia Justyna Łunkiewicz. Tak było przed tygodniem. W III secie spotkania ze Stalą Mielec grała popularna „Jupi” i skutecznie zastąpiła swoją starszą koleżankę. Niewątpliwie dużą sensacją byłaby wygrana "mebli" w tym meczu, zwłaszcza, że Bydgoszczanki są jak narazie liderkami LSK ze straconym tylko jednym setem i nie ma co się łudzić, że siatkarki AZS-u ugrają tutaj więcej niż jeden set, a skoro nie można obstawić Poznania z handi +2,5 seta to nie pozostaje nic innego jak grac:
Jutro 30.12.06 o godzinie 18.30 w Muszynie odbędzie się mecz 5 kolejki LSK pomiedzy gospodarzami Muszynianką a ekipą BKSu z Bielsko-Białej.
Gospodynie znajdują się obecnie w wielkim dołku ostatni raz wygrały na inaugurację sezonu ze słabą Gedanią Gdańsk a ostatnio oddały mecz bez walki przegrywając 3:0 z obecnym liderem Centrostalem Focus Park Bydgoszcz. Izabelę Bełcik czekaja dwie operacje, które zmusza ją do przerwy na kilka miesięcy. Obecnie rozgrywa Ewa Cabajewska, która niestety nie ma zmienniczki, gdyż nowa rozgrywająca Samantha Carter nie może jeszcze zagrac w tym meczu ze względów proceduralnych. Ponad to tydzien temu kilka zawodniczek Muszyny wylądowało w szpitalu z objawami zatrucia - Natalia Bamber, Tina Lipicer, Dominika Sieradzan, Dorota Pykosz. Trener Serwiński w dzisiejszych wywiadach twierdził, że zawodniczki dochodzą już do siebie. Na ile to prawda i czy nie bedzie im to przeszkadzało w grze zobaczymy w meczu. Zauważyłem jeszcze, iż Muszynie brakuje liderki. Miała nią zostać Bamber lub Rybaczewska ale oby dwie grają tragicznie .
BKS Aluprof Bielsko-Biała jest obecnie w tabeli na 4 miejscu z dorobkiem 9 punktów( 3wygrane i 1 przegrana). Ogólnie ekipa BKSu nie grała na razie z wymagającymi przeciwniczkami - AWF Poznań, AZS Białystok, Gwardia Wrocław, mimo to podwineła im się noga w meczu z Stalą Mielec - 3:1 (25:23, 25:21, 23:25, 25:22). Na szczescie dziewczyny juz w nastepnej kolejce pokazały, że był to wypadek przy pracy i pokonały IDMSA Swarzędzmeble AWF Poznań 3:0 (25:18, 25:18, 27:25). Jak więc widać najważniejsze mecze BKS ma dopiero przed sobą wiec na pewno bedzie chcial wygrac ze znajdującą się w dołku Muszyną, a ta natomiast moze zaczekac na łatwiejszych rywalii juz w nastepnej rundzie. Najwiekszą siłą BKSu jest Anna Podolec, która miała dobry sezon w reprezentacji naszego kraju. W pamięci utkwił mi mecz o super puchar, który odbył się na początku rozgrywek i w którym to Podolec w pojedynkę zdemolowała Muszyniankę. Widok był straszny o ile pamietam jeden set skończył się do 8 no ale nieważne było, mineło. Na pewno gra BKSu jest troche niewiadomą, gdyż oprócz meczy top teams w których to odniosły same zwycięstwa, nie grał tak na prawde z poważnym rywalem. Teraz bedzie inaczej, a mecz jesli dziewczyny chcą mierzyć w podium musi być wygrany biorąc pod uwage sytuację Muszyny.
Podsumowując z jednej strony można sie zastanawiac ile ta Muszynianka bedzie jeszcze zawodzic? Niestety nic nie wskazuje na przełamanie złej passy w tym meczu, gdyż sytuacja w drużynie z kazdą rudną staje sie trudniejsza, co na pewno wykorzysta ekipa z Bielsko - Białej. Powodzenia dziewczyny
Grupa D siatkarskiej Ligi Mistrzyń jest najmocniejszą ze wszystkich. Odstaje trochę od reszty Mladosti Zagrzeb, ale grają w tej grupie jeszcze Bergamo, Winiary i hiszpańska Teneryfa. Sytuacja w grupie jest bardzo zacięta. Wczoraj Teneryfa Spar zdeklasowała Zagrzeb (25:6, 25:12, 25:10), dzięki czemu rywalizacja nabrała jeszcze większych rumieńców, gdyż zestawienie wygląda następująco:
1 Foppapedretti Bergamo (ITA) 8
2 Spar Tenerife Marichal (ESP) 8
3 SSK Winiary Kalisz (POL) 6
4 HAOK Mladost Zagrzeb (CRO) 5
Wprawdzie 3 pierwsze zespoły mogą chyba być już pewne awansu, ale mecze w LM to zawsze wielki prestiż Dziś podopieczne Igora Prielożnego będą bardzo zmobilizowane, gdyz Bergamo to wielka firma, a poza tym Kaliszanki pałają chęcią wzięcia rewanżu za wyjazdową przegraną, gdzie w każdym secie doporowadzały do emocjonujących końcówek, w rezultacie nietsety przegrywając. Przed świętami siatkarki z Kalisza pokazały się z dobrej strony ogrywając we własnej hali Teneryfę 3:1. Dziś spodziewam się meczu stojącego na wysokim poziomie, uwieńczonego tie-breakiem, a tam niech wygra lepszy
Dzisiejszego popoludnia zostanie rozegrane spotkanie w LSK pomiedzy mistrzem Polski (MKS Muszynianka Muszyna) a wicemistrzem Polski(Winiary Kalisz).Kaliszanki pewnie prowadza w tabeli maja 29pkt(10zw. i 1por.) zas mistrzynie Polski z Muszyny sa dopiero na 5 miejscu z dorobkiem 20pkt(6 zw. i 5por.).W poprzednim sezonie dwukrotnie po 3:1 w Kaliszu wygrywaly siatkarki z Muszyny.Mecze pomiedzy tymi zespolami sa bardzo zaciete do samego konca.Widac bukmacherzy ostro zanizyli kurs na kaliszanki (1.15 4.75) ale ja tego nieodwaze sie postawic.Stawiam dzis handicap +12.5 pkt dla zawodniczek z Muszynianki ktor moim zdaniem powinien spokojnie wejsc a co do meczu powiem ze Muszynianka ma szanse nawet na zwyciestwo
Pewniaczek na dziś. Mecz odbedzie się w Muszynie o godzinie 17. Skąd taki kurs nie mam pojecia ale nie bedę narzekał . Dają trzeba brać.
Jest to bardzo specyficzny mecz, gdyż ekipa Centrostalu kompletnie nie lęzy Muszyniance, która w dotychczasowych 8 meczach z ekipą z Bydgoszczy wygrała tylko 1 raz !. Muszynianka kompletnie nie potarfi grać z tą ekipą. W zeszłym sezonie dostała od Centrostalu 2 razy po 3:0 u siebie i na wyjeżdzie, natomiast w tym sezonie przegrała już 3:0 w Bydgoszczy. Poprostu jest to idealny mecz do obstawiania i to jeszcze po niezłym kursie. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja gdy rzucimy okiem na statystyki. Muszynianka jest obecnie najgorzej broniącą sie ekipą w PLS, słabo przyjmującą, bardzo słabo serwującą - 8 miejsce, i ze słabą skutecznością w ataku również 8 miejsce. Jedyne czym Muszyna może sie pochwalić to blok - 2miejsce. Statystyki Centrostalu natmoiast w każdym z tych elementów oprócz bloku(6miejsce) są o niebo lepsze. Przeciwko słabemu przyjęciu Muszyny stoi 3 pod względem zagrywki drużyna, 1 pod względem skuteczności ataku, 1 w przyjęciu zagrywki i 3 w obronie. Centrostal posiada wiec wszystkie atuty aby pokonac Muszyne - poprostu najlepiej atakujący zespół przeciwko najgorzej broniącemu, bardzo dobrze zagrywający przeciwko słabo przyjmującemu, słabo atakujący przeciwko bardzo dobzre broniącemu. Jedynie Muszynianka może coś pokazac w bloku ale jednym elementem meczu sie nie wygrywa szczególnie jeśli ma sie takie przyjecie jak Muszyna w mecz z Winiarami. Centrostal w przeciwienstwie do Muszynianki jest ekipą grająca bardzo równo, nie mającą takich zastojów w grze. Dodatkowo dochodzi do tego fakt, iż w drużynie Muszynianki panuje obecnie niezły burdel...cyrk z rozgrywającymi, przetasowania w składzie, kiepskie wyniki...niestety coś w tej drużynie sie popsuło i nie wyglada na to aby miało sie poprawić.
Typ na wynik 1:3.