Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Dołączył: 28 Sie 2005 Pochwał: 40 Posty: 995 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-15, 12:00
Utah Jazz - Golden State Warriors typ :2 kurs:2,7 unibet
Myśle ze warto spróbować gdyż Warriors stać na wygraną w tym meczu, a juz na pewno checi i woli walki odmówic im nie można, wiec skoro beda walczyc na całego to wynik jest otwarty. W serii jest 3:1 dla Utah po nieoczekiwanym zwyciestwie nad GSW na wyjezdzie 115:101. Ale mecz ten był bardzo dziwny, co ciekawe Warriors prowadzili do konca 3 kwarty a w 4 staneli...zabrakło skutecznosci i walki na tablicach. Co ciekawe to Worriors mieli wiecej zbiórek w ataku - 13 do 10 ale łacznie mniej 36 - 52 wiec w obronie sie nie popisali, ale spowodowane bylo to tez kiepską skutecznoscia tego dnia zaledwie 40% przy 51,4 % Utah. Utah ma ciekawy zepsół a w szeregach m.in. Fishera, Boozera, Kirilenko i Okura. Szczególnie Boozer zagrał ostatnio genialne zawody. Natomiast w ekipie GSW zawiódł na pewno Davis jak i Richardson zdobywajacy odpowiednio 15 i 7 punktow, co jest bardzo nisko ponizej ich sredniejw tym sezonie, a oby dwaj jak wiemy potrafią zdobywac duzo punktow. Naszcescie co cieszy dobrze potrafią zagrac tez rezerwowi. Na pewno mecz bedzie bardzo trudny, ale licze na lepsza postawe Worriors niz w osattnim meczu, a skoro ich mecze w Utah są czesto wyrównane to na pewno GSW stac na wygraną. Wojownicy an pewno sie nie poddadzą.
[ Komentarz dodany przez: marcin3322: 15-05-2007, 15:53 ]
W serii jest 3-1 dla Utah No ale myśle ze typ wejdzie
Zgadza się 3:1 pomyłka, no ale to nic nie zmienia
Ostatnio zmieniony przez notobouns 2007-05-15, 18:33, w całości zmieniany 1 raz
Utah Jazz - Golden State Warriors typ :2 kurs:2,7 unibet
...zgadzam się można ryzykować i to jeszcze po takim kursie... dziś mają jeszcze szansę na odwrócenie szans jakby dziś wygrali byliby w komfortowej sytuacji bo przecież 6 spotkanie będą grali na własnej hali i najprawdopodobniej wyrównaliby stan rywalizacji 3:3 i wszystko rozstrzygnęłoby się w ostatnim 7 meczu moim zdaniem typ jest dobry, już nie będę pisał swojej analizy na to spotkanie, ale podam inny typ.
Detroit Pistons - Chicago Bulls 1.28 (unibecior)
Typ ten jest troszke mniej ciekawy niż typ notobounsa, ale wydaje mi się o wiele pewniejszy. Koszykarze z Detroit podejmują dziś graczy z Chicago, którzy mają minimalne szanse na awans. Stan rywalizacji wynosi 3:1 na korzyść Pistons. Dwa dni temu odbyło się 4 spotkanie, w którym większość myślała, że gracze Chicago pogodzili się z porażką i nie dadzą rady się już podbudować. Jak się później okazało, Bullsy nie chciały zrobić lipy i przegrać aż 4:0. Wygrali mecz aż 15 punktami. Myśle, że gospodarze udowodnią dziś, że ostatni wynik był wypadkiem przy pracy. Bullsi mogli cieszyć się ze zwycięstwa poprzez dobrą postawę kilku graczy. Luol Deng rzucając 25 punktów, najwięcej z drużyny w największym stopniu przyczynił się do zwycięstwa. Obok niego po 19 punktów narzucali Kirk Hinrich oraz Ben Gordon. Ben Wallace bohater meczu zanotował w prawdzie tylko 11 oczek, ale za to aż 17 razy odnotowywał zbiórki. Ogólnie wygrana wzięła się z bardzo dobrej skuteczności rzutowej graczy Chicago. Mieli niecałe 51% skuteczności rzutów za 2 punkty. Dzisiaj grają w Detroit i nie będzie już tak miło. Bo dzisiejszy parkiet będzie atutem Detroit i to oni powinni mieć dzisiaj lepszą skuteczność. Drużyna Detroit nie zagrała w tym ostatnim meczu najlepiej. Bardzo słabe skuteczności odnotowywali kluczowi gracze. Hamilton zaledwie 33% trafionych rzutów dwa. Billups troche lepiej, ale też nie w swojej formie bo tylko 37%. Jednak najbardziej zawiodły rzuty z dystansu. Z 25 rzutów za trzy wpadło zaledwie 6. Gracze z Chicago trafili 5, ale mieli ponad o połowę mniej oddanych rzutów. Sam Rasheed Wallace oddał 12 rzutów z czego trafił zaledwie 2. Więc jak widzimy, przez te 10 nietrafionych rzutów odbyło się 10 kontrataków ze strony przeciwników. W pierwszy ch dwóch meczach na własnej hali gracze Detroit łatwo odnosili zwycięstwa. Pierwszy mecz zwyciężyli aż 26 punktami, a drugi 21. Przewiduję dziś pewne zwycięstwo gospodarzy, dzięki któremu będą mogli zagrać w finale konferencji.
Detroit Pistons -4.5 - Chicago Bulls +4.5 handicap po pierwszej połowie 1.85 UNIBET
Szybko i na temat bo nie jestem na swoim kompie, więc trzeba się streszczać. Detroit prowadzi w serii 3-1, więc dziś na własnym parkiecie mają szansę awansować do finału konferencji.
Awans najlepiej zapewnić sobie już dziś aby uniknąć niepotrzbnych nerwów i utraty sił.
Pistons u siebie w sertii z Chicago radzili sobie raczej łatwo, jedynie ostatni mecz w Chicago zakończył się sporym zwcyięstwem Byków, ale te spotkanie Tłoki mogły sobie odpuścić mając w perspektywie mecz u siebie.
We własnej hali drużyna Detroit gra świetnie i dziś powinni przypieczętować awans zwycięstwem, najlepiej osiągnąć przewagę już na samym początku meczu by potem kontrolować grę, tak jak w pierwszych 2 meczach u siebie.
Doskonała obrona i zrównoważony mocny skład Pistons już nie raz nietylko w tej rywalizacji potwierdził swoją siłę, a Bulls oparte raczej tylko na 2 graczach-Dengu i Gordonie nie powinni mieć wielkich szans w walce z Detroit.
Pistons po 3 fantastycznych meczach pzegrali z Chicago z powodu słabej skuteczności, ale dziś powinni poprawić grę i wygrać już 1 połowę 5 pkt. minimum.
Wallace, Billups, Webber czy Hamilton to gracze, którzy powinni dziś zapewnić wygraną gospodarzom, a 5 pkt. prowadzenia do przerwy to niewiele jeśli chcą dziś wygrać powinni jak najszybciej postarać się odskoczyć gościom.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2007-05-19, 09:51, w całości zmieniany 1 raz
myśle, że wejdzie o ile chłopcy z Golden State się nie podłamią ostatnią porażką chociaż Utah będzie chciała w końcu to skończyć i szykować się na finał... dla mnie tym ogólnie no bet ale jakbym miał stawiać to dałbym właśnie na GSW
Bardzo ciekawy meczyk. Myślę, że kurs na wygraną Suns jest troche przesadzony... Obecny stan rywalizacji play-off wynosi 2:2. Nie sądzę, aby Phoenix na tym etapie zakończyli rywalizację. Po odpadnięciu Dallas to właśnie oni są najpewniejszą drużyną do odniesienia zwycięstwa w całej grze. Myślałem, że Phoenix będzie miało łatwiejsze mecze z Spurs, ale jednak się myliłem, ale nie zmienia to faktu, że to Phoenix wygra w tym meczu. Gospodarze muszą pamiętać o tym, że przy porażce stan rywalizacji będzie wynosił 3:2 na korzyść San Antonio i kolejny mecz zostanie rozegrany własnie na ich parkiecie. A jak zdążyli się już przekonać Nash i spółka, cholernie ciężko się tam gra. Ostatni mecz wygrali szczęśliwie 6 punktami, ale pierwszy mecz na wyjeździe przegrali 7 punktami. Jak widać rywalizacja jest ogromna i każdy mecz jest bardzo wyrównany. Jeżeli dwójka graczy Marion i Barbosa zagrają na wysokim poziomie, to razem ze swoimi liderami powinni wygrać to spotkanie i po raz pierwszy wyjść na prowadzenie w 1/2 finału fazy play-off. Przypomnę, że Marion w ostatnim meczu rzucił zaledwie 12 punktów, gdzie w pierwszym spotakniu odnotował aż 26 oczek. A w meczach u siebie odnotowywał najpierw 16, a potem tylko 5 punktów. Myślę, że powinien zagrać w tym meczu na dobrym poziomie. Kolejny możnaby powiedzieć drugoplanowy, ale rówież ważny zawodnik, Barbosa w ostatnich meczach też nie zagrał najlepiej w ostatnim meczu 10 punktów, a w pierwszym w San Antonio zaledwie 6 punktów. Jak widać bardzo małe zdobycze punktowe jak na tego zawodnika. Myslę, że spowodowane to było tym że nie grał na swojej hali. Słynie on z dobrej skuteczności rzutowej, więc najprawdopodobniej hala w San Antonio nie pasowała jemu zbytnio. U siebie za to jest dobry co pokazują pierwsze mecze: najpierw 18 punktów, a w następnym 13. Co do dwójki liderów Stoudemire-Nash to nie ma co pisać bo oni w prawie każdym meczu odnotowują dobre wyniki. Jeżeli Parker i Duncan nie zagrają jutro swoich życiówek to Phoenix powinni to wygrać. Jak to będzie przekonamy się jutro
...analizę tą dałem do WK, ale po przeczytaniu informacji od marcina3222 nie jestem przekonany do zwycięstwa więc analize pisze żeby już została, typ prawdopodobnie może wejsć ale bez gracza jakim jest Stoudemire to Suns nie koniecznie sobie poradzą z dziejszym przeciwnikiem.
"Już" 6 spotkanie fazy play- off między tymi ekipami, chyba nikt z Nas nie spodziewał się, że Chicago ze stanu 3-0 podniesie się i wygra dwa mecz z rzędu, w tym jeden na bosiku rywali, ale ogromna w tym zasługa Detroit, które chyba w pewneym momencie zapomniało, że walczy się do 4 zwycięstw, Billups, a przede wszystkim Hamilton nie grają już tak świetnie jak w pierwszych 3 spotkaniach, chociażby w ostatnim spotkaniu 5/12 Billupsa, i 5/14 Hamiltona, skuteczność zespołu poniżej poziomu, dzisiejsza porażka stawiałaby zespół Detroit w naprawdę trudnej sytuacji, czy pozwolą, na doprowadzenie do remisu w rywalizacji do 4 zwycięstw? Moim zdaniem nie, gdyby tak się stało w kolejnym spotkaniu, graliby z ogromnym obciążeniem psychicznym, fakt- przed własną publicznością, ale Chicago nie będzie miało nic do stracenia, ba, i tak nawet jeżeli przegrają, będą napewno wielkimi "zwycięzcami", większość typowała przy stanie 3-0, łatwe 4-0, no może 4-1, bo pierwsze 3 spotkania pokazały ogromną różnicę obu ekip, a co najważniejsze, i czego zabrakło w przegranych meczach- bardzo dobrą postawę w defensywie, a każdy kto choć trochę grał/gra w koszykówkę, wie, że jest to jeden z nielicznych spórtów, gdzie "najlepszym atakiem jest właśnie obrona", potencjał napewno po stronie gości: Prince, Rysio Wallace, Webber, Hamilton, Billups, również bardzo doświadczony McDyess, to naprawdę zawodnicy pierwszego formatu, i myślę, że zaczną grać na swoim wysokim poziomie, a w obwodzie zawsze zostają przecież: Murray, czy mniej doświadczony Maxiell, często dobrze grający Hunter, czy Delfino. Chicago to bardzo zgrany kolektyw, ze świetnym Gordonem, bardzo dobrze grającym na tablicach Dengiem, oraz dobrymi graczami jak: Hinrich, Ben Wallace, Duhon, czy P.J. Brown, Gordon w ostatnim meczu zagrał niemalże fenomenalnie, zdobywając 28 pkt i trafiając 5 z 6 prób za 3 pkt. do tego Deng 8/13, P.J. Brown 7/9 skuteczność jak widać znakomita (w całym spotkaniu 10/16 za 3 pkt.), myślę, że Detroit wyciągnie wnioski z ostatnich spotkań i nie będzie skupiało się jedynie na stabilnym kryciu Hinricha, pozostawiając wolnego Gordona, spotkanie napewno nie będzie łatwe, ale myślę, że będzie żwycięzkie, to Chicago dzisiaj jest pod presją, gra u siebie, wby pozostać w grze musi wygrać, 2 ostatnie wygrane stawiają ich w roli faworytów, ale czy to wszystko ich nie przerośnie, przecież naprzeciw siebie będą mieli bardzo doświadczony, bardzo dobrze grający zespół Detroit, który 10 maja również na wyjeździe wygrał 81:74. Reasumując Detroit wg mnie wygra dzisiejszy mecz, a co za tym idzie całą rywalizację 4-2!
New Jersey Nets - Cleveland Cavaliers 1 1.60 Unibet
Dzisiejszej nocy dojdzie do 6 pojedynego pomiędzy obydwiema drużynami i tym samym gracze z New Jersey nie mogą sobie pozwolić na porażke,aby móc przedłużyć swoje nadzieje o dalszej grze.Na chwile obecną w lepszej sytuacji są gracze Cavaliers,którzy prowadzą 3:2.New Jersey w ostatnim pojedynku na parkiecie Cleveland pokazali klase.Grając z nożem na gardle wygrali tamto spotkanie 83:72 dzięki niesamowitej obronie zmuszając graczy Cleveland do wielu błędów,stąd tak niska ich skuteczność w rzutach za 2 pkt. 33.3% i za 3 pkt. 26.7%.Mam nadzieje,że dzisiaj zagrają równie dobrze jak w tamtym spotkaniu,pomijając oczywiście 4 kwarte w ich wykonaniu z tamtego spotkania,którą przegrali 6:13,ale to mogło być efektem ich rozluźnienia gdyż prowadzili już różnicą 18 pkt.Poza tym posiadają on w swoim składzie znakomitego zawodnika jakim jest bez wątpienia Jason Kidd wspierany przez równie dobrego Vinca Cartera.Ten duet poprowadzi Netsów do 3 wygranej i wyrównania stanu meczu na 3:3.Poza tym obydwie drużyny spotkały się ze sobą w tym sezonie 10 krotnie i bilans spotkań zdecydowanie przemawia na korzyść Netsów,którzy odnieśli 8 zwycięstw odnosząc tylko 2 porażki
Ostatnio słabo z kosza, ale myślę, że czas na przełamanie... Dzisiejszej nocy odbędzie się 6 spotkanie między drużynami z New Jersey, a Cleveland. Obecny stan rywalizacji wynosi 3:2 na korzyść Cavs. Po ostatniej wygranej na wyjeździe NJ widać, że gracze nie złożyli broni i chcą być w tym finale konferencji. Dzisiaj mają wspaniałą okazję aby wyrównać stan rywalizacji po raz pierwszy w tym starciu. W ostatnim meczu gracze Nets odnieśli zwycięstwo m.in dzięki Jasonowi Kiddowi. Najlepszy zawodnik spotkania rzucił 20 punktów, a oprócz tego zanotował 9 zbiórek oraz 6 asyst. Bardzo słaby mecz widzieliśmy w wykonianiu Cartera, który rzucił zaledwie 12 punktów. Ostatni mecz był znakomity w ich wykonaniu. Chyba najlepszy w całym starciu między tymi drużynami. W pewnym momencie przewaga sięgnęła nawet 18 punktów. Wtedy właśnie nastąpiła słaba część spotkania, ponieważ gracze Nets w kolejnych 10 akcjach nie zdobyła punktów, dzięki czemu LeBron i spółka mogli doskoczyć do rywala. Wtedy właśnie przewaga zmalała zaledwie do 9 punktów. Na szczęscie przewaga ta pozwoliła na odniesienie zwycięstwa. Myślę, że jeżeli trio Kidd-Carter-Jefferson zagrają dziś na dobrym poziomie to powinni wygrać. Dodam jeszcze że LeBron nie dokończył ostatniego meczu bo dostał urazu kolana. Myślę, że nawet jak zagra to będzie odczuwał ten ból. A jak wiemy z kontuzją cieżko się gra. Dlatego uważam, że Cleveland nie odniesie w dzisiejszym spotkaniu zwycięstwa.
Szczerze powiedziawszy to bardzo wyrównana para i jak stawiałem dotychczasowe zdarzenia w ich meczach zawsze było na odrót, ale myślę, że dziś San Antonio wygra i zapewni sobie awans do finału konferencji zachodniej, gdzie już czeka Utah.
W przypadku dzisiejszej porazki Spurs czeka decydujący 7 mecz w Phoenix, gdzie raczej faworytami będą Suns, mimo że San Antonio pokonali ich już 2 razy w tej rywalizacji na ich boisku.
Zdecydowanie kluczem do wygranej San Antonio może być Tim Duncan, który gra fantastyczne play-offy i obrońcy Słońc nie potrafią go zatrzymać.
Średnio Tim rzuca w play-offach 23 pkt i zbiera 12 piłek i to właśnie Duncan konsekwetnie przyczyniał się w wielkim stopniu do wygranej nad Suns.
W ostatnim meczu wygranym na wyjeździe 88-85 Tim rzucił 21 pkt. ale najlepszym graczem Spurs został Argentyńczyk Manu Ginobili, który zdobył 26 pkt i zebrał aż 10 piłek. Obok Duncana Ostrogi mogą z pewnością liczyć na Ginobiliego, który zdobywa średnio 14 pkt na mecz oraz na Tony'ego Parkera, który co prawda nieco zawiódł w ostatnim meczu rzucając tylko 11 pkt i mając skuteczność 5/13 z gry co jest wynikiem bardzo przeciętnym, ale liczę na poprawę gry tego zawodnika w dzisiejszym bardzo ważnym meczu.
W meczu przegranym przez Słońca u siebie zabrakło z pewnością Amare Stoudamire'a, który musiał pauzować ze względu na karę nałożoną mu przez władze ligii, z podobnego powodu nie zagrał Boris Diaw. O ile bez tego drugiego można byłoby sobie poradzić to brak Stoudamire'a znacznie odbił się na poczynaniach szczególnie ofensywnych graczy Suns.
Dziś obaj mają zagrać, ale to atut własnego parkietu powinien przemawiać za Spurs, którzy w przypadku dzisiejszej wygranej już zapewnią sobie awans do kolejnej rundy.
Oczywiście obie drużyny będą walczyć na całego, bo przecież jesli Phoenix przegra to odpada z walki o wygraie ligii, ale Spurs u siebie zawsze byli niezwykle mocni i dziś również powinni pokazać niezwykłą siłę we własnej hali.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2007-05-19, 09:50, w całości zmieniany 1 raz
Szóste już spotkanie obu ekip, SA szczęśliwie wygrało ostatni wyjazdowy mecz z osłabionymi Słoneczkami, wygrana 3 punktami, gdy wyeliminowany z gry był Stoudemire i Diaw naprawdę nie jest niczym specjalnym. Co ważne w ostatnim spotkaniu bardzo dobrze ograniczony został Duncan, gdy już miał piłkę podwojone krycie powodowało, że musiał szybko się jej pozbywać, co niestety dało pole do popisu pozostałym graczom SA, ale dzisiał Suns będzie w pełnym składzie i wyłoży wszystkie siły by pozostać w grze, można powiedzieć, że są pod presją, przegrają- odpadną, ale czy SA nie jest pod większą, grają u siebie, jeżeli wygrają- kończą rywalizację jako zwycięzcy, Phoenix, jest strasznie mocną ekipą, potrafiącą chyba najlepiej w całej lidze grać ofensywnie, ale potrafią również bardzo dobrze grać w defensywie co udowadaniali już niejednokrotnie. Parke z Ginobilim są bardzo nierówni, potrafią zagrać dobrze, ale potrafią zagrać poniżej przeciętne, Duncan jest niekwestionowanym liderem i filarem zespołu, ale dzisiaj Duncan będzie musiał sprostać powacającemu Stoudemire, wg mnie Phoenix gra lepiej niż SA na tablicach, Marion, Stoudemire, również Thomas potrafią genialnie zagrac w tym elemencie, któż lepiej rodziela piłki niż wiecznie energiczny Nash, do tego Barbosa i Bell, którzy potrafią zagrać wspaniałe spotkania, San Atonio to Parker, Ginobli i oczywiscie Duncan i to oni głownie zdobywają pkt., Finley potrafi rzucac, ale nie gdy jest zmuszony do szybszej, cięższej gry. Phoenx już raz wygrało w tej serii na parkiecie rywali i wg mnie dzisiaj zrobią to ponownie!
Mecz być albo nie być dla Phoenix, jeśli przegrają dziś to niestety zakończą swoja przygodę z Play Offs 07. W poprzednim meczu ulegli drużynie Spurs 88-85 ale grali bez zawieszonych dwóch bardzo ważnych zawodników, pomimo osłabień Słońca prowadziły prawie przez cały mecz i to czasem nawet dość wyraźnie, mogli nawet wygrać ten mecz lecz nie popisali się sędziowie i pod koniec meczu gdy był remis Steve Nash chciał rzucić Layup'a lecz Bruce Bowen złapał go za drugą rękę i mu przeszkodził....no ale sędziowie tego nie widzieli bo nie byłą to ręka która miała piłkę Ponadto zawodnicy SA ponownie uciekają się do ostrych i nieprzepisowych zagrań gdyż nie mogą powstrzymać zawodników Suns a szczególnie Steva Nash'a, w ostatnim meczu Bruce Bowen gdy Nash go minął podłożył mu nogę Naprawdę dziwie sie czemu niektórzy mówią o nim że to jeden z najlepszych obrońców w lidze skoro jego metody powstrzymywania graczy Suns polegają na tym aby jak najbardziej uszkodzić rywala.Warto też zauważyć że Słońca grały tylko siedmioma zawodnikami w tym meczu ! Praktycznie to sześcioma bo Burke grał tylko 3 minuty.... Raja Bell odpoczywał tylko minutę a Nash z Marionem dwie minuty i pomimo tego zagrali o wiele lepszy mecz niż odpowiednicy na ich pozycjach w SA, Parker i Duncan ! Pomimo tego iz Słońca zagrały aż tak zawężonym składzie potrafił przeciwstawić się Spurs w których nie mógł grać tylko tylko Cheap Shot Horry A skoro o mało co nie wygrali grając w sześciu i bez przede wszystkim Amare Stoudemire'a co było bardzo widoczne w poprzednim meczu bo PHX już bardzo osłabło pod koniec czwartej kwarty to czemu dziś mieli by nie wygrać w ośmiu i z Amare ? Ponadto myślę że Amare będzie niezwykle zmobilizowany na ten mecz i to że nie zagrał w ostatnim wywoła w nim sportową złóść i w dodatku razem z Boris'em odpoczywali aż 4 dni co też może być plusem w tym meczu dla PHX .
Jak narazie wszystko w tej serii jest przeciwko Suns: w pierwszym meczu przegrali bo Parker rozwalił Nash'owi nos i ten nie mógł grać w ostatnich minutach... a jak wiadomo ostatnie minuty to "czas dla największych gwiazd", a Game 5 przegrany przez Stu Jacksona który zawiesił Amare i Diaw'a za to że weszli na boisko a nawet nie pomyślał żeby zawiesić Duncan'a który też wszedł na boisko gdy Elson upadł na ziemie, albo Bowena który kopie po kostkach, pachwinach i podkłada nogi. Jak narazie wynik tej serii dla mnie i nie tylko jest ewidentnie "wypatrzony" i jeśli Słońca dzisiaj odpadną będzie to bardzo niesprawiedliwe btw. ten obrazek mówi wszystko: http://bi.gazeta.pl/im/5/4138/z4138125X.jpg
Dla mnie Słońca w tej serii lepsze i dziś mam nadzieje że to udowodnią i wrócą jeszcze do Arizony....
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-06-07, 14:09, w całości zmieniany 1 raz
San Antonio Spurs - Utah Jazz
Duncan, Tim ponad 20.5 1.7 UNIBET
Zazwyczaj nie bawię się w coś takiego, ale tutaj wyczaiłem naprawdę ciekawe zdarzenie, Tim Duncan ma zdobyć w dzisiejszym meczu ponad 20 pkt. co jest naprawdę możliwe. Tim w play-offach gra naprawdę kapitalnie, średnio rzuca 23.8 pkt. na mecz, w rywalizacji z Phoenix był czołową postacią swojej drużyny notując konsekwentnie zdobycze powyżej 20 pkt.
Jak widać Tim w każdym meczu rzucił powyżej 20 pkt. jest w naprawdę świetnej formie i to jego gra miała spory wpływ na wyeliminowanie z rozgrywek Phoenix Suns.
Dziś 1 mecz finalu konferencji zachodniej, więc dobra dyspozycja Duncana jest konieczna by wygrać z Utah i dobrze rozpocząć rywalizację.
Dziś myślę, że Tim Duncan ponownie rzuci ponad 20 pkt. a przeciw obronie Utah, która nie jest jakaś super mocna można spokojnie zakładać, że Tim da radę. Dziś wieczorem liczę więc na Duncana.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2007-05-21, 09:13, w całości zmieniany 1 raz
Utah Jazz - San Antonio Spurs
Duncan, Tim ponad 20.5 1.6 UNIBET
Znów typ nie na emcz, a na zawodnika i znów na Tima Duncana, który jest zdecydowanie najlepszym graczem Spurs w tegorocznych play-off i najskuteczniejszym graczem Ostróg, wprawdzie w poprzednim meczu z Utah zagrał słabszy mecz, ale cała drużyna z San Antonio zagrała słabo, choć oczywiście spora w tym zasługa koszykarzy Jazz.
Dziś liczę jednak na przebudzenie Tima, który w każdym meczu oprócz ostatniego spotkania z Utaj zdobywał ponad 20 pkt.
Duncan to zawodnik bez którego San Antonio wiele traci i kiedy zdobył w ostatnim meczu tylko 16 pkt. bardzo odbiło się to na wyniku, bowiem Jazz wygrali aż 109-83.
Dziś Spurs napewno zagrają lepiej, a ja liczę że Tim rzuci ponad 20 pkt. W tegorocznych play-off średnia 23.6 na mecz i po słabszym występie w meczu 3 czas na odrodzenie w meczu 4 nie tylko Duncana, ale i całej drużyny.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2007-05-29, 17:06, w całości zmieniany 2 razy
Myślałem że już nic w tym sezonie nie napiszę no ale jednak
San Antonio Spurs-Cleveland Cavaliers w ilu spotkaniach : -5.5+ over 1,70 Betgun
Dość ciekawy typ, myślę że nie powinno być większego problemu z jego wejściem, wystarczy że Cavs wygrają dwa mecze w tej serii a przecież to finał NBA i jeśli pokonali Detroit w finale konferencji to czemu nie mieliby powalczyć z San Antonio? LeBron ostatnio gra świetnie w ataku i obronie więc liczę na conajmniej dwa mecze Cavs wygrane
San Antonio Spurs - Cleveland Cavaliers Poniżej 180.0 1.90 Unibet
"Mistrzostwo zdobywa się obroną" a obie drużyny grają właśnie bardzo dobrze w obronie więc nie zdziwię jeśli Cavs wygrają finały lecz w pierwszym meczu odpuszczę typowanie zwycięzcy lub handi gdyż wole zobaczyć co pokażą obie ekipy w starciu między sobą. Jak już napisałem wyżej obie ekipy prezentują się bardzo dobrze w obronie, szczególnie San Antonio które w sezonie zasadniczym miało zdecydowanie najlepszą obronę, tracili zaledwie 90 pkt./mecz, trudno się temu dziwić skoro dwóch zawodników Spurs Bruce Bowen i Tim Duncan jest co roku przez ostatnie sześc lat wybieranych do tzw. All-Defensive Teams czyli do drużyn najlepszych obrońców w lidze, w tym roku obaj zostali wybrani do pierwszej drużyny i obaj uzyskali najwięcej głosów więc to świadczy niewątpliwie o ich wielkiej klasie.
Natomiast Cavs w tym roku poczynili ogromne postępy, głównie za sprawą LeBrona który był po meczu z Detroit bardzo wychwalany za to że potrafi sam wygrywać ważne mecze i za grę w obronie.
Myśle że dziś w tym meczu powinien paść under, dodatkowo dodam że w sezonie zasadniczym obie drużyny spotkały się dwa razy, dwa razy górą byli zawodnicy Cavs i dwa razy padł under.
Ostatnio zmieniony przez marcin3322 2007-06-15, 14:06, w całości zmieniany 2 razy