Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
   
  90minut.com  |  Liga-Typerów.pl
Regulamin  Regulamin        FAQ   FAQ          Szukaj   Szukaj         TopTimers   TopTimers        Formularz kontaktowy  Formularz kontaktowy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Reklama: 50% Bonus dla nowych klientów | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl





Odpowiedz do tematu Obstawianie.com Strona Główna » Analizy, Informacje, Sugestie » Koszykówka » NBA play offs 2008
NBA play offs 2008
Autor Wiadomość
Fisher
   
   NBA I LOVE THIS GAME
   
   


Dołączył: 05 Kwi 2005
Pochwał: 66
Posty: 1186
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2008-04-19, 14:30   NBA play offs 2008

Witam wszystkich fanów NBA a także ludzi czychających na typy z tej ligi :D dawno nie pisałem, a zainspirowany play offami napisze swoje dzisiejsze typy. Jako że teraz chyba jestem większym specem od NBA FANTASY a nie od bukmacherki i typowania zwycięzcy (choć swoje typy na I runde mam) ale dziś ciekawa oferta jest w toto-mixe na NBA

Po primo

:arrow: T.Parker-S.Nash KL 1 1,60

Najciekawsza para chyba to właśnie pojedynek Phoenix z San Antonio. Jeśli chodzi o zwycięstwo to widze w półfinale szybciej graczy z Arizony, Spurs nie są tymi samymi co rok temu, skład ten sam, ale są rok starsi i troszke więcej punkcików tracą, troszke gorsza obrona, a że teraz Suns mają Shaqa i T Duncan może mieć więcej problemów niż rok temu. Ale Spursi grają słabo ale nie Tony Parker. W ostatnich pięciu meczach sezonu zasadniczego nie rzucił mniej niż 20 punktów, a w bezpośrednich pojedynkach z phoenix w sezonie rzucił 20 i 21 punktów. Nash zapewne tyle nie rzuci, średnia z sezonu to 16,9 pts, ostatnio powyżej średniej (31 pktów) rzucił 31 marca. Zapewne punkty będzie zdobywać Amare i Shaq dla Suns, Shaq będzie podawał na obwód jak będzie podwajany do Bella czy też do Nasha ale nie sądze by rzucił więcej jak 15. A że obrońcą dobrym Steve nie jest, Parker jest zdecydowanie od jego szybszy to myśle że ma duże szanse na rzucenie powyżej 20 oczek.

:arrow: C.Paul-J.Kidd KLA 1 1 1,70

Kolejny ciekawy pojedynek - choć nie tak jak poprzedni :D Chris Paul vs Jason Kidd, czyli pojedynek młodego Chrisa, który w play offach wystąpi po raz pierwszy w karierze i Jason Kidd doświadczony, który ma za sobą występy w finale NBA. Jeśli chodzi o asysty, myśle że jak CP3 się nie zestresuje, a nie powinien to powinien spokojnie zaliczyć kilkanaście asyst bo jego średnia z sezonu to 11,6 a J-Kidda 10,1 aczkolwiek trzeba zaznaczyć że gdy grał w nets j-kidd miał ponad 11 asyst na mecz, a w mavs obniżył loty do 9,9! W bezpośrednich spotkaniach w sezonie gdy Kidd był w dallas w meczach z hornets miał 5 i 10 asyst. A Chris Paul 11 i 10 asyst. Te 10 asyst kidda i paula to są z ostatniego meczu w sezonie zasadniczym, wtedy Kidd zaliczył triple-double a myśle że zespół Hornets nie grał na 100% bo w końcu ostatni mecz sezonu a zespół w ostatniej częście sezonu grał bardzo często najwięcej w nba. Rozegrali 10 meczów w 16 dni, a na przełomie marca i kwietnia mieli sesje wyjazdową na wschodzie, a co ciekawe, podstawowi gracze hornets grali bardzo długo w ostatnich meczach sezonu, co jest troche dziwną decyzją trenera ale cóż. Wracając do asyst daje 80% na to że C Paul będzie miał więcej od J-Kidda.
_________________
Nie narzekaj na swój los
Pomyśl sobie ... jestem BOSS %-)
 
 
 
makofski
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 26 Maj 2006
Pochwał: 2
Posty: 188
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-04-22, 20:30   

to ja dorzucę takiego pewniaczka :

New Orleans Hornets - Dallas Mavericks (mecz 2) :t:
powyzej 193.5 punktow
kurs 1.91
Expekt

Sprawa jest bardzo prosta. Spotykają się dwa ofensywne zespoły w bardzo ważnym meczu. Po pierwszym starciu NOH wygrywa 1:0 i aby myśleć o przejściu do kolejnej fazy playoff Dallas dziś musi wygrać. Jeżeli chodzi o rezultat tego spotkania to jest to czysta loteria, jednak można pokusić się o postawienie overa z kilku powodów : oba zespoły dysponują szeroką ławką strzelców, którzy potrafią wziąć na siebie ciężar gry zdobywając po 30pkt. Oba zespoły mają liderów, których obecna forma strzelecka jest bardzo wysoka. Oba zespoły lubią rzucać za trzy punkty i mają od tego po kilku zawodników. Dallas na wyjazdach gra bez jakiejkolwiek asekuracji - mecze na wyjazdach w ich wykonaniu przeważnie obfitują w wysokie wyniki. NOH raczej dostosowuje się stylem gry do przeciwnika, co było widać w trakcie sezonu - undery z Detroit, overy z LAL czy LAC.

Taktyki obu zespołów są z pewnością nastawione na atak. Dokładając do tego fakt, że dzisiejszy mecz może zadecydować o losach obu drużyn, można być pewnym boiskowej walki o każdy punkt.

over 193,5 :))
_________________
L'alkopoligamia
Ostatnio zmieniony przez makofski 2008-04-23, 12:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
makofski
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 26 Maj 2006
Pochwał: 2
Posty: 188
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-04-23, 18:59   

Los Angeles Lakers - Denver Nuggets

powyżej 229 punktow /zwrot gotówki - w meczu padło równo 229 punktów
kurs 1.91
Expekt

Poniżej 229 punktów w tym meczu ? Musielibyśmy oglądać nagłe załamanie form obu zespołów, co przy ich wyrównanym poziomie jest wręcz niemożliwe. Proste argumenty za wysokim wynikiem w tym meczu to :

1. oba zespoły oddają ogromną ilość rzutów w meczu - około 180 , podczas gdy inne zespoły oddają po 30 rzutów mniej.

2. oba zespoły mają swoich strzelców, nie tylko liderów ale typowych rzucających, co przy przeciętnej skuteczności gwarantuje over

3. oba zespoły deklarują grę obronną w dniu dzisiejszym - można by uwierzyć w te bajki, gdyby obie drużyny dokupiły sobie po 3 obrońców - analizując spotkania między tymi drużynami w obecnych składach - każdy mecz to atak atak i jeszcze raz atak... bo kim tu bronić ?

4. Denver w dzisiejszym meczu zapowiedziało obronę strefową - kolejna bajka dla głodnych uszu. Obrona strefowa przeciwko LAL to samobójstwo - duet Kobe i Paul rozniosą każdą dwójkę osamotnionych obrońców, bo przecież w strefie ciężko o dodatkowe asekuracje.

5. Denver nie wyciąga żadnych wniosków ze straty dużej ilości punktów - wystarczy rzut oka na ich mecze w LA podczas regularseason, ale nie tylko - innym zespołem bez obrony jest Phoenix i również w konfrontacji ze Słońcami denver odnotowało same overy (nawet grając 2 mecze z phoenix dzień po dniu).


Los Angeles Lakers (-8)- Denver Nuggets :t:
typ 1 (handi)
kurs 1.92
Expekt

To że spotkanie będzie obfite w punkty to już wiemy. Z pewnego powodu LAL wygra to spotkanie z dużą przewagą :

W pierwszym meczu wyraźnie nadszarpnięto dumę Kobiego, który wg mnie jest jeszcze trochę łatwo-wpływowym graczem. 4 punkty zdobyte w pierwszej połowie , przy fatalnej skuteczności na oczach gwiazd światowego formatu (wyjątkowo na ten mecz zebrała się prawdziwa śmietanka towarzyska z Backhamami na czele). Mimo, że w drugiej połowie KB24 poprawił skuteczność to suma sumarum nie on był na ustach wszystkich a Paul Gasol, który zadecydował o losach meczu. Zdrowa sportowa rywalizacja i odrobina zawiści która wg mnie nadal jest w Kobim nakazuje dzisiaj zagrać na 200% swoich możliwości. W pierwszym spotkaniu kobe za bardzo chciał trafiać - miał tylko jedną asystę , podczas gdy cały zespół miał ich ponad 30. Dziś kobe pokaże się z mojej ulubionej strony - jako podający, dojrzały zawodnik, by jak najszybciej wymazać złe wspomnienie z pierwszego meczu. Mecze w których KB nabija asysty kończą sie niemal zawsze zwycięstwem LAL, to własnie dzieki team spirit LAL są na szczycie konferencji zachodniej. Okoliczności poprzedniego meczu w moim odczuciu nakazują zagrać dzisiaj liderowi Lakersów w taki właśnie sposób.

Jeszcze jedna rzecz - KB8 walczy o MVP playoffów, razem z Paulem z NOH , który na chwilę obecną jest tego tytułu bliżej, a to za sprawą właśnie gry zespołowej. Czasy w których MVP rozdawane było za najwiekszą ilość punktów już dawno minęły - liczy się wkład w zwycięstwo drużyny. KB24 wie o tym doskonale co było widac w regularseason - po meczach w których grał samolubnie i oddawał dużo niecelnych rzutów przychodziły mecze z 10 asystami w meczu i ogromną przewagą drużyny. Tak będzie i dziś.

2Live 'n Die In LA
Peace

==================================

Nie widzę nigdzie regulaminu tego działu, więc pozwolę sobie na edytowanie postu :

Do obu analiz warto dodać że w pierwszym meczu LAL wygrało 128 - 114
_________________
L'alkopoligamia
Ostatnio zmieniony przez makofski 2008-04-24, 07:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
memfis
   
      
   

Dołączył: 11 Maj 2005
Pochwał: 55
Posty: 1580
Wysłany: 2008-04-24, 23:30   

Washington Wizards - Cleveland Cavaliers +5.5 2 1.92 EXPEKT :n:

Wygląda na to, że Cavs zlapali niezłą formę, a ich ekipa jest naprawdę mocna. Wiadomo, że LeBron James gra kapitalnie-32 pkt w 1 meczu i jeszcze lepszy mecz nr 2 gdzie zabrakło mu tylko 1 zbiórki do zaliczenia tzw. triple-double. Spotkanie ukończył z dorobkiem 30 pkt, 9 zbiórek i 12 asyst. Cavs prowadzą 2-0 i zapewne będą chcieli wywieźć z Waszyngtonu conajmniej 1 wygraną, na oc napewno ich stać. Pierwsze 2 mecze w Cleveland zakończył się ich wygranymi 93-86 i 116-86. Szczególnie 2 mecz to już wielka wygrana Cavs. Wizards zagrali jednak w tym spotkaniu fatalnie. Wiadomo, że w nienajlepszej formie po kontuzji jest największa gwiazda Wash-Gilbert Arenas. 2 mecz to kompletny niewypał w wykonaniu najważniejszych graczy Czarodzieji-zawiedli opróćz Arenasa, który jednak ma usprawiedliwienie także Jamison oraz Butler. Jamison w 1 meczu zdobył 23 pkt i zebrał aż 19 piłek, ale w 2 meczu silnemu skrzydłowemu Wash nie szło juz tak dobrze- ukończył mecz z 9 pkt i z taką sama ilością zbiórek. Arenas w 1 meczu-24 pkt. w 2 tylko 7 pkt. Jak widać Washington zdecydowanie zawiódł, dziś napewno zagrają lepiej, ale jak wcześniej pisałem Cavs zmontowali naprawdę mocną ekipę w tym sezonie na play-off. W zeszłym roku grali w finale-teraz o finał będzie im napewno o wiele trudniej, ale drużynę mają jednak jeszcze mocniejszą. Oprócz LeBrona bardzo dobrze i przede wszystkim solidnie gra doświadczony litewski center-Zydrunas Ilgauskas. Zawodnik ten wykorzustuje swoje doświadczenie-dobrze rzuca wolne-nieźle zbiera potrafi zaskoczyć rzutem z półdystansu nietylko z pod samego kosza.
Są jeszcze doświadczony Szczerbiak i Delonte West-obaj wszechstronni dobrze rzucający z dystansu-szczególnie Wally jest w tym niezły. Myślę, że ekipa z Cavaliers ma mocniejszy składi wprawdzie dziś zabraknie raczej Gibsona, ale mimo to Kawalerzyści powinni powalczyć o wygraną i myślę, ze będziemy świadkami ciekawego i zaciętego meczu.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2008-04-25, 07:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
cypher
   
   Falubaz
   
   

Dołączył: 15 Wrz 2005
Pochwał: 5
Posty: 609
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2008-04-25, 00:32   

ORL Magic @ TOR Raptors 2 @ 1.54, ewentualnie Raptors -2.5 @ 1.71

Pierwszy mecz w Orlando gospodarze spokojnie wygrali różnicą aż 14 punktów, drugie pomimo słabej pierwszej kwarty w wykonaniu Raptors wyrównane do końca i jednopunktowe zwycięstwo po raz drugi wywalczyli zawodnicy Orlando. Dziś przenosimy się do Kanady, gdzie faworytem będą gospodarze. I właśnie pierwsza kwarta w wykonaniu Raptors jest póki co główną przyczyną ich porażek bo w pierwszym meczu przegrali ją jeszcze większą różnicą, bo ąz 20 punktami. Na pewno Sam Mitchell musi zmienić coś w nastawieniu piłkarzy i ich grze. Prawdopodobnie nastąpi zmiana w wyjściowej piątce, prawdopodobnie na ławce usiądzie Rasho Nesterovic, który w poprzednim meczu zagrał tylko 5 minut a jego miejsce zajmie Kapono, który zdobył kolejno 18 i 20 punktów, do tego ośmiokrotnie rzucają za 3. Ford także póki co nie błyszczy i gra na fatalnej skuteczności ale Mitchel jeszcze przed treningiem zapowiedział, że wyjdzie w pierwszym składzie, po treningu nie był już taki pewny swojej decyzji, w razie czego ponownie dłużej pogra Jose Calderon, który w sezonie podczas kontuzji Forda gral naprawde nieźle a i w pierwszych dwóch meczach pokazał się z niezłej strony. W Orlando po dwóch meczach na pewno wszyscy zadowoleni ale teraz przed nimi cięższe zadanie. Howard gra świetnie, w obu meczach zaliczył po ponad 20 punktów i 20 zbiórek, czego nie dokonał nikt od 2004 roku kiedy udało się to Garnettowi. Licze na to, że Mitchell wyciągnie wnioski z pierwszych meczy, dokonano dobrych zmian i obejrzymy ciekawy mecz ale to gospodzarze okażą się na koniec lepsi, na pewno wszyscy liczą na Bosha, który w drugim meczu zagrał już dużo lepiej niż w pierwszym, teraz jeszcze dochodzi własna publiczność i można liczyć na jego dobry występ.
 
 
marcin3322
   
      
   

Dołączył: 19 Wrz 2005
Pochwał: 50
Posty: 2718
Wysłany: 2008-04-25, 01:02   

Cytat:
Na pewno Sam Mitchell musi zmienić coś w nastawieniu piłkarzy i ich grze.
:k:

Co do samego meczu to raczej zagram na Orlando bo są po prostu drużyn o klasę lepszą od Raptors i mają o wiele lepszego trenera. Niby wyrównany mecz drugi ale spowodowane to było tym że Orlando nie miało dobrego dnia na dystansie, sam Lewis chyba miał 0/9 za 3 i w 4 kwarcie wyszli na 11 punktowe prowadzenie by je po chwili stracić... tak jak w pierwszej połowie. I wątpie żeby Mitchell wyciągnął jakieś wnioski, zamiast wpuścić odrazu Calderona w starting 5 to ten konsekwentnie wystawia Forda który po kontuzji nie może dojść do starej formy i odwdzięcza mu się żenującą skutecznością, a Calderon solidny cały sezon i zasłużył na pierwszą piątke, no ale jak się ma swoich ulubieńców w drużynie to po co zmieniać. Druga sprawa to wystawienie 3 wysokich: Rasho, Bosha i Włocha w pierwszej piątce a posadzenie na ławce Moona, pewnie po to by zneutralizować Howarda... tylko właśnie jest problem że w Raps nie ma nikogo kto by był w stanie go pokryć, ta trójka nie należy do grona zwinnych zawodników i żaden praktycznie z nich nie jest dobry defensorem, Mitchell myślał że jak da mięso pod kosz to Howard nie będzie dalej tam rządził, no cóż po 5 minutach się pomylił i nie wpuścił już Nesterovica który zagrał w pierwszym meczu całkiem nieźle a zostawił Włocha który zagrał słabo looool śmiechu warte. Trzecia sprawa to końcówka... jeszcze większe śmiechu warte... Dooling daje prezent Raps i faul w ataku Toronto bierze czas i ostatnią akcję Calderon gra na siłę do Bosha który ciśnie na chama jumperka z 7 metrów mając Howarda przy sobie.... po kiego na siłę grać do gracza któy prawie nie odpoczywał w ciągu meczu jak na boisku byli Delfino, Kapono czy Calderon którzy mieli niezły dzień wtedy... no ale Mitchell ustalił zagrywkę do Bosha i dupa... Już przed PO Raps grali słabo i typowałem wynik 4-0 w serii i nadal to podtrzymuję
 
 
cypher
   
   Falubaz
   
   

Dołączył: 15 Wrz 2005
Pochwał: 5
Posty: 609
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2008-04-25, 13:48   

no, z tymi pilkarzami to pomylka rzecz jasna, ale nawet mnie rozbawilo %-) ale meczyk sie udal, az tak wysokiego zwyciestwa to sie nie spodziewalem, Ford w koncu zagral na dobrym poziomie i 64% skutecznosci i nawet bez Bosha ktory nic nie zagral w 1 polowie dawali rade ;] wiec jednak Mitchell chyba wyciagnal jakies wnioski bo nawet Howard tak nie wymiatal :P teraz ciekawy 4 meczyk bedzie :)
 
 
marmieładow
   
      Podglądacz

   

Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 10
Wysłany: 2008-04-28, 00:49   

Dallas Mavericks - New Orleans Hornets

typ : Dallas Mavericks -4.5 @ 1.91 Expekt

Tak to już jest w NBA, że trzeci mecz playoff jest z goła odmienny niż 2 poprzednie. Tak też było sobotę. Dallas po dwóch porażkach na wyjeździe, we własnej hali pokazali prawdziwą moc. Obecny stan rywalizacji to 2-1 dla Hornets, ale dziś ekipa pod wodzą Dirka postara się o wyrównanie, gdyż w przeciwnym wypadku może być gorąco. W ostatnim meczu Mavericks zagrali bardzo rozważnie. Notorycznie wymuszali faule, dzięki czemu mieli aż 38 rzutów osobistych. Osiągnęli również przewagę na tablicy zdobywają prawie 10 pktów więcej niż rywale. Jeżeli Hornets nie zmienią dużo w swojej grze to raczej nie będą w stanie nawiązać równej walki w dzisiejszym spotkaniu.
 
 
wlodiWS
   
      Junior

   

Dołączył: 07 Lis 2005
Pochwał: 10
Posty: 258
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-04-28, 12:55   

Denver Nuggets - Los Angeles Lakers 1,51

Drużyna Lakers świetnie sobie radziła w dotychczasowych 3 spotkaniach z Denver odnosząc 3 wyraźne zwycięstwa z dużą przewagą. W ostatnim spotkaniu wyjazdowym błyszczał Kobe który w 3 kwarcie zapewnił w zasadzie zwycięstwo drużynie Lakers. Żaden z graczy Denver nie był w stanie go zatrzymać. Na arenie Pepsi Center tym razem myślę że będzie podobnie i Lakersi z pewnością będą dążyć do rozstrzygnięcia awansu nie czekając na kolejne spotkanie w Los Angeles. Będą mieli więcej czasu na odpoczynek i spokojnie będą mogli czekać na następnego rywala. Ekipa z Denver wyraźnie ustępuje poziomem rywalom i nawet C. Anthony zdobywca 16 punktów nie będzie w stanie przedłużyć tej rywalizacji. Gdy Lakersi odskakują na kilka punktów przewagi Nuggets gubią się i popełniają wiele błedów co jest jednym z powodów ich porażek.Można spekulować czy w ostatnim spotkaniu Lakersom nie pomogli trochę sędziowie odgwizdując kilka kontrowersyjnych akcji na korzyść Los Angeles ale jestem przekonany że to nie wpłynęło na końcowy wynik spotkania. Myslę, że spokojnie można zagrać z handi -4 a kurs 1,92 więc warto... pozdrawiam
_________________
Było jest i będzie zawsze ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC
 
 
marmieładow
   
      Podglądacz

   

Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 10
Wysłany: 2008-04-28, 20:33   

Orlando Magic - Toronto Raptors

typ : Toronto Raptors +7 @ 1.9 Expekt

Faworyt bukmacherów to oczywiście Orlando ale ja bym tak szybko nie skreślał koszykarzy z Toronto. Stan rywalizacji to 3:1 dla Magików no i mają teraz 2 mecze u siebie tak więc teoretycznie mogą świętować awans we własnej hali ale nie tak szybko. Ostatni mecz był bardzo wyrównany i żeby nie świetne rzuty za 3pkt graczy z Orlando to finałowy wynik mógł być zgoła odmienny. Dwie "trójki" Raptors trochę słabo wypadły przy jedenastu Orlando. Tylko ten element zaważył o zwycięstwie Magic's. Dzisiaj Toronto zagra z nożem na gardle i jeżeli nie wygra, to następny mecz będzie dla nich naprawdę bardzo dużym stresem. Gości stać na wygraną z Orlando a już na pewno powinni pokryć przyzwoite handi jakie zostało wystawione.
 
 
memfis
   
      
   

Dołączył: 11 Maj 2005
Pochwał: 55
Posty: 1580
Wysłany: 2008-04-28, 21:17   

Atlanta Hawks - Boston Celtics ponizej 189.5 punktow 1.91 EXPEKT :t: na styk %-)

Krótko i na temat, a więc Boston absolutny faworyt do wygrania konferencji wschodniej będzie się chciał zrewanżować Atlancie za porażkę w meczu 3 102-93. Wprawdzie Celtowie dalej prowadzą 2-1, ale jeśli dziś wygrają, a myślę ze tak będzie to wystarczy im 1 wygrana u siebie do awansu. W mecszu nr 3 kapitalnie zagrali J. Smith oraz J.J. Johnson. Pierwszy rzucił 27 pkt dokładając 9 zbiórek i 6 asyst a drugi zaliczył 23 pkt, 7 zbiórek i 6 asyst.
Generalnie obie ekipy pokazały bardzo drużynowa i zbilansowaną grę, bo w ekipie Bostonu każdy z podstawowej piątki rzucił ponad 10 pkt to samo w ekipie Atlanty. Dziś jednak spodziewam się mocniejszej gry w obronie szczególnie ze strony Boston. To, że Celtics bronią kapitalnie mowić nie trzeba, są w czołówce ligii, mają kapitalnych defensoró jak Garnett dodatkowo oczywiście świetny w ataku. Atlanta to drużyna, która jeśli się rozhula jest trudna do zatrzymania. W 3 meczu Boston pozwolił Jastrzębiom właśnie na takie rozhulanie i dlatego przegrali. Dziś powinni od początku przystąpić mocno skoncentrowani i wygrać jednocześnie nie dając rywalom rzucić aż tylu punktów co w ich poprzedniej konfrontacji.
Ostatnio zmieniony przez memfis 2008-04-29, 10:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
el-mandato
   
   NBA master %-)
   Junior

   


Dołączył: 10 Lip 2006
Pochwał: 12
Posty: 245
Skąd: Kłobuck
Wysłany: 2008-04-28, 22:13   

Atlanta Hawks - Boston Celtics Boston 2 1.20 (Boston-9) 1.92

Tutaj też krótko zwięźle i na temat. W końcu ekspertem NBA nie jestem :wstyd: Boston murowany faworyt do wygrania tegorocznej NBA. Przebieg rywalizacji między Celtami a Jastrzębiami przez większość ekspertów był oceniany na gładkie 4-0 dla Celtów.Podstawy do takiej oceny w tej rywalizacji był jak najbardziej uzasadnione bowiem w sezonie regularnym Boston z Atlantą spotykał się 3 krotnie i trzy razy zwyciężali zawodnicy Doca Riversa - za każdym razem dwucyfrową różnicą punktową. Podobnie wyglądały dwa pierwsze spotkania playoff . 3 mecz w Atlancie przyniósl jednak ogromna niespodziankę w postaci wygranej Jastrzębi .Doskonałe zawody rozegrali wtedy J.Smith (27 pkt) i J.Johnson (23 pkt) . U Celtów z magicznego trio nie zawiódł tylko K.Garnett (32 pkt). Zawiedli natomiast Pierce i Allen którzy zagrali na bardzo słabym procencie rzutów z gry. Ten mecz jest juz jednak historią. Dziś jeśli Celtowie chcą tworzyć nową historię - historię najlepszej drużyny w historii NBA , porównywalnej z magiczną drużyną Byków z lat 90-tych to wypadałoby ograć drużynę Atlanty na ich terenie. Wszystkie atuty są po ich stronie i jeśli zagrają tak jak potrafią, jak grali przez cały regular sezon to Jastrzębie są dziś dziś skazani na porażką.
_________________

 
 
makofski
   
      Trampkarz

   

Dołączył: 26 Maj 2006
Pochwał: 2
Posty: 188
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-04-28, 23:06   

Denver Nuggets - Los Angeles Lakers
typ : under 226
kurs 1.92

Przeanalizujmy historię spotkań między tymi zespołami :
Pierwsze spotkanie 242 pkt
Drugie spotkanie 229 pkt
Trzecie spotkanie 186 pkt
Czwarte spotkanie ... ?

To jednak nie wszystko co przemawia za underem. Kolejna rzecz jest taka
iż denver ma ostatnią szansę na wygraną (jest 3:0 dla LAL). Po dotychczasowych wynikach ciężko jednak przypuszczać aby udało im się poskromić jeziorowców, jednak w ostatnim meczu były ku temu realne szanse - w czwartej kwarcie denver już nawet wygrywało i mogło zdarzyć się wszystko. Do takiego stanu denver doprowadziło jedynie tym, że skupili się na obronie i pomimo, że zupełnie nie mają kim bronić to dużo nie brakowało by wygrali to spotkanie. Faktem jest że przy otwartej walce i grze jedynie na ofense Denver nie ma szans z Lakersami. Może zatem kosztem widowiskowego show time zobaczymy spotkanie podobne do poprzedniego ? Czyli dużo biegania w obronie, podwajania i pomocy zmienników. Wg mnie jest to jedyna szansa Nuggetsów na dobry rezultat w meczu, tym bardziej że na swoim boisku już dwukrotnie (raz playoff raz regularseason) byli bardzo blisko wygranej z LA osiągając undery.

Dodam jeszcze, że mecze o wszystko rządzą sie własnymi prawymi. Szczególnie gdy drużyna z nożem na gardle gra u siebie. W takich sytuacjach pomagają ściany i może tym razem sędziowie. Jeżeli tylko Denver wyciągnie lekcje z poprzednich porażek i postawi wszystko na defense są realne szanse na zwycięstwo tej drużyny... a co za tym idzie na śliczny under.
_________________
L'alkopoligamia
 
 
notobouns
   
      
   

Dołączył: 28 Sie 2005
Pochwał: 40
Posty: 994
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-04-28, 23:09   

_______________________________________________________

Orlando Magic - Toronto Raptors 5 mecz ( stan rywalizacji 3:1 )


Czas na piąte i prawdopodobnie ostatnie starcie Orlando Magic z Toronto Raptors w pierwszej rundzie Play-Off NBA. Rywalizacja przenosi się ponownie do hali Magic - Amway Arena, gdzie w meczach numer 1 i 2 gospodarze bez problemów poradzili sobie z ekipą z Toronto. Drugi mecz w Orlando pokazał jednak,że Toronto jest w stanie nawiązać walkę z Orlando, co udowodnili wygrywając w meczu numer 3 we własnej hali 108:94, lecz w kolejnym meczu zostali już sprowadzeni na ziemię, kiedy to Orlando zagrało na swoim poziomie wygrywając mecz 106:94 - głównie dzięki świetnemu występowi Rasharda Lewisa ( 27punktów, 13 zbiórek, 5 asyst), który w poprzednich meczach nie błyszczał. Wszystkie znaki na niebie i ziemie wskazują więc, że zobaczymy dziś ostatnie spotkanie tych drużyn, a rywalizacja zakończy się rezultatem 4:1 dla Orlando Magic. Czemu tak sądzę ?
Porównajmy wpierw podstawowe piątki zespołów. Orlando Magic - 3 ekipa Eastern Conference z dorobkiem 52 wygranych i 30 porażek w sezonie zasadniczym jest jedną z bardziej ofensywnie grających ekip ligi. Ich piątka wygląda na prawde imponująco - Nelson, Evans, Lewis, Turkoglu i Howard. Szczególnie sporym zaskoczeniem jest imponująca postawa Turkoglu w tym sezonie, który w fazie zasadniczej w wielu grach był liderem Orlando. Zaskoczeniem natomiast nie jest świetna gra Howarda, który już w wieku 22 lat jest bezapelacyjnie najlepszym centrem ligi. Ze srednią w sezonie 20,7 punktów i 14,2 zbiórki został wybrany najlepiej zbierającym graczem ligi. Jest również Rashard Lewis, który z kolei jest najlepiej rzucającym za trzy punkty graczem ligi i trzecim strzelcem zespołu za Howardem i Turkoglu. Lekkim rozczarowaniem jest rozgrywający - Nelson, który miał być jedną z rewelacji Orlando ale sezon mial bardzo przecietny, natomiast w Play-off radzi sobie całkiem nieżle, a na ławce w razie jego kiepskiej gry jest przecież świetnie grający w ofensywie Dooling. Skład na prawde jak marzenie. Świetnie rzucajacy za trzy punkty - Lewis, Turkoglu i Nelson do tego najlepiej zbierający Howard, który zawsze czycha na okazje by dobić piłke, która nie trafi do kosza po rzutach kolegów. Jedynie można przyczepić się do ławki rezerwowych, która nie ma jakiegoś doświadczenia w play-offach, a paru dziadków jak Foyle czy Garrity to już raczej historia nba. W razie wyfaulowania Howarda Orlando ma wielki problem, co było widac w meczu numer 3, kiedy to po serii tzreba przyznac niesłusznych fauli Dwight musiał usiąść na ławce, a w jego zastepstwie mogą tylko zagrać staruszek Foyle lub niedoświadczony Gortat.
Piątka Tornto Raptors nie jest już tak imponująca - zespół został zbudowany wokół Chrisa Bosha, który to miał być liderem Raptors... no i jest nim, ale tylko na papierze z dorobkiem 22,3 punktów na mecz w sezonie zasadniczym. Pozostali gracze - Moon - świetnie grający w defensywie rookie, Bagnani - dobrze rzucający za trzy punkty fałszywy centr, który jednak na tablicach i w obronie jest wielką dziurą, obrońca Athony Parker, który grał na prawde niezle w sezonie zasadniczym i czesto brał odpowiedzialnosc za gre na swoje barki, gdy nie było Bosha lub ten miał kiepskie spotkania. No i piątke uzupełnia jeden z dwóch świetnych rozgrywających - rewelacja sezonu Jose Calderon lub T.J. Ford. Zespół Raptors wygląda więc następująco - Bosh, Calderon lub Ford.... i długo, długo nic. Problemem Toronto zdaje sie posiadanie dwoch swietnych rozgrywajacych, którzy przeciez nie moga grac jednoczesnie na parkiecie i brak prawdziwego lidera, którym Bosh zdaje sie nie byc do konca. Plusem natomiast jest niezła ławka z Kapono, Delfino i którymś z PG.
Orlando na pewno bedzie chcialo zakończyc rywalizacje już teraz w meczu nr.5 i na pewno wielkim ułatwieniem dla nich bedzie gra we własnej hali - przed własną publicznoscią i sędziami, którzy zawsze sędziują lekko dla gospodarzy, co przyczyniło się do porazki Orlando w meczu numer 3 w Toronto. Myśle, że róznica w klasie graczy z Orlando i Toronto jest na tyle duża, że przemówi do wszystkich. W Orlando zawsze znajdzie się gracz, który pociągnie grę - jak nie Howard, to Turkoglu, Lewis, czy Nelson. Natomiast w Toronto brak jest takich graczy, gra może opierac sie jedynie na grze zespołowej, co czasem nie wystarczy, w kazdej druzynie potrzebny jest prawdziwy lider. Najwiekszym problemem jednak dla Toronto w starciu z Orlando jest brak krycia dla Howarda. Bargnani mimo, że gra na centrze, gra czesto daleko od kosza i na tablicach nie ma wiele do powiedzenia, Bosh jest nominalnym skrzydłowym i nie jest na tyle silny by radzic sobie z Howardem. Zapowiada się dzisiaj wiec na ostatnie spotkanie tych ekip ze sobą i za pewne na kolejny świetny mecz Dwighta Howarda, którego nie ma po prostu kto powstrzymać w Toronto.
typ: Orlando -7 ; 1,92 expekt










_______________________

Atlanta Hawks - Boston Celtics 4 mecz ( stan rywalizacji 1:2 )


Dziś odbędzie się drugi mecz w hali Philips Arena, gdzie w poprzednim starciu Atlanta - najsłabszy bilans gier spośród zespołów, które awansowały do Play-Offów (37W - 45L) dość niespodziewanie poradziła sobie z najlepszą drużyną sezonu zasadniczego - Boston Celtics ( 66W - 16L) - wygrywając 102 : 93. Wygrana ta moze dziwić patrząc na wyniki dwóch pierwszych spotkań, w których to Atlanta po prostu nie istniała przegrywajac w meczu numer 1 : 104:81 i 96:77. Wygraną Atlanta może zawdzięczać przede wszystkim Joshowi Smithowi, który w koncu po dwoch słabszych meczach w Bostonie, zagrał świetnie rzucając 27 punktów, zbierając 9 piłek i zaliczając 6 asyst. Atlanta, który dostała się do Play-offów rzutem na taśme staje więc przed wielką szansą wyrównania stanu rywalizacji w starciu z Bostonem ( obecny wynik to 1:2 dla Celtów). Czy im się to uda ? Jestem przekonany, iż już dziś Boston zapewni sobie grę w dalszej rundzie...
Gospodarze - Atlanta, posiadają bardzo ciekawą i młodą ekipę : dwaj liderzy - Smith 23lata, J.Johnson - 27 lat, Al Horford - 22 lata, Marvin Williams - 22 lata, Childress - 25 lat, no i staruszek w tak młodym skladzie - Bibby - 30 lat. Ekipa na prawde imponująca, która w tym sezonie niespodziewanie pokonywała juz wiele lepszych drużyn. Zespół posiada w swoich szeregach gwiazdy jak Smith, Johnson, byłe gwiazdy jak Bibby i przyszłe jak Al Horford. Jest to na prawde ciekawa ekipa, która może w przyszłości, ba nawet już w przyszłym sezonie stać się jedną z czołowych ekip NBA, ale czy stać ich na to już teraz? Wydaje mi się, że nie. Dla większosci graczy są to pierwsze Play-Offy w życiu, tak młody skład ma niewielkie szanse by po raz drugi w krótkim czasie pokonać tak doświadczoną ekipe gwiazd z Bostonu... po prostu sobie tego nie wyobrażam. Atlanta moze zagrać nawet świetny mecz, ale tym razem to na pewno nie wystarczy. Celtowie są ekipą, która w tym sezonie zaliczyła już pare wpadek zaliczająć kiepskie mecze ze słabymi ekipami, zaraz po wielkich wygranych z czołówką. Tak mogło być i tym razem kiedy to dwa pierwsze mecze wygrali na prawde gładko, nic nie świadczyło o tym, że moga miec jakie kolwiek problemy w nastepnych meczach. Jednak czy to mozliwe, aby Boston potknął się dwa razy pod rząd z młoda ekipą Atlanty? Odpowiedz brzmi : Nie.
Boston Celtics - ekipa zbudowana z gwiazd, które mimo, iż są już praktycznie grajacymi legendami NBA, nie osiągnęły wiele ze swoimi drużynami. Tak powstała drużyna marzeń, a w zasadzie trio marzeń : Garnett, Pierce, Allen. Oczywiscie w drużynie są też gracze jak Rondo czy Perkins, ale czy ktoś na nich zwraca uwagę?. Sporym atutem Bostonu okazuje się ławka, która wcale nie wydawała się tak imponująca. Do drużyny dołączył bardzo doświadczony Sam Cassell, jest też doświadczony Posey, House i kilku młodszych równie dobrych zmienników jak Tony Allen, Davis czy Powe. Zespół na prawde nieżle zbudowany i o ile na początku martwiłem się, że nie ma tam nikogo oprócz wielkiej trójcy, tak teraz jestem pzrekonany, że gra tam cały zespół, a wielka trójca nadzoruje, by cała machina prawidłowo działała. Znaczące może okazać sie przybycie Cassella, gdyż podstawowy rozgrywający - Rondo, mimo iż pokazuje, że jest utalentowanym graczem, nie posiada jeszcze doswiadczenia w play-offach, a kto moze go mieć wiecej niż Sam Cassell ?. Boston w sezonie zasadniczym przegrał jedynie 16 razy - na wyjezdzie legitymując się rekordem 31 wygranych i 10 porażek. Czy to możliwe aby taka ekipa przegrała dwa razy pod rząd z młodą ekipą pokroju Atlanty, która ma rekord gier u siebie 25-16 i brakiem doświadczenia w Play - offach ? Odpowiedzcie sobie sami. Boston dziś kończy rywalizacje i zmierzy się z oczekującą już na przeciwnika ekipą LeBrona Jamea - Cavaliers.
typ: Boston - 9 ; 1,92 expekt









______________________________________


Denver Nuggets - L.A. Lakers 4 mecz ( stan rywalizacji 0:3 )


Dzis odbedzie sie mecz numer 4 i drugi z kolei mecz w hali Nuggets - Pepsi Center. Spotkaja sie ze sobą dwie świetni grające w ofensywie zespoły, lecz to Denver póki co nie zdołało nawiązać walki z drużyną Lakers, przegrywając gładko każdy z trzech poprzednich meczów. Czy kogoś to dziwi? W końcu Lakers mają drużyne pełną gębą i wielką szanse na zakończenie tego sezonu sukcesem.
Denver... ekipa grająca najciekawiej i najładniej w ofensywie, lecz mająca kompletnie dziurawą obrone przez co nie może dorównać najlepszym. Jest to typowa druzyna własnego parkietu. Skład Nuggets prezentuje się imponująco - Iverson. Anthony, Martin, Camby... świetni gracze do tego niezła rezerwa z J.R. Smithem , Kleizą, Najerą i Nene na czele. Zespół wydawać by się mogło, że bardzo silny... niestety tylko na papierze. Brakiem obrony, nie da się zastąpić nawet najlepiej grająca ofensywą ligi, co udowodniły chociażby ostatnie mecze z Lakers, gdzie drużyna z Los Angeles nie mogła ani przez chwile drżeć o wynik. Denver może i jest najładniej grającym zespołem, ale wyników bez gry obronnej nie beda mieli, a stylu na pewno nie zmienią już w tym sezonie, gdyż po prostu nie maja w skladzie prawdziwego defensora, a mogli miec gdyby zdecydowali się pozyskać Artesta w zamian za m.in. Kleize. Pech... ale w tej rywalizacji ciężko może być Denver wygrac nawet jedno spotkanie.
Lakers stali się jednym z głównych kandydatów do tytułu, dzięki pozyskaniu Pau Gasola. Był to świetny interes, gdyz gwiazdor Memphis był już po prostu zirytowany kolejnym sezonem w kiepskiej drużynie, która nie załapie się znowu na Play-Offy i walke z najlepszymi. Lakersi pozyskali w ten sposób prawie za darmo głodnego sukcesów, jednego z najlepszych wysokich graczy ligi. Zespół stał się kompletny... nie jest to już tylko Kobe... Fisher, Odon, Gasol, Radmanovic no i świetna ławka rezerwowych, która można obok ławki Spurs uznać za najlepszą w lidze. Lakers zmienili nieco oblicze, to samo zrobił Kobe, który nie jest już tylko samolubnym gwiazdorem... stał się mózgiem drużyny - podaje, gra w obronie, zbiera, rzuca najważniejsze punkty... stał sie prawdziwym MVP. Poprowadził Lakers do zdobycia pierwszego miejsca w Western Conference w sezonie zasadniczym, mimo wielkiej konkurencji. Lakers znależli się pzred takimi ekipami jak : Hornets, Spurs, Jazz, Phoenix czy Houston. Odnieśli więc spory sukces, a patrząc na ich gre wydaje się, że na tym się nie skończy, po prostu zasługują na finał, a nawet na mistrzostwo. Do tego pomyślmy, że do zespołu może dołączyć jeszcze Bynum - jedno z najwiekszych zaskoczeń sezonu zasadniczego - młody centr, który w kilku spotkaniach pokazał, że może być następcą Shaqa w drużynie Lakersów. Świetny trener, dobrze współpracujący zespoł, swietna ławka i Kobe Bryant... to moze być przepis na mistrzostwo dla Lakers.
Realnie patrząc Denver nie ma szans na nawiązanie rywalizacji z Lakersami, przegrywając mecz numer 3 oddalili się od jakich kolwiek marzeń o przynajmiej wyrównanym pojedynku z Lakers. Przegrane 3 spotkania w beznadziejnym stylu na pewno odcisnęły się na psychice graczy Nuggets... chyba najwyższy czas zmienic trenera i wprowadzic zmiany w drużynie. Lakers są w biegu i na pewno nic ich teraz nie zatrzyma, na pewno nie Denver, które to jest idealnym przeciwnikiem dla drużyny z miasta aniołów... grają szybko, lecz w obronie nie są przreszkodą dla graczy klasy Kobego czy Gasola... Lakers na pewno będą chcieli kolejny raz zademąstrować swoją siłę i tym razem po osiągnięciu pierwszego miejsca w sezonie zasadniczym, będą chcieli przejść jako jedyni pierwszą rundę play-off bez porażki... inne ekipy się ich boją... mają powody.
typ: Lakers-4 ; 1,92 expekt
Ostatnio zmieniony przez notobouns 2008-04-29, 00:18, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
mazibyk
   
      Junior

   

Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 217
Wysłany: 2008-04-28, 23:09   

Denver Nuggets - Los Angeles Lakers

Los Angeles przegralo ostatnio z Denver 10/04-07 Od tego czasu wygrali 6 razy z rzedu, i oczywiscie najistotniejsze są te 3 ostatnie wygrane ponieważ odbyły się one na przestrzeni ostatnich dni w play-off , gdzie wlasnie Lakers prowadza jzu 3:0 i brakuej im jednego zwyciestwa do zakonczenia tej rywalizacji:

26/04-08 NBA Denver vs. L.A. Lakers 84:102
24/04-08 NBA L.A. Lakers vs. Denver 122:107
20/04-08 NBA L.A. Lakers vs. Denver 128:114

Lakersi sa na fali przed play offami wygrali zdecydowanie z sacramento i san antonio a teraz jak widac po wynikach nie daja nawet cienia szans zawodnikom z Denver, nie widze szans by mialo sie to dzis zmienic, Kobe i spolka na pewno postaraj sie byc dzis troszke bardziej sie przylozyc a w zamian miec wiecej wypoczynku przed nastepna runda. Denver nie za bardzo walczylo w trzech ostatnich meczach w tym pewnie bedzie troche inaczej bo nikt nie lubi przegrywac do zera ale mysle ze po wyrownanym meczu i tak doswiadcznie Lakers wezmie gore :)


Atlanta Hawks - Boston Celtics

No tutaj sytuacja jest w miare jasna tak jak pisali poprzednicy :) swietna druzyna Bostonu, swietni zawodnicy maja szanse na tytul w tym sezonie, ale musza pamietac ze nikt sie przed nimi nie polozy i nie da sie "lac" :) troche zlekcewazyli rywala w ostatnim meczu gdzie przegrali, ale mysle iz drugi raz tak doswiadczeni zawodnicy tego bledu nie popelnia i pokaza Atlancie miejsce w szeregu dbajac o wypoczynek przed nastepna runda :)

wyniki w play off:

27/04-08 NBA Atlanta vs. Boston 102:93
24/04-08 NBA Boston vs. Atlanta 96:77
21/04-08 NBA Boston vs. Atlanta 104:81

Wymienie trzy argumenty dla ktorych Boston wygra ten mecz: Garnett, Pierce, Allen :)
 
 
lfcthebest
   
      Amator

   

Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 52
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2008-04-28, 23:31   

Kobe Bryant over 29,5 1,82 fortuna

Ja dzis nie typuje w zadnym meczu zwyciezcow bo te Play Offy pokazaly ze jest sporo niespodzianek i postanowilem sie skupic na typie ktory wydaje sie pewny ;) KB24 chyba nie musze nikomu przedstawiac, jeden z najlepszych zawodnikow w lidze ostatnich lat, w tym sezonie zapewne dostanie nagrode MVP :D W tej serii jak narazie Kobe ma średnią 34,3 pkt na mecz co wcale dziwne nie jest patrzac na to ze w statystyce "najwiecej straconych punktow" w sezonie Denver bylo u samej gory, w pierwszym meczu Kobe rzucil 32 pomimo slabej skutecznosci lecz umijestnie wymuszal faule i az 13 punktow zdobyl z rzutow wolnych, w drugim zdobyl az 49 calkowicie rozbijajac obrone nuggets, a w trzecim zdobyl tylko 22 ale spowodowane to bylo tym ze mecz sie szybko rozstrzygnąl i KB odpoczywał a grały rezerwy. Dzisiaj Kobe powinien poszalec i powinien byc bardziej wyrownany mecz bo pewnie Iverson i spolka chca uniknac totalnej kompromitacji i porazki 4-0.
 
 
notobouns
   
      
   

Dołączył: 28 Sie 2005
Pochwał: 40
Posty: 994
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-04-29, 22:19   

Hornets - 6 - Mavericks 1,91

Ekipa dziadków z Dallas kontra rewelacja sezonu New Orleans Honets. Stan rywalizacji 3:1 dla Hornets po dwóch gładkich wygranych u siebie i porażce oraz wygranej na wyjezdzie. Hornets zmontowali na prawde fajną ekipe, w której Paul moze rozdzielać piłki miedzy szalejącego na tablicach Chandlera, świetnie rzucającego za trzy punkty Peje Stojakovica i zawsze skutecznego Westa. Do zespołu przed play-offami dołączył też Bonzi Wells wzmacniając dość słabą ławkę Szerszeni. O Dallas cóż można mówić... transfer Kidda miał być rewelacją sezonu, ale gwiazdor powoli się starzeje, liderem zespołu na pewno nie zostanie. Dodatkowo w Dallas kolejnym słabym ogniwem jest Dampier, również już podstarzała gwiazda, która w obronie z młodszymigraczami czesto sobie nie radzi. Skład jak widac dosc stary, miał wiec zaszalec w tymch play-offach no i chyba ich szalenstwa dziś się skończą. Chris Paul wyrasta na najlepszego PG w historii, robi wszystko by jego zespół mimo braku doswiadczenia w Play-offach zaszedł jak najwyżej... Dallas są dla nich żadnym przeciwnikiem. Mecz za pewne bedzie toczony w szybkim tempie, tak jak wyglada zawsze gra Paula... dziadki wymiękną.



Detroit -9 - Philadelphia 1,91

Phila mimo nikłego doświadczenia w play-offach i wielu młodych graczy w składzie radzi sobie z doświadczoną ekipą z Detroit. O ile dobra postawa Phili w sezonie zasadniczym nikogo nie dziwiła, o tyle obecna wyrównana gra z jedną z ekip uznawanych za faworyta do wygrania mistrzostwa dziwi bardzo. 76ers mają wielki potencjał, lecz czy to starczy w grze przeciwko tak doświadczonej ekipie jak tłoki? Wallace Hamilton Billups Prince graja ze soba już od wielu sezonów, jest to najbardziej zgrana ekipa w stawce i jak twierdzili to bedzie ich siłą... póki co na gadaniu się kończy bo w pojedynkach z Philadelphią tego nie widać, ale nie wierze by mogli przegrać mecz u siebie i pozwolić wyjsc na prowadzenie 76ers. Przypomne iż obecnie jest remis 2:2, a dzisiejsza wygrana Detroit u siebie i wyjscie w seri na prowadzenie 3:2 bardzo przyblizy ich do kolejnej rundy. Nadszedl chyba moment kiedy to zaczna o sobie przypominac nerwy i stres, a w takich okolicznosciach na pewno lepsi powinni okazac sie doswiadczeni gracze Detroit. Stawiam na wygraną Detroit u siebie co najmniej 10 punktami... sytuacja jest już powazna wiec Pistons wytoczą swoje najwieksze działa.



San Antonio -5 - Phoenix 1,91

Transfer Shaqa z Miami w zamian za Mariona miał być wielkim wzmocnieniem Suns... póki co na dobre im to nie wyszlo. Nie mozna za to winic Shaqa, który widac ze sie stara, gra niezle, ale Phoenix potzrebny jest dobry obronca jak Marion. Po kiepskich grach u siebie Phoenix pzregrywa 1:3... i nie chce sie wierzyc by mogli chociazby wyrownac stan rywalizacji z zawsze grajacymi najlepiej w play-offach San Antonio Spurs. To w play-offach zawsze budzi się Parker, który czesto zdobywa w meczach po 30 punktów i staje sie bohaterem San Antonio, mimo iż w sezonie zasadniczym wiele nie pokazuje, podobnie swietnie zacznya grac weteran Duncan, do tego dochodzi super rezerwowy Gino no i jest ekipa na mistrza. Spurs jak zwykle maja silna lawke co moze okazac sie znaczace w walce o tytuł. Nie daje phoenix wiekszych szans na nawiazanie walki, po tym co widzialem w ich wykonaniu w ostatnich meczach, chyba ich zcas juz sie skonczyl, bo nawet swietnie grajacy do tej pory Nash zupełnie cieniuje. Amare sam nie jest w stanie wygrac meczu i zapewne tak sie nie stanie. Spurs jak co roku pokazują swoje prawdziwe oblicze dopiero w play-offach. Dzis bedzie 4:1 :)) .


Houston - Utah 1,8

Kiepski poczatek Rakiet, 2 porazki u siebie, pozniej powrot Alstona do druzyny i w koncu wyjazdowa wygrana pozwalajaca zachowac marzenia na dalsza gre. Utah na prawde swietna ekipa z D.Willem, Boozem, Okurem, AK47... i niezłą ławką, ale w sezonie zasadniczym to Houston zachwycali grą u siebie i w swoim pełnym składzie ( nie licząc nie grajacego juz od paru miesiecy Yao) powinni poradzic sobie z Jazz, ekipa tak swietnie grajaca caly sezon, na pewno nie podda sie latwo, szczegolnie przypominajac sobie ile to wygranych zaliczyli u siebie w sezonie zasadniczym i że to oni uwazani byli za cichego faworyta tego pojedynku. Tracy McGrady, Alston, Scolia i reszta ekipy na pewno bedzie chciała udowodnic swoja klase, a ze moga wygrac z Utah pokazali juz na wyjezdzie, teraz czas na mecz we własnej hali, przy dopingu swoich kibiców i to powinno przybliżyć ich przynajmiej do wyrównania stanu... jestem przekonany, że Houston tak łatwo sie nie poddadzą i dzis bedzie już tylko 3:2... w nastepnym meczu moze 3:3? ... na pewno stać na to ekipe Houston Rockets.


Cleveland - 4,5 - Washington 1,91

Washington to ekipa, która mimo swietnego skladu i niezlej gry w sezonie dosc pechowo trafila z forma graczy na play-offy. Butler ciagle nie mozna odnalesc formy po kontuzji, podobnie jak Arenas, który nie gra tylu minut do ilu nas przyzwyczaił i po prostu nie błyszczy formą. Co innego Cavaliers, którzy przed sezonem wzmocnili się pozyskując Bena Wallecea, Wallyego Szczerbiaka, Smitha i Westa. W ten sposob powstala na prawde ciekawa i doswiadczona ekipa na play-offy, co w połaczeniu z LeBronem Jamesem daje wybuchową mieszankę, która moze powalczyc z każdą ekipą i mzoe spokojnie myslec o walce o mistrzostwo. Ostatnio udalo im sie dojsc do finalów a gra opierala sie w zasadzie tylko na Jamesie, co wiec bedzie teraz, gdy ekipa zostala na prawde wzmocniona a ławka rezerwowych tez prezentuje sie swietnie? Washington na pewno nie jest ekipą, która w takiej formie może zagrozic Cavs, mecze pomiedzy tymi ekipami były bardzo zaciete, nerwowe i pelne meskiej walki, czesto spiec i prawie rękoczynów... poodbnie bedzie i teraz ale czysto koszykarsko w lepszej formie i sytuacji są Cavsi, którzy na pewno beda chcieli jak najszybciej zakonczyć tę rywalizacje.
 
 
lfcthebest
   
      Amator

   

Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 52
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2008-04-29, 23:02   

Cytat:
Kobe Bryant over 29,5 1,82 fortuna :t: 32 pkt. :D


Andre Iguodala under 15,5 1,82 fortuna

Dzisiaj też zagrałem sobie jeden typ w NBA przy okazji wizyty u buka i nie jest to typ na zwycięzce tylko na zawodnika bo takie typy jest wytypowac łatwiej. Philadelphia od jakiegoś czasu poprawiła swoją grę i zaczęła wygrywać co dało jej miejsce w Play Off. Iguodala oczywiście jest największą gwiazdą tej druzyny ale to nie była głównie jego zasługa tylko innych takich jak Andre Miler czy młodzi Willie Gren lub Thadeus Young, Iguodala mozna powiedziec obniżył loty, w tej serii Philadelphia sensacyjnie pokonała w pierwszym meczu Detroit i właśnie w tym meczu z 4 ktore sie odbyly narazie Iguodala zagrał najlepiej zdobywając 16 pkt czyli minimalnie przekraczając linie jaką wyznaczył bukmacher fortuna, w następnych meczach zdobywał odpowiednio 4, 10 i 12 punktów a ogólną skutecznośc rzutow trafionych ma w tej serii 22 % więc dziś przy jego słabej grze i i doberej obronie Pistons nie powinien zbyt dużo rzucić, typ można jeszcze grać w niektórych bukach więc gorąco poleam :)
Ostatnio zmieniony przez lfcthebest 2008-04-29, 23:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kamil#15
   
   US Sports FAN
   
   


Dołączył: 19 Maj 2005
Pochwał: 7
Posty: 562
Skąd: WręczycaW/Cz-wa
Wysłany: 2008-04-30, 00:20   

Detroit Pistons - Philadelphia 76ers
Half time handicap 1(-5)/1,9

W tym momęcie absolutnie zgadzam się z wypowiedziami kolegów powyżej. Muszę przyznać że Phila osobiście zaskoczyła mnie nie tylko w Play Off ale równiez w meczach regularnego sezonu. Wielkorotnie przegrywałem na nich kaske, zwłaszcza że ich mecze domowe rozgrywane były przeważnie o 1 godzinie naszego czasu a wiec można było to pooglądać. Nieustanniw stawiałem przeciwko nim gdyż nie potrafłem doszukać się w tym ze takiego zawodnika na którego można postawić w kluczowym momęcie, rasowego strzelca oddającego rzuty z przysłowiową "zimną krwią". Nie moglę przekonać się do rewalacyjnego w rs Iguodali i potem za to płaciłem. No ale wracając do play off to jak dla mnie na uwagę zasługuje styl w jakim gra Dalembert. Jak gara Rasheed Wallacechyba każdy się orientuje a to jak z nim walczy center Phili naprawdę budzi szacunek. Dzisjaj jednak gram handi na połowę meczu. Uważam że Tłoki narzucą od samego początku ostre tempo przy jeszcze ostrzejszej obronie. 76 nie mogą się przede wszystkim rozkręcić gdyż ta pogoń za ekipo posiadającą po połowie 10 punktową przewagę nie zawsze jest możliwa na tym etapie rozgrywek o czym już przekonali sie gracze gospodarzy. Myślę że mecz numer 1 nie wyzwolił w Pistons odpowiedniej koncentracji i dlatego polegli. W sytuacji kiedy jest 2-2 na pewno tak doświadczeni gracze Pistons nie będą chcieli ryzykować długiej seri z Philą której gracze już w teraz wypracowali sobie szacunek kibiców koszykówki.
Jak będzie, zobaczymy - 5 punktów do przerwy na 100% jest w zasięgu gospodarzy ale tak jak powiedziałem - zobaczymy. :)

stawka 6/10
 
 
 
notobouns
   
      
   

Dołączył: 28 Sie 2005
Pochwał: 40
Posty: 994
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-04-30, 23:09   

Boston - Atlanta +14,5 1,91

Stan rywalizacji 2:2, co wydaje sie dosc nieprawdopodbne biorąc pod uwage dwa pierwsze mecze gładko wygrane przez Boston. Zrobiło sie ciekawie, wszyscy wiemy ze młoda ekipa Atlanty ma potencjał ogromny, ale czy zdoła zagrozic ekipie szykowanej na zdobycie mistrzostwa w tym sezonie? Na pewno stać ich na wygrównaną gre, no przynajmiej na dotrzymanie tempa Bostonowi na te -10 punktów %-) . Wiele zależy od indywidualnosci w Atlancie - Joe Johnsona i Josha Smita, którzy są liderami ekipy i jesli oni nie pokazą klasy w dzisiejszym meczu, albo chociaz jeden z nich to niestety mogą być tęgie baty, ale patrząc na możliwosci i jak sie okazuje również i gre na parkiecie - Atlanta mzoe walczyc jak rowny z rownym z Bostonem. Pewnie dzisiaj przgeraja ale wydaje się że nabyli jzu tyle pewnosci siebie w tym pojedynku, że nie powinni dostać tęgich batów, a róznica 14 punktów jest dosć niezłym progiem. Myśle, że Atlanta pzrgera dzisiaj, ale na pewno nie da się łatwo ograć, zobaczymy w miare wyrównane widowisko.


Philadelphia - Detroit -5 1,91

stan rywlizacji 2:3... i czas kończyc tą zabawe. Philadelphia grała na prawde nieżle, ale ich najwieksza gwiazda Iguadola gra z kontuzją, Miller też coś przygasł, a na młodych nie ma co zbytnio liczyć, są zbyt mało doświadczeni by radzić sobie z graczami Detroit. Jakby nie patzreć... 76ers pokazali, że są silną ekipą...miło było ale sie skonczylo. Troche pechowo ale z kontuzjowanym Iguadolą nie maja czego szukac z taką ekipą jak detroit, która jest jednym z kandydatow na zdobycie mistrzostwa. Philadelphia pokazała iż mają wielu młodych utalentowanych graczy i na pewno w nastepnych sezonach beda coraz silniejsi, niestety to juz chyba koniec ich zabawy z play-offami w tym sezonie. Przewiduje łatwą wygranę Detroit, którzy na pewno nie beda chcieli cackac sie i grac 7 meczów juz w pierwszej rundzie. Izi Detroit :))
 
 
przembarca
   
      Junior

   

Dołączył: 04 Sie 2006
Pochwał: 3
Ostrzeżeń: 2
Posty: 244
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-04-30, 23:35   

Cleveland - Washington Wiz. 1 1,45

Wygrana zdecydowana gospodarzy. Druzyna Clevland prezentuje sie zdecydowanie korzystaniej od graczy ze stolicy USA. NA a 4 dotychczas grane mecze Clevland wygrywa rywalizacje 3:1 i dzis dorzuci 4 zwyciestwo i 5 zwyciestwo w tym sezonie na wlasnym obiekcie z druzyna Washington
_________________
przembarca