Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Robredo był w ćwierćfinale turnieju w Rzymie, gdzie uległ Roddickowi. Nie oglądałem tego meczu, ale Robredo ma za to u mnie dużego minusa. Nie wiem jak tak doświadczony i dobry zawodnik przegrać na swojej rodzimej nawierzchni z jednym z najbardziej ograniczonych graczy z pierwszej dziesiątki ATP. Robredo podniósł się z wielkiego dołka, w jakim znajdował się do niedawna. Teraz jest w miarę dobrze, ale nadal jego gra nie osiąga najwyższego poziomu. Z Davydenką grał bardzo wyrównany mecz i tylko ostateczny łut szczęścia pozwolił mu wygrać. Dość często spotykanym zjawiskiem jest to, że po dobrym występie przychodzi pora na gorszy. I tu jest to bardzo prawdopodobne, bo pierwszy mecz przyjdzie mu grać z Kohlschreiberem, który na clayu grac potrafi. Philip gra w domu, na dobrze znanych mu kortach, przed własną publicznością. Nie brał udziału w turnieju w Rzymie ani w Monachium, więc na pewno będzie się starał wypaść w tym turnieju jak najlepiej. W Monte Carlo miał bardzo duże szanse wygrać z Davydenką, ale w drugim i trzecim secie zgubił gdzieś tą dobrą grę, którą prezentował w pierwszym secie. Gdyby jednak utrzymał poziom gry i skupienie, wygrałby 2-0 bardzo pewnie, bo to, co prezentował w pierwszym secie, było naprawdę świetnej klasy tenisem - mądry i rozważny, sprytny i stanowczy. Robredo aktualnie jest trochę słabszym zawodnikiem niż Davydenko, mimo, że wygrał z nim mecz. Rok temu o tej porze Kohlschreiber był po wygranym turnieju w Monachium i odpadł w drugiej rundzie turnieju w Monachium ulegając Andreevowi 1-2. Kurs na Niemca wynosił 2,78 w Pinnacle, ale niestety spadł trochę. Teraz jednak tez jest dobry.
Ostatnio zmieniony przez Chomik Wczoraj 19:48, w całości zmieniany 4 razy
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 51 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-12, 15:12
Safin-Cilic 1,65
Marat niestety przebijał się przez kwale gdzie rozegrał 2 3-setowe pojedynki, z Reisterem (totalnie nie wiem co to za gracz), a następnie z dobrze radzącym sobie ostatnio Korolevem. Cilic pomijając występ w Monachium, gdzie doszedł do ćwierćfinału nic nie pokazuje ( tak na marginesie to nikogo ciekawego nie pokonał w Niemczech- Rochus i Petzschner. Safin z kolei niestety ogromny pech w losowaniach w tym roku w turniejach na clayu przegrał z Wawrinką, Gonzalezem, Ferrerem i Haase, pierwsza 3 wiadomo jest to bardzo ścisła czołówka, a Haase ostatnimi czasy dosyć dobrze radzi sobie na clayu. Cilic jest to gracz challangerowy pokazuje się oczywiście w turniejach ATP ale niestety nic w nich nie osiąga raczej kończąc występy na 1 lub 2 rundach. Napewno będzie miał ogromne problemy z serwisem Marata ale i również jego forehandem. Liczę się z tym, że Rosjanin będzie popełnia dużo niewymuszonych błędów, ale powinno to wystarczyć na Chorwata.
Seppi-Berrer
Cóż mogę powiedzieć na temat Włocha. Jest strasznie nierównym zawodnikiem nie tylko jeśli chodzi tutaj o dyspozycje całoroczną, ale nawet meczową. Potrafi piękne zagraniach po liniach przeplatać z prostymi forehandami w siatkę. Jeśli wejdzie dobrze w mecz, nie poczuje że zwycięstwo jest już tylko formalnością gra naprawdę ładny, skuteczny tenis. Serwisem może nie imponuje, za to jego ruch po korcie to niweluje. Berrer też raczej gracz challengerowy. W tym sezonie na clayu bardzo źle- 6 meczy z czego 3 wygrane ale z takimi zawodnikami jak Elias, Klec, Rieschick, kurcze zauważyłem jak przeglądałem statystyki że coś ostatnio nieuważnie śledzę ten tenis, chyba wpatruje się zbyt wnikliwie w renomowanych zawodników, ale cholera pierwszy raz o nich słyszę. Może mi ktoś powiedzieć czy ktoś o nich coś słyszał? Nie chodzi mi o skopiowane ze stron opisy, ale czy ktoś słyszał w ogóle o nich? Niemiec raczej tylko serwis w miarę forehand, ale oprócz tego że grają w Monachium no i może zbliżający się wielkimi krokami RG wszystkie atuty po stronie Seppiego. No i czas odegrać się bo H2H na korzyść Berrera, a druga okazja może sie szybko nie powtórzyć.
Montanes- Fish 1,43
A tutaj jeszcze taki typ bardziej na czuja bez analizy, niestety nie mam możliwości oglądania spotkań obu zawodniczek:
Peng-Errani 1,91
Dołączył: 28 Mar 2008 Pochwał: 3 Posty: 51 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-12, 21:45
Wawrinka-A.Martin 1,25
Mam mieszane uczucia co do poprzedniego turnieju. Nie ukrywam, że jest to mój ulubiony tenisista i bardzo się cieszę z awansu do pierwszej 10 ATP, ale niestety przez to kursy już na niego nie będą tak wysokie. Myślę że to jest jego ostatni turniej przed RG, gdyż po ostatnich wyczynach wie, że ma spore szanse dojść wysoko. Tutaj po cichu liczę na finał gdyż ma bardzo korzystną drabinkę, choć raczej niestety cel nierealny do zrealizowania. Nie jest raczej przyzwyczajony do grania kilku pełnych tygodni, a to już praktycznie byłby jego 3 pełny tydzień tym bardziej że pojedynki na pewno nie należałyby do najłatwiejszych. Myślę że jednak będzie chciał osiągnąc tutaj jak najlepszy rezultat. Na pierwszy ogień pójdzie challengerowiec Martin. Myślę że nie ma co tutaj sie rozwodzić nad tym meczem. Wawrinka nie jest jednak zawodnikiem, który odpuszcza sobie mecze i powinien gładko jutro ograć kwalifikanta z Hiszpanii. H2H po stronie Stasia- 6:0
Davydenko-Ljubicic 1,32
Ljubicic musiał przebijać się przez kwale. Niestety nie jest to zawodnik stworzony na cegłe. Po drugiej stronie Rosjanin, który ostatnio idzie jak burza (chyba zbiera pieniądze, żeby było na Sopot:D). Odpuścił sobie turniej w Barcelonie, ale w Rzymie rozegrał tylko 2 mecze. Będzie napewno świeższy moze wkońcu nie będzie tyle psuł. Ljuba w tym sezonie 4 mecze na clayu i na rozkładzie ma słabiutkiego:( Kuertena i po wczorajszym meczu Darcisa. Myśle że tutaj tak jak w poprzednim meczu nie powinno być problemów z przejściem faworyta do następnej rundy.
Andreev-Soderling 1,65
Dwóch nierównych zawodników naprzeciw siebie. Jeden ze znakomitym backhandem, drugi zabójczo rotacyjny forehand. Rosjanin od 5 tygodni występuje w każdym turnieju, jednak nie zalicza wielkiej ilości występów. W Monachium rozegrał 2 mecze, w Rzymie 3, a podczas meczu z Djokovicem, nei było widać aby był zmęczony. Zapewne również jego ostatni turniej przed RG. Sederling niby dobrze ale niestety nie to na co liczyłem. W Romie odpadł z Korolevem, reszta dosyć solidni przeciwnicy na ziemi. Myślę że będzie tutaj trudno o przełamanie mimo, że to ziemia, ale częsciej do głosu będzie dochodził Igor, który jest na pewno rozgoryczony porażką z Djokovicem, gdyż miał powody ku temu, aby myśleć o zwycięstwie. Po drugie od strony psychiki również przewaga po stronie Rosjanina. Robin nie potrafi sie zebrać w najważniejszych momentach, często się spala i niestety skutkuje to takimi wynikami jakie widzimy. Andreev raczej ogromnej ilości błędów nie popełnia i on przeważnie zmusza rywala to ich popełnienia. Myślę że Szwed będzie miał problemy z siłą i rotacją piłek Igora i raczej nie wytrzyma wymian co będzie skutkowało stratą punktów. Nie liczę tutaj na pogrom Igora, ale myślę że powinien wygrać to spotkanie.
Almagro-Acasuso 1,62
Acasuso ogromnie rozczarowuje w tym sezonie clayowym. Na 5 meczy zaledwie 1 wygrana z Tursunovem. Myślę że tutaj nie będzie mial nic do powiedzenia. Co do kontuzji Almagro wydaje mi się że to było ściema żeby nie dostać do 0 z Djoko. Nie widziałem jakiś grymasów na twarzy Hiszpana, no pomijając pożegnanie się. Uważam że jeśli naprawdę by mu coś dolegało wycofałby się z turnieju nie narażając sie na poglębienie urazu na 2 tygodnie przed RG. Patent Almagro na Argentyńczyka ma H2H 6:2 na korzyść Nicolasa z czego 6 ostatnich meczy zostało zakończonych jego zwycięstwem, z czego 2 odbyły się w tym roku, zarówno na hardzie jak i na clayu. Backhand Almagro będzie sprawiał Jose nie lada problemy no i oczywiście bieganie, bo do pokonania Almagro bez tego ani rusz (no chyba że wszystko wali w siate a z nim różnie bywa), ale tutaj raczej bedzie ciężko. Podanie Acasuso też ma średniej klasy i 1 na set powinno wystarczyć. Kurs wysoki ze względu na ostatni krecz Hiszpana, ale dośc przereklamowany raczej i moim zdaniem warto brać.
Starace-Horna 1,60
Tipsarevic-Beck A 1,22
Vaidisova-Bammer 1,76
Pennetta-Srebotnik 1,76 Pennetta podobno kontuzjowana, ale bez tego powinna być 2
Kirilenko-Petrova 1,48
Dushevina-Cornet 1,81
Zakopalova-Pironkova 1,63 jestem w szoku odnośnie ostatnich wyczynów Zakopalovej
Almagro się wycofał (kontuzja nadgarstka). W jego miejsce zagra lucky loser Kristof Vliegen.
Verdasco - Llodra 2 4,0
I znów na Llodrę po tym jak pokonał Canasa w świetnym stylu. Verdasco gra swoje. Wiadomo, że jest solidny, w szczytowej formie jest w stanie pokonać na clayu prawie każdego, no ale teraz nie jest w takiej formie. Miał ostatnio trochę słabsze występy, bo z Monte Carlo i Barcelony wyleciał w pierwszych rundach (z Monfilsem i Lepenttim). Zasługuje tu na miano faworyta, ale na pewno nie po kursie 1,3. Generalnie jest na clayu o klasę lepszym zawodnikiem niż Llodra, ale nie teraz. Llodra ma generalnie bardzo udany sezon. Kontuzję pleców chyba wyleczył, bo gra na bardzo wysokim poziomie. Gra bardzo solidnie z głębi kortu, bardzo solidnie przy swoim serwisie, bardzo dobrze przy siatce, bardzo dobrze przy odbiorze, bardzo dobre passing shoty i drop shoty wykonuje, a co najważniejsze - myśli dużo i gra inteligentnie. Nakłada presję i jest pewny siebie. Dziś grając z Canasem był underdogiem po kursie 5,5 a po prostu Canasa zmiótł z kortu. I nie jest to określenie na wyrost. bo niewiele brakowało a byłoby 6-0 w drugim secie. Takiej formy nie można lekceważyć. Verdasco pokazuje oznaki nie najlepszej formy a Llodra dał dowód, że nie można go lekceważyć na żadnej nawierzchni. Kurs trochę spadł i do jutra jeszcze spadnie, ale póki co jest jak najbardziej do grania.
Monaco - Bolelli 2 2,41
Juan Monaco miał bardzo dobry początek sezonu, ale coś się popsuło akurat na początku clayowego sezonu. W Valencii prawie przegrał z Eschauerem po wielkich męczarniach z wieloma przełamaniami. W Monte Carlo zauważyłem, że Monaco męczy się ze swoimi przeciwnikami. Dawał się wielokrotnie przełamywać Lee i prawie przegrał drugiego seta. Gdyby to był inny zawodnik to rozumiem, ale Lee na clayu potężny nie jest. Nie widziałem żadnego jego meczu na clayu w tym sezonie, bo nie było transmisji, ale śledząc livescore widziałem, że naprawdę ma problemy przy swoim podaniu. Po uporaniu się z Lee skreczował w meczu z Almagro i nawet tam walki nie nawiązał. W Rzymie przegrał z Andreevem. To nie hańba, ale z drugiej strony Andreev też nie zachwyca. I tak sobie czekałem na jakiegoś godnego przeciwnika dla Argentyńczyka i oto jest. O Bolellim wszyscy wszystko wiedzą, bo już od tygodni o nim wszyscy piszą. Młody, utalentowany, przez wielu widziany jako przyszły gracz z pierwszej dziesiątki. I ja muszę powiedzieć, że coś w tym jest, bo Bolelli ma świetny sezon i ma aspiracje by być w pierwszej dwudziestce na pewno, a w dziesiątce to nie wiem. Jego atutami jest dokładność gry, dobry styl, dobra kontrola własnego podania i mocna głowa. Monaco będzie mu dawał wiele okazji do przełamania i właśnie potrzeba tu takiego zawodnika jak Bolelli - takiego, którzy wykorzysta okazje, ale już ich nie odda. Kurs jak najbardziej do grania. Monaco wyraźnie osłabiony a Bolelli w najlepszym czasie swojej kariery. Z chęcią stawiam na młodego Włocha.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-13, 09:00, w całości zmieniany 2 razy
Dwóch fajnych grajków się spotyka w sumie. Co z tego wyniknie? Raczej Soda pogra dalej. Obaj kiepskawo troszkę ostatnio. Tzn Soda ogólnie ok ale na clayu jakoś zgasł. Tsonga na tej nawierzchni to już w ogóle dramat. Wystarczy sobie popatrzeć na statystyki z 1 seta z Mahutem (a kto to jest Mahut na clayu :!: ). Soda dziś dość niespodziewanie odprawił Igora. Tak czy inaczej wiele nie zawojują bo w następnej rundzie będzie czekał Fed. Typ trochę na zasadzie 'mniejszego zła'. Obaj mnie nie przekonują ale Tsonga mimo wszystko słabszy.
Blake J. - Tipsarevic J. 2, 1.95
Moj ulubieniec clayowy i nie tylko James 'gdzie moja psycha' Blake zagra z Tipsą. Oglądałem dziś mecz Serba z młodym Niemcem Beckiem. Muszę powiedzieć, że Beck zrobił na mnie w 1 secie piorunujące wrażenie. Chłopakowi wchodziło dosłownie wszystko i to piłki z kosmosu. Tipsa przeczekał i zakończył mecz w trzech setach, pokazując przy tym też sporo dobrej gry. Blake wymęczył w Rzymie dwa zwycięstwa choć tak naprawdę powinien odpaść z Seppim, gdyby Włoch miał odpowiednią psychikę. Nie zmienia to w niczym faktu, że Amerykanin grać na clayu nie umie i umiał nie będzie. Tipsa dodatkowo w bardzo dobrej dyspozycji serwisowej (ponad 10 asów dziś). A to bardzo istotne na mące. Vamos Tipsa :!:
Acasuso J. - Montanes A. 1, 1.50
Nie będę się rozpisywał, wiadomo jak jest. Montanes typowy ziemniak. Acasuso doświadczony i choć powinien ze względu na narodowość woleć clay, to on preferuje szybsze nawierzchnie. Jednak wystarczy spojrzeć w H2H. 6-0 dla Acasuso. Montanes wygrał tylko 1 seta w tych 6 meczach. 4 z nich grali na cegle. To mówi wszystko. Kurs wysoki.
Kurcze dużo zwrotów, wie ktoś może co było przyczyną zmienionych drabinek? Jestem zdegustowany postawą Andreeva, ale cóż w końcu trafić w moim wykonaniu wynik meczu z udziałem Sody jest wręcz niemożliwe:d
Niestety nie mam zbyt wiele czasu dlatego podam typy bez analizy
Wawrinka- Kiefer 1,45
Berdych- Safin 2,10
Berdych wraca po kontuzji, nie będzie mógł na pewno grać na pełnych obrotach- kontuzja kostki, więc również nie będzie łatwo z bieganiem, a przed RG nie będzie ryzykował pogłębienia urazu. Ponadto z Safinem spotkali się na mączce już w tym roku i górą był Marat.
Djokovic - Chela 1,20
Ferrer - Verdasco 1,35
Acasuso - Montanes 1,50
Zvonareva- Benesova 1,20
Monaco- Bolelli 1,60
Nestor D./Zimonjic N. - Schüttler R./Waske A. - 2 - 2.9
Ciachunio - najlepsze na świecie wróciło nareszcie na korty! Szkoda, że nie gra z Michaelem Kohlmannem albo Andreiem Pavelem, ale przecież Rainer Schuettler jakiegoś strasznego obciachu w deblu nie robi (gorzej w singlu, ale wiadomo, że Waske tam też jakoś specjalnie nie błyszczy). Po pierwsze - grywali już ze sobą wcześniej. Dawno, ale grywali. Po drugie - wyniki wcale najgorsze nie były. Po trzecie - w poniedziałek rozgromili parę Simon/Tsonga, a po tak długiej przerwie jest apetyt na dużo więcej. Przeciwnicy bardziej wymagający od poprzednich. W ogóle o patrze Nestor/Zimonjic można mówić wiele dobrego, chociaż bardziej kojarzy się ich z innych par (dawno o deblu nie pisałam, więc pozwolę sobie przypomnieć). Nestor przede wszystkim występował z Markiem Knowlesem, a Zimonjic z Fabbrice'm Santoro. Poza występem w Rzymie, gdzie mieli sporo szczęścia, na clayu przeciętnie. W Monte Carlo odpadli z Nadal/Robredo, w Barcelonie z Ancic/Zverev. W Rzymie 11-9 w trzecim secie z Blake/Fish, potem gładkie 2-0 z Frytkami, a potem 10-8 w trzecim z Gasquet/Santoro, no i w końcu w finale amerykańskie bliźniaki, ktre też jakoś rewelacyjnie się nie spisują i tym razem im się poszczęściło i Nestor/Zimonjic nie zostali mistrzami w Rzymie. Czas na mały syndrom dobrego turnieju, bo akurat jest z kim przegrać. Po tym kursie - jak najbardziej, a handicap również satysfakcjonujący.
źródło: http://www.spam.pl.net.pl
_________________ Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || FC Bayern Monachium || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Roman Weidenfeller <3
FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez zludna 2008-05-13, 23:57, w całości zmieniany 1 raz
Llodra nie nawiązał walki. Widocznie Verdasco był zupełnie innym zawodnikiem niż Canas. Trudno, typ i tak był dobry. A Monaco - Bolelli to ogromna pomyłka. Wszystko w analizie było ok, ale kluczowe i najważniejsze było to, że Bolelli jest wypalony. Tego pod uwagę nie wziąłem. Jednak najbardziej boli Kohlschreiber. Grał o wiele lepiej od Robredo i powinien spokojnie w dwóch setach wygrać, ale przy stanie 4-2 w drugim secie sędzia popełnił błąd i nie uznał autu Robredo, który był ewidentny. Była duża przerwa w meczu, wołany był sędzia główny (czy coś takiego), było z 5-8 minut przerwy i w rezultacie punkt został powtórzony. Od tego momentu Kohli stracił pewnośc siebie, nerwy chbya mu puściły i zaczął przegrywać. W trzecim secie widać już było, że nie ma tej odwagi co w pierwszym. Grał defensywnie i Robredo to wykorzystał. Najgorsze było to, że Robredo doskonale wiedział, że jest aut i upierał się, że nie. Zachował się jak dziecko. Właściwie gorzej - zachował się jak dupek. Ma u mnie duuuuuużego minusa. Wkurzyło mnie to.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-14, 12:41, w całości zmieniany 1 raz
Soderling R. - Tsonga J.-W. 1, 1.65 Blake J. - Tipsarevic J. 2, 1.95 Acasuso J. - Montanes A. 1, 1.50 Safin 2,10
Tylko Czuczo dziś dał ciała. I to zupełnie bez walki. 10 df w meczu. Żart jakiś. Typy na jutro podaje już dziś bo kursy z pewnością spadną.
Safin - Moya 1, 1.60
Marat w dobrym stylu objechał dziś Berdycha. Mecz oglądałem. Troszkę momentami za dużo błędów Safina ale ogólnie solidna gra. I sporo błysków w dawnym stylu. W końcu. Moya? Dno. Już o nim pisaliśmy sporo ostatnimi czasy. Topi z ogórasami. Fartem wygrał z Beneto w 1 rundzie no a w drugiej trafił najlepiej jak mógł bo na fryzjera Rochusa. Serwis Moya na poziomie 40% . Zmiecie go jutro Safin z kortu nie będzie co zbierać. Grać póki dają 1,6.
Bardzo, ale to bardzo źle:/ Co do Wawrinki myślałem że powalczy, ale widać było ze dał z siebie wszystko bo w końcowych momentach meczu prawie słaniał się na nogach, był wściekły, ale niestety zmęczenie fizyczne przewyższyło jego chęci. Acasuso jednak się nie przełamał ale jak ktoś popełnia 10 df to trudno myśleć o zwycięstwie i to jeszcze z Montanesem na ziemi. Tradycyjnie tak jak pisałem że w moim przypadku trafić wynik meczu Sody jest wręcz niemożliwe, grajcie przeciwko moim typom w jego meczach:D Rozczarowali mnie Rochus, który dał przy swoim serwisie seta Moyi, a później w 2 secie wygrywając 3:1 przegrał 5 kolejnych gemów. Simon- jednak za bardzo wierzyłem. Dużo błędów, raczej bronił piłki, nie mógł sobie poradzić z serwisem Brytyjczyka. Murray zaskoczył mnie pozytywnie nie ładował tyle w siatkę, co ciekawe to on wytrzymywał przeważnie dłuższe wymiany, spokojnie dążył do celu. Uważam, ze jeśli trochę pomyśli w jutrzejszym meczu to jest w stanie pokonać Rafe.
Moya- Safin 1,60
Wysoki kurs na Marata. Dzisiaj Moya męczył się z Rochusem więc dlaczego miałby wygrać z Safinem? Marat planowo wygrał z Berdychem. Carlos niestety w tym sezonie niczym nie błyszczy i przechodzi rundy tylko dzięki korzystnym losowaniom, choć i tak powinien wylecieć już po 1. rundzie, ale to już niestety koniec. Nie za bardzo widzę czym mógłby zagrozić Rosjaninowi. Przełamać będzie bardzo trudno, a z kolei Moya ma problemy z celnością pierwszego serwisu i większość akcji przy jego podaniu rozgrywa się po drugim, a to jest najgorsze co może być gdyż Marata można wybić z rytmu właśnie serwisem. Nie ma się co tu rozwodzić nad meczem dla mnie kurs warty zagrania.
Ferrer- Verdasco 1,35
Po nieudanych, zakończonych na 1. rundzie turnieju w Rzymie Ferrer będzie chciał się odegrać w Hamburgu. W 1. rundzie łatwo ograł Minara teraz kolei na Verdasco. Fernando nie zachwyca no może poza ostatnim meczem, gdzie dośc łatwo bo 6:2 6:0 wygrał z Llodrą, ale poza tym to wygrywał z samymi przeciętniakami. Z kolei Ferrer bardzo dobry sezon, oprócz wspomnianej porażki na clayu zdołał 2 razy zatrzymać go tylko Nadal. Myślę że nie powinno być tutaj niespodzianki i pojedynek dwóch Hiszpanów powinien zakończyć sie 2-setowym zwycięstwem stojącego wyżej w rankingu Ferrera.
Tipsarevic- Montanes 2,91
Tipsarevic jest zawodnikiem, który uwielbia rywali popełniających dużo błędów. Potrafi ich do tego zmusić co przynosi korzyści. Na pewno takim zawodnikiem jest Blake na clayu i spodziewanie poległ w meczu ze Serbem. Montanes ku mojemu zdziwieniu ograł Acasuso, ale ten oddał mecz prawdopodobnie. W ogóle w tym sezonie na mączce pokonał go tylko Robredo, Wawrinka i wpadka z Rochusem. Tipsarevic nie jest graczem najwyższej klasy ale na pewno jest to gracz, który ma potencjał i jest solidny. Niestety daleko w turniejach wyższej rangi nie zachodzi przeważnie, a przed Montanesem stoi kolejna okazja pokazania się w Masters Series. Jest to solidny gracz, który jest stworzony na ziemie więc będziemy widzieć zacięty pojedynek. Myślę że jednak górą będzie Hiszpan, choć będzie musiał się wiele starać żeby wygrać gdyż Tipsarevic potrafi momentami mieć przebłyski, ale też zdarza mu się psuć najprostsze piłki. Uważam kurs warty zagrania
Monaco- Seppi 2,92
Włoch ostatnimi czasy robi na mnie ogromne wrażenie nie licząc wpadki z Blakiem. W poprzedniej rundzie dość łatwo ograł będącego daleko od dawnej formy Gasqueta, ale też sztuką jest oddać mu w meczu zaledwie 5 gemów. Monaco ograł Bolelliego, który musi trochę odpocząć. Widać że ma jednak problem z dobrymi graczami na kortach ziemnych, a do takich uważam można zaliczyć Seppiego już. Mógłby trochę popracować nad dokładnością i cierpliwością, bo popełnia trochę niepotrzebnych błędów i często chce szybko kończyć piłki. Jest zszokowany kursem na niego gdyż Argentyńczyk uważam nie jest aż takim faworytem tego spotkania. Monaco poniósł porażki na mączce w tym roku z Gonzalezem, Callerim, Horną, 2x Almagro i Andreev. Uważam że Calleri i Horna są zdecydowanie słabsi od jutrzejszego przeciwnika Juana, więc potrafi ze słabszymi przegrywać. A tak w ogóle to na rozkładzie nie ma nikogo ciekawego kogo można by porównać do Włocha. Kolejny trudny mecz zapewne 3 setowy, ale moim zdaniem górą powinien być Seppi.
V. Williams- Zvonareva 2,25
Drugi mecz Venus w tym sezonie na clayu straszej siostry Williams. Pierwszy rozegrała dzisiaj i łatwo pokonała Stosur 6:4 6:1. Na przeciwko stoi rozgrywająca znakomity sezon Rosjanka, która na clayu dała się w tym roku pokonać tylko młodszej siostrze rywalki. Myślę że Venus, aby rozegrać zawody na mączce w bardzo dobrym stylu musiałaby najpierw się trochę ograć z zawodnikami z czołówki, bo niewątpliwie aby pokonać Vere musiałaby się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, a moim zdaniem na ten moment nie jest to osiągalne. Venus co prawda dobrze spisuje się na mączce ale myślę że poprzednie sezony nie grają i liczy się tylko to co tutaj i teraz. Rosjanka odkryła chyba w sobie nowy talent w postaci gry na mączce po raczej startowała na hardzie. A jeśli ktoś pokonuje Jankovic na ziemi, na następny dzień Dementievą na pewno nie jest to przypadek. Myślę że za trochę można spróbować jako singiel, bo uważam że prawdopodobieństwo wygrania przez Zvonarevą tego meczu jest dużo większe niż zwycięstwo Venus.
Chakvetadze- Radwańska 1,85
Nie tylko patriotycznie, ale jest uważam dużo w tym racji. Anna w tym sezonie na clayu gra katastrofalnie. Dwie wygrane tylko i to z kim? Morita i Vania King. Porażki z Cibulkovą, Cirsteą i Azarenką. Agnieszka wcale nie jest gorsza od tych zawodniczek. Bardzo dobre jest to że jest to zawodniczka, która raczej opiera swoją grę na błędach zawodniczek, a tych w wykonaniu Rosjanki w tym sezonie jest bardzo dużo. W tym roku na clayu poniosła porażki z Mauresmo, Schnyder i Sereną Williams. Co do pierwszej można się przyczepić ale 2 pozostałe zawodniczki to jest już bardzo, bardzo ścisła czołówka zawodniczek na clayu. Myślę że można spokojnie liczyć na zwycięstwo Agi, lepiej się będzie kibicować, a uważam że nie jest do mecz z tych typu SF, gdzie liczymy po cichu na zwycięstwo, ale dobrze wiemy że nie ma szans.
Djokovic- Karlovic 6,25
Z tym kursem chyba ich powaliło. Wszystko rozumiem, ale żeby na tak zmęczonego Serba z potężnie serwujących, spisującym się dość dobrze ostatnimi czasy chorwackim wieżowcem płaci 1,05 to już są kpiny. Tutaj czeka go arcytrudny pojedynek, bardzo dużo biegania, ręce muszą cały czas się trzymać, to przyładować to trochę odchylić przy serwisie. Wiadomo że trochę sobie pobiega po tradycyjne zagranie Dr Ivo to serwis i zejście do siatki więc żeby coś ugrać Djoko będzie musiał najpierw odbierać serwis a później dobiegać do siatki albo zostanie rozstawiany po kontach kortu. Karlovic sprawił dzisiaj nie lada niespodziankę, mam nadzieję że nie tylko mi:) wyeliminowując Robredo z turnieju w Hamburgu. W zeszłym turnieju stanął mu na drodze Federer, a kto wie jak daleko by doszedł gdyby nie Szwajcar. Uważam że kurs jest grubo przesadzony i wart zaryzykowania za drobne.
Kuznetsova- Cornet 1,30
Cornet jest to solidna zawodniczka na clayu, ale ma swój poziom i powyżej niestety nie wygrywa. Mam do niej sentyment, ale niestety w starciu z Rosjanką nie widzę dla niej szans. Sveta przegrała dość niespodziewanie w Berlinie Z Aloną Bondarenko i pewnie będzie chciała się tutaj zrehabilitować. Rosjanka zniszczyła dzisiaj Govortsovą 6:2 6:0 i niestety pora przyjdzie jutro na Alize, która dzisiaj planowo w dwóch setach pokonała Dushevinę, ale już może się szykować do kolejnego turnieju.