Wysłany: 2009-01-26, 16:08 Propozycje na dzień 28.01.2009
Typy wraz z analizami
Jeżeli piszecie analizy tutaj w WK to wklejajcie te analizy również w odpowiednie tematy w działach tematycznych. Pomoże to nam rozwinąć działy z analizami. Złamanie jakiegokolwiek punktu regulaminu = usunięcie analizy, w niektórych przypadkach ostrzeżenie. Opiekun działu ma prawo nie zaliczyć analizy do statystyk, ponieważ uzna, że jest zawartość merytoryczna jest słaba.
Juventus Turyn ma szansę na wskoczenie po tej kolejce na fotel lidera, jutro jedzie do Udine, gdzie na Stadio Friuli będzie go podejmować jedna z najgorszych włoskich drużyn ostatnich tygodni – Udinese Calcio.
Udinese to w ostatnim czasie najsłabsza drużyna grająca w Serie A, a jej dorobek w poprzednich dziesięciu spotkaniach to dwa remisy i aż osiem porażek. Słaba forma przekłada się oczywiście na tabelę ligową. Udine obecnie jest już 14. i ma tylko siedem oczek więcej niż najlepsza drużyna w strefie spadkowej.
Juventus takich problemów nie ma i nie przegrał żadnego z dziesięciu ostatnich meczów o punkty.
Udinese słabo wiedzie się również na swoim boisku, które wcześniej było bastionem nie do zdobycia. W ostatnich pięciu meczach na swoim boisku zremisowali trzykrotnie, a dwa razy schodzili z boiska pokonani. Udinese na razie nie pokazuje nic, co pozwoliłoby wierzyć w urwanie punktów Juventusowi, dlatego obstawiam wygraną gości, ale ich wyższość zweryfikuje dopiero boisko.
Konsekwentnie trzymamy się założenia, iż to Jelena wygra tegoroczne AO. W sumie przewidywałem, że raczej prędzej na drodze stanie jej starsza z sióstr Williams, no ale Venus wyleciała w dużo wcześniejszej fazie turnieju. Serena gra w tym turnieju bez rewelacji. Zasadniczo powinno już jej tu nie być, powinna odpaść z Azarenką, no ale kto obserwuje tegoroczne zmagania w Melbourne znakomicie się orientuje, w jaki to się wszystko sposób skończyło. Gdyby Białorusince organizm nie odmówił posłuszeństwa, Amerykanka znalazłaby się pewnie poza turniejem. W dzisiejszym meczu z Kuzą też nic wielkiego nie pokazała. Mało zagrał wygrywających piłek, dziwnie jakoś poruszała się po korcie, brakowało w jej zagraniach agresji, z której przecież słynie. Pomogła wybitnie Rosjanka, która psuła na potęgę. Reasumując , w jakieś wybitnej dyspozycji Serena na pewno nie jest, nie jest to aktualnie forma czyniąca z niej "maszynkę" do wygrywania, w starciu z którą przeciwniczka może prosić jedynie o jak najmniejszy wymiar kary. Z Dementievą jest wręcz przeciwnie. Rosjanka już od jakiegoś czasu znajduje się w kapitalnej dyspozycji. Nie ma tu co przytaczać poszczególnych wyników. Warto tylko wspomnieć, że w tym sezonie na 15 spotkań ani razu nie przegrała i oddała wszystkim swoim przeciwniczką zaledwie 3 sety. Wynik warty pozazdroszczenia. Niektórzy podnoszą argument, że Rosjanka nie będzie w stanie tego maratonu wytrzymać. Ja powiem tak, chyba doskonale wiedziała, co robi skoro zdecydowała się grać w Sydney do końca. Niektórzy po prostu tak lubią, dla przykładu jej rodak Mikołaj Dawidienko. Kolejna sprawa to H2H między tymi zawodniczkami, które wynosi 4:3 na korzyść Sereny, ale to Jelena wygrała trzy ostanie pojedynki, z czego jeden w tym roku. Do 3 i do 1 pokonała Rosjanka Amerykankę w Sydney tuż przed rozpoczęciem AO. Dziwny to był właściwie mecz. Serena stała, a Rosjanka wyrabiała z nią co chciała. Czy była to jakaś niedyspozycja fizyczna Sereny czy totalna bezradność? Raczej to pierwsze, a drugi czynnik był tego pierwszego wynikiem. Niemniej z pozycji siły wystąpi w tym spotkaniu Jelena. Kolejna sprawa to kwestia odpoczynku. Ten dłuższy o choćby to kilka godzin będzie miała Rosjanka. A biorąc pod uwagę fakt, że w Australii panują niespotykane upały czynnik ten też niewątpliwie będzie miał znaczenie. Tym bardziej, że Serena spędziła w ćwierćfinale na korcie trzy sety, a Rosjanka niedługie dwa. Dla mnie wszystko jednoznacznie wskazuje na Dementievą. Nie będzie pewnie to dla niej taki spacerek jak dwa tygodnie temu, ale wynik inny niż wygrana Jeleny będzie dla mnie wielkim zaskoczeniem.
Peffka jak nie wiem co Zvonareva w tym turnieju idzie jak burza! W dotychczasowych spotkaniach nie straciła nawet seta, zrobiła bardzo duży postęp w stosunku do ubiegłego sezonu, w którym już spisywała się bardzo dobrze. Teraz gra bardzo spokojnie i efektywnie, popełnia mało niewymuszonych błędów. Na jej tle Safina wypada naprawdę mizernie Nie posiada już takiej dyspozycji jak w drugiej części zeszłego sezonu. Sama powiedziała, że w tym turnieju gra jak juniorka. Popełnia tak dużą ilość błędów, że to się w głowie nie mieści W dwóch ostatnich meczach była bardzo blisko odpadnięcia z turnieju, z Francuską Cornet broniła już piłki meczowe, w ćwierćfinale natomiast Dokic nie umiała wykorzystać słabości rywalki. Drabinka ułożyła jej się bardzo szczęśliwie, i tylko dlatego dotarła aż do półfinału.
H2H tych zawodniczek jest remisowe, wynosi 4:4. Ostatnie 3 spotkania jednak wygrała Vera, i to w stosunku 2:0 (trzeba także podkreślić, że każde z tych spotkań odbywało się na hardzie, czyli takiej nawierzchni z jaką mamy do czynienia w Melbourne). Oto te ostatnie 3 mecze:
11/10-08 Moskwa, Rosja Zwycięzca: Zvonareva, Vera 2:0 62 76 03/04-08 Sony Ericsson Open, Miami, USA Zwycięzca: Zvonareva, Vera 2:0 75 64 21/02-08 Qatar Total Open, Doha, Katar Zwycięzca: Zvonareva, Vera 2:0 75 63
Moim zdaniem Zvonareva gładko ogra swoją rodaczkę i pierwszy raz w karierze osiągnie finał w turnieju wielkoszlemowym
Dzisiaj w nocy jednym z ciekawszych spotkań w NBA będzie mecz Detroit Pistons z Minnesotą Timberwolves. Detroit w ostatnich pojedynkach gra fatalnie. Na ostatnie 8 meczów zwyciężyli ledwie 2 i to z niebyt dobrymi zespołami, Toronto i Memphis. Co gorsza dla nie zdobywają wielu punktów. Ostatnie 2 kolejki grali u siebie i je przegrali. Szczególnie Dallas ulegli wyraźnie bo 112 - 91. Mecz z Minnesotą nie wydaję mi sie, by był przełomem w ich grze.
Minnesota Timberwolves gra ostatnio wyśmienicie. Na 12 ostatnich rozegranych spotkań wygrali aż 10 razy. Na dodatek dwie porażki były minimalne. U siebie z Miami 99-96 oraz z Utah Jazz 112-107. Patrząc na bilans z zeszłego roku (6-25), a na bilans teraz (16-27) można twierdzić, że są to dwie różne drużyny. Szkoda, że przebudzili sie tak późno, bo kto wie czy nie zawojowaliby NBA.
Teraz trochę statystyki.Ostatnio królem parkietu w Minnesocie jest A. Jefferson, który na potęgę zdobywa punkty. Średnio w ostatnich sześciu meczach zdobył 25 oczek co jest bardzo dobrym wynikiem. Najwięcej punktów zdobył w meczu z Chicago Bulls - 39. Allen Iverson przy Jeffersonie odpada, tylko 17.6 pkt średnio. W jak dotąd jedynym w tym sezonem rozegranym meczem pomiędzy tymi zespołami lepsza okazała się Minnesota, która w Detroit pokonała miejscowych aż 106-80.
Faworytem według mnie jest Minnesota chociaż ESPN uważa inaczej (dają 61% szans na Detroit). Ta sonda mnie jednak nie przekona i postawię na Timberwolves, bo kurs jest bardzo dobry, a i forma gospodarzy również.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group