Artur Boruc będzie miał szansę wykazać się miedzy słupkami bramki Fiorentiny!
Wszystko za sprawą poważnej kontuzji jakiej nabawił się pierwszy bramkarz drużyny z Florencji - Sebastien Frey. Francuz miał dużego pecha i złapał kontuzję kolana podczas wczorajszego treningu. Plotki mówią, że leczenie urazu potrwa dłuuugo. Czeka go poważna operacja. Na murawę wróci prawdopodobnie dopiero w kwietniu.
Boruc w tym czasie ma możliwość pokazać co potrafi, jednak nie badzie łatwo, ponieważ "fioletowi" jeszcze w listopadzie mają do rozegrania mecze wyjazdowe z Romą, Milanem i Juventusem.
Mam nadzieję, że pokaże klase i utrze nosa Smudzie.