Poszedł sobie ojciec z małym synkiem na basen i już po basenie biorą prysznic. nagle malec się poślizgnął i już miał upaść ale złapał ojca za fiuta, przytrzymał się i utrzymał równowagę. Na to ojciec spoglądając w dół: Widzisz synu, jakbyś był z matką to byś się wyjebał.
Na co zwraca uwagę murzyn robiąc zakupy dla rodziny? - Na monitoring..
Idzie turysta i nagle widzi bace kucającego sobie w krzakach. - Baco, co robicie? - No srom, nie widzisz? - A gacie? - Łoo kur***!
Noc poślubna. Mąż pyta się żonę: - Kochanie, nigdy nie rozmawialiśmy na takie tematy, ale... powiedz ilu miałaś facetów przede mną? - 3… a nie sorry 9… przypomniała mi się jedna akcja
Liga Europejska - Runda grupowa,20.10.2011 21:05 Spotkanie:Rapid Bucharest - Legia Warszawa Typ:1 Kurs:1,90 Sportingbet
Legia dowiedziała się już, gdzie jest jej miejsce w Europie od PSV. Poza dwoma akcjami nie zaprezentowała w tamtym spotkaniu absolutnie nic. PSV przewyższało legionistów kulturą gry, pomysłem, przygotowaniem szybkościowym i siłowym. Tak łatwego meczu dawno nie grałem, w pierwszej połowie się nudziłem - mówił dla Gazety Wyborczej po meczu Przemysław Tytoń, bramkarz PSV. To zaś sama relacja z meczu - "Debiut w fazie grupowej Ligi Europejskiej Legia zasłużenie przegrała. Przed przerwą PSV robił, co chciał. Strzelił tylko jednego gola, bo dobrze bronił Słowak Duszan Kuciak. W drugiej połowie Holendrzy grali ze świadomością, że w niedzielę czeka ich pojedynek z Ajaksem Amsterdam, liderem Eredivisie". Legioniści oddali w tym spotkaniu raptem dwa strzały. Gdyby nie fakt, że w drugiej połowie wszedł Radovic i starał się coś szarpnąć to o meczu można by napisać tylko tyle, że się odbył. Choć przez ten czas zespół ze stolicy nie wyglądał już jak bezradne dzieci we mgle. By poziom spotkania się wyrównał PSV musiało jednak sporo odpuścić, a Legioności biegać jak dzicy. To pokazuje słabość Warszawiaków w konfrontacji z dobrze zorganizowaną nowoczesną piłką. Legia jest drużyną niedojrzałą i chimeryczną – zarówno jeśli chodzi o samą grę, jak i o mentalność. Niezależnie od czego czy chodzi o ligę czy o puchary. Abstrahując od konfrontacji na własnym podwórku, gdzie wygrywa raczej słabością przeciwników niż własną dobrą gra warto sięgnąć także do meczu z Hapoelem. Przez pierwszą połowę nie zagrała nic wielkiego – zupełnie nie miała pomysłu na przejście z piłką pod bramkę rywala. Przypomnę, że mecz toczył się przed własną publicznością. Jego losy odwróciły się jedynie, dzięki kolejnemu błyskowi geniuszu Ljuboji. To on skierował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Ostatecznie Legia z teoretycznie najsłabszą drużyną tej grupy wydarła wygraną w ostatnich 30 min gry, gola na wagę zwycięstwa strzelając w 90 min.
Rumuńska piłka klubowa już od dawna jest daaaaaleko za naszą. Rapid to drużyna poziomem zbliżona do PSV. Przypomnę tylko, że w eliminacjach całkowicie zdominowała Śląsk Wrocław, który w ostatnich latach z Legią robił co chciał. Polacy w meczu nie mogli wymienić nawet 2-3 podań. Remis na wyjeździe wrocławian nic tu nie znaczy, bowiem losy rywalizacji były już rozstrzygnięte. W ostatnim meczu Rapid-PSV Rumuni byli w pierwszej połowie dużo gorsi od PSV, mimo to wbrew przebiegowi gry udało im się strzelić gola. W drugiej połowie postawili już cięższe warunki i poziom meczu się wyrównał. Do 87 min utrzymywał się remis, po czym niespodziewanie PSV strzeliło dwa gole. Myślę, dwubramkowe prowadzenie nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Jeśli PSV zasłużyło na zwycięstwo to raczej 1-bramkowe.
Rapid to drużyna z innej, europejskiej półki, która potrafi i wie jak zagradzać z najlepszymi. Zawodnicy ze stolicy (joł joł joł) w wywiadach otwarcie przyznają, że to poziom PSV. Legia niestety niewiele może rzucić na szalę. Kultura gry – słabo, umiejętności – słabo, doświadczenie – słabo. Piłkarze popełniają mnóstwo indywidualnych błędów. W polskiej lidze uchodzi im to na sucho, bo zawsze jest partner, który jest szybszy od rywala. W Bukareszcie tak nie będzie, to rywal będzie szybszy. Trener od dwóch lat uczy się na błędach i na pytania o porażki odpowiada: „nie wiem”. Cała gra w tym sezonie opiera się na Ljuboji i Radovicu. Pierwszy jako jedyny w zespole wie na czym polega współczesna piłka, choć z racji wieku szybkość już nie ta. Drugi to gwiazda, ale polskiej ligi. Obrońców PSV się nie bał. Na nich jednak jego rajdy nie robiły wrażenia. Podobne umiejętności mają Rumuni. Pozostaje jeszcze liczyć na błysk Borysiuka lub to, że Gol znów znajdzie się we właściwym miejscu.
Liga Europejska - Runda grupowa,20.10.2011 21:05 Spotkanie:Rapid Bucharest - Legia Warszawa Typ:1 Kurs:1,90 Sportingbet
Legia dowiedziała się już, gdzie jest jej miejsce w Europie od PSV. Poza dwoma akcjami nie zaprezentowała w tamtym spotkaniu absolutnie nic. PSV przewyższało legionistów kulturą gry, pomysłem, przygotowaniem szybkościowym i siłowym. Tak łatwego meczu dawno nie grałem, w pierwszej połowie się nudziłem - mówił dla Gazety Wyborczej po meczu Przemysław Tytoń, bramkarz PSV. To zaś sama relacja z meczu - "Debiut w fazie grupowej Ligi Europejskiej Legia zasłużenie przegrała. Przed przerwą PSV robił, co chciał. Strzelił tylko jednego gola, bo dobrze bronił Słowak Duszan Kuciak. W drugiej połowie Holendrzy grali ze świadomością, że w niedzielę czeka ich pojedynek z Ajaksem Amsterdam, liderem Eredivisie". Legioniści oddali w tym spotkaniu raptem dwa strzały. Gdyby nie fakt, że w drugiej połowie wszedł Radovic i starał się coś szarpnąć to o meczu można by napisać tylko tyle, że się odbył. Choć przez ten czas zespół ze stolicy nie wyglądał już jak bezradne dzieci we mgle. By poziom spotkania się wyrównał PSV musiało jednak sporo odpuścić, a Legioności biegać jak dzicy. To pokazuje słabość Warszawiaków w konfrontacji z dobrze zorganizowaną nowoczesną piłką. Legia jest drużyną niedojrzałą i chimeryczną – zarówno jeśli chodzi o samą grę, jak i o mentalność. Niezależnie od czego czy chodzi o ligę czy o puchary. Abstrahując od konfrontacji na własnym podwórku, gdzie wygrywa raczej słabością przeciwników niż własną dobrą gra warto sięgnąć także do meczu z Hapoelem. Przez pierwszą połowę nie zagrała nic wielkiego – zupełnie nie miała pomysłu na przejście z piłką pod bramkę rywala. Przypomnę, że mecz toczył się przed własną publicznością. Jego losy odwróciły się jedynie, dzięki kolejnemu błyskowi geniuszu Ljuboji. To on skierował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Ostatecznie Legia z teoretycznie najsłabszą drużyną tej grupy wydarła wygraną w ostatnich 30 min gry, gola na wagę zwycięstwa strzelając w 90 min.
Rumuńska piłka klubowa już od dawna jest daaaaaleko za naszą. Rapid to drużyna poziomem zbliżona do PSV. Przypomnę tylko, że w eliminacjach całkowicie zdominowała Śląsk Wrocław, który w ostatnich latach z Legią robił co chciał. Polacy w meczu nie mogli wymienić nawet 2-3 podań. Remis na wyjeździe wrocławian nic tu nie znaczy, bowiem losy rywalizacji były już rozstrzygnięte. W ostatnim meczu Rapid-PSV Rumuni byli w pierwszej połowie dużo gorsi od PSV, mimo to wbrew przebiegowi gry udało im się strzelić gola. W drugiej połowie postawili już cięższe warunki i poziom meczu się wyrównał. Do 87 min utrzymywał się remis, po czym niespodziewanie PSV strzeliło dwa gole. Myślę, dwubramkowe prowadzenie nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Jeśli PSV zasłużyło na zwycięstwo to raczej 1-bramkowe.
Rapid to drużyna z innej, europejskiej półki, która potrafi i wie jak zagradzać z najlepszymi. Zawodnicy ze stolicy (joł joł joł) w wywiadach otwarcie przyznają, że to poziom PSV. Legia niestety niewiele może rzucić na szalę. Kultura gry – słabo, umiejętności – słabo, doświadczenie – słabo. Piłkarze popełniają mnóstwo indywidualnych błędów. W polskiej lidze uchodzi im to na sucho, bo zawsze jest partner, który jest szybszy od rywala. W Bukareszcie tak nie będzie, to rywal będzie szybszy. Trener od dwóch lat uczy się na błędach i na pytania o porażki odpowiada: „nie wiem”. Cała gra w tym sezonie opiera się na Ljuboji i Radovicu. Pierwszy jako jedyny w zespole wie na czym polega współczesna piłka, choć z racji wieku szybkość już nie ta. Drugi to gwiazda, ale polskiej ligi. Obrońców PSV się nie bał. Na nich jednak jego rajdy nie robiły wrażenia. Podobne umiejętności mają Rumuni. Pozostaje jeszcze liczyć na błysk Borysiuka lub to, że Gol znów znajdzie się we właściwym miejscu.
Spotykają się dwie krowy w rzeźni: - Część, jestem Mućka. - No cześć, ja Krasula. - Pierwszy raz w rzeźni? - Nie, kur*** drugi
Trzech facetów siedzi w barze ostro podpitych.. Nagle jeden z nich mówi: -Wiecie chłopaki jaką ja mam brzydką żonę? Już nie mogę na nią patrzeć. Na to drugi facet: -Ty kur*** masz brzydką żonę? Stary ja to mam dopiero brzydką...... Trzeci się wtrąca i mówi: -Panowie co wy w ogóle gadacie chcecie zobaczyć moją żonę? Prawdziwego potwora? to chodźcie I poszli wszyscy do koleszki do domu Wchodzą. Facet odsuwa stół w pokoju, ściąga dywan i otwiera wielka klapę w podłodze.. I krzyczy: -STAAARRRRAAAA -STAAARRRAAA WYCHODŹ!!! A tam głos: -Ze szmatą na głowie czy bez? On na to: -Bez, będe cie pokazywał, a nie ruchał.
Na polibudzie nastał nowy rektor. Zwołał zebranie wszystkich studentow: - Od teraz nastają nowe porządki. Sobota i niedziela są wolne, bo to weekend. W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie. We wtorek przygotowujemy się psychicznie do pracy. W środę pracujemy. W czwartek odpoczywamy po pracy. W piątek przygotowujemy się do weekendu. Czy są jakieś pytania? - Długo będziemy tak zapierdalać?
Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów. Patrzcie i uczcie się ode mnie. Wchodzi klientka: - Proszę proszek do prania firan. - Proszę bardzo, ale doradzam też kupić płyn do mycia okien skoro robi już pani pranie to może umyć pani okna. Widzisz Jasiu, tak musi pracować sprzedawca, teraz Twoja kolej mówi szef widząc następną klientkę. - Proszę podpaski. - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro nie może pani dawać dupy, to niech chociaż okna umyje
- Dlaczego lwy liżą sobie dupy? - By pozbyć się smaku murzyna.
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group