Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
   
  90minut.com  |  Liga-Typerów.pl
Regulamin  Regulamin        FAQ   FAQ          Szukaj   Szukaj         TopTimers   TopTimers        Formularz kontaktowy  Formularz kontaktowy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Reklama: 50% Bonus dla nowych klientów | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl





Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Obstawianie.com Strona Główna » Analizy, Informacje, Sugestie » Tenis » ATP: Rzym, WTA: Berlin
Zamknięty przez: Chomik
2008-07-06, 19:41
ATP: Rzym, WTA: Berlin
Autor Wiadomość
gromsky86
   
      
   

Dołączył: 11 Sie 2004
Pochwał: 36
Posty: 2279
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-05, 07:12   ATP: Rzym, WTA: Berlin

Rzym

Place: Rome, Italy
Date: May 5-11, 2008
Draw Size: 56
Surface: Clay
Prize Money: €2,270,000




Singles Final:
[2] R Nadal (ESP) d [6] F Gonzalez (CHI) 62 62

Doubles Final:
[6] Santoro/Zimonjic d [1] Bryan/Bryan 64 67(4) 10-7 (Match TB)



www.internazionalibnlditalia.it


Berlin


Berlin, Germany
May 5-11, 2008
Tier I
Prize Money: $1,340,000
Draw: 56M/32Q/28D
Surface: Red Clay/Outdoors


2007 Singles Final
(12) Ana Ivanovic (SRB) d. (3) Svetlana Kuznetsova (RUS) 36 64 76(4)

2007 Doubles Final
(1) Raymond/Stosur (USA/AUS) d. Garbin/Vinci (ITA/ITA) 63 64



www.german-open.org


[/b]
Ostatnio zmieniony przez Chomik 2008-07-06, 19:48, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-05, 09:45   

ATP Tour, Rzym

Stepanek Radek - Nieminen Jarkko 1,42 >expekt<

Pomimo faktu, że w H2H jest 1:2 stawiam na Radka, gdyż ich poprzednie pojedynki miały miejsce w 2003 roku raz na twardej nawierzchni i raz na mączce gdzie oba pojedynki wygrał Fin, do kolejnego pojedynku doszło w 2006 roku w Rzymie (nawierzchnia: clay), gdzie górą był Czech wygrywając w dwóch setach. Bilans Stepanka w tym roku 15-8 a więc znacznie lepszy od Jarkko, który uzyskał 10-12. Jak na razie Stepanek w tym sezonie nie wygrał na mączce, miał na przeciwko siebie dobrych zawodników m.in. Andreeva i Soderlinga. Natomiast Nieminen kompletnie się nie popisał, przegrywając z Kukushkinem 4:6 4:6, pomimo wysokiej pozycji Fina w rankingu (#25), ostatnimi czasy Jarkko gra słabiej: przegrywa z zawodnikami, których powinien ogrywać małym nakładem sił. Od Australian Open kompletnie mu nie idzie, zaliczał w większości startów porażki w pierwszych rundach. Nieminen nigdy na kleju nie błyszczał i nie wierzę żeby nagle zagrał jakiś nadzwyczaj dobry mecz. Radzio sobie lubił pogrywać na mączce z dość dobrym efektem, dlatego stawiam na Czecha, który obecnie jest w lepszej dyspozycji od Fina.


Lee Hyung-Taik - Andreev Igor 1,17 >expekt<

Kurs marny ale ryzyko, że w tym spotkaniu zwycięży Lee jest ogromnie małe. Mnie osobiście wystarczy to co pokazał nam Rosjanin w Monte Carlo. Grał tam jak natchniony, dochodził do większości piłek, grał bardzo ambitnie, pokazał różnorodny tenis rozstawiając sobie przeciwników na korcie, co pozwoliło mu zagrywać kończące piłki z dość dużą łatwością. Pokonał księcia mączki N.Almagro co do zadań łatwych nie należy, uległ dopiero swemu rodakowi Davydenko po bardzo dobrej i wyrównanej grze. O Lee na tej nawierzchni nie ma co się rozpisywać, gdyż Hyung-Taik nie osiągał na clay'u dobrych wyników (lepiej się czuje na nawierzchni typu: hard) Lee gra naprawdę słabo na clay'u;Koreańczyk męczył się w Monachium z Eitzingerem (#278) co nie może napawać sympatyków H.T.L do optymizmu. Dla mnie zdecydowanie umiejętności i ogranie na mączce po stronie Rosjanina, który obecnie prezentuje się bardzo dobrze ogrywając w dość przekonującym stylu zacznie wyżej rozstawionych i lepiej grających przeciwników od Lee. Jakże różne są umiejętności gry na tej nawierzchni obu graczy dlatego zdziwię się jak przy takiej dyspozycji Rosjanin nie wygra tego meczu 2:0.

Cuevas Pablo - Monaco Juan 1,30 >expekt<

To że Monaco w tym spotkaniu jest faworytem to nie ulega wątpliwości, al eza bardzo nie rozumiem tego kurs 1,30 to dość wysoki współczynnik na Juana w pojedynku z Urugwajczykiem Pablo Cuevasem (#101). Cuevas tylko na początku roku błysnął w Vina del Mar dochodząc do półfinału gdzie uległ po walce z Gonzo. Następne turnieje już nie okazywały się tak szczęśliwe dla Pablo C. który kończył bądź to w pierwszych bądź w drugich rundach ulegając zdecydowanie zawodnikom pokroju Monaco. Monaco już raz ograł Cuevasa 6:1 6:1, dzisiaj powinno być podobnie gdyż Argentyńczyk posiada o wiele większe doświadczenie, umiejętności od C.P. Monaco gra rozsądny i pewny tenis, trudne zagrania jego z pewnością zaserwuje swojemu przeciwnikowi Juan, wpłyną na psychikę mniej doświadczonego zawodnika z Urugwaju. Według mnie łatwe 2:0 i under 17,5 gema bardzo prawdopodobne. Cuevas nie jest wstanie przeciwstawić się tak dobremu zawodnikowi na mączce jakim jest niewątpliwie Monaco.

Safin Marat - Wawrinka Stanislas 1,50 >expekt<

Dość dobry współczynnik na Szwajcara przekonał mnie do wybrania tego typu. H2H 1:0 na korzyść Staśka. Wawrinka obecnie prezentuje bardzo wysoki poziom, zalicza bardzo udane występny okraszone mądra, efektowną i efektywną grą. W Barcelonie dochodząc do półfinału pokazał, że będzie trudnym rywalem dla światowej czołówki ( no może poza Nadalem i Djokoviciem) pokonał Nalbiego 2:0 (6:3 6:1) nawiązał wyrównaną walkę z D. Ferrerem. Marat nadal nie może powrócić do dawnej formy, gra przeciętnie, nadal do jego gry wpadają emocje, co kończy się dla niego głupimi błędami. W tym roku jego wyniki to przeplatanka: pierwsza runda out , druga runda out i tak w kółko. Obecnie to Szwajcar gra bardziej dojrzały a już z pewnością efektywniejszy tenis od Rosjanina. Wawrinka gra lepiej i awansuje dalej a kurs zachęca na zagranie Szwajcara. Jak dla mnie 2:0 for Stasiek.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
smoooke
   
      
   


Dołączył: 04 Wrz 2007
Pochwał: 16
Posty: 355

Wysłany: 2008-05-05, 10:18   

Darcis, Steve - Ljubicic, Ivan 2, 1.65

Ale kursiwo :szok: Skąd oni to wytrzasnęli? Widziałem Ljubę w Monte Carlo. W pierwszej rundzie jeszcze niewiele można było powiedzieć bo zagrał praktycznie sparing z Kuertenem, natomiast w drugiej w meczu z Djoko zrobił na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Chorwat wraca ewidentnie do formy. Powoli ale systematycznie. Darcis? Człowiek, który zaistniał dzięki wygranemu turniejowi w Amersfoort w zeszłym roku. Dzięki temu wszyscy zapamiętali to nazwisko. W tym roku wygrał, owszem, w Memphis ale to było na hardzie i w raczej kiepskiej obsadzie (poza Sodą). Ale na clayu po powrocie do Europy już cienko. W Valencii krecz z GGL z powodu kontuzji prawego nadgarstka. W Monachium wrócił ale nic nie zawojował - wtopa z El-Aynaoui.Tak więc rosnąca forma Chorwata + to co napisałem o Darcisie wyżej daje taki a nie inny typ.

Mahut Nicolas - T. Fabbiano 2, 1.70

Jeszcze wczoraj lekkim faworytem spotkania był Francuz. Dziś już niekoniecznie. Thomas Fabbiano to w zasadzie anonimowy zawodnik. Włoch, 19 lat. Po przejrzeniu historii występów w ostatnim czasie widać wyraźnie, że grał zdecydowanie najwięcej na cegle. To coś jak w przypadku Fisha kilka tygodni temu. Wszystko podporządkowane dobremu występowi w jednym konkretnym turnieju. Nie ma Włoch nic do stracenia. Może tylko zyskać. Gra u siebie a takie młode wilczki są jak wiadomo nieobliczalne. Zwłaszcza, że Mahut słabiuutko. Na clayu w 2 turniejach ugrał całe 5 gemów :D a wtopić w tym sezonie zdążył już nawet z Janowiczem. Próbujemy

Cibulkova Dominika - Bondarenko Alona 2, 2.25

Za tym typem przemawia jeden zasadniczy argument. Dominika od 2 tygodni nie grała po kreczu w Charleston. Powód? Problemy z plecami. I to nie pierwszy raz bo jak sama przyznaje to już któryś raz się przydarza. A to nie wróży za dobrze. Bondarenko po kiepskim początku sezonu (poza grą w deblu oczywiście) zaczęła grać całkiem przyjemnie i to właśnie na clayu. Ćwierćfinał z Szarapą w Amelia Island no a ostatnio dwie wygrane również na mące w Fed Cupie. Moim zdaniem bardzo opłacalny kurs i warto spróbować. Zwłaszcza w buku gdzie krecz = przegrana bo kto wie jak ze zdrowiem Słowaczki.
_________________
CF Valencia | Wisła Kraków | Nafta Jedlicze | Marat Safin | Mikhail Youzhny | Fabrice Santoro | Lance Armstrong | Daijiro Kato | Roberto Baggio | Paul Hunter | Sete Gibernau | Janko Tipsarevic
 
 
smoooke
   
      
   


Dołączył: 04 Wrz 2007
Pochwał: 16
Posty: 355

Wysłany: 2008-05-05, 22:48   

Tsonga J.-W. - Simon G 1, 1.75

Pierwszy w tym roku mecz na clayu Tsongi. Od turnieju w Miami (koniec marca-początek kwietnia) nie pokazywał się nigdzie. Może to i lepiej bo troszkę forma spadła i potrzebny był spokojny trening. Simon gra w tym roku słabo - nawet na swojej ulubionej nawierzchni - mączce - mu nie idzie. Do tego doszła kontuzja pleców (kreczował w Estoril). Później wrócił ale w Monte Carlo zdołał ugrać tylko 2 gemy z Hidalgo więc widać, że coś nie do końca gra z jego zdrowiem. Ciekawy jest dość spory rozrzut w kursach. Ten podany przeze mnie jest z bah. Ale można spotkać również dużo niższe kursy rzędu 1,5 na Tsongę. Szukać zatem najwyższego i gramy. Myślę, że Tsonga powróci w dobrym stylu. Okoliczności sprzyjają.

Verdasco F. - Moya C 1, 1.95

Moya nam się starzeje. Jeszcze nie tak dawno nie do pomyślenia byłoby, że Carlos w dwóch pierwszych turniejach sezonu na clayu odpadnie w pierwszych rundach. I to z kim? Z ogórami na tej nawierzchni jakimi niewątpliwie są Gulbis i Querrey. Ci panowie to hard zdecydowanie. Z mączką mają niewiele wspólnego. A jednak Moyę ograli. Teraz przychodzi mu się zmierzyć ze znacznie trudniejszym przeciwnikiem. Verdasco w Valencii ładnie zagrał. Odpadł po walce z Ferrerem. Później nieco gorzej - wtopy z Monfilsem (ups) i Lapenttim. W H2H 5-0 dla Moyi, w tym dwa mecze na clayu, jeden izi dla Carlosa, drugi trzysetówka. Ogólnie mecze tych tenisistów zazwyczaj są niezwykle wyrównane. Tym razem Verdasco ma szanse przechylić w końcu szalę na swoją stronę bo u Carlosa z formą na bakier i wygrać pierwszy raz ze swoim starszym rodakiem. Jeśli ktoś chce to grać to może jeszcze poczekać bo kursy na Verdasco rosną.

Ancic M. - Lopez F. 1, 1.45

Trochę niski kurs ale i tak myślę, że warty gry. Mario zaczyna łapać coraz wyższą formę po powrocie. To cieszy. Na clayu przegrał do tej pory z Nadalem i Almagro - a to mu wcale ujmy nie przynosi. Wcześniej jeszcze w USA świetny mecz z genialnie tam grającym Davydenką. Lopez jak wiadomo - co jest bardzo nietypowe dla Hiszpana - woli grać na hardzie. To właśnie na twardej nawierzchni osiąga swoje najlepsze wyniki. Trudno się w sumie dziwić przy jego warunkach fizycznych. Panowie grali ze sobą raz na clayu. Było to jeszcze przed kontuzją Ancica w 2006 roku i wygrał Chorwat 2-1. Dla mnie to jeden z pewniejszych meczów jutrzejszego dnia i warto zagrać już teraz bo jutro kurs na pewno jeszcze spadnie.
_________________
CF Valencia | Wisła Kraków | Nafta Jedlicze | Marat Safin | Mikhail Youzhny | Fabrice Santoro | Lance Armstrong | Daijiro Kato | Roberto Baggio | Paul Hunter | Sete Gibernau | Janko Tipsarevic
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 956
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-06, 00:33   

Simon - Tsonga 1 2,1

Tsonga potencjalnie jest o klasę wyżej jeśli chodzi o ogólne umiejętności na nawierzchni szybkiej, ale na clayu jest trochę inaczej. Simon gra dobrze zarówno na clayu jak i na hardzie. na Hardzie Tsonga byłby faworytem po kursie 1,3, ale tu kursy są mniej więcej równe. Tsonga na clayu grał jeden mecz - było to 3 lata temu przeciwko Roddickowi we French Open. Wtedy Roddick wygrał z łatwością 3-0. Od tamtego czasu Tsonga zrobił wielkie postępy, ale to nie jest ważne w tej sytuacji. Po pierwsze: Tsonga nie gra nic od Miami, w dodatku nie ma kompletnie żadnego doświadczenia związanego z tą nawierzchnią. Poza tym nawet jego ostatni występ, choć na hardzie, nie był udany, więc to, że nie jest mocnym underdogiem zawdzięcza jedynie miejscu w rankingu, które ma tylko dzięki finałowi Australian Open w tym roku. Simon to zawodnik, który walczy do ostatniej kropli potu, a to bardzo ważna cecha charakteru. W Estoril musiał kreczować z powodu kontuzji pleców, w Monte Carlo przegrał z Rubenem Ramirezem-Hidalgo, który był wtedy bardzo mocny, ale jutro spodziewam się solidnej gry z jego strony, bo Tsonga naprawdę nie może zaprezentować nic szczególnego, specjalnie na tej nawierzchni. Poza tym Gasquet już odpadł, więc nie zdziwiłbym się gdyby już siedzieli w jakiejś dyskotece lub pubie i zabawiali się z panienkami. Ci dwaj to imprezowicze i po ich wynikach widać, że bardziej laski im w głowach niż gra w tenisa.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-06, 00:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-06, 06:33   

James Blake vs Andreas Seppi 2,20 >bwin<

Chyba im się coś w głowach poprzewracało, żeby wystawić tak wysoki kurs na Włocha ze słabiutko grającym na mączce Amerykaninem. Według mnie kursy powinny być co najmniej równe ze wskazaniem na Andreasa, ale przechodząc do rzeczy to Blake nigdy wielkich wyników na tej nawierzchni nie osiągał, zdecydowanie lepiej sobie radzi na szybszych nawierzchniach nawet gdy forma ucieka. Gładka porażka Blake z Gremelmayr'em 1:6 4:6 , może wskazywać że nic większego się nie zmieniło w grze Amerykanina na clay'u. Seppi to natomiast zawodnik, który zdecydowanie lepiej czuje się na mączce od Jamesa i mimo że początek sezonu "ziemnego" jest dość średni w jego wykonaniu w porównaniu do zeszłego sezonu w którym pogrywał sobie całkiem całkiem. Myślę, że Andreas się rozkręci a punktem wyjścia do lepszej gry będzie jego jutrzejszy pojedynek z Blake'm. H2H 1:1 ale obydwa pojedynki odbyły się na nawierzchni twardej. Stawiam na większe ogranie i częstszą grę Włocha na cegle, do tego kiepska dyspozycja Blake w zeszłym tygodniu daje nam ciekawą propozycję po bardzo dobrym kursie.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-07, 09:28   

Cytat:
Stepanek Radek - Nieminen Jarkko 1,42 >expekt< :t:
Lee Hyung-Taik - Andreev Igor 1,17 :t:
Cuevas Pablo - Monaco Juan 1,30 :t:
Safin Marat - Wawrinka Stanislas 1,50 :t:


James Blake vs Andreas Seppi 1,87 >expekt<

Widzę, że buki sięgnęły po rozum i kursy są teraz wyrównane kto czytał temat wcześniej mógł złapać Seppiego po kursie 2,20.

Bolelli Simone - Simon Gilles 1,58 >expekt<

Tylko niesamowite szczęście i proste błędy Tsongi spowodowały, że Simon gra dalej. Wczoraj obydwaj panowie (Simon - Tsonga) pokazali, że są daleko od swojej dobrej dyspozycji; Tsonga w III secie TB miał 6:3 i swoje podanie, co zrobił to trudno wytłumaczyć bo przegrał aż 5 piłek z rzędu.... Simon w pierwszym secie sobie jakoś radził, ale ogólnie mecz bardzo przeciętny w jego wykonaniu, dzisiaj zmierzy się z Włochem Simonem Bolellim, który wczoraj ograł dość łatwo Francuza Oliviera Patience 6:0 6:3, serwis na dobrym poziomie i myślę, że dzisiaj będzie podobnie bo po tym co pokazał Simon nie widzę innego rozwiązania jak wygrana Włocha. Wcale nie będę zdziwiony jak Włoch wygra to spotkanie 2:0. Bolelli w tym roku osiągnął lepsze wyniki na cegle: w Monachium doszedł do finału gdzie uległ Gonzo po bardzo dobrej i wyrównanej grze 1:2, natomiast Simon zaliczył same wtopy: z Flavio Cipolla, i w MC z Ramirez Hidalgo, Ruben (1:6 1:6) tak więc wyniki bardzo słabe, gra również pozostawia wiele do życzenia. Reasumując Bolelli gra obecnie lepiej i pewniej od Francuza(, którego już w tym turnieju nie powinno być) i dlatego jest faworytem tego meczu i myślę, że wykorzysta fakt słabszej dyspozycji Simona i ogra go przed własną publicznością.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
smoooke
   
      
   


Dołączył: 04 Wrz 2007
Pochwał: 16
Posty: 355

Wysłany: 2008-05-07, 10:32   

bodzios861 napisał/a:
Widzę, że buki sięgnęły po rozum i kursy są teraz wyrównane kto czytał temat wcześniej mógł złapać Seppiego po kursie 2,20.


2,40 nawet było - ja za tyle zagrałem.

Gonzalez F. - Korolev E. 2, 2.50

Gonzalez może mówić o wielkim szczęściu we wczorajszym meczu z Tipsą. Był ewidentnie gorszym zawodnikiem a Serb niestety kilka kluczowych piłek wyrzucił centymetry w aut i skończyło się niezasłużonym zwycięstwem Gonzaleza. Poza tym Gonzo miał wczoraj problemy z nogą (mięsień) i brał medical time out. Teraz obie ma czymś poobwijane bo wychodząc na kort już było coś widać na jednej nodze. Dla Koroleva natomiast szacuneczek za to co zrobił w meczu z Sodą. Po tak przegranym pierwszym secie (gdzie totalnie nie istniał na korcie) zdołał wygrać dwa następne i awansować. Panowie grali ze sobą w tym sezonie już dwa razy (na hardzie) i mamy po jednym zwycięstwie. Oba mecze po 2-0. Widać wyraźnie, że Rosjanin nie odpuszcza do końca a im dłuższy będzie ten mecz tym jego szanse będą wzrastać bo w zasadzie Gonzo nie może robić wślizgów prawą nogą. Więc do wielu piłek, do których normalnie na clayu spokojnie się dochodzi, on nie jest w stanie zdążyć. Kursik bardzo zachęcający więc gramy.

Bolelli S. - Simon G 1, 1.55

Również polecam zdecydowanie typ na Włocha. Bolelli od jakiegoś czasu prezentuje życiową formę. W Monte Carlo miał pecha bo już w 2 rundzie trafił na grającego również aktualnie świetnie Davydenkę, ale później w Monachium finał i wczoraj łatwiutko spakował Patience. Simon jak już pisałem przy analizie jego meczu z Tsongą słabiutko. Forma + wspominana kontuzja pleców. Wczoraj tak jak pisał bodzio - to w sumie Francuz na własne życzenie przegrał ten mecz. Bo jak inaczej wytłumaczyć przegraną w TB ze stanu 6-3? Więc niech się Simon cieszy, że jest w 2 rundzie ale to wszystko na co go stać. Meczu nie widziałem ale widziałem dwa mecze Bolelliego w Monachium i jego wyniki nie są wcale przypadkowe. Lubi Simone tą nawierzchnię forma przyszła we właściwym momencie i ją wykorzystuje. To może być czarny koń RG :cwaniak1:
_________________
CF Valencia | Wisła Kraków | Nafta Jedlicze | Marat Safin | Mikhail Youzhny | Fabrice Santoro | Lance Armstrong | Daijiro Kato | Roberto Baggio | Paul Hunter | Sete Gibernau | Janko Tipsarevic
 
 
zludna
   
   the only One.
   
   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 50
Posty: 1167
Skąd: Malibu/Łódź
Wysłany: 2008-05-07, 14:40   

Bolelli - Simon - 1 - 1.5

Wow, wczoraj podczas meczu, smoooke mi napisał, że Włoch zafunduje rower przeciwnikowi, no było blisko. Simon ogólnie straszna padaka, krecz w Estoril. Zresztą on generalnie lepiej na szybkich nawierzchniach się prezentuje i totalnie mi się nie widzi na ziemi. Włoch w formie, finał w Monachium, a po drodze minął takie pionki: Mathieu, Seppi. A co najlepsze - w finale zaliczył seta z Gonzo. Oj no jest forma, nie ma się co rozdrabniać, z Simonem przegrać, to będzie wstyd.

Verdasco - Lapentti - 2 - 2.5

Dziwne rzeczy. Ekwadorczyk w tym sezonie naprawdę nieźle, jak za dawnych dobrych czasów. Starace, Volandri... Z Verdasco grali w tym sezonie dwa razy i podzielili się łupem. Raz 2-1 w Walencji wygrał Verdasco i później 2-0 w Barcelonie Nicolas. Jeśli Verdasco przegrywa z Monfilsem, to raczej dobrze nie rokuje. Niby pokonał później (tu w Rzymie) Moyę, ale tego to ostatnio każdy ogrywa.
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 956
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-07, 15:18   

handicap napisał/a:
Simon - Tsonga 1 2,1 :t:


Bolelli - Simon 2 2,75

Bolelli jest w dobrej formie i ma serię dobrych występów. Przeżywa najlepszy czas swojej kariery, ale myślę, że ten optymizm co do młodego Włocha idzie za daleko. Ok, jest niezły, ale czy pokonał jakiegokolwiek z tych naprawde dobrych zawodników? Z Denką 0-2 z Gonzalezem, który nie jest w najlepszej formie, 1-2. Wprawdzie w tym meczu miał match pointy, ale jak Gonzo je obronił, wtedy Bolelliemu się wszystk posypało. A jesli chodzi o zawodników, których ostatnio Bolelli odprawił do domu, to mogę napisać tyle:
Chela - od długiego czasu w dołku, bez formy, bez pewności siebie, bez woli walki.
Gicquel - a kto to?
Seppi - nawet od Querreya w d... dostał
Lee - Lee i clay????
Mathieu - po formie z zeszłego sezonu ani śladu. Od Karlovica dostał 2-0 wczoraj i nawet walki nie nawiązał.
Patience - chłopiec od challengerów
Tak więc te wyniki Bolelliego nie przekonują mnie za bardzo. No owszem, jakąś tam form trzyma, ale przeciez ten sezon to jego debiut. Gra niby przed własną publicznością, ale to może równie dobrze obrócić sie przeciwko niemu, co zresztą pewnie się stanie. Z drugiej strony Simon powinien wylecieć z turnieju wczoraj, ale czy to argument przeciwko niemu? Męczył się z Tsongą, ale czy to nawet lepiej, bo przeszedł chrzest bojowy i teraz wyjdzie bardziej pewny siebie i zdecydowany do gry i przynajmniej wiadomo w jakiej jest formie. Tsonga nie miał patentu na grę, więc nawalał z forehandu z całej siły. Wiele z tych forehandów szło w aut albo w siatkę, bo Tsonga ma właśnie taki ryzykownny styl gry (wszystko albo nic), ale Simon bardzo dzielnie opierał się swojemu rodakowi. I to jest jego ogromny atut: stalowa odporność i waleczność. Simon nie daje punktów za darmo, o każdy trzeba z nim walczyć. Nałoży na Bolelliego presję a jak dodamy do tego presję publiczności, nie za różowo widze to dla Bolelliego. Simon gra dobrze na clayu, co już wiele razy udowodnił. Rok temu pokonał tu Murraya i Canasa. Oprócz tego na clayu wygrywał z takimi zawodnikami jak np. Monaco, Andreev czy Davydenko. Bolelli nawet seta nie urwał takim zawodnikom. Tylko z Almagro wygrał, ale przez krecz Hiszpana, więc ten mecz ignoruję. Na koniec trzeba powiedzieć, że gdyby nie dobra seria wygranych Bolelliego i finał w Monachium, kursy wynosiłyby ok 1,8 / 2,2 na korzyść Simona, a więc kurs 2,75 jest bardzo smakowitym kąskiem.
 
 
zludna
   
   the only One.
   
   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 50
Posty: 1167
Skąd: Malibu/Łódź
Wysłany: 2008-05-07, 23:44   

Stepanek R. - Horna L. (-1.5/+1.5) - 2 - 1.6

Peruwiańczyk naprawdę w niezłej formie, zresztą on ogólnie na cegle dobrze sobie przecież radzi. Tzn.może inaczej - ktoś może zarzucić mu niedawne słabe występy - fakt, tu na razie formę prezentuje niezłą. Pamiętam go dwa sezony temu, gdzie grał tenis bardzo przyjemny dla oka, a przede wszystkim skuteczny. Radek na clayu z całą pewnością słabiej, niż na twardszych nawierzchniach, ale przecież u niego w ojczyźnie dominują przede wszystkim korty ziemne, więc tak czy siak, grać na nich potrafi. Jednakże w dniu dzisiejszym jedną nogą był poza turniejem, bo po pierwszym secie wszystko na to wskazywało. Skończyło się na szczęście wszystko dobrze, Ferrer odpadł. Wcześniej męczarnia z przesłabym Nieminenem. W Monte Carlo bez polotu - pogromcą okazał się Soderling. H2H remis, ale na tej nawierzchni na korzyść Horny, gładkie 2-0, a na hardzie 2-1 dla Radka. No i jest trudnym przeciwnikiem Luis, w sumie nie ma się co dziwić, kto go widział te dwa sezony temu, ten wie. Seta na pewno jest w stanie urwać, ba, powalczy, powalczy...

Almagro N. - Gonzalez F. - 1 - 1.55

Książe Clayu atakuje w Rzymie. To, o czym pisane było dziś. Dla mnie oczywiste było zwycięstwo z Korolevem Gonzaleza, bo po prostu jest Rosjanin o kilka klas niżej i nawet jeśli Gonzo zagrał naprawdę fatalnie z Tipsą, to z Almagro będzie miał spore problemy. Mecz z Korolevem odsyłamy w zapomnienie i bierzmy pod uwagę fakt, że Gonzo wygrał turniej w Monachium. Ciężko zagrać dwa dobre turnieje z rzędu, jak się nie jest Fedexpresem czy Nadalem (no tu można rzec, że przecież jest zupełnie inaczej aktualnie, ale uogólniamy to), dlatego nie dziwi słabsza postawa aktualnie. Gonzo niczym Karlovic ma beznadziejny bekhend. Choć nie psuje, jak Chorwat co drugiego uderzenia, to jednak stara się obiegać bekhend, chwała mu za to, bo odwrotny forhend jest fenomenalny, ale na dobrą sprawę, to męczy człowieka, bo wystarczy spojrzeć, ile on musi metrów nadrobić, by odpowiednio uderzyć piłkę. Kondycja na plus. Spójrzmy też, kogo pokonał w Monachium - Vliegen, Safin, El Aynaoui, Bolelli. Tylko ten ostatni typowy clayowiec, aczkolwiek do czołówki mu sporo brakuje. Marokańczyk El Aynaoui - załapał formę - fakt, ale do Almagro mu 'troszkę' brak. O ALmagro po raz kolejny nie będę się rozpisywać, ale fakt faktem ostatnio zaliczył po prostu wpadki. W Walencji grał rewelacyjnie, w finale przegrał wygrany mecz z Ferrerem, w Monte Carlo powstrzymał go Andreev, w Barcelonie Gremelmayr - co ciężko wytłumaczyć. H2H na korzyść Chilijczyka, ale oba spotkania wyrównane. Raczej skłaniam się ku wynikowi 2-1.

źródło: http://www.spam.pl.net.pl
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
Ostatnio zmieniony przez zludna 2008-05-08, 09:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-08, 08:09   

Blake James - Verdasco Fernando 1,55 >expekt<

Hiszpan w wybornej formie może nie jest, ale gra poprawnie i to z pewnością wystarczy na Amerykanina, który gra na cegle bardzo słabo. Nie mogłem uwierzyć w to, że Seppi zagrał tak słabo w meczu z Blake'm, ogólnie rzecz biorąc mecz stał na mizernym poziomie, naprawdę mnóstwo błędów, prostych błędów, serwis Seppiego to już była w ogóle tragedia. Ale wracając do typu: Blake prowadzi w H2H z Hiszpanem, ale mecz ten odbył się w 2007 roku na twardej nawierzchni, gdzie James gra o wiele lepiej. Blake i cegła to jedno wielkie nieporozumienie dlatego nie daję mu szans na powodzenie z zawodnikiem, który większość treningów odbywał na cegle i posiada większe ogranie i lekkość gry na mączce. Tutaj nie wiele zda się serwis Amerykanina a Verdasco się trochę przebudził po porażce z Monfilsem i Lapenttim i zaczął grać tak jak nas do tego przyzwyczaił w poprzednich sezonach. Fernando grać na mączce potrafi i myślę, że nawet w obecnej dyspozycji jest w stanie odprawić J.B. z bagażem dwóch straconych setów.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
zludna
   
   the only One.
   
   


Dołączyła: 29 Kwi 2006
Pochwał: 50
Posty: 1167
Skąd: Malibu/Łódź
Wysłany: 2008-05-09, 01:42   

Alyona Bondarenko - Victoria Azarenka - 1 - 2.24 {Betfair}

Rozpoczniemy od małego statystycznego faktu. Grały ze sobą dwa razy, raz na hardzie, gdzie w trzech setach zwyciężyła Białorusinka, no i rok temu w Fed Cup na clayu, gdzie (również w trzech setach) zwyciężyła tym razem Ukrainka. W rankingu dzieli je niewiele, ale umiejętności zdecydowanie po stronie Alyony. Dlaczego więc w rankingu sąsiadują? Bondarenko miała słabszy okres gdy na hardzie, ale wszyscy pamiętamy, że w poprzednim sezonie górowała właśnie na ziemi. Jest też zasadnicza różnica pomiędzy tymi zawodniczkami. Azarenka startuje w turniejach WTA najniższej (najczęściej IV rangi), natomiast Alyona raczej w tych wyższej kategorii. I tak Viktoria w tym sezonie słabe występy na tej szybszej, zielonej mączce, potem finał w Pradze, przegrany ze Zvonarevą, po drodze Kvitova, Poutchek, Pliskova, Zakopalova (poza tą ostatnią - nic ciekawego, chociaż i Klara już dawno do czołówki nie należy), a i finał raczej bez historii. No i w Berlinie odprawiła Wodziankę, potem słabiutką ostatnio Chaki i gładko DUlko. Alyona w Amelia Island ćwierćfinał - a tam kolejno po drodze - Llagostera, Wozniacki, Safina i trzy sety z Sharapovą. W Fed Cup bilans 1-1, no i Berlin. Na pierwszy ogień rewelacyjna Cibulkova, później solidna Medina i mocno faworyzowana Kuznetsova. W każdym spotkaniu słabsze momenty, ale teraz Azarenka wydaje się być najłatwiejszą przeciwniczką. W zeszłym sezonie fenomenalne występy na clayu - Warszawa, Berlin, Rzym, Istambul i jeśli przegrywała, to tylko z kimś dużo lepszym. Umiejętnościami Białorusinkę przewyższa, potrafi grać naprawdę przecudownie na ziemi, agresywna, skuteczna, ciągle ulepszane elementy potrzebne w grze podwójnej, po tym kursie biorę.

Jankovic - Dementieva - 1 - 1.5 {gamebookers}

Po pierwsze H2H 4-2, na clayu 1-0, a przegrane spotkania kolejno w 2004 i w końcówce 2006. Co od tamtego czasu się zmieniło? U ELeny nic - ciągle nie ma podania. Jankovic kilka kroków w przód, chyba każdy widział ją w ciągu dwóch ostatnich sezonów w akcji. Przede wszystkim rozgromiła Kirilenko, która jest w takiej formie, że zdawało się, że powalczy. Była zupełnie bez szans. Podania Eleny właściwie komentować nawet nie wypada. Nie ma drugiej takiej zawodniczki w czołówce, której podanie jest tak nędzne. Niby ciągle trenuje, ale na niewiele się to zdaje. Jej pierwsze podanie jest jak drugie u niektórych zawodniczek z drugiej-trzeciej dziesiątki WTA. Z Kateryną Bondarenko nie musiała się Rosjanka wysilać, bo Ukrainka po prostu oddała mecz. Ze swoją rodaczką Dusheviną już trochę ciężej, bo jedynie 6DF, 5 razy dała się przełamać i ogólnie pomsta do nieba, bo tylko 51% piłek wygranych po swoim podaniu. Jankovic z Peng raczej dosyć przyzwoicie, 2 razy przełamana, nie jest źle, z Kirilenko 3 asy, 3 DF. Ale przede wszystkim zagrała fenomenalnie (no okej, może to za duże słowo, jak na nią, bo przecież to w sumie jej normalny poziom) - bardzo dobrze przy odbiorze i wysoka skuteczność przy BP, co się przyda, bo Elena daje z reguły sporo takich okazji. Ogólnie poza turniejem w Dubaju, brak Rosjance tego polotu, który towarzyszył kilka sezonów temu, niby wygrywa, niby przechodzi pierwsze rundy, ale bez wielkich nazwisk, bo na zawodniczkach pokroju Jankovic się zatrzymuje. Grały ze sobą całkiem niedawno, bo w Miami, gdzie Rosjanka kreczowała. Czas, by Jelena wygrała mecz zasłużenie i do końca. Nie wierzę, że Elenie wróci podanie.

źródło: http://www.spam.pl.net.pl
_________________
Tommy Haas || Owen Hargreaves || Karmelek! || Mikhail Youzhny || Robin Soderling || Neil Robertson || Philipp Lahm || Michał Przysiężny || Thiemo De Bakker <3

FC Bayern - Stern des Südens <3
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-09, 06:56   

Blake James - Wawrinka Stanislas 1,32 >expekt<
Blake James - Wawrinka Stanislas 1,45 >bet-at-home<
Blake James - Wawrinka Stanislas 0:2 2,10 >bet-at-home<

Grać póki kurs jest w granicach 1,4-1,5 bo z pewnością do rozpoczęcia meczu jeszcze spadnie. Wczoraj widziałem Szwajcara w akcji i byłem pod wrażeniem tej precyzyjnej i pewnej gry. Wydawać się mogło, że skoro JCF pokonał Rafe to nie powinien mieć problemów ze Staśkiem i nic bardziej błędnego. Najlepsze jest to, że komar wczoraj gra na dobrym poziomie a to po prostu świetna gra Wawrinki w decydujących momentach zakończyła udział Hiszpana w Rzymie. Stanislas gra dobrym i precyzyjnym podaniem, gra odważne zagrania kontowe, szybko reaguje na zagrania przeciwnika dobiegając praktycznie do wszystkiego ( nie zawsze odgrywał ale biegał i walczył, tenis to nie gra komputerowa (chodzi mi o Virtua Tenis) w tenisie popełnia się błędy) Masę rzeczy przemawia za Szwajcarem, m.in. to że jest w bardzo dobrej formie na cegle gra wyrafinowany tenis i z takim "drewnem" jak Blake, który ma więcej farta niż umiejętności gry na mączce nie będzie miał problemów. H2H 0:1 for Stasiu tak wiec wszystko przemawia za Wawrinka. Według mnie to będzie szybki dwu setowy pojedynek i wcale się nie zdziwię jeśli któryś z setów zakończy sie z zerowym dorobkiem gemów dla Amerykanina, który nawet przy swoim podaniu miewał problemy w meczu z Seppim i Verdasco, a serwis na cegle traci dużo na wartości i Szwajcar z pewnością ten fakt wykorzysta.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
bodzios861
   
      
   


Dołączył: 05 Sty 2007
Pochwał: 17
Posty: 819
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-05-09, 07:40   

Jankovic vs Dementieva @1.5 >bet-at-home<

Dobra koniec tej żenady ze strony Rosjanki, gra słabiej niż chociażby w zeszłym sezonie nie mam tu wcale na myśli tylko serwisu ale ogólnie całokształt jej gry. Podanie jakie było dawniej takie jest i teraz i z takim zawodniczkami jak Dushevina sobie może i radzi ale nie wiele brakuje by przegrywała z nimi, ratuje ją w takich meczach obecnie doświadczenie, ale dzisiaj zagra z Jankovic, która serwuje poprawnie, gra pewnie i momenty słabszej gry Rosjanki z całą pewnością wykorzysta. Resztę napisał powyżej zludna :D

Williams S. vs Safina D. handicap +1,5 seta @2,10

Z kursem na Dinare to już przesadzili 4,20 :shock: wczoraj sobie radziła bardzo dobrze w mecz z Henin, miała chwile słabości ale się zmotywowała i zagrała dwa dobre sety w III nie wiele brakowało a zakończył by się wynikiem 6:0 dla Rosjanki. Mimo, że Henin nie wchodził backhand to nie usprawiedliwia jej nieporadności w grze z Safina, Henin nie mogła uwierzyć że Rosjanka gra taki dojrzały tenis. Mimo, że troszkę się Dinarze przytyło to biegała do wszystkiego i podkreślała w rozmowach, że przygotowanie fizyczne jest podstawą jej gry. Ja w tym meczu poszukam handicapu na sety, bo nie wydaje mi się, żeby Safina przestała nagle grać to co prezentowała już w tym turnieju. Willimas gra swoje, ale nie przekonuje mnie jej gra na tyle, żeby przejść obojętnie wobec typu na +1,5 seta dla Safiny po dobrym kursie 2,10.
_________________
----------------------- All in :] --------------------------
 
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 956
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-09, 15:51   

handicap napisał/a:
Bolelli - Simon 2 2,75 :n:


Robredo (-2 gemy) - Roddick 1 2,15

Nie wiem skąd ten optymizm co do Roddicka. Jak mówi stare przysłowie (chyba chińskie): siłę wojownika ocenia się po jego przeciwnikach. No i wystarczy spojrzeć na przeciwników Roddicka: Fish i Bolelli. Fish to w ogóle płotka a Bolelli w końcu musiał przegrać po długiej serii meczy bez odpoczynku. Za to Robredo załapał bardzo dobrą formę. W tym sezonie bilans 11-3 i przegrane jedynie z Ferrerem i Nalbandianem, czyli zawodnikami z pierwszej dziesiątki ATP. Za to Starace, Soderling, Wawrinka, Canas i Davydenko, których pokonał RObredo, to trochę lepsi zawodnicy niż Fish i Bolelli. Poza tym Robredo to Hiszpan, urodzony specjalista od clayu, a Roddick jest od hardu. O ile na hardzie jego serwis i forehand coś znaczą, to na clayu jednak trzeba mieć przewagę w wymianach, żelazną kondycję, wytrwałość i siłę. Jeśli Robredo wygra to pewnie trzema-czterema gemami, więc handicap -2 właściwie nic nie znaczy - to tak jakby stawiał na prosta wygraną Robredo, ale zamiast kursu 1,8 mam 2,15. Może taki kurs jest z powodu tego, że Roddick prowadzi w H2H 7-1 i 1-0 na clayu. Jednak ten mecz na clayu był w 2002 roku. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Roddick rozegrał od tamtego czasu ok 50 meczy na clayu, a Robredo trzy razy więcej (począwszy od roku 2003), więc doświadczenie stoi po stronie Robredo. Po wczorajszym świetnym meczu z Davydenką Robredo nie odpuści skoro ma dwa razy łatwiejszego przeciwnika.

Djokovic - Almagro 2 2,6

Kursy nie maleją na Djoko, więc stawiam teraz. Djoko ma problemy z kondycją, najprawdopodobniej spowodowane problemami z oddychaniem. Z tego tez powodu skreczował w poprzednim turnieju z Federerem. Wczoraj w trzecim secie był już bardzo zmęczony, popełniał wiele błędów, ale wziął się w garść i udało mu sie wygrać. Nie mniej jednak Andreev miał wiele okazji żeby odwrócić zakończenie tamtego meczu, ale tego nie wykorzystał i to w fatalny sposób (jeszcze gorzej niż Tsonga, bo Tsonga miał przeciwnika na korcie a Andreev spudłował w pusty kort kiedy miał okazję wywalczyć break point w decydującym secie). Djoko cieszył się naprawdę z wygrania tamtego meczu, a więc sam zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest w nim najlepiej. Z drugiej strony Almagro na clayu umie grać i sądzę, że nie odpuści skoro ma okazję pokonać trzecią rakietę świata. Almagro popisał się w tym sezonie kilkoma żenującymi wpadkami, ale w tej sytuacji mu zaufam, bo Djoko naprawdę wydaje się być bardzo słaby. Możliwe, że jak go Almagro zacznie ganiać to skreczuje. Podejrzewam, że Djoko wygra pierwszego seta a dwa kolejne wygra Almagro. Nie dziwię się, że kurs na Djoko nie wynosi 1,3 - 1,4. Dziś jest to jak najbardziej uzasadnione. Jeśli wygra to i tak w nastepnej rundzie odpadnie z Federerem.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-09, 15:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
handicap
   
      
   


Dołączył: 21 Gru 2005
Pochwał: 22
Posty: 956
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-05-11, 13:54   

handicap napisał/a:
Robredo (-2 gemy) - Roddick 1 2,15 :n:
Djokovic - Almagro 2 2,6 zwrot


Nie ma tematu z turnieju w Hamburgu, więc wklejam analizę tu.

Steve Darcis - Ivan Ljubicic 2 2,26

Darcis wygrał tydzień temu w Rzymie w dwóch setach i dzięki temu mamy dziś odwrotne kursy niż wtedy, gdy faworytem był Ljubicic (1,6). No i bardzo dobrze się składa. Ljubicic miał bardzo dużo okazji by wygrać poprzedni mecz, ale o wyniku zadecydowały warunki atmosferyczne. Pod koniec meczu zaczął padać Deszcz i Ljubicic mówił sędzinie, że jest ślisko. Ta zeszła, poszurała nogą i powiedziała, że jest ok, ale babka najwyraźniej nie miała pojęcia że ten jej koślawy "test" ma sie nijak do dynamiki i prędkości prawdziwej gry. Ljubicic jest cięższy, większy i wyższy, więc śliska nawierzchnia przeszkadzała mu o wiele bardziej niż Darcisowi. Poza tym Ljubo jest o klasę albo dwie wyżej niż Darcis, więc w tym meczu wszystko zależy od niego, bo Darcis jest po prostu zdany na łaskę byłego nr 3 na świecie. To byłbaby hańba dla Ljubicica przegrać znów z Belgiem. Ljubo młotkiem nie jest i będzie umiał wyciągnąć wnioski z doświadczeń, dlatego dziś spodziewam się zupełnie innego zakończenia tego meczu. Inne miejsce, inny czas, inne nastawienie, inny rezultat, inny kurs. Wszystko się zgadza. Ja gram za dużą stawkę.
Ostatnio zmieniony przez handicap 2008-05-11, 13:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Obstawianie.com Strona Główna » Analizy, Informacje, Sugestie » Tenis » ATP: Rzym, WTA: Berlin


Reklama: 50% Bonus dla nowych klientów | BONUS 100% | Betting and Live results | Centrum Photoshop - PSHelp.pl | Informacje z pierwszej Piłki - Kicker.pl | Liga-Typerów.pl




 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
 
     
Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Statystyki www