Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!
Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 53 Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2005-04-07, 19:41 Zero szacunku ...
Oglądał ktoś dzisiejszy mecz CSKA - Auxerre ??
Na całym świecie , wyznawcy przeróżnych religii, przeróżnych ustrojów potrafili okazać szacunek śp. Karolowi Wojtyle . Docenili to jakim był człowiekiem i ile zrobił dla całej ludzkości - i myślałem , że nie ma miejsca gdzie mogłoby być inaczej. Tymczasem dziś właśnie przed tym meczem pucharu UEFA w rosji podczas minuty ciszy w intencji Jana Pawła II kibice z moskwy zachowywali sięjak zwierzyna ... jedni zaczeli śpiewać swoje pięśni klubowe , innie zaczeli gwizdać ... masakra . Serce mi się kraje jak zdaje sobie sprawe , ze nawet w takich momentaqch tacy ludzie ujawniają się publicznie . Oczywiście wszyscy piłkarze, trenerzy oraz kibice z Francji zachowali się normalnie co warto podkreślić ...
Papież nigdy w Rosji nie był, również Jego wizerunek nie przewijał się w tamtejszych mediach. Skąd ci ludzie mają znać Jana Pawła II? Dla nich autorytetem jest Aleksy II. Postawcie się na miejscu kibiców CSKA, którzy nie mają pojęcia jakim człowiekiem był Papież. Część myśli, że był Głową religii wrogiej prawosławiu, która chciała mieszać się w wewnętrzne sprawy Rosji. Inni Jana Pawła II wogóle nie znają. Ciekawe co byście sami zrobili mając taką wiedzę?
slimak [Usunięty]
Wysłany: 2005-04-07, 22:54
fabek1 napisał/a:
Część myśli, że był Głową religii wrogiej prawosławiu, która chciała mieszać się w wewnętrzne sprawy Rosji. Inni Jana Pawła II wogóle nie znają.
moze i tak, ale ja nie zrobilbym czegos podobnego kiedy umarlby im Aleksy II, a prawie nic o nim nie wiem
Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 53 Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2005-04-08, 12:22
no właśnie , chodzi o samo zachowanie , spiker powiedizal "minuta ciszy" po rosyjsku a nie po chińsku ... to było celowe , chamskie zagranie i to mnie denerwuje a nie ich nie wiedza na temat śp. Jana Pawła II .
Dołączył: 10 Sie 2004 Pochwał: 1 Posty: 205 Skąd: ...
Wysłany: 2005-04-08, 14:43
A widzieliście w telewizji, bodajże wczoraj, jak jeden pajac w "dumie" domagał się ograniczenia w telewizji rosyjskiej transmisji z Watykanu?
Nie przeszło, a pacjent dalej występował o przyjęcie tego wniosku... (jedyny emot, który mógłyby być tutaj na miejscu to :rzygi: )
A na koniec ten sam gość oburzał się jak można nazywać pogrzeb Jana Pawła II największymi uroczystościami pogrzebowymi świata... jego zdaniem najwięcej ludzi żegnało stalina... :rzygi:
Niestety to nie są jednostkowe przypadki... rosja była, jest i chyba dalej będzie, za przeproszeniem, popierdolonym krajem. Należy ubolewać, że znajdujemy się tak bilsko tej dziczy... Najlepiej ich po prostu zignorować...
A widzieliście w telewizji, bodajże wczoraj, jak jeden pajac w "dumie" domagał się ograniczenia w telewizji rosyjskiej transmisji z Watykanu?
To był oczywiście członek (w dosłownym tego słowa znaczeniu) partii Żyrinowskiego.
krzys_nowak napisał/a:
zapewne wplyw na to ma też polityka antypapieska duchownych rosyjskich.....
Dokładnie tak właśnie jest. Ludzie w Rosji tylko z tego źródła czerpali swoją wiedzę na temat Jana Pawła II. No może niektórzy ze starszych obywateli pamiętają wyczyny papieża Piusa XII podczas II wojny światowej. Kiedy to błogosławił niemieckie czołgi wyruszające na wschód. To nie dodało popularności Watykanowi.
Nie wiem, jak wyglądała transmisja w telewizji rosyjskiej i w jaki sposób został przedstawiony Papież. Wiadomo, że przekaz nie musiał być wcale obiektywny. Jeżeli pokazany został głównie jako Człowiek a nie przedstawiciel Kościoła Rzymsko-Katolickiego to myślę, że i rosjanie zmienią swoje zdanie. Co by nie mówić, to Nasz Papież z pewnością wybaczyłby tym ludziom. Taki to był Człowiek.
Dołączył: 15 Sty 2005 Pochwał: 31 Posty: 468 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-04-08, 22:55
Hmm... każdy ma prawo do własnych poglądów, każdy ma prawo do własnego sposobu wyrażania uczuć, każdy ma prawo do ustalania własnych autorytetów - i na tym właśnie polega tolerancja.
Zamiast trąbić jaki to ruskie są bee i fee - w pojedynkę i w całości - zastanówcie się dlaczego Jan Paweł II był tak wielkim autorytetem dla nas i całego świata. Moim zdaniem, Jego wielkość wynikała z surowego przestrzegania dekalogu ( 10 przykazań - dla większości ), przestrzegania zasad, które obowiązują nie tylko katolików, ale i prawosławnych, mahometan, żydów itp. Zasad, które obowiązują od zawsze, nie tylko od 02.04.2005. Zasad, które próbował nam wpoić, a które odbijały się jak piłeczki od pustych głów... Tak moi drodzy - łatwiej zapalić świeczki, pomilczeć minutę, zrobić wiec pojednania Cracowi z Wisłą, Odry z Górnikiem, Wałęsy z Kwaśniewskim niż zmienić coś w sobie. Myślicie że grupa parlamentarzystów będąca na pogrzebie coś w sobie zmieni ?, Wałęsa z Kaczyńskimi nauczą się tolerancji?, pseudokibice wytrzymają 7 dni bez bijatyki ?
Hmm... u Putina jest mniej obłudy.
,,No może niektórzy ze starszych obywateli pamiętają wyczyny papieża Piusa XII podczas II wojny światowej. Kiedy to błogosławił niemieckie czołgi wyruszające na wschód,, - a pamiętasz może kto zakończył słynne ,, więzień Watykanu ,, ?
Tak moi drodzy - łatwiej zapalić świeczki, pomilczeć minutę, zrobić wiec pojednania Cracowi z Wisłą, Odry z Górnikiem, Wałęsy z Kwaśniewskim niż zmienić coś w sobie.
To jest świetne podsumowanie tego, co dzieje się w teraz w Polsce. Tysiące katolickich inicjatyw, w zdecydowanej większości chyba jednak na pokaz. W tej chwili nowy papież musiałby chyba beatyfikować cały polski naród. Oczywiście nic się nie zmieni, za miesiąc wszystko wróci do normy.
Fenix napisał/a:
a pamiętasz może kto zakończył słynne ,, więzień Watykanu ,, ?
Dołączył: 09 Sie 2004 Pochwał: 4 Posty: 542 Skąd: to jest?
Wysłany: 2005-04-09, 17:49
To jeszcze nic, teraz wklej Wam tekst Jerzego Urbana:
Żałoba z powodu żałoby
Nie jestem w żałobie po papieżu. Razi mnie totalny atak triumfującego katolicyzmu. Mierzi obłuda wyrażana przez żałobnie wymodelowane minki prezenterek TV. Razi Lis, który łzawi żłobiąc bruzdy na make-up. Boję się, gdy ludzie ulegając presji stada nasiąkają fanatycznymi emocjami. Szczególnie się lękam tego wtedy, kiedy klerykalizm sprzęga się z nacjonalizmem. Niech więc Czytelnicy NIE nie pytają mnie, dlaczego nasz tygodnik śladem całej prasy nie udaje, że życie kraju i świata stanęło, bo papież umarł.
Niektórzy ślą maile i SMS-y, że przestaną NIE czytać, skoro tygodnik nie celebruje żałoby po papieżu. Odpowiadam im, iż postąpią trafnie. Jeśli oczekują od nas sztuczności, fałszu, komedianctwa znajdą gdzie indziej dostatek tego pokarmu. Nie będę udawać sieroty po Wojtyle ulegając społecznej presji. Nie poddam się już żadnej masowej psychozie z jakiegokolwiek powodu.
Brytyjski Guardian z 5 kwietnia br. przytoczył wypowiedź katolickiego pisarza Grahama Greenea, który powiedział kiedyś, że przyśniło mu się, iż gazety doniosły w swoich nagłówkach: Jan Paweł II kanonizował Jezusa Chrystusa.
Niektóre zagraniczne redakcje niechętne temu, co po śmierci papieża wyczynia się w Polsce, dzwonią do mnie jako tego Polaka, który da im do druku wypowiedź odmienną od stereotypowych łkań po Wojtyle. Wiedzą bowiem, że niedawno sąd skazał mnie za znieważenie Jana Pawła II. Mniemają więc moi cudzoziemscy rozmówcy, że śmierć papieża świadczy o słuszności felietonu Obwoźne sado-maso, za który mnie sądzono. Krytykowałem bowiem obwożenie po stadionach i wystawianie na pokaz ledwo żywego człowieka. Redakcje te przypuszczają więc, że teraz triumfuję, ponieważ przewidywałem, że otoczenie zamęczy Wojtyłę znęcając się nad starcem pospołu z nim samym. Bzdura. Gdyby papież od lat nie wstawał z łóżka, zapewne także by umarł. Ja pisałem o tym, że widowiska z udziałem osoby niemogącej chodzić ani mówić rażą mnie pod względem estetycznym. Nie udzielałem zaś porad medycznych. Nie moja to broszka.
Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. Przykładem tzw. testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do której zaliczam takie osoby jak np. Bronisław Łagowski, Zygmunt Bauman, Jacek Żakowski, Waldemar Kuczyński, Aleksander Smolar, Wisława Szymborska, Jerzy Szacki, ale żadnego z duchownych.
Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go otoczono, nadymaną przez cmokierów. Jeśli kogoś moja ocena oburza, niech znajdzie cytat z Wojtyły zawierający oryginalną myśl. Mówił banały swego czasu pięknie modulowanym głosem. I wzorem innych przywódców ściskał dzieci i chwalił pokój.
Nie wszystko, co głosił, godne jest szacunku jako frazesy gładkie, ale poczciwe. Wywierał presję na świat zachodni przeciwdziałając przeznaczaniu środków na ograniczenie urodzin w krajach najbiedniejszych. Ponosi więc odpowiedzialność za utrwalanie nędzy i głodu w imię ideologicznego przesądu. Wojując z kondomami utrudniał też zwalczanie klęski AIDS w Afryce. Na jego szczęście ofiar tej polityki kościelnej nigdy nie uda się policzyć tak jak rachuje się straty w ludziach spowodowane przez niektórych innych przywódców.
Żałobę totalną przytłaczającą wszelkie inne przejawy życia publicznego przeżywam w Polsce po raz drugi. Pierwsza nastała w marcu 1953 r.
Brałem w niej udział z przekonaniem. Już wkrótce tego przekonania żałowałem. Nie znaczy to oczywiście, że porównuję Karola Wojtyłę do zbrodniarza Józefa Stalina. Porównywalna jest jednak skala, w jakiej zamarło życie, psychoza żałobna i presja wyznawców na jej rzecz. Nie wierzcie bowiem, młodzi, że Stalina w Polsce opłakiwano głównie pod urzędowym przymusem. Czuliśmy żałobę m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat wadliwy, ale znany a otwierała się przyszłość niewiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W każdym razie śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata wymiarze. Żaden koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości.
Żałoba po Stalinie uodporniła mnie na uleganie wszelkiej zbiorowości zakażającej emocjami. Polacy dali się teraz ponieść nie tyle żalowi, ile wymuszonej przez media przesadzie.
Jan Paweł II nazwany będzie w Polsce Wielkim, Świętym, najwybitniejszym Polakiem w dziejach itd. Ocen tych nikt nigdy nie uzasadni inaczej niż wykrzykując z egzaltacją ogólniki. W wielkość Wojtyły po prostu wypada wierzyć z tytułu solidarności z całym plemieniem Polaków. Po śmierci Wojtyły potęga kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu kultu kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił. Kult ten będzie umiejętnie podsycany i zatruje życie publiczne prawicowym, zachowawczym nacjonalizmem. Klerykalny nacjonalizm kult ten spożytkuje pomimo proeuropejskiej, antybushowskiej w sprawie Iraku, internacjonalistycznej orientacji Jana Pawła II, mimo niepopierania przezeń koncepcji państwa wyznaniowego oraz otwartości wobec innych wierzeń i kultur. Mając lokalne bóstwo Polacy wzmocnią swą religijną odrębność, a są wadowickiego wyznania. W ślad za tym integrowanie się z Europą napotka dodatkowe opory. Mniemam, że Wojtylizm stając się narodową religią pobudzi lokalną megalomanię i skłonność do mesjanizmu. Ćwierćwiecze Karola Wojtyły na Watykanie nowoczesnej Polsce bokiem wyjdzie.
Urban
CO WY NA TO ??
_________________ ••• FC Bayern München & AS Roma•••
Dołączył: 15 Sty 2005 Pochwał: 31 Posty: 468 Skąd: z domu
Wysłany: 2005-04-10, 21:39
Spoko Urban...
W Kielcach i Krakowie przynajmniej na kanwie sportowej wszystko wróciło do normy. Zamiast zapal świeczkę mamy podpal stadion ( oczywiście jako wyraz szacunku ).
a ty Bajerok nie czytaj Urbana bo ci się mózg wylasuje
,No może niektórzy ze starszych obywateli pamiętają wyczyny papieża Piusa XII podczas II wojny światowej. Kiedy to błogosławił niemieckie czołgi wyruszające na wschód,, - a pamiętasz może kto zakończył słynne ,, więzień Watykanu ,, ?
Hehe nie wspominając o zagrabionych majątkach z II wojny, które gdzie były przechowywane ?? hmmm....
watykan nie różni się niczym od tego, jakim był w XII XV XIX czy też XX wieku.
Jedna Osoba tam nie pasowała, Jan Paweł II. Nie czarujmy się kościół katolicki upada.
Zauważcie jedną prawidłowość:
IV - XII chrystianizacja europy /ciemnota i zacofanie/
XV-XVI reformacja /ludziom w europie zaczęło coś świecić/ przy okazji wyżynanie tubylców w obydwóch amerykach /szerzenie wiary przy okazji/
XVI-XX wiek - ostry spadek ilości katolików w europie
XVI-XX wiek - chrystianizacja ciemnoty w afryce i amerykach
XXI wiek - główny atak na afrykę i podtrzymywanie wpływów w ameryce łacińskiej /największe zacofanie i ciemnota/ TOTALNA laicyzacja europy zachodniej
reasumując kościół katolicki jako instytucja /bywało że następcą papieża był jego syn/ to totalny szajsel.
Jan Paweł II tam zupełnie nie pasował, pomimo konserwatywnych poglądów zrewolucjonizował relacje międzywyznaniowe, przeprosił za krzywdy wyrządzone przez kościół, zawsze był obrońcą pokoju i za to mu cześć i chwała i śmiem twierdzić że dlatego było tak dużo międzynarodowych delegacji, również z izraela, syrii, palestyny.
jeśli kościół katolicki nie pójdzie Jego drogą..to łubudu na glebę
i musze przyznać ze bylem mile zaskoczony :-)
byl odczytany wierz o papiezu (bodajze kierownik drużyny go napisał)
potem minuta ciszy
a pod koniec meczu były okrzyki "nie ma lepszego od Jana Pawła II"
no i jeszcze sztuczne ognie
Spoko Urban...
W Kielcach i Krakowie przynajmniej na kanwie sportowej wszystko wróciło do normy.
a naprawde spodziewałeś się (lub inni? ) , że będzie tak miło i przyjemnie jak się zapowiadało?
Te pojednania, itd. to wszystko na pewno było szczere - ale nie dla wszystkich - przeciez wiadomo ,ze hools,itd. - jak kto woli --> pseudokibice danych druzyn, się nie pogodzą...oni mają już w swoich główkach - że muszą "walczyc" z przeciwnikiem np. z drugiego konca tego samego miasta... mi to ogolnie zwisa - dla mnie spokoju w Polsce na stadionach , nei bedzie nigdy i tyle :twisted:
Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 53 Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2005-04-12, 19:03
Jestem zawidziony postawą kibiców Z ostrowca, katowic i krakowa ... myślałem , ze jedność wsrod kibiców - przynajmniej w tym okresie zaraz po smierci Jana Pawła II to sprawa oczywista , a tym czasem takie zachowanie ... Byłem na meczu Widzewa i tam atmosfera była niesamowita ... poraz pierwszy widzialem mecz bez zadnego bluznierstwa, bez zadnego krzyku na sedziego, na druzyne gosci , nawet bez flag klubowach. Po meczu piłkarze "uciszyli" kibicó , staneli przy trybunie i zaczeli wykrzykiwać "Nie ma lepszego, od Jana Pawłą drugiego ! " a zaraz za nimi kibice sie wlaczyli. Na prawde tego meczu nie zapomne do knca zycia , niestety nie na wszystkich stadionach ludzie potrafaia sie zachowac wtedy kiedy to jest najabrdziej konieczne