No i dobiegliśmy do finałów. W sobotnie popołudnie odbędzie się ostateczna rozgrywka w turnieju pań. Jak za dawnych czasów spotkają się w niej siostry Williams Ten fakt dodaje spotkaniu dodatkowego smaczku. Ja tu stawiam na Serenę. Obie przeszły turniej jak burza. Ani Serena, ani Venus nie straciły jeszcze w tegorocznym Wimbledonie nawet jednego seta. Forma jest, a dodatkowym tego dowodem może być fakt, że siostry grają razem w deblu i jutro po meczu singlowym zagrają finał gry podwójnej. Podziwiam Wszystko ładnie, pięknie, ale ja faworytkę widzę w Serenie. - może i tu obie błyszczą, ale na przestrzeni całego roku 2008 bardziej cenię młodszą z sióstr - lepszy serwis Sereny. O ile Venus pierwszym jej dorównuje, to drugie podanie o wiele pewniejsze i skuteczniejsze po stronie projektantki mody - z tego co zauważyłem, to Serena zdecydowanie poprawia kondycję, a to właśnie jej brak był główną przeszkodą w osiąganiu sukcesów w ostatnim czasie - ogólnie dobra gra młodszej. Jest bardzo pewna swych uderzeń, jak na siebie mało psuje. - H2H - 8:3 na korzyść Serenki, z tych 11 spotkań 6 było finałami, w których aż 5 razy wygrywała SW. Co ciekawe jedna z tych wygranych miała miejsce w 2003 właśnie na Wimbledonie
Sądzę, że może być to mecz ciekawy, nie wykluczam 3 setów i emocji aż do samego końca W tym boju lepsza okaże się Serena, motywuje to powyżej przedstawionymi argumentami
A tak co do typu to powiem tak. Zasadniczo to tak, jak z ruletką. Szanse 50 na 50. Wynik tego spotkania może być już ustalony, mimo że spotkanie się jeszcze nie rozpoczęło, mocą wszechmocnego Papa Williams. Z czysto sportowego punktu widzenia, moim zdaniem, większe szanse ma Venus, bo mimo to, że obie grają bardzo podobnie, to w niektórych niuansach styl starszej z sióstr bardziej jest dopasowany na trawę. Ale nie ruszę tego spotkania. No chyba, że kursy na Venus naraz wzrosną do 2,3 - 2,4. Ale to raczej niemożliwe, bo bukmacherzy zwykle nie są naiwni. I tyle ode mnie w tym temacie.
A tak co do typu to powiem tak. Zasadniczo to tak, jak z ruletką. Szanse 50 na 50. Wynik tego spotkania może być już ustalony, mimo że spotkanie się jeszcze nie rozpoczęło, mocą wszechmocnego Papa Williams. Z czysto sportowego punktu widzenia, moim zdaniem, większe szanse ma Venus, bo mimo to, że obie grają bardzo podobnie, to w niektórych niuansach styl starszej z sióstr bardziej jest dopasowany na trawę. Ale nie ruszę tego spotkania. No chyba, że kursy na Venus naraz wzrosną do 2,3 - 2,4. Ale to raczej niemożliwe, bo bukmacherzy zwykle nie są naiwni. I tyle ode mnie w tym temacie.
Statystyki z dotychczas rozegranych 6 rund Wimbledonu:
Asy serwisowe Serena: 48 Venus: 34 średni % pierwszego serwisu Serena: 79.83% Venus: 76.67% średni % wygranych piłek po trafionym pierwszym serwisie Serena: 66.83% Venus: 64.50%
podwójne błędy Serena: 10 Venus: 27
Wiadomo, że liczby to nie wszystko, ale to co przedstawiłem, wskazuje na lepszy serwis Sereny Tak jak powiedziałem, pierwszy serwis mniej więcej podobny, ale Venus zawsze miała kłopoty z drugim podaniem, oddając przeciwniczce kilka punktów podwójnymi błędami. A to jest finał Wimbledonu i to co powiedziałeś, że wynik meczu może już jest ustalony to głupota Wiadomo, że to siostry, ale każda z nich ma swoje odczucia i każda na 100% chce dziś wygrać, a Papa Williams, tak czy tak, po zakończeniu spotkania unosił się będzie dumą
A to jest finał Wimbledonu i to co powiedziałeś, że wynik meczu może już jest ustalony to głupota
Ojciec sióstr Williams, jak chodzą słuchy, niejednokrotnie już wskazywał zwyciężczynie siostrzanego pojedynku przed meczem. Przykłady: Indian Wells rok 2001, gdzie Venus w ogóle nie wychodzi na kort i poddaje pojedynek (choć jak wszyscy obserwatorzy zgodnie twierdzili nic jej nie było), bardzo dziwny ćwierćfinał (albo półfinał, nie pamiętam dokładnie, a już nie będę szukał) w Miami w roku 2005, czyli turnieju, gdzie od zawsze karty rozdają siostry Williams. I pewnie jeszcze jakieś inne przykłady by się znalazły. Zresztą hegemonia i totalne uzależnienie wyczynów sióstr od tatusia jeszcze niedawno było uznawane za codzienność. Coś podobno się miało zmienić w tej kwestii, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Więc według mnie wskazanie przez opiekuna zwyciężczyni już przed meczem jest wielce prawdopodobne. Pod względem "ustawki" jest to mecz bardzo wysokiego ryzyka. Bo trudno stwierdzić, jaką rolę Papa Williams planuje dla każdej z sióstr w tym sezonie. A plany jakieś ma na pewno, w to nie wątpię. Co do serwisu to zgodzę się, ale tylko z faktem, że to tylko liczby. Zawsze zależy wszystko od wielu czynników, na przykład kto jest po drugiej stronie siatki. Bo już sam odbierający może nieźle wypaczyć statystyki meczowe. Operowanie dla przykładu liczbą asów jest kompletnie, moim zdaniem, nieuzasadnione. Bo czy Radwańska wali dla przykładu pierwszym serwisem 10 asów w meczu. No nie. A czy ktoś zarzuci Isi, że pierwszy serwis ma słaby? No chyba też nie. Bo siła to jedno, ale rotacja, miejsce gdzie spada piłka to drugie. Przykład odwrotny. Dementieva potrafi zaserwować w meczu i 10 asów... No fenomenalnie, tyle że potrafi mieć przy tym i 20 podwójnych. Dla mnie serwis Venus na trawie jest dużo groźniejszy od tego prezentowanego przez młodszą siostrę. Reasumując. Tak jak powiedziałem, dla mnie po prostu ruletka. Może wygrać zarówno jedna, jak i druga. Tyle że we ruletce stawiając 10j i trafiając odpowiedni kolor wygrywasz 10j, w przypadku tego spotkania trafiając nawet zwycięstwo Sereny tylko 8 Dla mnie lekką faworytką Venus, bo zdecydowanie lepiej gra pod siatką, ciut lepiej z głębi kortu i ciut lepiej w defensywie. Zresztą według powszechniej opinii trawa jest królestwem dla Venus, hard dla Sereny.
Krótko dlaczego. Otóż Nadal wywiera na mnie dużo lepsze wrażenie na tegorocznym Wimbledonie. Mam przeczucie, że detronizacja Federera z pierwszego miejsca w rankingu to już tylko kwestia czasu. Rafa jest graczem coraz bardziej dojrzałym, coraz bardziej uniwersalnym. Wiadomo, że Hiszpan jest na mączce absolutnym numerem jeden, ale poprawił on niesamowicie grę na innych nawierzchniach. Śmiem nawet twierdzić, że Nadal zdecydowanie lepiej czuje się na trawie niż na hardzie. Dla mnie Nadal na Wimbledonie prezentuje się fenomenalnie, znacznie lepiej od Rogera, który oczywiście wygrywa również z niesamowitą lekkością, ale nie ma w jego grze tyle finezji, polotu, fenomenalnych crossów, kończących uderzeń. Zresztą, choć może wynik na to nie wskazuje, to Roger grał już z Safinem w zasadzie jak równy z równym. Gdyby Rosjanin wytrzymywał presję psychiczną w końcówkach to wynik mógłby być zupełnie inny. Oczywiście klasę zawodnika poznaje się właśnie po tym, że te końcówki wytrzymuje, ale z czysto tenisowego punktu widzenia, z gry, z umiejętności odbijania żółtej piłeczki Marat wcale jakoś wybitnie od Rogera nie odstawał. I w zasadzie to samo można powiedzieć o pojedynku Szwajcara z SuperMario, no może oprócz pierwszego seta tego pojedynku. Szczególnie zaskakuje mnie to, co Rafa zaczął wyprawiać serwisem. Nie chodzi tu oczywiście o jakąś nadprzyrodzoną siłę tej zagrywki, ale o rotację jaką nadaje on piłce. Jużny, a szczególnie Schuettler wielokrotnie przecinali rakietą powietrze nie mogąc najzwyczajniej trafić w piłkę, która odbijała się od zielonej nawierzchni w przedziwny sposób. W wypadku Schuettlera wyglądało to momentami wręcz komicznie. Sprawą następną jest to, co zrobił Nadala z Federerm w finale RG. Szwajcar nie istniał na korcie, Nadal dominował w każdym aspekcie, w każdym elemencie gry. Wszystko, moim zdaniem, przemawia za tym, że Hiszpan jest na chwilę obecną tenisistą od Rogera nieco lepszym, nieco lepiej czującym gre, będącym w lepszej dyspozycji. I w zasadzie powstaje pytanie. Kiedy jak nie teraz Rafa? Okazja ku temu, by przerwać serię zwycięstw Helweta na Wimbledonie wydaje się niepowtarzalna. Vamoooos Rafa!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja forum PDA/GSM Niniejszy Serwis prowadzony jest w języku polskim i adresowany do polskojęzycznych odbiorców zamieszkałych na terytoriach, gdzie korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Uczestnictwo w Serwisie jest dozwolone tylko i wyłącznie dla osób podlegających jurysdykcjom, w których uczestnictwo w Grach jest legalne. Korzystając z Serwisu, Gracz zapewnia Administratora, że uczestnictwo w Grach jest w jego jurysdykcji dozwolone i ponosi pełną odpowiedzialność przed Administratorem za prawdziwość złożonego przez siebie oświadczenia. perfumy fm, fm group